W zamojskim schronie taki biedniusi kudłaczek, jak tam zostanie to jego dni będą policzone , one sobie nie poradzi bo to był domowy piesek :-(:
cytuję "umarł mu Pan, rodzina oddała pieska do schroniska, jest tam ok. miesiąca - [B]trzęsie się z nerwów, płacze non stop, przytula do krat, żebrze o dotyk, bardzo potrzebuje pomocy[/B], nie adaptuje się w schronie, całe zycie był rozpieszczanym synusiem swojego Pana, którego teraz zabrakło i psu zawalił się cały świat, jest malutki ".
Kudłaczek:
[IMG]http://img716.imageshack.us/img716/613/dsc7052.jpg[/IMG]