Postanowiłam napisać na wątku zanim znowu ktoś do mnie zadzwoni w sprawie wizyty;), ja już od dawien dawna mam odwiedzić Neris, tylko jakoś jak zawsze nie wychodziło... to że miałam jechać stwierdziłam zanim ta całą awantura wyszła. Weszłam na wydarzenie na fb i z tego co wiem maja tam być osoby za i przeciw, więc myślę, że moja osoba jest już tam nie potrzebna, zwłaszcza, że boję się, że jak powiem że jest ok a wyjdzie że nie będzie sie to za mną ciągnąc i odwrotnie. Dzis nie jestem w stanie - idę w gości i mam gości na kolacje, ale spróbuje zadzwonić do Neris, jeśli zgodzi się mnie wpuścić na posesje - bo tylko o to chodzi - to spróbuje pojechać jutro rano, choć nie ukrywam, że nie chcę się w to pakować.