Jump to content
Dogomania

zachary

Members
  • Posts

    10125
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by zachary

  1. Mru, na fotki możemy czekać!!!Najważniejsze,że piesio ma ds i wróci do zdrowia i normalnej psiej formy:loveu:
  2. To już mogę spokojnie iść spać, jak dobrze...Pozdrawiam.
  3. Edi,jaką folię? O czym Ty piszesz? Właśnie weszłam na ten wątek,przez całość jeszcze nie przebrnęłam, ale to troszkę już wystarczy!!! Nie, normalni ludzie nie mogą się z tym pogodzić,jaka porażka???Tak nie można!!! Ja w takim razie wysiadam...
  4. Galopuje wesoło,burczy na inne psy,apetyt mu dopisuje???Cudownie!!!!Dzięki APSA za takie info:multi:.
  5. Dorotko, w piątek rano przesyłkę ode mnie dostał Kostuś z Libiąża/sparaliżowany piesek z wózkiem inwalidzkim/.Libiąż leży między Chrzanowem a Oświęcimiem,więc już w Małopolsce.Myślę sobie,że skoro do Ciebie troszkę dalej, to na pewno w poniedziałek Liberka też dostanie.Jeśli nie, to odezwij się na pw,to będę działać:mad:/cóż to za pięciodniowy priorytet???,opłatę za to pobiorą, a potem przesyłka idzie jak zwykła-piechotą:angryy:/.
  6. Myślę,że on czekał na Waszą pomoc, chyba bardzo chciał żyć, inaczej w jego dolegliwości - nieotwieranie pychola,już by padł dawno....
  7. KWL,a czy to nie jest tak,że to zbyt długie leżenie w schronie:mad:,bez efektywnej opieki, z "diagnozą" - nie wiadomo co mu jest:shake:,spowodowało zanik mięśni? Nie jadł, nie ruszał się od bardzo dawna,to jak ma mieć normalne mięśnie? Ze zdjęcia na początku wątku,wynika,że pies cierpiał od dawna,nie mógł jeść,chodzić,więc wszedł do sklepu,do ludzi, położył się na podłodze i całym sobą poprosił : pomóż mi, albo...pozwól mi tu umrzeć...
  8. Przy troskliwej opiece KWL Czarnuszek może dojdzie do formy i jedzonko nie będzie stresem.Margo, czułam,że w tym schronie to on marnieje,po prostu umiera,a postawa schronowych wetów-brak słów!!! Cudownie,że udało się go wyciągnąć.:multi:
  9. Mądrze dywagujecie.Ja myślę czasem,że moja sunia nas chce bronić,bo wystarczy,że na horyzoncie pojawi się pies,ona dostaje szału.Dobrze,jak pies jest zrównoważony,ale muszę kochać nerwusa,bo już taką ją mam/a tony trzyletniej czułej opieki i miłości nie uczyniły z niej zrównoważonego psa/.Fajnie Dorotko,że Libra jest taka rezolutna i opanowana/kiedy trzeba/,inaczej byłyby straszne problemy.
  10. Margo,aż mi się łzy zakręciły na widok tego podziękowania.Prześliczne.Ojej...jesteś niesamowita.
  11. Z moją przygarniętą trzy lata temu Sonią jest dokładnie to samo.Przeżycia zostają w pamięci psa.Tylko ta jej ogromna strachliwość nie pasuje do ciągłego rzucania się w stronę obcych psów na spacerach.Bez różnicy, mały czy duży.Nie odpuszcza.Generalnie jednak wszystkiego się boi:kij,patyk,mop,parasol,burza, wystrzały,petardy-tragedia.
  12. Dorotko,ale Libercię odpasłaś i wyprowadziłaś na prostą,to nie ta sama sunia z pierwszych postów.Jesteś Czarodziejką.:lol:
  13. Ale futrzak! Troszkę ma smutne spojrzenie, martwi się : dlaczegóż to jeszcze priorytet z lekami na stawy i jeszcze piękniejsze futro od ciotki zachary nie dotarł do tej pory? Poprzednio był już po dwóch dniach! Na to samo Twoje " zadupie":evil_lol:,kochana Dorothy.Coś mnie trafi...albo kogoś na poczcie, jeśli w poniedziałek też nie będzie...:mad:
  14. Dorotko,tylko koniecznie napisz, jak będą wyniki Libry.Rozumiem,że witamin i leków Librze jeszcze nie otrzymałaś.Wysłałam we wtorek priorytetem,na czwartek miały dojść,a niech to...Pozdrawiam ciepło.
  15. Może chociaż jakaś radomska ciotka z dogo dowie się czegoś o naszej parce psiaków: jak się czują fizycznie i psychicznie?.O fotkach już nie wspomnę.Pliss,cioteczki.Iga i Kacper tak dużo przeszły,spróbujmy im pomóc,a może się uda.
  16. Ada-jeje,żeby tylko kampania reklamowa przyniosła Kostusiowi domek i cudowną opiekę, która umożliwi mu stanięcie na własnych 3 łapach.Och, jak mocno trzymam kciuki za to marzenie.Tylko,czy w naszym kraju,takie marzenie może się spełnić? Czy znajdziecie kogoś tak wspaniałego?....
  17. Dominiko,dzisiaj wysłałam priorytetem witaminy Kostusiowi.Kupiłam inne, niż podała Ulaa,bo nie byłam wcześniej na dogo.Dopiero w tej nocnej chwili.Następnym razem kupię HMB.Myślę, że moje też mu pomogą.Nie były tanie,puszeczka proszku /dodawać do karmy/ 32 zł i jeszcze inne,nie pamiętam nazwy/21 zł/. Trzymaj się dzielny piesku.
  18. No to kamień mi z serca spadł.Mru,dzięki za zaangażowanie w sprawę wyjaśnienia losów Franka.
  19. :loveu::loveu:KWL,fotki miodzio.Piesulek szczęśliwy! To najwazniejsze!Dzięki.
  20. Hej KWL, jak tam się miewa Czarnuszek? poczynając od pyszczka na doopce kończąc? Jak będziesz miał chwilę, to napisz,plisss.
  21. Tak, mru.Te biedne, chore oczy psiaka.Ciągle mam je w pamięci.Też mam nadzieję,że sprawa się wyjaśni, bo jestem niepoprawną optymistką.
  22. No coś Ty Scarlet! Jaki biedaczysko??? Szczęśliwiec, że ciotki go wyciągają i pomagają!!!
  23. Sprawa o tyle niezrozumiała,że przecież nieraz na dogo ciotki zaczynały walkę o znalezioną psią bidę, ale musiały szybko się poddać, bo pies nie miał szans przeżyć. Nikt nikogo nie obwinia wówczas, a raczej wspólnie przeżywa porażkę.Jeśli tak było w tym wypadku/mam cichą nadzieję,że nie/, to jak normalnie, uczciwie o tym nie napisać? Na dogo ludzie sobie ufają! prawda, bo jak inaczej pomagać? I kiedy angażują się w akcję, to należy się im przynajmniej rzetelna informacja!
  24. Dena nawet obiecała Emilii,że na bieżąco będzie zamieszczać info o Psiaku.I co? Kasimaga napisała, że jak piesek odzyska siły, to będzie wówczas zoperowany.Narazie jest za słaby.Faktycznie, jego wygląd przerażał.Za dwa dni, informacja,że ma domek i ...został zoperowany.????Mru, a może spróbować zadzwonić do poznańskiego TOZ-u, którego adres do wpłat podała kasimaga.Może tam coś wiedzą?
×
×
  • Create New...