Pani znalazła Falkusia na allegro, ale wyróżnionym, niestety tylko takie maja szansę przebicia:(. Zadzwoniła do mnie i spytała czy to aktualne nadal, bo allegro sie skończyło. Zapytała o wszystko, powiedziała, że mieli pieska 12 lat, bardziej sie boi że Falko będzie tęsknił jak zostanie w domu niz ze cos zniszczy. W każdym razie brzmiała bardzo dobrze i wiarygodnie.
Bo w sumie jeszcze jeden telefon o niego tydzień temu, pani dość starsza chciała psa do kojca, a na zime do pralni (!), bez mozliwosci wchodzenia do domu. Ale jak powiedziałam, skąd Falko jest to od razu zrezygnowała, bo maż nie będzie jechał po niego taki kawał drogi. Takze to nie był napewno domek dla niego.
Pani ta z Giżycka juz sie zalogowała na dogo i jak Falkus pojedzie do niej będzie zdawać relacje i wklejać zdjecia.