Jump to content
Dogomania

EVA2406

Members
  • Posts

    14698
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by EVA2406

  1. No to i ja już jestem w domku. Tweety, melduję, że zadanie zostało wykonane ;). Malagos, miło Was było poznać :lol:. Cieszę się, że Borysek już we własnym domku. Tyle Chłopak wycierpiał, tyle doznał bólu i stresów. Dobrze, że apetyt dopisuje to i zdrówko będzie szybciej wracać. Bądź szczęśliwy :loveu: Borysku z cudnymi oczami.
  2. [quote name='Gacusiowa'] poszłyśmy na pusty o tej porze plac zabaw, żeby się pies troszkę wybiegał... po chwili Tazi położyła się na chwilkę w piaskownicy, a przejeżdżająca w tym czasie akurat babka z wózkiem oznajmiła mi, że 'mam zabrać tego psa z czystego piasku, w którym się dzieci bawią'... hmmm ja nie przypuszczałam w swojej naiwności, że piasek w kociej kuwecie może być 'czysty' - bo tak naprawdę tym są te nieprzykryte piaskownice - kuwetą dla wszystkich piwnicznych kotów w okolicy... :shake: [/quote] Tylko, błagam, nie mów tego takim babom, bo gotowe wytruć wszystkie okoliczne koty :angryy:
  3. A tak robią Boryskowi niepotrzebną nadzieję :angryy:. Borysek ,cudny pies, bardzo prosi o własny domek.
  4. Borysek już po śniadanku i relaksuje się przed podróżą w nasłonecznionym pokoiku. A w nocy było sioo i qoo ( trochę za jasna i za mało kształtna) i to gdzie zrobiona: w KUWECIE :multi: Borysek to super kot, ale bardzo boi się podniesionej ręki. Trzeba przy nim poruszać się bardzo powoli, bo każdy gwałtowniejszy ruch powoduje, że kot ucieka i chowa się.
  5. Malagos, jeśli wszystko dobrze pójdzie to postaram się przyjechać jutro po południu. Jak będę wyjeżdżać z Warszawy zadzwonię do Ciebie.
  6. [quote name='tomcug']Dzisiaj wysłałam paczkę ![/quote] Ale będzie bogata loteria :lol:. A przyjedziesz na festyn do nas? Serdecznie zapraszamy.
  7. [quote name='tomcug']No ja też tak myślę. Znowu ktoś obserwuje nową aukcję Boryska. Że też im się to nie nudzi :angryy:. Bo nie wierzę, że to ktoś, kto chce go adoptować. Gdyby tak było, to by się kontaktował, a nie obserwował.[/quote] Niestety, masz rację :angryy:
  8. [quote name='GreenEvil']Ej, no pilnowac musisz, zeby a) nie utopil sie z ciekawosci w otwartym kiblu b) nie wkladal pyska w palnik c) nie sprawdzal, czy daje sie jesc prosto z gotujacego sie garnka d) nie sciagnal sobie zelazka na glowe ... itp... poza tym nic mu nie bedzie ;) (spadniecie z szafy grozi tylko zawalem serca wlasciciela oraz stluczeniem nogi.. ale 3 nogi wystarczaja w zupelnosci, wibrysy przypalone o swieczke w dzikiej zabawie odrastaja, na zamkniecie w szafie wystarczy darcie japy - ktos przyjdzie i otworzy, nie wspomne, ze fajnie jest tez schowac sie w poszwie na koldre i tam sobie smacznie chrapac w momencie, kiedy duzi z panika przewalaja po raz drugi caly dom do gory nogami... a chwile pozniej wysunac pysio i slodko zapytac "miau?") [quote] Ad pnkt. b - jak to zrobił mój trzyłap Karol, że nadpalił sobie brwi a wąsy zostały całe. Nadmieniam, że zawsze pilnuję, żeby gaz pod garkiem był mały i nie wystawał poza jego dno. Odeszłam tylko 5 kroków, aby odebrać telefon :razz:
  9. [quote name='GreenEvil']lubia sie :loveu: to takie troche konskie kocie zaloty :) panowie ustalaja sobie hierarchie i bawia sie jednoczesnie ;) a cala reszta.. coz... jest kotem :) nic mu nie bedzie ;) pzdr GreenEvil[/quote] Też mam takich dwóch facetów co uwielbiają taką zabawę, walkę czy jak to nazwać. Czasem jest fukanie, ale za chwilę ring znowu jest otwarty :evil_lol:.
  10. Na dzień dzisiejszy dla Teresy są wpłaty: [B][SIZE=4]1.[/SIZE][/B] [B][SIZE=4][COLOR=black]Aleksandra B - 30 zł.[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=4]2. Tomo - 50 zł.[/SIZE][/B] [B][SIZE=4][COLOR=darkorange]Dziękuję[/COLOR][/SIZE][/B]
  11. [quote name='tanitka']w jakim kierunku od Warszawy mieszka p. Teresa?:lol:[/quote] w kierunku Radzymina
  12. [quote name='Tweety']pieniędzy co raz bardziej zaczyna brakować, kończą się darmowe sterylki, sezon maluchów zaczyna się. a ja sie dowiedziałam dzisiaj, że idę na kolejną operację ale na szczęście dopiero za miesiąc albo półtora, bo trzeba czekać na termin więc mam jeszcze troche czasu aby pomóc tym nieszczęśnikom ale ... bez Was nie dam rady, nie ma takiej opcji:shake:[/quote] W związku z tym apel do Wandul, żeby sprawdziła na poczcie co z tymi pieniędzmi, bo na koncie dzisiaj ich jeszcze nie było. To chyba niemożliwe żeby tak długo szły. Co do operacji, Tweety, też się dowiedziałam, że muszę jak najszybciej dać się pokroić, ale najpierw trzeba znaleźć jakiegoś sensownego lekarza co by człek wyszedł z tego jakoś w całości ;)
  13. To w tej sytuacji każda adopcja Dyzia jest problematyczna :-(. Może potrzebny " psicholog" ? Bo czym dłużej pies będzie w boksie tym trudniej będzie go socjalizować.
  14. Cudowny domek. Nie dość, że rozpieszczają Muszkę, to jeszcze rozpieszczają nas częstymi wiadomościami i zdjęciami. Dziękujemy :loveu:
  15. [quote name='tomcug']Czy to ten koteczek, którego ma zaadoptować Malagos?[/quote] Ten sam Cioteczko, ten sam :lol:. Jutro po południu jadę na Kurpie. Malagos jeszcze nie wie ;)
  16. Jak dobrze, że jeszcze trochę takich wrażliwych ludzi jest.
  17. A czy ktoś do niej zagląda i wie jaka jest sytuacja aktualnie. Czy sunia ma ogłoszenia? Od kilku stron jest tylko hopanie i nikt zainteresowany się przez to nie przebije. Może znowu napisać trochę konkretów i bieżącą sytuację suni, jakieś zdjęcia nowe. Przepraszam za te uwagi :oops:
  18. Borysek z dzikiego kota będzie super miziakiem. Już prawie jest, ale jeszcze sam do końca o tym nie wie. Ciekawe co z tym węchem jest. Teraz Borysek już śpi, po dokładce kolacji, którą spałaszował z takim samym apetytem jak poprzednią porcję :crazyeye:.
  19. Borysek zjadł kolację, dał się podrapać, pogłaskać, nawet brzusio pokazał :lol: a teraz leży pod polarkowym kocykiem i obserwuje jak córcia pakuje plecak do szkoły. I wcale nie jest prawdą, że Borysek jest zmanierowany i je tylko z łyżeczki. On prawdopodobnie ma coś z węchem. Pierwszy kęs musiałam włożyć do pysia, ale jak posmakował to tak jadł jakby przez tydzień głodował. Sioo nie trafiło do kuwetki tylko na dywanik, ale to już drobiazgi. Dzwoniła Pani Lucyna, bo martwi się o Boryska. Ta Pani to bardzo miła osoba. Pogadałyśmy jak stare znajome. Pytała czy może dzwonić od czasu do czasu żeby zapytać o Boryska. Obiecałam, że będę informować Ją o wszystkim co Malagos napisze o kiciusiu. Mam nadzieję, że będzie pisała i zdjęcia wstawiała, bo jak nie..............:mad:;)
  20. Borysku, znajdziesz domek, musi się udać.
  21. A więc tak: Borysek już jest u mnie. Pan, który małego przywiózł mało o zawał serca mnienie przyprawił, mówiąc, że kotek nie siusia od wczoraj. Powiedziałam, że w tej sytuacji zaraz jadę do wetki. Ale jak przepakowywałam Boryska stwierdziłam coś innego. Kocinka była mokra, nie pachnąca ;) i zaqoopkana. Tyle tylko, że pan o tym nie wiedział, bo od wczoraj kot nie wyszedł z transporterka. Już w domku Borysek został wyjęty z koszyczka transportowego i schował się pod tapczanik. Jest bardzo zestresowany. Zostawiłam Go samego, żeby spokojnie odpoczął. Ma kuwetkę z drobniutkim żwirkiem, picie i jedzenie. Najpóźniej w czwartek zawiozę Boryska do Malagos. Jeśli uda mi się to wcześniej, ale jeszcze nie wiem.
  22. Dzięki Wam Dziewczyny, bo myślałam, że ze mną coś nie tak ;). Agatko, taki feminizm popieram :evil_lol:
  23. Orzeszku co u Ciebie? Czy już jakiś domek Cię dojrzał?
×
×
  • Create New...