Jump to content
Dogomania

Onaa

Members
  • Posts

    27043
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    38

Everything posted by Onaa

  1. Bruno bardzo nieśmiało ale jednak zamachał ogonkiem :)!
  2. C.d. :) Po spacerku troszkę się rozluźnił chyba, bo śmielej w mieszkaniu się przemieszcza, chciał też położyć się blisko legowiska Tofinki, za co został ofuknięty przez moją malutką sunię :), poszedł więc i zabukował się pod kaloryferem w kuchni. Potem usiłowałam zapiąć na smycz Alfika, ale jak się już udało to wcisnął się za pedał roweru i przylgnął trzęsący do ściany, więc dałam mu spokój - w związku z czym później nasikał do klatki :D. Rozłożyłam im koc z podkładami na boku, żeby miały gdzie leżeć, bo jednak widać że wolą przestrzeń. Też się zastanawiam jak żyły wcześniej (pan ze schroniska nie wiedział), myślę że jednak w domu, bo jak na taką sierść jaką one mają to byłyby bardzo zakudlone gdyby żyły w budzie. Zastanawiałam się jaką rasę mi przypomina Bruno i już wiem - to mini berneńczyk :D. Jest dość długi, nie miałam jeszcze tak długiego psa, żle mu się schodziło po schodach. Psy rezydenci widzą przybyszów, Tofinka biega bliżej nich, chociaż troszkę się ich obawia, a Nina trzymam narazie na dystans, psiaki są sobą zainteresowane, ale nie wiem czy Alf nie chciałby bronić Bruna przed Ninem, bo Nino duży przy nich, a Nino z kolei widzi, że to dwupak i narazie ostrożnie podchodzi do nich, a nie chciałabym żadnej awantury. Zastanawiam się czy Bruno i Alf to ich imiona domowe bo nie bardzo na nie regują.
  3. Wiem, że czekacie i bardzo dziękuję że jesteście z nami, ale nowi podopieczni i świąteczny zamęt i dopiero teraz mam czas, żeby usiąść przed kompem. Nie wiem co napisać bo dużo się u nas dzieje. Rano jak weszłam do pokoju ogonków to przywitał mnie merdający Alfik - ciekawa sprawa z Alfem, może Wy macie jakieś sugestie, bo on tak dziwnie reaguje, z jednej strony wydaje się zadowolony, merda ogonkiem, ale jak pogłaskam albo coś to warczy, i tak naokoło, nie mamy tutaj postępu niestety, ale zauważyłam że on pozostawiony sam w pokoju to troszkę się boi, i chowa się w kąciku. Bruno już się przemieszcza po pokoju swobodnie, nadal jest spokojny, wycofany, ale patrzy w oczy, daje się pogłaskać bez problemu. Oczywiście śniadanko zjedzone, z tym że Alfik to od razu zjada, także suchą karmę, nawet wyjada przyjacielowi z miski, a Brunowi trzeba podać po nosek, żeby zjadł. Alfik nadal mnie obserwuje jak jestem blisko Bruna, chyba nadal go pilnuje. Chciałam iść z nimi na spacerek, najpierw spróbowałam z Brunem, nie był za szczęśliwy, ale jakoś się udało, na dole od razu uwalił wielkie koopsko, siko zrobił już wcześniej prawie na podkład, trochę trzeba go było pociągnąć na smyczy, i właściwie więcej było stania i króciutko było.
  4. Wydaje mi się, że dzisiaj dostały głupiego jasia, żeby je wyjąć z klatki, założyć szelki i przywieźć. Po Świętach i tak musimy odwiedzić weta, więc wtedy wet zobaczy co z tymi szwami po kastracji. Dostały wodę, piją. Alfik jak mnie widzi to macha ogonkiem, narazie ostrożnie się zapoznajemy. U Alfika było już takie głębokie westchnięcie. Ale nadal obserwuje jak się chcę zbliżyć do Bruna, a Bruno zmienił miejsce, niestety nie na legowisko, potem spróbuję go jakoś zmotywować żeby położył się na legowisku. W każdym razie oczka mu się zamykają, i wyciągnął się w rogu, a zaraz potem przyszedł położyć się obok niego Alfik. Życzymy sobie spokojnej nocy :).
  5. Sprawdziłam w książeczce, kastracja była 10 kwietnia. Znowu poszłam do psiaków, i zastałam Bruno jak zmierza w stronę legowiska, ale jak tylko otworzyłam drzwi to przywarł do ziemi i tak został, więc zamknęłam drzwi, i niech bidaki odpoczywają.
  6. Przyszły pieniążki od Dusia- Duszka , 200zł dla Brunka i Alfika, bardzo dziękujemy. Mam nadzieję, że jutro będzie coraz lepiej. Pewnie nie wyjdziemy jeszcze na spacer, ale może bardziej się polubimy :) ?
  7. Rower jest zabezpieczony. One dzisiaj nie mogą jeść, więc ze smaczkami musimy zaczekać do jutra. Alfik podchodzi do mnie do głaskania, jak wchodzę do pokoju, daje się pogłaskać po czym warczy na mnie. Taki łobuziaczek. Bruno natomiast patrzy już na mnie, ale reszta bez zmian. Bruno wygląda na zadbanego pieska, ma taką błyszczącą sierść. Alfik z racji że to kudłaczek to dużo czasu nie potrzeba żeby wyglądał gorzej, przypuszczam też, że od czasu jak trafiły do schronu to siusiały i robiłu koo pod siebie i stąd są mało higieniczne. No nic, narazie to są pierwsze godziny, mam nadzieję że jak najszybciej poczują się spokojnie, .. i że Alfik nie będzie wyjąco szczekał.
  8. A to zdjęcia od Ani, od fryzjera :), przy okazji super pani fryzjerka
  9. Niestety Tobiś nie chciał pozować do zdjęć :/, zrobiłam mu z dwadzieścia ale tylko kilka się nadaje do pokazania :).
  10. Dziękuję za Wasze wsparcie :). Przyznam że się stresuję i zastanawiam czy damy radę, ale patrzę w oczy Bruna (nie wiem czy on ma coś z oczkami ale widziałam jak spływała mu jakby łza:(), patrzę na butnego ale jednocześnie chowającego się Alfika, i jego merdający nieśmiało na mój widok ogonek .. Oby tylko były zdrowe i udało się z nimi wychodzić na spacery. Mój Nino trochę się stresuje przybyszami, jest już stary i od kilku miesięcy widzę tę jego starość. Zaczynam się martwić szczekaniem, bo Alfik przeciągle poszczekuje (tak!) takim wyjącym chrapliwym głosem i przyłącza się mój Nino swoim tubalnym głosem, nie bardzo wiem jak to opanować takie małe stadko. Od pana, który przywiózł pieski dowiedziałam się, że dzisiaj tylko mogę im wodę dać, a jedzonko jutro wieczorem dopiero ze względu na narkozę - tak że rosołek z mięskiem i marchewką musi poczekać do jutra. A jeśli chodzi o kastrację to pieski były kastrowane w tamtym tygodniu, ale to weta na zdjęcie szwów mam iść podobno 25 kwietnia.. Psiaczki mają klatkę z kocykiem i podkładem, obok też takie prowizoryczne legowisko z cienkiego kocyka i podkładu, kupiłam kilka bo pewnie się przydadzą na początek, ale obydwa leżą narazie "schowane" pod rowerem, wtulone w siebie. Bruno nie rusza się z miejsca.
  11. Psiaki od godziny u mnie. Dostały głupiego jasia na drogę, żeby im ubrać szelki i je spokojnie wynieść z auta. Ale jak dojechały do mnie to już były obudzone, trochę ogłupiałe, braliśmy na smyczy po jednym piesku , rwały się strasznie, w biegu koopa, siku, przerażone, gryzące smycz i chcące ugryźć ale Alfik też się trząsł. U mnie w domu, w pokoju, Bruno chciał wejść do przesmyku między ścianą a szafą ale nie zmieścił się bo to było kilka cm raptem przestrzeni, więc znalazł sobie miejscówkę między rowerem. I tak został do tej chwili. Alfik jak wszedł do pokoju to sobie znalazł miejsce między ścianą a klatką i odwrócony tyłem tak został. ZOstawiłam je więc w spokoju, żeby odetchnęły. Po kilku minutach Alf zaczął się poruszać po pokoju, a jak otworzyłam drzwi to powoli wyszedł obwąchać przedpokój, próbował nawet merdać ogonem, ale jak go zbliżałam rękę żeby go pogłaskać to warczał. Bruno zaczął patrzeć na mnie bo na samym początku w ogóle nie było z nim kontaktu. Jeśli chodzi o wygląd to Bruno w miarę dobrze, przynajmniej tak z zewnątrz, ale Alfik ma dredy już, i na poopie dredy z koopą, jest bardzo zarośnięty, chyba więcej w nim kudełków niż ciałka, jakby go obciąć to byłby fajny piesio. Ale wiadomo że narazie żadne zabiegi pielęgnacyjne nie są możliwe, myślałam że jak one uspane to takie lekko przytomne przyjadą do mnie i w razie czego to obetnę dredy z alfikowej poopy, ale teraz to narazie boję się je ruszać. Zastanawia mnie wyraz pyszczka Alfa, nie wiem czy mi się wydaje czy ma jakby taki niedomknięty. No nic muszę iść z nimi po Świętach do weta. Jeszcze raz proszę o dobre myśli dla nas.
  12. Ależ wielki ten "zajączek wielkanocny" :)!. Bardzo Ci dziękuję Usiata . Pieniążki już na koncie psiaczków. Zostało jeszcze kilkanaście godzin. Bardzo jestem ciekawa jakie te ancymonki są.
  13. A tak pisze o Amelci dt: " A Amelcia to miodzio sunieczka ,bardzo grzeczna ,czysta i posłuszna .Bardzo ładnie dogaduje się z innymi ogonkami / z Tobim też/ a ostatnio zalogowała się w moim łóżku za moim przyzwoleniem i bardzo jest zadowolona z tego faktu .Radośnie maszeruje na spacerku ,troszku boi się jak szczekają inne psy na posesji ,widocznie biduli przypomina się schron. Ktoś kto pokocha Amelkę będzie bardzo szczęśliwy z Nią a Ona da dużo radości i miłości ." :)
  14. Pozdrawiamy czwartkowym wieczorkiem :). Ślicznota :). Ile koleżanek. W ogródku. :D.
  15. Dzisiaj Tobiś był u fryzjera w salonie Toto, był bardzo grzeczny, gdy zmęczyły go zabiegi fryzjerskie to dawał łapkę, Ania ma kilka fotek zrobionych w trakcie, potem wklei na wątek. Strzyżenie kosztowało 60zł - dziękujemy Dulskiej, która przekazała pieniążki na ten cel (70zł, pozostałe 10zł na przysmaki dla Tobiego) . Tobiś już w trakcie strzyżenia piękniał, widać było że bardzo potrzebny mu był fryzjer. Brzydka sierść została obstrzyżona maszynką, teraz jest taka ciemniejsza i wygląda zdrowiej. Pani fryzjerka nadała kształt główce, uszkom i łapkom. Ogonek został podcieniowany.
  16. Fotki Tobisia na spacerku nad wodą :).
  17. :(:(:( Przecież Paputek pszeniczny to nie był stary piesek, dwa lata temu o tym czasie powstał jego wątek, a teraz już go nie ma :(, los jest niesprawiedliwy, psy tyle lat biedują za kratami schroniska, a tutaj tak krótko cieszył się tym co najpiękniejsze, dobrze że psiaki nie liczą swego szczęścia i zaznanej miłości w ten sposób.
×
×
  • Create New...