Onaa
Members-
Posts
26988 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
38
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Onaa
-
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Myślę że jeśli ktoś lubi pieski z charakterkiem to Alfik jest właśnie dla niego. Jeszcze tylko trzeba zdiagnozować te jego objawy neurologiczne, i to że trzęsą mu się tylne łapki, chyba że to jest powiązane. Zobaczymy co powie pan doktor. Nie mam jak sprawdzić Alfika na dzieci. Zresztą przyznam, że bałabym się to zrobić, Alfik jak się czegoś wystraszy to atakuje, mnie jak kiedyś go głaskałam mimo że warczał troszkę to rzucił się do ręki, nie ugryzł mnie bo albo ja byłam taka szybka albo on zbyt wolny, albo może nie miał zamiaru mnie ugryźć, ale trzeba mieć to na uwadze że on będzie atakował, nie z agresji, ze złości ale ze strachu , z obawy, i nawet jeśli nauczy się z czasem że nie wolno ugryźć, to może rzucać się do rąk czy innej części ciała człowieka, tak że uważam że Alfik nie nadaje się do dzieci. -
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Pozdrawiamy wieczorową porą :). -
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Alfik ( pieszczotliwie zwany Mendą ;)) nadal warczy, ale jego zachowanie w trudnych momentach jak strzyżenie, badanie u weta jest bardziej spokojne. Zaczyna szczekać na to co dzieje się za drzwiami jego mieszkania, co jest trudne zwł. po 22ej :(. Jego zachowanie w ciągu dnia jest zmienne, jakby miał swoje humorki :), może terierowate tak mają, przychodzi się tulić, głaskać, a po chwili warczy, albo idzie się położyć z dala od towarzystwa. Natomiast na spacerkach w ogóle nie warczy. Może jest bardziej rozluźniony. W domu powarkuje również przy głaskaniu jak nie ma na nie ochoty, więc oswajamy się smaczkami. Zmiany w zachowaniu Alfika są malutkie i zajmują więcej czasu niż u Bruna-Kajtka, który gdyby nie sprawy zdrowotne to wg mnie byłby gotowy do adopcji. -
Dziękuję za info kiyoshi :), i proszę podziękuj tym osobom za pomoc Amelce.
-
wątek dwupaku: Kajtek - Bruno a tutaj wątek Tobisia z Radys
-
Jeśli chodzi o finanse suni to chciałam poczekać jeszcze tydzień ale wydaje się że domek jest pewny na 100%, więc pozostaje podział pieniążków które zostały na koncie Amelki , jeśli macie jakieś swoje propozycje to proszę piszcie, jeśli ktoś wpłacił pieniążki na przyszłe miesiące dla suni , a jej już nie są potrzebne i chciałby je przeznaczyć na innego pieska to też proszę piszcie tutaj na wątku, i są jeszcze osoby spoza dogo, które wpłacają na Amelkę, nie znam ich i nie wiem czy wiedzą że sunia już w ds i jak je powiadomić. Przyznam że chciałam wyciągnąć kolejną bidę z Radys ale trzy tygodnie temu w pilnej potrzebie znalazły się dwa pieski - dwupak po śmierci pana, ze schroniska w woj. śląskim, jeden przerażony wbity w podłogę boksu, drugi broniący go, istniało ryzyko że na boksach ogólnych nie poradzą sobie, groziło im po prostu zagryzienie :( - dawno nie miałam tymczasów, i nigdy dwóch naraz ale sami rozumiecie... i przyjechały do mnie na dt. Niestety okazało się że pieski miały może i pana i dom, ale są zaniedbane, zwłaszcza kudłaty Alfik, a najgorsze że po ogólnej wizycie u weta i podstawowych badaniach okazało się że Alfik ma objawy neurologiczne, wymaga zdiagnozowania i na dodatek jest dwa razy starszy niż mówiło schronisko :(, a Kajtek-Bruno dużo siusia i dużo pije i musi mieć zbadane nerki i korę nadnerczy - w kierunku choroby Cushinga :(. Jestem załamana stanem zdrowia psiaków. Nie wiem co będzie. Koszty na pieski są coraz większe, nie wiem co będzie dalej. Ja mogę im dać tymczasową opiekę ale bez pieniędzy niestety nie dam rady im pomóc. One teraz są bezpieczne, zadowolone. Nie wiedzą że martwię się o ich przyszłość.. Dlatego też nie dam rady pomóc innej biedzie z Radys na miejsce Amelki :(. I dlatego ze swojej strony chciałam prosić o przeznaczenie pieniążków na koncie Amelki na te dwie bidy, który są u mnie i częściowo na Tobisia z Radys, którego mam pod opieką a który jest w pdt i brakuje mu deklaracji. Bardzo proszę piszcie tutaj na wątku Wasze zdanie.
-
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Potrzeb jest dużo jeśli chodzi o pieski:(, myślę że poprosiłabym o pomoc dla Bruna - Kajtka, ponieważ ostatnio miał podstawowe badanie moczu, i myślałam że wyjdzie coś co będzie można szybko wyleczyć - bo on dużo siusia i dużo pije, niestety okazało się że potrzebna jest dalsza diagnostyka pieska - nerki, oraz kora nadnerczy ( w kierunku choroby Cushinga). W tym tygodniu pieski będą u weta , więc wtedy będę wiedziała jakiś dokładnie badania i za ile będzie potrzebował Bruno-Kajtek - to prosiłabym o pieniążki od Was na ten cel właśnie. Dziękuję. Jeśli chodzi o paragony/faktury to ja biorę paragony i wklejam tutaj na wątek, więc ja rozliczę się z podarowanych pieniążków - jeśli będzie potrzebna faktura to proszę o wcześniejsze info. Dziękuję Inka33, że wypatrzyłaś ogonki :). -
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Inko33 , bardzo dziękuję :), zaraz piszę pw. -
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Alfik mówi Dobranoc :) -
Rozmawiałam dzisiaj z ds Amelki, sunieczka czuje się bardzo dobrze, macha ogonkiem, została wczoraj sama bez problemu, śpi z Państwem w sypialni w swoim koszu obok łózka, ma też ulubioną kanapę :). Państwo bardzo sunię chwalili, że taka grzeczna, posłuszna. I że to kochana sunia :). W przyszłym tygodniu pani ma przysłać mi fotki Amelki.
-
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
A żeby już całkiem nie zrobiło się smutno na wątku ogonków, to takie zdjęcie uśmiechniętego psa wkleję :) -
Faktycznie zrobiłam wczoraj ogłoszenie Szronikowi na olx na Sosnowiec.
-
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
W przyszłym tygodniu idziemy na wizytę do pana doktora. -
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Dzwoniłam do weta żeby dowiedzieć się wstępnie o wyniki badań. Niestety badania moczu obu psiaków nie wykazały stanów zapalnych czy bakterii, niestety bo to byłby najprostszy problem do wyleczenia. Nie wiadomo z czego Alfik podsikuje. Natomiast Bruno wymaga badań na nerki i kore nadnerczy (w kierunku choroby Cushinga) :(. :( -
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
-
Tak , na Katowice.
-
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Alfik odpoczywa -
Bardzo Ci dziękuję Gabi :). Może te zdjęcia:
-
Ja też się bardzo cieszę że udało się pomóc Amelce :). To była taka szybka akcja i zabieranie ze schroniska i teraz ten domek. Oby malutka już zawsze była kochana i szczęśliwa. A jak tylko Państwo coś napiszą jak się miewa Amelcia to zaraz dam tutaj znać na wątek.
-
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Helli - bardzo dziękuję :). Faktycznie ostatnimi dniami coś się dobrego ruszyło w adopcjach. Moja wątkowa Amelka z Radys pojechała w niedzielę do domku :). Ogonki dostały od cioci Usiatej pieniążki 230zł na badania Alfika, bardzo dziękujemy :). Cieszę się że Alfiś się podoba :). Żeby miał jakąś super fryzurę to przydałby się fryzjer, żeby maszynką ładnie wyrównać włoski, i nadać kształt fryzurze - byłam z Tobim z Radys u fryzjera, i widziałam iloma nożyczkami pani fryzjerka go obcinała :). Nie mogę się tylko przyzwyczaić że on taki mały i pyszczek mu się drobny zrobił :), tylko ogon mu został wielki :). Natomiast teraz widać, że Alfik ma jedno oczko mniejsze, zapytam pana doktora czy to może być po jakimś urazie, uderzeniu:(. Charakterek mu się nie zmienił , warczy jak warczał. Raz mniej raz więcej. Wydaje mi się że on potrzebuje domu gdzie byłby jedynym pieskiem, miałby swojego człowieka, nie musiałby konkurować z innymi czworonogami, albo z jakimś pieskiem/suczką, które nie będą go męczyć swoim towarzystwem zbytnio i nie będzie mu zabierać Człowieka. Widzę że w domu od powarkuje na Bruna-Kajtka, a na spacerkach razem idą, bawią się , sikają, biegają. Osobno też dają sobie radę. Nawet lepiej bym powiedziała. W pojedynkę ładnie idą na smyczy. Jak poszliśmy do weta we wtorek na badanie krwi, to Alfik zachowywał się już spokojniej, machał nawet ogonem w gabinecie na panią doktor, trochę warczał ale nie wyrywał się , nie szalał, nie uciekał. W podróży też był bardzo grzeczny. Nie warczał w ogóle. Można mu było zapiąć spokojnie smycz do szelek. Szedł grzecznie. A jak wróciliśmy od weta to coś dziwnego się stało z moim psem, chciał obwąchać Alfika - jak zwykle to robił ze wszystkimi tymczasami, które wracały od weta, jakby sprawdzał czy wszystko w porządku, a że ten nie chciał i zawarczał to mój zamiast jak zwykle, oddalić się to zaczął popiskiwać, jęczeć, chodzić za Alfikiem, - to się chyba nazywa molestowanie ;) ? - i do wieczora tak było, Duży chciał powąchał małego, polizać, a Mały warczał na niego i tak w kółko. Aż musiałam je od siebie odizolować. -
Zapłaciłam Anetce za dt za kwiecień. I dalej szukamy domku dla Szronika.
-
Przyszły pieniążki dla Amelki 10zł za kwiecień od kiyoshi , dziękujemy :). Pani ma przesłać mi na maila fotki Małej z domku :).
-
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Wprawdzie bardzo podobają mi się bardzo kudłate psiaki ale uważam że w przypadku Alfa wygląda lepiej ostrzyżony. Taka kruszyna się z niego zrobiła. Wprawdzie strzyżenie to był stres dla niego, i był w kagańcu ale był w miarę spokojny. Trochę warczał, i raz się tylko rzucił z zębami, no ale przy takim zadredzeniu to i tak nieźle, na szczęście skóra nie ma odparzeń czy ran. Po wszystkim Alfik widać było że jest zadowolony :). Dzisiaj byliśmy zanieść mocz do badania obu psiaków, a Alfik miał pobieraną krew na profil tarczycowy, zapłaciłam 150zł. Przy okazji go zważyłam i waży 7,70kg. -
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu