Jump to content
Dogomania

bonsai_88

Members
  • Posts

    5821
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bonsai_88

  1. Zgłaszamy się :cool3:.... Pamiętacie, jakie miała problemy z agresją Birmy na początku? Dzisiaj całkowicie udowodniła, że się poprawiła - na ugryzienie w ogon przez Maciusia [matka zajęta czesaniem nie zauważyła zbliżającego sie potwora :oops:] zareagowała tylko niezadowolonym burknięciem [a mały potrafi ugryźć bardzo mocno - mnie wczoraj użarł w ramię do krwi.... ach, te ząbkowanie :mad:]. No i mieliśmy też sukces w kontaktach z psem - podbiegł do nas jakiś burek i dość nachalnie młodą wąchał, a ona byłą spokojna.... ja mniej, bo żeby burek się odczepił musiałam znaleźć jego właściciela i go poprosić, żeby go chwycił - nie chciałam, żeby się kundel zgubił idąc za nami :shake:... A...zapomniałabym... jest na osiedlu szczenior amstafa w wieku podobnym do Birmy [jeśli dobrze pamiętam ma 11 miesięcy]. Birma zawsze na niego warczy [młody skacze, a ją to wkurza]. Ostatnio też warczała, ale ja i właściciel psiaka [który na mój widok już sam podchodzi, bo wie, że będę go napastować o "nichanie" :diabloti:] doszliśmy do wniosku, że Birma warczy zaczepnie i jakbyśmy spuścili psiaki to pewnie by się bawili :multi:...
  2. Birma dzisiaj po raz pierwszy bawiła się z dużym psem :loveu:.... Bardzo się cieszę, bo to znaczy że młoda powoli oducza się agresji [chociaż i tak broni jak jakiś pies chce do mnie podejść] :multi:.... Niestety w najbliższym czasie będę miała dla niej mniej czasu - wracam do pracy, czyli nie będzie mnie w domu pół dnia :shake:. Cieszę się, że przynajmniej pierwszy miesiąc Birmy w moim domu mogłam spędzić razem z nią :p. No i że ostatnio Birma byłą w domu sama 9 godzin i nie dość, że niczego nie zniszczyła to nawet się nie zsiusiała ;).... Tak więc moja maleńka jest przygotowana do normalnego życia z pracującymi właścicielami [w końcu za coś muszę jej karmę kupić :eviltong:]....
  3. Haaa... nauczyłam się te twoje anioły po pysku rozpoznawać... już nie muszę im po brzuch patrzeć :D
  4. [quote name='Aarionne']Kurczę - a co to jest agama? :/[/quote] w dużym skrócie - zwierzę, które nie może jeść ślimaków i sałaty :evil_lol:...
  5. Worki na kupę - używane codziennie :D
  6. Ja też mam ten problem - Birma śmieci traktuje jak normalne jedzenie - podchodzi spokojnie jak do miski i dziwi się, jak chcę jej je zabrać [przypuszczam, że kiedyś musiała się dokarmiać w ten sposób]. Dobrze, że pod tym jednym względem w mojej dzielnicy jest w miarę dobrze - jeśli ktoś coś wyrzuca to raczej opakowania po jedzeniu niż same jedzenie...
  7. U mnie niestety jest trochę gorzej - cierpię na padaczkę [na szczęście ma dość łagodny przebieg]. Wczoraj miałam 1 atak od 17 miesięcy [od zajścia w ciążę], możliwe że przez widok dłoni pociętej szkłem [bardzo źle znoszę widok krwi, a musiałam sama powyciągać szkło].
  8. Mała dzisiaj była po raz pierwszy zostawiona na cały dzień w domu - 9 godzin była sama. Na dodatek przed spacerkiem zemdlałam, więc jej poranny spacerek był tylko na siusiu i kupkę... Teraz wróciłam do domu i idąc do bankomatu wzięłam ją od razu, żeby się załatwiła - ma tyle siły, że mnie o mały włos ze schodów nie zmiotła.... dobrze, że za chwilę Kamil wróci ze sklepu i idziemy chwilkę pobiegać [ze względu na śpiącego w domu niemowlaka nie możemy wyjść oboje na raz]....
  9. kaskaSz zdziwiłabyś się ile osób tego nie potrafi.... piszę to z punktu widzenia sprzedawcy z zoologicznego :)
  10. A ja dalej wykurzam się na ludzi, którzy pchają łapy do Birmy, bo taka piękna i puchata - parę dni temu był u mnie kumpel. Trzymałam Birmę, żeby się nie denerwowała w 2 pokoju i nie szczekała [bo mi dziecko już spało], ale nie mogłam jej puścić, bo wybitnie MArek się jej nie spodobał i na niego bardzo warczała. Na samym początku rozmowy uprzedziłam Marka, że młoda dość agresywna potrafi być i lepiej niech stoi tam, gdzie stał, bo inaczej mi się pies wkurzy. I co? W trakcie 5-minutowej rozmowy mój inteligenty kolega 3 razy o mały włos nie został ugryziony przez Birmę, bo sam pchał do niej ręce [za każdym razem udało mi się odepchnąć jego rękę], mimo że go uprzedzałam. W końcu wkurzyłam się i powiedziałam, ze jeszcze raz spróbuje ją pogłaskać to zadzwonię na policję za znęcanie się nad zwierzętami - co mi będzie psa wkurzał.... dopiero po tym tekście był łaskaw trzymać ręce przy sobie Ps. swoją drogą ciekawe co by zrobiła policja jakby usłyszała TAKĄ skargę :P
  11. Nie wstydzi się wychodzić, tylko nie lubi być ścinaną ;)... dzisiaj wymęczyliśmy małą - poszliśmy na spacer na górę św. Anny... troszkę się pogubiliśmy i przeszliśmy prawie całą górę dookoła :razz:
  12. Dzisiaj mamy kolejne strzyżenie tyłka, tym razem nożyczkami.... i muszę wam powiedzieć, że jestem w szoku ile zmieniło się przez ostatnie 2 tygodnie - Birma ma dużo gęstszą sierść [oczywiście na razie nowe włoski są króciuteńkie], ściemniała jej skóra, co mnie zaskoczyło bardzo mocno [może się opaliła :P ] no i nowa sierść [ta, która wyrosła u mnie] przepięknie się błyszczy.... aż w szoku jestem jak bardzo poprawił się stan jej włosów w tak krótkim czasie :) .... Ps. Birma dała sobie ściąć pół tyłeczka i zrobiła bunt - uciekła i próbuje chować się za nogami od Kamila :D
  13. My jemy wszystko.. na spacerze, bo w domu na byle co nawet się nie spojrzy... dzisiaj Birma po za standardowymi śmieciami [czyli głównie folią] znalazła przejechanego myszoskoczka... w środku lasu...
  14. Orzeszku, skacz do góry po szczęśliwy domek
  15. Trochę ciężko jest uczyć 7-miesięczne dziecko co ma robić... Birmę uczyłam w ten sposób, że jak mały pochodził do miski to ją wołałam [stałam zaraz obok, tak więc ja i Birma widziałyśmy dokładnie małego], pozwalałam jej jeść to co on zostawiał [to nauczone już wcześniej - mały biega po domu z chrupkami, które Birma bardzo lubi - uczyłam ja że leżące na ziemi może jeść, ale wyciągać małemu z ręki nie może] i pozwalałam jej podejść do miski jak Maciuś się od niej odsuwał. Oczywiście gdybym zobaczyła jakiekolwiek oznaki agresji Birmy przy misce, to bym jej tak nie uczyła. Wszystko co stosuję przy oduczaniu Birmy złych zachowań jest za jej "pozwoleniem" - jeśli widzę, że jakaś metoda jej się bardzo nie podoba to zmieniam ją tak, żeby jej pasowała [np. przy uczeniu Birmy nie warczenia na psy - przez obwąchiwanie psów i pójście dalej - zauważyłam że denerwują ją bardzo ruchliwe psiaki. teraz niuchamy się z psiakmi spokojniejszymi żeby ona się nie denerwowała]. No i młoda bardzo ładnie uczy się... uciekania przed Smokiem - namawiam ją, żeby jak Maciuś podchodzi to ona szła położyć się w inne miejsce. Jednak jeśli jest bardzo zmęczona i chce w spokoju spać to dbam też o jej komfort - jak mały się zbliża do niej to go odsuwam.
  16. Piszę żeby się wam pochwalić - wiem, że rangę w psim stadzie ustala również kolejność jedzenia [silniejszy może zabrać jedzenie, słabszy nie], więc uczyłam Birmę, że jak mały chce podejść do jej miski to ona ma się odsunąć. Dzisiaj po raz pierwszy zrobiła to sama z siebie - Maciuś zbliżał się do niej to odsunęła się od miski i jadła tylko to co on wysypywał i zostawiał. Nie chciała zjeść [no dobra, chciała, ale nie próbowała] tego, czym akurat mały się bawił :) . No i Smok [domowe imię mojego synka] może do niej podchodzić bez problemu, jedyne co się Birmie nie podoba to próby wspinaczki - mały jest akurat w wieku, że wstaje przy wszystkim, przy Birmie też próbuje. Z psami też jest już co raz lepiej - jeśli pies nie szaleje za bardzo [bo to młodą denerwuje] i nie robi gwałtownych ruchów w moją stronę to Birma albo ignoruje albo SAMA zaprasza do zabawy :) . Ba, nawet psy które Birma zna i lubi mogą się ze mną przywitać [oczywiście po uprzednim zameldowaniu się u niej i prośbie o pozwolenie :P ] Ps. oczywiście nadal dziecko i pies mogą przebywać obok siebie tylko jak ja albo TŻ jesteśmy obok i możemy ich pilnować. Jeśli akurat muszę iść coś zrobić i moje "dzieci" mają zostać bez opieki to są zamykane w osobnych pokojach na ta chwilkę.
  17. Mój poprzedni pies był kąpany 2-3 razy w roku, chyba że się gdzieś wysmarował.... za to Birma chyba będzie kompana raz w miesiącu, bo w sierści łapie niesamowite ilości brudu [kurzu itp. bo liście i piach ma codziennie wyczesywane].
  18. No właśnie tego nie chcę pisać - nie chcę robić tej osobie wstydu, ale mam nadzieję, że się opamięta i wyśle pieniądze...
  19. Brakuje dokładnie 80 zł, które miała wysłać jedna osoba. Reszta nie musi się martwić, wszystko podochodziło :)
  20. Mała już zaszczepiona na wszystkie choroby :) . No i pani doktor obejrzała coś, co mnie denerwowało [wybrzuszenie na miejscu pępka, bałam się przepukliny] - na szczęście to tylko narośl na tłuszczaku, nic groźnego... A ja po raz kolejny z mało miłą sprawą - do dzisiaj [po 2 tygodniach] nie wpłacono mi 100 zł od forumowiczek, które miałam dostać na transport Birmy. Dla mnie jest to NAPRAWDĘ spora kwota....
  21. Zdjęcia w galopie wspaniałe :loveu:. To aż nie do uwierzenia, że to koń, który ledwie parę dni wcześniej miał takie tipsy
  22. I jedyne zdjęcie jakie będzie mogła to takie jak wcześniej... niestety Ania większość dnia jest w pracy, a jak kończy pracę to ja jestem uziemiona przez dziecko w domu [kompanie, szykowanie spać itp...]...
  23. Bardzo się cieszę, że maleńka ma już nowy dom :) . A po wizycie kowala nogi stawia zupełnie inaczej :)
  24. Nie prawda.. sałata rukola też jest przepyszna :D
  25. Ech, znowu się pomyliłam :oops:... Birma zostaje na wieki-wieków :loveu:... Ze zdjęciami jej problem z powodu mojego aparatu :mad:....
×
×
  • Create New...