-
Posts
5821 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bonsai_88
-
No i się wydało :evil_lol: Chciałabym, żeby w mojej gminie też były takie rozwiązania [nakaz chipowania, ulgi podatkowe za wysterylizowanie itp.]... niestety o ile się orientuję akurat u mnie nie robi się nic w tym celu :shake:
-
obozwiązek kastracji psów/kotów ni przeznaczonych do hodowliw PL
bonsai_88 replied to spring_'s topic in Sterylizacje
A teraz przyszłam ja :diabloti:.... Przeczytałam CAŁY wątek i postaram się odpowiedzieć na najważniejsze dla mnie, przewijające się w tym wątku, tematy... 1. Komplikacje posterylkowe... Moja sunia je ma... przez pół roku Birma miała cieczki jak w zegarku, co 2 miesiące :razz:. Na szczęście z czasem powoli słabną, wiec cały czas mam nadzieję, że kiedyś to minie. Za to po sterylizacji u młodej widocznie poprawił się stan piersi [miała BARDZO wcześniej szczeniaki = zaburzenia hormonalne :shake:]. Mimo to nadal jestem ZA sterylizacją... 2. Dopilnowanie suki Ktoś tutaj pisał, że zna tylko 1 przypadek, kiedy suce spadła obroża... no to ja mogę być druga :grins:. Z wszystkich sił starałam się dopilnować Jagę, niestety udało się jej zrzucić obrożę i zwiać. Złapałam ja po godzinie... Żeby było weselej Jaga zwiała z psem, który przez tydzień koczował mi pod klatką. Przez tego psa później wychodziłam z obiema sukami tylko przed klatkę na siknięcie. A mam 2 bardzo aktywne suki, ta mniej aktywna to husky :evil_lol:. Pominę już 2 wielkie psy [wagowo mniejszy ok 40-50 kg, większy ok 50-60 kg :razz:], które sama musiałam złapać i odwieźć do schroniska [środek nocy, schronisko wtedy nie przyjeżdża po psy]... psy najpierw spędziły u mnie całą noc, bo musiałam czekać aż mąż przyjedzie z pracy wyjątkowo zabrał samochód :mad:]. Wierzcie mi, że przy tych psach miałam sajgon w domu i serce w gardle :shake:. Za tydzień będę umawiać się na sterylizację [możliwe, ze aborcyjną :-(] Jagi. Więcej ważnych dla mnie tematów nie pamiętam ;) -
Kusi, oj kusi... zwłaszcza, że bardzo lubię charty [niestety na żywo widziałam tylko rosyjskiego, whippeta, greyhounda i wilczarza :placz:], a tuż przed świętami będę w Świętochłowicach :cool3:... tylko nie wiem, czy byłby pan zadowolony jakbym przyjechała do pana z żabkami i innymi świerszczami z giełdy :evil_lol:
-
[B]Orpha[/B] to już będzie twój wybór - wolisz, żeby u mnie została do czasu wysterylizowania i podleczenia po operacji? [nie koniecznie cale 10 dni, mniej-więcej po tygodniu spokojnie mogłaby już jechać :diabloti:] czy wolisz sama się tym zająć :razz:. Jak już pisałam: jeśli Jaga znajdzie właściciela przed sterylizacją postaram się pomóc z wszystkich sił - nie ważne czy będzie to zawiezienie suki na operację i zajęcie się nią przez parę dni [rozumiem, ludzie muszą pracować] czy może pomoc w uzbieraniu kasy :razz:. Przypomniała mi się jeszcze jedna BARDZO ważna rzecz. Jaga nie jest jeszcze szczepiona. Niestety tuż po trafieniu do mnie dostałą cieczkę i miałam zgłosić się na szczepienie po cieczce, teraz wypada nam sterylizacja... jutro będę dzwonić i pytać się weta jak to najlepiej rozwiązać :oops:. Może padnie decyzja o szczepieniu przed sterylką, a może po sterylce, to już weterynarz bedzie decydował nie ja
-
Panie Marcinie radzę uważać, bo bo jak będę miała trochę czasu to przyjadę obejrzeć... zarówno film jak i psiaki [jeśli dobrze zrozumiałam pana wcześniejsze wypowiedz to posiada pan chart?] :diabloti:. Będzie pan to mógł potraktować jako wizytę "członków Zabrzańskiego oddziały ZK" :evil_lol:
-
Jeśli wprowadzasz szczeniaka to po prostu na początku pilnuj psiaków [jednak większej może coś się nie spodobać i może dość ostro zareagować...], ale pozwól im się swobodnie poznać, bawić... po paru dniach nie powinno już być żadnych problemów ;). Ja tak zrobiłam jak miałam przez parę dni 2 szczeniaki w domu [miałam zawieźć je do DS :razz:] + moją wariatkę-rezydentkę ;). Jak wprowadzałam do domu starsze psy to najpierw brałam oba na dłuuugi spacer, co by się poznały, a później puszczałam je po domu. Za pierwszym razem [Birma + pies] puściłam je od razu, widać było że psy się jakąś dogadują, za drugim razem [Birma + suka] dziewczyny wylądowały w kagańcach. Na drugi dzień kagańce juz były ściągnięte, a suki po prostu pilnowane i w razie konieczności opanowywane głosem :razz:
-
Jaga to już taka trochę starsza sunia [wg. weta 5 lat, wg. poprzedniej "właścicielki" 7 lat] więc jej 2-3 godziny dziennie + 2 spacerki na siknięcia wystarczą :cool3:. Jeśli będzie miała psa, który będzie chciał ja wymęczyć [bo z młodą nie potrafią się za bardzo razem bawić... inne sposoby zabawy, ot co] to pewnie 1,5-2 godziny jej wystarczą :evil_lol:. No, chyba że sunia nabierze kondycji :razz:
-
Władczyni niestety nie ma idealnego rozwiązania.... chyba, że ty jakieś znasz, jestem otwarta na propozycje :razz:.
-
NA jednym zdjęciu widziałam jak uczyli psa kłaniania się podkładając mu pod brzuch "przeszkodę" [tylko małą, zrobioną tak, żeby szczebelek nie spadał tylko podtrzymywał brzuch ;)] dopasowaną do jego wielkości
-
Skąd wiedziałaś, że na święta kupuję sanki :razz:.... Oficjalnie są dla Smoka, a psy mają robić za "zestaw ciągnący" :evil_lol:
-
Pewna jestem Rybci [którą dała ogłoszenie :cool3:] i Kordoni [która miała Birmę przez 1 dzień w domu ;)]. Co do reszty osób to wiem, że inni też pomagali, ale nie wiem kto :oops:
-
Już pisałam, że nie chcę cholery :diabloti:.... Jest nadzieja, że Jaga trafi do Orphy :loveu:. Byłoby to najlepsze, co może się Jadze w życiu trafić :razz:.
-
Charly i dzięki wam za to... Birma jest z Elbląga :razz:
-
U nas też jest śnieg :multi:... dziewczyny dzisiaj hasały, dopóki Birmie tyłek nei zmarzł :evil_lol:
-
Gliwice, obok Katowic :evil_lol:... Jak widać rzut beretem od Warszawy :diabloti:. A żeby było weselej jutro idę oglądać samochód - dużą Vectrę do której 5 takich Jag by się zmieściło :lol:. Orpha powiedz mi kiedy byś wiedziała czy będziesz brać Jagę czy nie... bo rozumiem, że dziewczyna jest dla ciebie "wstępnie" zarezerwowana :razz:
-
Tylko że w naszym polskim kraju: a) niemożliwe jest oznakowanie wszystkich psów z powodu mentalności sporej części właścicieli [jakby mieli za psa płacić to prędzej go wyrzucą na ulicę] b) ściągalność wszelkich kar jest praktycznie zerowa
-
Dopóki te zawody [bo to nie są prawdziwe walki!] nie są robione dla czystej zabawy to nie mam do tego żadnych pretensji. Za to jakby na związanego wilka/szakala/jelonka czy jakiegokolwiek innego zwierza wypuszczano zgraję psów, co by sobie troszkę powalczyły [jakąś tak z próbami jamników mi się to kojarzy :razz:]... i zakłady od razu można puścić... to miałam bym do tego duże pretensje
-
Swoją drogą myślałam, że nasze dobre, stare owczarki podhalańskie wyhodowano do obrony stad mn. przed wilkami :razz:
-
Bo ja do dzisiaj czuję się winna, że Jaga uciekła :oops:. Swoją drogą kastracja nie wyklucza wystawiania psów, a skoro większość osób nie ma zamiaru kastrować psa przed osiągnięciem dojrzałości to będzie w stanie do tego czasu uzyskać uprawnienia hodowlane, które naprawdę łatwo jest zrobić :evil_lol:
-
Franio od dawna jest repem i na dodatek niewiele mu brakuje do championa :multi:... to tak dla Juliuszki :diabloti:. Tak odnośnie "ataku" na mnie za niedopilnowanie suczki - Jadze w czasie spaceru spadła obroża :mad:. Z oczu zniknęła mi na mniej więcej 10-15 minut [czas kiedy musiałam odprowadzić Birmę do domu i na nowo znaleźć Jagę], łapałam ją przez godzinę. Tego samego dnia byłam po rozmowie z weterynarzem, ustaleniu co w takim razie robimy z możliwą, niechcianą ciążą suni. Weterynarz stwierdził, że ew. sterylizacja aborcyjna w tym przypadku [suka miała być wysterylizowana po cieczce] będzie lepsza niż podawanie hormonów :razz:. Dlatego mam wyrzuty sumienia, że nie udało mi się Jagi złapać od razu, ale jednocześnie wiem ,ze w tym wypadku to nie jest moja wina. Staram się jak tylko mogłam :roll:. Mimo, że mi się to nie udało teraz staram się zrobić wszystko, żeby mój błąd naprawić. Gdyby wszyscy ludzie starali się tak jak ja [ale z lepszymi efektami :evil_lol:] to w schroniskach byłoby o wiele mnie psów... i wtedy nie potrzeba byłaby odgórna sterylizacja, usypianie ślepych miotów czy inne działania tego typu.
-
Co by ci nogi nie podpadły :evil_lol:
-
Szkolenie przez osobę, która nie mieszka z psem?
bonsai_88 replied to ania_pelka's topic in Wychowanie
U mnie jak Birma się za bardzo rozochoci pomaga chwycenie całej piłki [razem ze sznurkiem] w garść, tak, żebym dotykała aż psiego pyska [krótko mówiąc trzymam tak dużo piłki i sznurka jak tylko się da] i... trzymam. Nic nie robię, trzymam spokojnie piłkę [często biorę ręce między kolana, żeby było mi łatwiej utrzymać] i czeeekam. Na początku czekałam długo aż Birma wypuści piłkę, teraz jak tylko tak chwytam to od razu ładnie oddaje :multi: -
Kuciaki śliczne :loveu:... A zdjęcie wysyłaj, nawet kiedyś je tutaj wkleję :diabloti: