Co do wizyt - roznie bywa - jedna ktora przeprowadzalam - pani w szlaroku wpuscila mnie do srodka powiedziala ze pies ma nie urosnac i nie steryzlizuje, poklocila sie przy nas z corka 15 letnia, ktora o tym ze to ona poprosila na wizyte (udala pelnoletnia) powiedziala matce tuz przed naszym przyjsciem, druga wizyta - wszystko ok - pies odbierany byl potem po jakims czasie jak na dogomanii sie zgadalo, ze kobieta juz kiedys adoptowala psa, oddala go do schroniska a potem okazalo sie ze tak robila z wieloma bo szukala idealnego...