Onaa
Members-
Posts
26988 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
38
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Onaa
-
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Obawiam się trochę. W sensie że Alfik pokłóci się z Brunem i że coś zniszczą :(. Mam nadzieję że skoro są z jednego domu to jak nie będzie człowieka w pobliżu ani jedzenia to nie będzie powodu do kłótni. -
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
W pokoju będzie w klatce, może swobodnie wstać, obrócić się, położyć, ale nie ma miejsca żeby spacerował w klatce. Natomiast myślałam żeby zostawić klatkę w dużym pokoju, i jak będzie się życie toczyło po powrocie domowników, to Alf byłby w klatce. Natomiast resztę czasu spędzałby z Brunem, w swoim pokoju. Albo będę przenosić codziennie klatkę z "ich " pokoju do dużego i z powrotem. -
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Z tym że klatkę mam w dużym pokoju, natomiast noc i dzień, kiedy psiaki będą zostawały same, to Alf i Bruno będą w "swoim" pokoju. Ta klatka jest niewielka. -
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Leży, trochę obserwuje, trochę dyszy, trochę warczy ale mniej, pije wodę. Głaskać go ? czy narazie dać mu spokój ? -
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Wyszukałam starą zasłonę, posłałam podkład i Alfik siedzi już w klatce i ..Wszyscy zadowoleni :D. Bruno jest bardziej ożywiony niż jak był przy Alfie, kręci się po całym mieszkaniu, okazało się że jest łakomczuchem a nie nieśmiałym niejadkiem. Moja Tofinka się nie boi wreszcie werczącego Alfika,a Nino nie musi być w ciągłej gotowości czy bronić mnie czy Tofinkę przed Alfikiem. -
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Basiu:), bardzo dobrze, bo mogą uczyć się chodzić przy nodze, blisko na krótkiej smyczy, a jak im kupię smycz przepinaną to będą mogły sobie biegać. Napisz jeszcze proszę ile mam Ci przelać za smyczki i szelki, szelki są bardzo dobre, z innych by już dawno wyszły :). -
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Aha :D -
Dobra jest Eukanuba dla szczeniąt ras dużych, tylko że to spory wydatek, zwł. jak szczeniak będzie 7-9miesięcznym podrostkiem. Ale szczeniaki dużych ras potrzebują odpowiednich składników, chociaż początek życia tej biednej sunieczki już zrobił zaniedbania, które wychodzą w pózniejszym wieku. Ale okres 6-12 miesięcy to jest czas dużego zapotrzebowania energetycznego na dobre wartościowe jedzenie.
-
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Ojej, a co to jest to listowanie ? Kto pierwszy ? muszę przyuważyć. Na pierwszym spacerze w duecie, pierwszy szedł Bruno bo Alfik był wystraszony bo jeszcze nie był na spacerze a Bruna udało mi się zapiąć i wcześniej zabrać na spacerek. Wydaje mi się że jeden idzie za drugim a drugi za pierwszym, tak na zmianę, pilnują się. Odnoszę wrażenie, że psiaki nie są takie domowe mieszkaniowe, wydaje mi się że raczej były to pieski w domu z ogródkiem, może miały jakąś budę, bo skąd Alfik by tak sobie chętnie właził w takie dziury, Bruno na początku też tak troszkę miał ale szybko poczuł się pewniejszy i nie ma takiej potrzeby. Smycz nie za bardzo lubią. Te co mają są krótkie (0,5m i 1m), muszę więc kupić smycz-przedłużkę. A na polu widać że chcą brykać, biegać. -
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Bardzo dziękuję Dziewczyny :) za rady, są mi naprawdę bardzo potrzebne i wszystko to co piszecie i cieszę się że wspólnie możemy pomóc niesfornym ogonkom ;). Klatkę kenelową mam, przygotuję ją dla Alfika jak tylko wyschnie mi koc, który trzeba uprać bo ktoś go zmoczył ;/ Czyli mam ją postawić w pokoju gdzie jesteśmy, i go tam zamknąć ? Bo jak nie zamknę to oczywiście wyjdzie i poszuka sobie miejscówki gdzie można się schować. Będzie z nami, będzie nas widział, ale będzie też miał swoje odosobnienie. Bruno się rozkręca, dzisiaj nie chciał żeby mu zabrać miskę po jedzeniu, tak ją osłonił sobą, za to zjadł szybciutko. Fajnie wygląda też jak zachęca Alfa do zabawy :), kładzie się tak na boku i zaczepia go łapkami, na to Alfik powarkuje ale chyba tak pieszczotliwie ? W każdym razie śmieszny to duet - Bruno taki powolny, spokojny, nie zwraca uwagi na złości Alfika, a Alfik ciągle powarkuje mniej lub więcej, kładą się obok siebie, na spacerze nawet tak śmiesznie sikały :D - było drzewko, jeden z jednej strony podniósł nogę a drugi z drugiej - pełna synchronizacja. Na spacerze trzymają się blisko siebie. Tylko w domu się denerwują na siebie, to znaczy chyba Alfik, ale nie wiem do końca. -
Terierowaty Tobiś z Radys zamieszkał z Panią, Panem i Sabą :).
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Podmieniam zdjęcia w ogłoszeniach, no jak teraz nikt go nie zechce to ja padam. -
Terierowaty Tobiś z Radys zamieszkał z Panią, Panem i Sabą :).
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Tobi pozdrawia świątecznie :), fotki z dt, jak Tobiś pozuje :). -
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
I jeszcze pytanie jak sobie radzić z obsikiwaniem mebli ? -
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Znowu była awantura pomiędzy Alfikiem i Brunem, tym razem w pokoju, nie wiem o co i który zaczął ponieważ dawałam jedzenie moim psiakom. Krzyknęłam tylko strasznie bo bałam się o Bruna. Nie rozumiem ich zachowania. Na spacerku razem tak ładnie się zachowywały a tutaj taka akcja. A ciągle warczenie Aflika zaczyna być problemem. Moje psy się boją wejść do pokoju jak on jest pod łóżkiem i warczy, Tofinka się go boi, Nino zaczyna się denerwować. Chyba będę musiała go izolować , ale znowu jak Nino , Tofinka i Bruno będą w trójkę, a Alf będzie siedział sam zamknięty w pokoju to nie wiem czy to będzie dobre dla niego, i dla Bruna, i dla moich psiaków. Nie bardzo mam co dać pod całe łóżko, poza tym Alf zawsze sobie coś znajdzie..jak widać poniżej. I będzie tam siedział wg niego schowany i warczał na wszystkich i na wszystko. Nie wiem co robić :(. Czy izolować Alfa i Bruna w pokoju i dawać im tylko krótki a częsty kontakt ? -
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Bardzo dziękuję za Wasze rady :). Psiaczki biorą smaczki, mięsko z ręki. Nie wiem narazie kto podsikuje, czy jeden,czy obydwa. -
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Bardzo Wam dziękuję za odwiedziny u Bruncia i Alfika i za słowa wsparcia :). Ze swojej strony bardzo się cieszę że psiaczki czują się bezpiecznie u mnie zwł. widzę to po Brunie :). Potrzebujemy teraz troszkę czasu, żeby nam się życie unormowało w zwiększonej ilości :). Jak będę u weta to popytam się, tylko nie wiem czy badanie nie będzie musiało być pod głupim jasiem robione zwł. mam na myśli Alfa. Jak Alf warczy to ja go upominam surowym tonem, i zaprzestaję go głaskać czy innego kontaktu z nim. Nie miał więc do tej poty okazji żeby mnie kłapnąć czy ugryźć. Ale u weta trzeba będzie psiaki przytrzymać do badania, wziąć na ręce, nie wiem czy uda się to zrobić bez uspokajacza i bardzo możliwe że Alf a może i Bruno będą gryzły, a przynajmniej chciały użyć swoich zębów w obronie. Z drugiej strony wizyta i porządne obejrzenie psiaków jest konieczne. Poza tym wydaje mi się że Bruno mało pije, ja go chyba raz widziałam przy misce z wodą, natomiast Alfik pije sporo, i czasami dyszy. Może to jeszcze stres, ale musimy to sprawdzić. Jeśli chodzi o jedzenie to u mnie jest tak, że miski nigdy z jedzeniem nie stoją, bo Nino zjada zaraz wszystko, a Tofinka zje albo jak zostawi to Nino jej wyje. Natomiast w podsikiwaniu zupełnie nie mam doświadczenia, na tymczasie miałam tylko małe suczki lub suczki szczeniaczki. Właśnie Tofinka jest moją ostatnią tymczaską :), też z tego miejsca co przybyłe do mnie ogonki. Zobaczymy jak to będzie, zapytam jeszcze weta. -
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Wczoraj wieczorem poszłam na spacer z Brunem i Alfem, było trochę trudno z początku, ale psiaki dały radę. Nawet Bruno był już śmielszy, w ogóle wydaje mi się że Bruno może trochę wycofany czy przerażony - jak był w schronie bo i kraty schroniskowe i dużo obcych psów - ale widać u niego postęp, taki spokojny jak i on, ale widać że pewniej się czuje. Narazie stara się nie wadzić nikomu, nie wchodzić w drogę dużemu, boi się jeszcze nagłego dotykania, głaskanie po łepku ok. ale jak już chciałam obejrzeć mu uszka, sierść, to już nie bardzo. Mam nadzieję, że uda mi się na dniach go chociaż z grubsza obejrzeć, czy nie ma kleszczy, on ma takie gęste dłuższe futerko, chyba coś jak setery czy właśnie berneńczyki. Natomiast Alf ciągle warczy na coś, na Bruna, na moje psy, oczywiście na mnie jak go głaszczę po łepku a on akurat nie chce, przy zapinaniu smyczy, ale on się chyba też bardzo boi, bo jak coś to próbuje się schować, wcisnąć w jakąś dziurę. Dzisiaj rano miałam podwójny spacer w trójkach - Nino, Tofinka i Bruno a potem Nino, Tofinka i Alf. Rozdzielam Bruna i Alfa bo tak jest mi łatwiej zapanować nad stadem, zwł. że ciągle mam na uwadze, że w razie czego to mój Nino to 42kg psa. Ponieważ Bruno jest spokojniejszy, przynajmiej narazie, to dzisiaj miał bezpośredni kontakt z Ninem i Tofinką. Zresztą rano jak wstałam to Bruno był sam w pokoju, drzwi miał otwarte, a Alfik się zagubił w pokoju mojej córki :). Alf ma potrzebę chowania się, albo w ciasne miejsce albo pod łóżko, tylko potem nie ma jak go wyprosić stamtąd. Wasze rady, myśli co o tym sądzicie, jak Alfa i Bruna dalej traktować, jak sobie radzić z tym podsikiwaniem, jakiego domu/domów im szukać są bardzo nam potrzebne, Mam nadzieję, że ktoś do nas tutaj dzisiaj zaglądnie :). Narazie tak sobie piszę tę epopeję dwupaku :). -
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Nie wiem czy nie trzeba im szukać jednak osobnych domów, bo właśnie przed chwilą była pierwsza awantura pomiędzy Alfem a Brunem! Zdenerwowałam się :(, nie chcę żeby sobie krzywdę zrobiły. Myślałam że one są bardziej takie za sobą, a mam wrażenie że odkąd są u mnie to jakby walczą o swoje miejsce i który jest bliżej człowieka. Bo one są strasznie za człowiekiem. (Każdy z nich chciałby być blisko mnie albo córki. Bruno taaak się patrzy tymi swoimi oczyskami. Wiem już że kolejna zmiana - dt na ds - to będzie dla nich znowu duże przeżycie.) Mimo że to samce, bo akurat mój Nino to jest raczej mało przytulasty, taki bardziej z dystansem. Oczywiście malutka Tofinka jest bardzo zazdrosna. I mimo że najmniejsza to warczy na przybyszów, ustawia ich sobie. Nie wiem który z psiaków zaczął awanturę, Zresztą Alf w ogóle powarkuje na Bruna i boję się, żeby w obecnej sytuacji sobie czegoś nie zrobiły zwł. jak będą przez wiele godzin zamknięte razem w pokoju. A drugi problem, który się uwidocznił dzisiaj i którego się obawiam coraz bardziej , to podsikiwanie. To tu , to tam. Nie wiem nawet kiedy, ktoś mi obsikał nogawkę od spodni, które miałam ubierać na spacer. Przepraszam że tak chaotycznie piszę, ale ciągle się coś dzieje. A tak w ogóle to witamy Świątecznym Rankiem . I czekamy na Wasze odwiedziny u Bruna i Alfa :). -
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Alf znalazł sobie miejscówkę pod łóżkiem córki, i jak wchodzę tam lub jak chciał tam wejść Bruno to Alf warczy jak nie wiem co. Mojemu psu to warczenie Alfa bardzo się nie podoba, obawiam się , żeby nie chciał bronić mnie albo małej Tofinki. -
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Bruno bardzo nieśmiało ale jednak zamachał ogonkiem :)! -
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
C.d. :) Po spacerku troszkę się rozluźnił chyba, bo śmielej w mieszkaniu się przemieszcza, chciał też położyć się blisko legowiska Tofinki, za co został ofuknięty przez moją malutką sunię :), poszedł więc i zabukował się pod kaloryferem w kuchni. Potem usiłowałam zapiąć na smycz Alfika, ale jak się już udało to wcisnął się za pedał roweru i przylgnął trzęsący do ściany, więc dałam mu spokój - w związku z czym później nasikał do klatki :D. Rozłożyłam im koc z podkładami na boku, żeby miały gdzie leżeć, bo jednak widać że wolą przestrzeń. Też się zastanawiam jak żyły wcześniej (pan ze schroniska nie wiedział), myślę że jednak w domu, bo jak na taką sierść jaką one mają to byłyby bardzo zakudlone gdyby żyły w budzie. Zastanawiałam się jaką rasę mi przypomina Bruno i już wiem - to mini berneńczyk :D. Jest dość długi, nie miałam jeszcze tak długiego psa, żle mu się schodziło po schodach. Psy rezydenci widzą przybyszów, Tofinka biega bliżej nich, chociaż troszkę się ich obawia, a Nina trzymam narazie na dystans, psiaki są sobą zainteresowane, ale nie wiem czy Alf nie chciałby bronić Bruna przed Ninem, bo Nino duży przy nich, a Nino z kolei widzi, że to dwupak i narazie ostrożnie podchodzi do nich, a nie chciałabym żadnej awantury. Zastanawiam się czy Bruno i Alf to ich imiona domowe bo nie bardzo na nie regują. -
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Wiem, że czekacie i bardzo dziękuję że jesteście z nami, ale nowi podopieczni i świąteczny zamęt i dopiero teraz mam czas, żeby usiąść przed kompem. Nie wiem co napisać bo dużo się u nas dzieje. Rano jak weszłam do pokoju ogonków to przywitał mnie merdający Alfik - ciekawa sprawa z Alfem, może Wy macie jakieś sugestie, bo on tak dziwnie reaguje, z jednej strony wydaje się zadowolony, merda ogonkiem, ale jak pogłaskam albo coś to warczy, i tak naokoło, nie mamy tutaj postępu niestety, ale zauważyłam że on pozostawiony sam w pokoju to troszkę się boi, i chowa się w kąciku. Bruno już się przemieszcza po pokoju swobodnie, nadal jest spokojny, wycofany, ale patrzy w oczy, daje się pogłaskać bez problemu. Oczywiście śniadanko zjedzone, z tym że Alfik to od razu zjada, także suchą karmę, nawet wyjada przyjacielowi z miski, a Brunowi trzeba podać po nosek, żeby zjadł. Alfik nadal mnie obserwuje jak jestem blisko Bruna, chyba nadal go pilnuje. Chciałam iść z nimi na spacerek, najpierw spróbowałam z Brunem, nie był za szczęśliwy, ale jakoś się udało, na dole od razu uwalił wielkie koopsko, siko zrobił już wcześniej prawie na podkład, trochę trzeba go było pociągnąć na smyczy, i właściwie więcej było stania i króciutko było. -
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Wydaje mi się, że dzisiaj dostały głupiego jasia, żeby je wyjąć z klatki, założyć szelki i przywieźć. Po Świętach i tak musimy odwiedzić weta, więc wtedy wet zobaczy co z tymi szwami po kastracji. Dostały wodę, piją. Alfik jak mnie widzi to macha ogonkiem, narazie ostrożnie się zapoznajemy. U Alfika było już takie głębokie westchnięcie. Ale nadal obserwuje jak się chcę zbliżyć do Bruna, a Bruno zmienił miejsce, niestety nie na legowisko, potem spróbuję go jakoś zmotywować żeby położył się na legowisku. W każdym razie oczka mu się zamykają, i wyciągnął się w rogu, a zaraz potem przyszedł położyć się obok niego Alfik. Życzymy sobie spokojnej nocy :).