Ja zwykle wypatruję kudłaczków, ale czasami jakoś mnie za serce wzruszy jakiś inny psiaczek zupełnie nie w typie, tak jak teraz ten wielki czarny labkowaty coś ma takiego w oczkach w spojrzeniu, że jakoś go przyuważyłam.
Dziwię się że tak długo siedzi w schronisku, ludzie lubią takie labkowate pieski.