-
Posts
49551 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
17
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Olena84
-
A Lucek dzis znowu skorzystał że pieluchy w lecznicy nie ma wiec warto zrobic kupke, by Olunia sama musiala myć Lucka:). Złośliwiec jeden:). Byliśmy na spacerku, a potem drapanko, niestety Lucek musi sie "mną dzielić" z Cekinem, ale jutro Cekin jedzie do DT wiec bedzie na niego wiecej czasu:). A ile pieniazkow trzeba do tych 800złotych?
-
Brakuje 50 złoty? A moze na tych bazarkach wystawic cos KUP TERAZ zeby wplaty byly na szybko. Ja zaraz postaram sie wplacic u sasiadki. Beatko jesli wplat potrzeba na juz a mi sie nie uda, dalabys rade za mnie zalozyc to 100 złoty - oczywiscie oddam:)
-
To idz sie uczyc kobieto!!! Ty i tak masz fajnie, bo ja musze jescze dzis odkurzyc i nie moge sie zabrac za to... Jutro znowu postaram sie pojechac do Lucka, jakos na 11.30, Cekina tez bede chciala wyprowadzic, ale panienek juz nie dam rady:(
-
Postaram sie jutro wplacic 100 złoty.. obiecalam ze pomoge psom z Krzyczek dlatego musze to jakos podzielic:( (tak jakby mnie bylo stac na więcej;))
-
Dopiero trafiłam na wątek Cekina, nie wiem czy ktoś opisywał jaki jest, ale ja napiszę swoje wrażenia:). Otóż, odwiedzam Cekinka odwiedzając Lucjusza w lecznicy od jakiś 10 dni i musze powiedzieć że Cekin to cudowny ****k. Jest pełen energii, dlatego mam nadzieje, że szybko znajdzie domek, bo mimo iż opieke ma super, to meczy sie siedzac w lecznicy:(. Nie jest wogole agresywny, dzis pani wet czysciala mu uszy, z moją skromną pomocą;) i Cekin ani nie gryzł ani nie warczał, raz tylko pisnął, wręcz chciał się bawić i ukradł płyn do czyszczenia uszu:). Nie jest agresywny ani do ludzi na spacerze, troche sie jeszcze boi, ale jak ktos go zawoła to biegnie do niego - także do dzieci, choć wspomnień nie ma najlepszych; ani do innych zwierząt. Musi szybko znaleźć domek!!!!
-
I dlatego siedzisz na dogo??:mad::mad::mad:, pięknie!
-
Nie żartuj, nie dam rady 4 wyprowadzić:(
-
Dziś znowu byłam u Lucka i Beatka też:), bez chyba:). Lucek znowu dostał małego rozwolnienia, ale chyba z .. podniecenia:), otoz tak sie wzruszyl ze buldozki wychodza z klatki i ida na spacerek ze obskakiwał je, całował i przytulał się:). Aż nie można go było złapać w ich pokoiku do mycia. Umyłyśmy go potem z Beatką, która się aż tak poświęciła, że wpadła z Luckiem do prysznica:). Na spacerku Lucek nie chciał iść aż tak daleko jak zwykle wolał się pokręcić koło kliniki. Jest bardzo tolerancyjny, bo Cekin choć młody i większy prawie go stratowal ale Lucek nic sobie z tego nie robił:).
-
Lucek powiniem miec na tą chwile okolo 18 pieluch. Ja jutro bede ok 11.30 lub 12, tak z poltorej godzinki.
-
Ja jestem bardzo spokojna, kiedy akurat się nie wściekam.. Ale jak jestem u Lucka to jestem bardzo grzeczna. Beatka, które psiaki powyprowadzałaś? Proponuje (chyba że juz tak jest) zeby nawet jak sie wpada na chwile do Lucka by mu zienić pieluche. Jesli on ma takie rozwolnienie to musi byc dla niego koszar lezec w tym caly dzien (prawie).
-
kochany Bafuś-już szczęśliwy w domu u ecci -ODA do Bafusia str.65
Olena84 replied to mulinka's topic in Już w nowym domu
Pozdrawiam Bafka! -
Dopiero co dostała priw od ecci pod tytułem::mad::mad::mad:, teraz Beatka i serwuje::mad::mad::mad:. Dziewczyny troche szacunku, ja dzis mialam stresa porządnego. Wiec dla dwoch dziewczyn::mad::mad::mad:
-
Beatka była (chyba;)), ale się minęłyśmy:( Siemie lniane jest dobre, dodane do jedzonka
-
Ja dzisiaj przeżyłam normalnie koszmar:(, byłam z Luckiem na spacerku, nagle Lucek (po upszednił zgubieniu pieluchy) zobaczył sznaucerka małego i machając ogonkiem podbiegł do niego, a tamten rzucił się Luckowi do szyi i nie chciał puścić. Lucek był w takim szoku że nie był nawet w stanie zareagować, jedyną metodą, było podniesienie do gory jednej ręki z przescieradłem a drugiej ze smyczą i tamten puścił Lucka.. Pan mnie bardzo przepraszal, mowil ze pies po przezyciach, ze sie przestraszył większego, ze on nie moze go uderzyc, chciał mi nawet pomoc. Ale najgorsze bylo potem, bo to było takie przezycie dla Lucka, ze dostał rozwolnienia, ktore chyba ze 20 minut trwało, wiec go tylko przekładałam z jednego miejsca na drugie na trawie. Poza tym strasznie sie wiercil chyba w szoku az w koncu... wskoczył mi na kolana.. Niestety nie wiedzialam co mam zrobic bo cale przescieradło było zakoopkane, moze rece i spodnie niestety tez, wiec nie ciekawie. Ale tak posiedzielismy sobie i w koncu Lucek sie uspokoil i wrocilismy do lecznicy.. W lecznicy niestety nie mogłam go umyć, bo byłam sama a niestety mam ranki na rękach z powodu alergii na detergenty i robie w sumie wszystko by ich specjalnie nie zamoczyć, wiec podtarłam go wszedzie gdzie sie dało i założyłam pieluche. Lucek to zazdrosnik jeden, jak sie polozyl a ja siedzialam obok na stołku i buldozka zaczela tak chrapać głośno ze cała lecznica chodziła i cmoknęłam do niej to wstał i wsunął mi głowe pod kolana do drapania:). Pieluchy dokupiłam ale były tylko po 10 sztuk, wiec na chwile obecną jest 19 sztuk. Zawiozłam też co tam dla niego miałam.
-
Jakie pieluchy i czy w aptece sie kupuje, to kupie po drodze. Jutro zawioze Luckowi i company: chustki mokre, moze sie w przyszlosci przydadza, krem na odparzenia- gdyby tamten byl nie dobry, nie wiem czy paleczki do uszu sa potrzebne:), ale tez kupilam:) i taka specjalna miske na wode na "podroze", bo Lucek jak wraca strasznie ciagnie do picia.
-
Bede jutro u Lucka ok 11.30 na maxymalnie 2 godziny, tylko obawiam sie ze bede musiala wyprowadzic 5 psow az (szkoda mi ich tez), to malo czasu zostanie na buziaki:(
-
Alantan jest dobry, mam krem, moze byc?
-
My z Beatką chciałyśmy podmyć, ale nam odradzono, jednak te chusteczki to faktycznie mało bo on i tak zasikany jest i nie "zbierają" wszystkiego. Jutro postaram sie byc u malucha, ale nie wiem czy dam rade go umyc w pojedynke..