Jump to content
Dogomania

Onaa

Members
  • Posts

    27043
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    38

Everything posted by Onaa

  1. Z dzisiejszych wieści alfikowych :Alfik mniej warczy na domowników ale nadal warczy na psy, które spotyka na spacerkach. W takie upały wychodzi na dłuższe spacerki rano i wieczorkiem, a w ciągu dnia króciutko, żeby nic mu się nie stało z tego gorąca. Jak Pani wychodzi z domu to Alfiś za panią płacze. Alfik był też u weta bo drapał sobie pyszczek z jednej strony, mam nadzieję, że to nic poważnego. To już półtora tygodnia jak kochany zgredek :) w swoim nowym domku :).
  2. Jeśli chodzi o ogłoszenia Szronika, to podmieniłam na olx ogłoszenie które miał Alfik właśnie z tytułem "nikt mnie nie chce" i widziałam że było zainteresowanie Alfikiem więc pomyślałam że może akurat - ja bazo łam w ogłoszeniu na wzruszeniu ludzi . A prawda jest taka że Szronika nikt nie chce a miał już różne tytuły, i o energicznego Szronika też nikt nie pytał. Wyświetleń telefonu ma trochę, i obserwujących ale Anetka nic nie pisała żeby ktoś o niego dzwonił ostatnio. Jeśli zaś chodzi o rozmiar pieska - dla mnie Szronik jest niewielki. Ma przecież tylko 14 kg i jest drobnej budowy. Tak do 15kg to piesek jest niewielki ale nie mały, mały to tak do 10kg. Jeśli macie jakiś swój tekst to pomoc przy ogłaszaniu Szronika będzie bardzo pomocna.
  3. Szronik bardzo dziękuje :) za pieniążki na swoje utrzymanie , które wpłynęły od agat21 (20zł), MikAga z Mikusią (30zł), jaguski (10zł) i WIGI (40zł za dwa mce). A piesio ciągle czeka u Anetki na domek. Teraz ma nowe urocze suczki i pieska swojej wielkości, więc pewnie zadowolony :). Ciekawe kto będzie chciał z nim szaleć :).
  4. Tobiś bardzo dziękuje :) za pieniążki na swoje utrzymanie : helli (20zł), Dulska (20zł), Roland_De (10zł) i AniaB (150zł). Mija kolejny miesiąc, jest trochę zainteresowania psiakiem ale narazie nic poważnego z tego nie wychodzi, no nic ogłaszamy dalej i czekamy na Ten właściwy Domek.
  5. Ja wiem że są u anecik, ale myślałam że Hana jest wielkości Onka, a kiedyś anecik nie brała pod opiekę dużych psów, więc myślałam że może coś się zmieniło u niej i ma teraz jeszcze kojce. Ale widzę, że niewielkie sunie, mniejsze od Milki nawet.
  6. Przepraszam Korniczku , ostatnio mało do Ciebie zaglądam, ale obiecuję poprawę :). I jak tam ? Nikt nie pyta o Korniszonka ?
  7. Hana - samo wzruszenie, tyle czasu dziewczyny o nią walczyły i wreszcie się udało. Hana siedziała tyle tyle lat! Na zdjęciach ze schroniska wydawała mi się sporym psem, ale na tych fotkach to chyba nie ma 30kg ? A gdzie będzie mieszkać - w domu czy w kojcu ?
  8. Przeuroczy :D! Te pogryzienia świeże - biduś, dobrze że bezpieczny, nie wiadomo co byłoby jakby tam jeszcze dłużej posiedział.
  9. Trzymaj się Ewo!!! Wiem, co czujesz - u mnie też już tylko połowa dwupaku została, bo Alfika zawiozłam do domku. Jeśli chodzi o wspólne spotkanie to nie wiem czy to dobry pomysł, ja znam i trzymam się teorii , że dt nie powinien mieć kontaktu z pieskiem , który pojechał do swojego nowego domu do 2, 3 miesięcy, żeby nie mieszać psu w głowie, żeby psiak mógł się przyzwyczaić do swoich nowych Państwa, i poczuć że to u nich jest jego domu.
  10. Najświeższe wieści z ds Alfika są w miarę dobre. Alfik mniej warczy (Państwo zdają sobie sprawę, że pies nie może czuć że jego opiekun się go boi), czuje się już trochę pewniej u Państwa w domu, sam wskakuje na kanapę, posłankiem natomiast nie jest w ogóle zainteresowany. Wczoraj ładnie został sam w domku przez godzinkę, ale dzisiaj po czterech godzinach Państwo zastali podrapane drzwi, i pan Tomasz się pogniewał na Alfa , ale jak Alfik do niego podszedł , pomachał ogonkiem to pan już się nie mógł dłużej gniewać :). U mnie nie było takiego problemu z zostawaniem, ale przecież Alfik u mnie był z Kajtkiem i moimi , u swojego pana też z Kajtkiem, a teraz został w domu całkiem sam, więc pewnie potrzebuje czasu, żeby się przyzwyczaić. Pani obiecała przesłać fotki Alfika :).
  11. Ma coś w swoim spojrzeniu. Fajne imię, Irysek. To były kiedyś takie bardzo dobre cukierki :).
  12. Rozmawiałam z ds Alfika, Alfik warczy. Na panią mniej. Więcej na pana i pan się boi, żeby go nie ugryzł :(. Bardzo bym chciała żeby wszystko się ułożyło, Alfik jest też na pewno zestresowany nową sytuacją, tym że nagle został sam (beze mnie, Kajtka i reszty czworonogów). Odniosłam wrażenie, że państwo bardzo się starają,i nie chcą narzekać na Alfika, choć może myśleli, że będzie łatwiej. Wiem, że ciężko jest z początku z psem, który warczy. Trzeba czasu, żeby się poznać, wyczuć. Mam tylko nadzieję, że będzie tak jak pani mówi, że Alfik mniej będzie warczał, będzie spokojniejszy i łagodniejszy jak poczuje się pewniej i poczuje, że to jest Jego dom. Pytałam jak na spacerach do innych psów - też warczy na inne psy. Zastanawiam sie jaka jest tego przyczyna, i u Alfika i u Kajtka, który "zrobił się" jeszcze gorszy w tym temacie. One z początku były pokojowo nastawione do innych psów/suczek, w domu między moimi a Alfikiem czy Kajtkiem to były jakieś takie psie upomnienia najwyżej, ale żadnych awantur, problemów - bo przecież stado by nie dało rady razem funkcjonować. A od jakiegoś czasu na spacerach Alfik i Kajtuś jak były zwłaszcza razem to zaczęły być niemiłe dla innych , nie wszystkich, psów. A Kajtek to z ujadaniem leci na takiego psa i jakby go chciał z góry ułapić. Teraz jak został sam, to będziemy pracować ze smaczkami na spokojnym zachowaniem w psim towarzystwie. Ale zastanawiam się dlaczego ? Czy poczuły się pewnie ? Myślałam że jak pies jest łagodny do innych psów to już taki pozostaje, a widzę, że jak mu dupka trochę w dt odrośnie to zaczyna "wojować". A tak jeszcze o Alfiku, to znalazł sobie miejsce pod łóżkiem, gdzie troszkę może się schować. Jak chce siusiu lub więcej to pokazuje - kręci się koło drzwi. Rano obudził panią o 6. Ma apetyt. Wczoraj po naszym wyjściu trochę szukał mnie, ale potem się uspokoił. Nie piszczał. Ładnie przespał noc. Alficzku , daj się pokochaj piesku, proszę.
  13. Pani mi napisała, że spokojnie, wieczorkiem tylko coś mu się nie spodobało i trochę warczał ale tak to ładnie spał koło łóżka:). Wieczorem postaram się zadzwonić do pani i zapytać jak pierwszy dzień Alfika w nowym domku i jak się Alfik czuje.
  14. Pierwsze wieści z domku są takie, że Alfik był na spacerku, ładnie chodził, a w domu siada przy nogach i chce, żeby go głaskać :). Bidok mój, wreszcie na jednego psa przypada więcej rąk do głaskania niż u mnie :). A u mnie Kajtek siedzi jakiś jednak zasmucony w kącie pokoju, nie wiem czy mu brakuje Alfika, czy też martwi się tajemniczym zniknięciem towarzysza, niestety nie mogę mu wytłumaczyć, że Alfik ma się dobrze tylko jest w innym domku.
  15. I został w swoim nowym domku. Kochany Alfik. Mam nadzieję że będzie dobrze, że Państwo podołają. To się okaże w ciągu kilku najbliższych tygodni. On jest dla mnie uroczym psiaczkiem ale ma pewne swoje upierdliwości. Dlatego jeszcze raz bardzo proszę o trzymanie kciuków za Alfika. A w ogóle to jestem z niego bardzo dumna :D - taki żwawy rezolutny miły psiaczek z niego :). Alfik był bardzo przejęty wyprawą, czuł że dzisiaj wszystko kręci się wokół niego. Wzięłam jego dokumenty, piłeczkę, szeleczki, trochę jedzonka. Do bloku wszedł zaciekawiony, poznał panią, która po nas wyszła, porozglądał się po mieszkaniu, dostał miseczkę z wodą, poszedł się pomiziać do Państwa, trochę był zdenerwowany i jak się poruszałam to myślał, że idziemy do wyjścia, ale ogólnie był zainteresowany poznaniem domu i Państwa. Na razie ma za posłanko kołderkę (mam nadzieję, że nie będzie na nią sikał). A w ogóle to pani pochodzi z woj. śląskiego i Alfik jak tam będzie jeździł to będzie miał kolegę, pieska który jest u rodziców pani. Dzisiaj pani miała jeszcze wyjść z nim na spacerek, a potem dać mu na spokojnie jedzonko.Pani wzięła sobie urlop na ten tydzień, żeby spędzić czas z Alfikiem. Wyjście było trudne, nie mogłam go pogłaskać, pożegnać się z nim, Państwo go próbowali zająć jedzonkiem a my z Anią wymknęłyśmy się ,niezauważenie. ..... JUż za nim tęsknię. I jak cicho jest w domu.
  16. Kajtek nadal w dt u mnie czeka na dom :). Ale Alfik jest jedyny w swoim rodzaju :). Jutro o 19ej jedziemy do Państwa, proszę jeszcze trzymać kciuki.
  17. Bardzo dobrze trzymacie kciuki :D. Spotkanie trwało prawie godzinę. To młodzi sympatyczni Państwo z odpowiedzialnym podejściem do życia. Bardzo się im Alfik kudłaty spodobał. Równie kudłaty piesek ze schroniska jest u mamy pani. Nie wiem co jeszcze napisać, długo rozmawialiśmy, poruszyliśmy różne tematy, starałam się powiedzieć Państwu wszystko o Alfiku, o jego zachowaniu, Państwo pytali co lubi jeść, o dobrego weta, itp., mówili że w pobliżu mają wybieg dla psów i że tam będą go spuszczać tylko bo na osiedlu się boją. Alfik bardzo ładnie się zaprezentował, był ciekawy Państwa, pozwalał się głaskać, chciał się wdrapywać na kolana. Wizyta przedadopcyjna to wg mnie tylko formalność, i po raz pierwszy myślałam, żeby pojechać z pieskiem. Oczywiście , że wychodzą jakieś strachy, myśli, czy dobrze decyduję, ale jakoś mam poczucie że to jest Ten Dom. Niestety od razu też dołącza się ogromna żałość, że to oznacza rozstanie z Alfikiem, a przecież przez ten czas bardzo się zżyliśmy, zwł. że było tak bardzo trudno na początku, a Alfik tak wspaniale się otworzył.
  18. Obawiam się że teraz z adopcją Miłeczki będzie jeszcze ciężej .. Niełatwo jest z adopcją starszego pieska z alergią, bo nawet jeśli znajdzie się dom z sercem to koszty odpowiedniej karmy i leczenia mogą go przerosnąć, eh życie. Ale oczywiście nie tracimy nadziei, i nadal szukamy domku dla suni. Murko, a sunia je zwykłą karmę ? Trzeba dla niej poszukać i zamówić specjalną karmę ?
×
×
  • Create New...