Moja sunia byla u nas 3,5 roku i caly czas byla zestresowana, ale po pol roku pierwszy raz szczeknela, potem przestala sie bac gosci, karetek, psow i mimo iz dala dotykac sie tylko mnie, kazdy juz mogl do niej podejsc i nie kulila sie, to samo pies sasiadki - siedzial caly czas w budzie w schronisku, nikt go nie ruszal z tej budy chyba latami, pazury mial pozawijane, pies jest normalny, nieagresywny, po protu nikt mu nie poswicil czasu.
Kamysiu pamietam o Tobie caly czas!