zachary
Members-
Posts
10125 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zachary
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zachary replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Bajk21, ode mnie będzie brakujące 300zł. -
Kraków. Zahir - nowe życie u AgiG !!! Już za TM [']
zachary replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Jak trzeba, to nie ma co się rozczulać...Zdrowie ważniejsze. -
Sanieczko...co z tobą psinko?....
-
Kraków. Zahir - nowe życie u AgiG !!! Już za TM [']
zachary replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
AgaG, fotki cudne a ten uśmiechnięty Zahircio...rewelacja! Z tymi biszkoptami to ma rozpustę, hi,hi... -
Stefcia mała suczka z Podlasia chce kochać ludzi i być kochana....
zachary replied to doris66's topic in Psy do adopcji
Ależ ona ma lśniącą sierść:lol:... -
Czytam codzienne wieści z mestudiowego siedliska i trzymam kciuki za gojenie ran, kraterów, uspokojenie "demonów" przeróżnych psiuńków, które u Was mieszkają:lol:.
-
Borys - niby doberman, może bauceron ... za TM [*]
zachary replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
Wykrywko, co tam Ty:evil_lol:...nie roztopisz się, nie jesteś z cukru (mawiał mój mały chrześniak):eviltong:....Borysek najważniejszy:lol: a był po prysznicu...:evil_lol: -
Kraków. Zahir - nowe życie u AgiG !!! Już za TM [']
zachary replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Wzruszające...kochane staruszki... -
Mestudio, a co serwujesz Sanieczce na ten krater? Samo musi się zagoić?
-
mestudio...musi się zasklepić!!! Nie ma innej opcji!
-
Grej,nasz kochany...pobiegł za Tęczowy Most..żegnaj Greju...
zachary replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Starość w schronisku....cóż za okrutne zrządzenie losu... -
Barry znów miał pecha - w trybie pilnym zabrany od Neris
zachary replied to Randa's topic in Już w nowym domu
Przepraszam Barego i Evelin.....ale Randa tak bardzo chce pomóc tym wspomnianym psiakom,że musiałam uzyskane info zamieścić. Myślę, że szukając tych biedaków na kolonii R-ówka, po drodze odkryje jeszcze mnóstwo psów w identycznej albo gorszej sytuacji, bo taka jest ta polska wieś... -
Wyzwanie przed Tobą, mestudio...Trzymam kciuki za cierpliwość, Twoją i Sanieczki!
-
Hmm, weterynarze powinni Cię poinformować skrupulatnie jak postępować w tej sytuacji z Sańką...Przecież nie przykleisz jej do podłogi...Jak oni sobie to wyobrażają???
-
Pisałaś,że ona sama drepcze na siusiu na zewnątrz, czyli oprócz leżenia też chodziła...Jak utrzymasz Sańkę w pozycji leżącej jakiś czas?...I jaki czas? do kolejnego sikania? Ona może na leżąco nie załatwiać się...
-
Kraków. Zahir - nowe życie u AgiG !!! Już za TM [']
zachary replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Tak to czasem bywa, że olbrzym przeraża wyglądem a w środku malutki misiaczek... -
O rety! Sanieczko...skóry nie ma...bo już po wycięciu listew mlecznych pewnie ledwo ją zszyli...Trzymam mocno kciuki za Sanieczkę!!!
-
Dziewczyny, nie łudźcie się na poruszenie serc właścicieli. Prześliczny staruszek! Może ma problem z pęcherzem, nerkami ale leczenie to koszty...Niech więc sika do woli ale na piachu, na zewnątrz. Według nich to normalne podejście. Co ma brudzić w domu...Może uda mu się pomóc na te ostatnie chwile życia, czy to miesiące, czy lata, nie wiadomo przecież...aby nie musiał odchodzić w samotności, o chlebie namoczonym w brudnej wodzie...
-
Barry znów miał pecha - w trybie pilnym zabrany od Neris
zachary replied to Randa's topic in Już w nowym domu
Randa, informację uzyskałam przypadkiem od kierowcy firmy kurierskiej. Po co miałam go zatrzymywać i ustalać gdzie on widział te psiaki? Na polskich wsiach jest setki tysięcy psów na łańcuchach, w schronach też stoją na łańcuchach. Ja im nie mogę pomóc. Walczę od dłuższego już czasu o zachowanie zdolności normalnego poruszania się, bo bez tego nawet swoimi własnymi 6 zwierzakami nie mogę się opiekować i to mnie okrutnie ogranicza. Mój TZ, w związku z Twoimi pytaniami, próbował odnaleźć tego kierowcę. Niby się udało...ale powiedział on,że dokładnie nie pamięta gdzie to było, bo ciągle gdzieś się kręci,szuka, dostarcza a to były polne drogi...Powiedział tak: jechał obok szkoły w R-ówce w kierunki Kamionki. Skręcił w pierwszą (chyba) drogę w lewo(taka polno-gruntowa), jechał spory kawałek tą drogą i to gospodarstwo było po lewej stronie tej drogi( takie osamotnione jak na kolonii). Pamięta,że było wąskie i długie a dom mieszkalny był gdzieś w głębi działki, kawałek od tej drogi. Tyle się dowiedziałam. Jestem według Ciebie niepoważna...tak, jestem...bo zamiast zadbać o własne zdrowie, to ja brałam prochy przeciwbólowe i ciągle gdzieś gnałam z pomocą zwierzętom...