Jump to content
Dogomania

bonsai_88

Members
  • Posts

    5821
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bonsai_88

  1. Przykro mi bardzo z tego powodu :(. Wierzę, że tak było dla niego lepiej - sama też musiała pomóc odejść mojemu poprzedniemu psiakowi, więc wiem jakie to trudne...
  2. Dziewczyny pamiętajcie, że nasłabsze młode mają być uśpione... a Po za tym za parę miesięcy Hera będzie sterylizowana i już nie będzie więcej szczeniaków <hurra>
  3. [B]Zerduszko[/B] właśnie przeczytałam, że Supełek ['] odszedł... Ten psiak, którego miałam wieźć do Krakowa?
  4. Właśnie rozmawialam z Danielem. Hera urodziła już 5 szczeniaków - jeden biały, jeden czekoladowy, jeden biały w łatki [jak Majro] i 2 białe w laty [jak Hera] :cool3:. Hera rodzi bez problemu, a Majro grzecznie leży i nie przeszkadza :p
  5. [B]Zmierzchnica[/B] ja tam najbardziej kocham babkę, która od 2 lat spuszcza do Birmy bokserkę i na mój opieprz od 2 lat powtarza "Bo ona lubi wszystkie psy i jeszcze NIKOMU NIGDY to nie przeszkadzało"... taaaa... [B]Greven[/B] wiele bym dała, żeby wszystkie okoliczne agresory miały właścicieli równie odpowiedzialnych jak ty... Mniej bym się bała o siebie i swoje dziecko :roll:.
  6. Ja bym się chętnie dołączyła do spacerków... tak więc daj znać kiedy i gdzie będą ;)
  7. Diora po pierwsze ile z tych ciężko ranionych psów było na smyczy? Po drugie nigdy z psem nie przeszłam tuż przed nosem obcego, prowadzonego na smyczy psa... Właśnie dlatego, że nie znam psa, nie znam właściciela [który może nie panować nad psem] i wolę nie ryzykowac jakąkolwiek bójką... Dlaczego myślenia wymaga się tylko od właścicieli agrysywnych psów?
  8. Ludzka odpowiedzialność? Moja agresywna suka nie jest wyprowadzana w kagańcu właśnie z powodu ludzkiej odpowiedzialności - ja nad nią zapanować umiem, w razie potrzeby jest prowadzona na smyczy... a że "łagodne" puszczone luzem pieseczki potrafią się na nią żucić to już nie moja wina. Z kagańcem, na smyczy Birma nie miałaby jak obronić się np. przed atakującą ją przerośniętą flatką, z ktorą się nieznoszą... Tak samo nie miała by jak obronić mnie i mojego dziecka przed atakującym kundlem wielkości dużego belga - bo śmiałam podejśc do śmietnika, żeby śmieci wyrzucić.
  9. pinkmoon niestety link nie wchodzi... Agnieszko daj znać jak tylko wróżka sie odezwie... trzymam kciuki, żeby wam pomogła
  10. Jak ten sam pies codziennie obszczekuje suki i codziennie próbuje je podgryzać [raczej tak zrozumiałam dobiegniecie do ogona] to ja się wcale nie dziwię.... Sama mam podobną sytuację - średnio 6 razy dziennie, od prawie 2 lat moja suka jest obszczekiwana przez stado [chyba 5] psów zza płotu. Niestety, obok tego płotu muszę iść, żeby dojść do lasu. Efekt jest taki że Birma każdego ujadacza zza płotu olewa, a jakby tamte suki dorwała to pewnie by je pogryzła... Kazdy pies w końcu będzie miał dość.
  11. Jak chcesz psiaka z włosem, ktory by sie do biegania nadawał to już jakiś nieduży pudelek [toy albo miniaturka] byłby lepsze ;).
  12. Chyba ktoś ją w konia robił :d [url]http://i303.photobucket.com/albums/nn144/martyna2196/dwunastygrudzien09/dwudziestydziewiatygrudnia09/naughty%20girls%20666%20vs%20snow/DSC_6712.jpg[/url]
  13. A na koniec sie dowiesz, że twoje groźne i niebezpieczne bestie atakują biednego, spokojnego, łagodnego pieseczka...
  14. [B]Angel[/B] no widzisz, ja byłam bardziej pomysłowa - przydomek mojej suki wymyślałam sama :D
  15. No właśnie - nikt o tym nie mówi... rzadko są tak wyraźne jak u malego [że całkowicie cofnął się w rozwoju na długi czas], ale występują. Inna sprawa, że chłopcy faktycznie czesto później zaczynają mówić - jak to nas lekarka pocieszała "Jak już w ogóle zaczął mówić to jest dobrze - nadrobi" :)
  16. bonsai_88

    Barf

    [B]Martens[/B] to ja może się dopiszę do twojego fanklubu? W koncu to od ciebie się uczyłam jak mam birmę karmić ;) Właśnie ucieszyłam mamusię, że wracam do BARFU. Postawiłam jej argument nie do odbicia - kupki młodej mi się nie podobają. Jedyne co usłyszałam to westchnienie, że znowu w zamrażalniki miejsca nie będzie, bo wszytstko zajmie karma dla moich potworów [mam też węża, ale on malutki i jego jedzenie zajmuje tyle miejsca co pudelko od zapałek ;)]
  17. Ja się z brzuszka bardziej cieszę, bo jeszcze rok temu maly był niesamowitym chudzielcem - jak dużo więcej niż teraz [jadł więcej niż ja i Kamil razem], a żebra mu sterczały... aż się wstydzilam dziecko przy innych ludziach przewijać, a i tak parę OBCYCH osob mnie opieprzyło, że dziecko głodzę. Moja babcia jak Smoka zobaczyła to też najpierw mnie opieprzyła, później dała mu 4 talerze zupy :d.. A opóźnienia mowy to właśnie częsty wynik problemów poszczepiennych, o ktorych sie nie mówi :(. Mały zaczął mówić w wieku 10 miesięcy, ale jak został zaszczepiony to zamilkł na pół roku [nie wydawał żadnych dźwięków po za płaczem]... z chodzeniem było podobnie, tylko dużo szybciej przeszło A najlepsze jest to, że mimo dużych problemów poszczepiennych lekarze nie chcą wystawić zaświadczenia, że małego szczepić nie można :(. Zachowują się, jakby się tego bali...
  18. [B]Monia[/B] Smok zaczął mówić jakieś 2-3 miesiące temu... a chodzić zaczął troche ponad pół roku temu :(. A pućkowate to ma nie tylko policzki, a przede wszystkim brzucio - chciałam mu dzisiaj kupić spodenki ortalionowe na zime. Żeby mogły być też na przyszły rok poprosiłam o rozmiar większe.... szkoda, że na brzuszku ich zapiąć nie umiałam :D
  19. Birma ma zabawki szmaciane [inne się nie liczą].. szkoda tylko, że przy jej zębach wszystko jest błyskawicznie porozrywanie na strzępy. Nawet frisbee jawzy [podobno najwytrzymalsze] potrafi przegryźć... a smycz też lubi szarpać jak jest podekscytowana czymkolwiek, tak więc w końcu [po prawie 2 latach] jest trochę poszarpana i trzeba będzie ją wymienić....
  20. O dziwo Birma nowego TZ'a polubiła od samego początku... Za to on się upiera, że psów nie lubi [ciekawe dlaczego najpierw Birmie daje buziaka na przywitanie, a dopiero później mi] :P. Jesli o małego chodzi to lekarze określili u niego niedorozwój, teraz czeka nas rezonans magnetyczny.... jak tylko znajdziemy miejsce, gdzie będą chcieli go zrobić tak małemu dziecku :(. Swoją drogą niedorozwój małego i stany autystyczne [już się skończyły jakiś rok temu, ale do prawdziwego autyzmu bardzo mało brakowało :(] to najprawdopodobniej wynik szczepień...
  21. No dobra, w najgorszym wypadku obecna sokowirówka ostanie się w domu dla psów ;).
  22. Coś tutaj cicho.... to na zachęte reszta zdjęć z wczorej ;) Grzeczna Birmulka przynosi patyk TZowi [img]http://lh6.ggpht.com/_UMtcpH15cCM/SzqQWJdnSHI/AAAAAAAAAPk/Aaj8dZf10HU/s640/IMG_5249.JPG[/img] Bo moj chłop to psów nie lubi... a że lubi Birmę to moja wina :D [img]http://lh4.ggpht.com/_UMtcpH15cCM/SzqRur3Td0I/AAAAAAAAASA/x_PXPmm0YmU/s640/IMG_5266.JPG[/img] [img]http://lh3.ggpht.com/_UMtcpH15cCM/SzqQngomiAI/AAAAAAAAAQM/UUxtQGrW8l0/s640/IMG_5238.JPG[/img] [img]http://lh6.ggpht.com/_UMtcpH15cCM/SzqOEno9y_I/AAAAAAAAANc/K4NIED7tpeM/s640/IMG_5260.JPG[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_UMtcpH15cCM/SzqQZzoyNCI/AAAAAAAAAQE/rvRtrWTTqEU/s640/IMG_5247.JPG[/img]
  23. [B]Martens[/B] a zabaweczki gdzie? No i nowa miska... smycz też się już przeciera... no i w sumie kliker już się powoli rozpada... a i kocyk przydało by się wymienić na nowy. Pomijam to, że obecny aparat nie łapie Birmy w biegu, więc chyba zacznę zbierać na nowy :P Jak już mówimy o wydatkach, to nie liczy sie tylko karmy + leków ;). A że Birma to mój rozpieszczony powtworek to co chwilę jej coś nowego kupuję [bo przecież nie sobie :D]
  24. A jakie macie sokowirówki? Takie co rozdrabniają owoce czy takie co je ściskają [trochę jak w maszynce do mięsa]? Bo mam dostać taką "ściskającą" i nie wiem czy się będzie nadawać na ciapy owocowe
  25. A może ktoś z was wie gdzie kupić dobre mieso w Krakowie, Katowicach albo Gliwicach? Wracam z moja suką do barfu, a że w końcu mam samochód to będę mogła przywozić sobie mięso - byle by dobre [poprzednio zrezygnowałam z powodu ciągłych zatruć u Birmy... takiej rewelacyjnej jakości mam mieso na osiedlu :(]
×
×
  • Create New...