Jump to content
Dogomania

Olena84

Members
  • Posts

    49551
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Everything posted by Olena84

  1. A jakie byłyby koszty tej sterylki czy badan? Ktos zadzwoni i umowi sunie? W takim razie moze prosic moderatora o zmiane tytulu bo nie bylo tu dawno Hanah
  2. Dopiero jestem w Warszawie... ah, po drodze jeszcze widzialam psa ktorego chyba ktos wyrzucil z samochodu, ale moze po prostu wyszedl na spacer... przy drodze... o matko, mam nadzieje, ze naprawde nikt go nie wyrzucil... Jutro bede u Lucka ok 11, pewnie do 13, wiec sie poprzytulamy. Jak sie wyrobie upiore mu poszewke od poduszki po śwince i zaniose zeby mial wygodniej.
  3. Wysłałam z tydzień temu, 15 czy jakoś tak...
  4. Trzeba zmienic tytuł na coś w rodzaju "tylko po sterylce i badaniach pojdzie do nowego domu" i podac nr konta.
  5. Staram się być w klinice codziennie, albo prawie codziennie u Lucjusza, jesli Lusia tam bedzie to oczywiscie tez pojdziemy na spacer.
  6. Ja wyszlam z Luckiem na spacer dzis okolo 8.30.
  7. To na 2 tygodnie, czy na tydzień?;). Bo jest w Warszawie lecznica Wila-vet (mam nadzieje ze dobrze napisalam), co prawda to lecznica, ale maja pokoj dla porzuconych zwierzat - i leczonych i po prostu bez domu, opieka super. Jednak sunia musialaby pewnie miec peluche, bo panie nie wyrobily by z wyprowadzaniem. My z paroma dziewczynami jezdzimy tam do Lucjusza przejechanego przez 2 samochody, sparalizowanego jak sunia (z mojego podpisu). Nie wiem, czy sie zgodzą bo to nie hotel, ale jesli juz nic nie dalo by sie zrobic, to moze warto sprobowac choc sie zapytac. Ja np staram sie jezdzic tam codziennie rano toi z sunia bym wyszla na dwor, a Lucek stracilby pewnie dla niej głowe;).
  8. Ja byłam u Lucka z rana, ale musialam jechac do szkoly, wiec balam sie ze krotko bede, jednak okzalo sie ze z Nestorem juz ktos byl i posiedzielismy z Luckiem. Byl jak przyszlam bez pieluchy, na spacerku tez, nie bylo kupki, wiec go pochwalilam... i zrobil kupe przed socjalnym... Ah, niestety taka jak zawsze:(. Ja wymyslilam nowy sposob dla niecierpliwych;), z pieluchą dla dzieci, taką co sie pierze. Mialam przyniesc pieluche ale zapomnialam (a wczoraj specjalnie kupilam:(), w kazdym razie ja namoczyc i tak umyc Lucka. Jest to wieksze niz chustki i wiecej daje. Dzis jednak malo co bylo myc u Lucka, nie wiem czemu, wogole sie nie ubrudzil...
  9. Czy ktos bedzie mogl do Lucka przyjsc w czwartek rano i w weekend???
  10. Słów nie mam!!! Nie moge zalozyc wątku, wywala mnie z dogo jak chce to zatwierdzić. :wallbash::zly7::chaos::bad-word:
  11. Robiłam bazarek dla Lucka, pierwszy moj zalozony wątek, dopieściłam go i wywaliło mnie z dogo:x... bez komentarza... zaraz znowu sie za to zabiore
  12. I bardzo chce isc na spacer - dzis prawie grzejnik urwal tak ciagnal;), i wcale juz chetnie nie wraca, ale jak wroci to juz nie placze i nie szczeka tylko spi.
  13. Ja tradycyjnie u Lucka bylam okolo 10, juz czekał, poszlismy na spacer. Ostatnio Lucek lubi chodzic naokolo budynku, a nie tam do cmentarza- widocznie ma juz dosc. Pieluchy ostatnio nie gubi - to chyba Ty Martulinek mu tak dobrze zakladasz, ze mu nie spada;). Niestety jak wrocilismy koopka w pieluszce byla gotowa, wiec umylam go chustkami, chyba wszystkie zuzylam, ale co tam;). Potem sie poprzytulalismy, akurat jak pani stazystka sprzatala u kotow i mowila ze te 2 malusienkie to ze smietnika w torbie - skandal!!!.
  14. Niestety tylko rano mnie ma, ale zawsze mam nadzieje, że ktoras z Was do niego przyjdzie. Biedny ten Lucek, przychodzimy, ale to nie to samo, on siedzi zamkniety w tym pokoju, gorąco tam, jeden kot rzuca jedzeniem, przy okazji trafiając w Olene... Mam nadzieje, że operacja sie uda...
  15. Lucuś był dzis ze mną na dosc dlugim spacerku okolo 10.30. Dzis go nie karmimy bo jutro zabieg.
  16. Nestor jest uroczy, dzis bylismy trzeci dzien na spacerku. Boi sie troche opuszczac klinike, ale potem dochodzimy az za cmetarz, wiec dosc daleko. Natomiast jak wraca, to nadazyc za nim nie mozna, wariat;). Dzisiaj pani starzystka musiala nas odprowadzic do drzwi, bo Nestro nie chcial isc bez niej;). A na spacerku najpierw stanął, spojrzał na mnie, podszedl do patyka i go posunął nosem, potem chcial go wziąść do pysia, ale że to byla gałąź dosc rozbudowana troche mu nie wyszlo;), a potem lapal zebami za smycz i chcial sie sam prowadzic;).
  17. O rany przez tą awarie nie wiedzialam czy ktos u Lucka dzis bedzie. Ja bylam przed 11, poszlismy na spacer, byl rano bez pieluchy, na dworzu kupki nie bylo i potem jak zakladalam pieluche tez nie. Czy ktos jeszcze byl u Lucka???
  18. Lorenko trzymamy kciuki aby Ci sie wreszcie powiodlo...
  19. Pudruję, pudruję:razz:, a potem smaruje kremikiem to i owo:razz:.
  20. Dlatego ja nie nadaje sie do dzieci;)... jeszcze...
  21. No właśnie? Jak ta Pani sobie z nią radzi?
  22. Właśnie o co chodzilo z tym zabiegiem, bo dr Igor powiedzial zebym nie karmila Lucka, bo ma dzis operacje, ale jaką? To znaczy jakiej nie miał?;). Ja niestety go nie umyje sama, a jak bylam wieczorem, to juz bylam sama z panią wet, ktora nie wiedziala za co sie zabrac, jeszcze ja ugryzl pies (wlasciciele nie zalozyli kaganca, nic nie uprzedzili ze pies agresywny, a pies nie szczepiony), w kazdym razie, jak jestem sama (Beatka masz żółtą kartkę), to go wycieram chustkami (juz zawiozlam) i pudruje i kremuje, a potem pielucha...
  23. Byłam u Lucka okolo 18, i akurat byl w klatce, a Nestor na jego kocyku. Nestor strasznie plakal to poszlismy na spacer, a potem z Luckiem w lekkim deszczyku. A teraz mamy ulewe.
×
×
  • Create New...