-
Posts
5821 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bonsai_88
-
O zwierzątkach :grins: :diabloti::diabloti::diabloti:
-
Też stawałam an rzęsach i starałam się jak mogłam :diabloti:...
-
Ksiądz wino mszalne pociągał na rozgrzewkę :evil_lol:
-
Groszek tylko tasiemiec uzbrojony jest wierny aż po grób... nieuzbrojonego można się pozbyć :multi:. Ślimaki mnie nie ruszają... one od wewnątrz mnie wyżerać nie będą :razz:... chociaż mogą przenosić motylicę :evil_lol:... ale to raczej owce i krowy atakuje niż ludzi :multi:
-
Ale ona puchata :loveu:... A czy ty wiesz, że Jaga... nie ma podszerstka :razz:. Dzisiaj weterynarz zwrócił na to uwagę :razz:. Porozmawialiśmy chwilę na ten temat [bo bardzo to rozśmieszyło obu weterynarzy :mad:] i dowiedziałam się, że to może być z przejścia z kojca do mieszkania.
-
A dla mnie pasuje rozwiązanie Vectry :p. Odgórnie można na są dużo wymusić - każdy człowiek w Polsce jest odgórnie zarejestrowany [da się? da :cool3:], każde dziecko odgórnie chodzi do szkoły, każdy samochód odgórnie jest przypisany do właściciela... dlatego, jeśli państwo by się uparło to mogłoby odgórnie nakazać rejestrację psów, kontrole itp :razz:
-
Ja wiem, że te wredne robale są wszędzie :placz:... ale w mięsie siedzą te najgorsze - tasiemce :mad:... ich bojam się najbardziej
-
tak, właśnie o Photoshopie myślałam :roll:. Ale przecież tutaj już się nikt nie kłóci :grins:.
-
Toście trafili na temat niejedzącej mięso :evil_lol:... Ale u mnie to nie wstręt, że biedne zwierzątka i inne taki.... u mnie to zboczenie po obejrzeniu parudziesięciu pasożytów przenoszących się za pomocą mięsa + wiedza co one dokładnie robią :shocked!:...
-
Czy ja też mogłaby prosić o namiary do Pławek [czy jak to odmienić :oops:] :cool3:
-
Kario, sorry, ale pierożki mi bardziej smakują :evil_lol:. Pytam się o to, bo... przez psa pałętającego się pod moją klatką [pies nie dawał się złapać :razz:] moja suka zaczęła się rzucać [do spółki z drugą, obie wagowo po ok. 20 kilo], zrzuciła obrożę i poooooszła.... wiem, że jakby pies nie pałętał mi się miedzy nogami i nie próbował przelecieć Jagi nawet jak normalnie szła czy się załatwiała to nie miałabym problemu. Niestety policja w d*** miała to, że z domu nei mogę wyjść bo cholera za mna łazi [ba, nawet wysterylizowaną sukę próbował przelecieć, bo pachniała ciekącą suką :crazyeye:] i kazali zadzwonić jak będę znała adres i nazwisko właściciela... no i bedę miała dowód, że moja suka jest pokryta przez TEGO psa :diabloti:. O właścicielu wiem tyle, że mieszka na moim osiedlu, od tygodnia go wypatruję... adres i nazwisko jeszcze bym była w stanie zdobyć.... ale jak udowodnić, że to właśnie ten pies pokrył Jagę? Na badania genetyczne wszystkich szczeniąt [bo przecież jakis inny też mógł zdążyć, a za "cudze" szczeniaki gościu pewnie nie bedzie chciał płacić] to mnie nie stać :roll:. Dodam jeszcze, że Jaga nie jest już młodą sunią, więc lepiej dla niej żeby nie rodziła [pominę kwestię niepotrzebnych psów]. Z tego powodu za 2 tygodnie bedzie miałą sterylkę.. możliwe, ze aborcyjną :roll:.
-
Widzisz... najpierw co zapuszkowała brata, a później... na zupę go :diabloti:
-
Jakby sterylki miały być za darmo/za małe pieniądze [np. podatek 500 zł, sterylka która zwalnia z podatku 100 zł]? Przypuszczam, że psów pozbyli się tylko pseudohodowcy :roll:
-
Swoją drogą czy dla przeciwników sterylizacji [ze względu na hormony] dobrym rozwiązaniem nie byłoby podwiązanie jajowodów/nasieniowodów? Przecież wtedy gruczoły te będą nadal wytwarzać hormony, ba. nawet suki nadal będą miały cieczki. Tylko psy będą bezpłodne :cool3:. Po za tym ryzyko związane z komplikacjami bardzo by się zmniejszyło [było by samo ryzyko związane z operacją - np. uczulenie na szwy, które było u mojej suki...]. Niestety ponieważ mowa o operacjach zawsze jest minimalne ryzyko [nieważne, czy mowa o sterylizacji czy o wycięciu kawałka skóry] :shake:
-
To samo pomyślałam :evil_lol:
-
A ja cały czas spokojnie czekam, aż mi Juliuszka odpowie czemu za szczeniaki mają być winni TYLKO właściciele niewysterylizowanych suk :razz:. Bo jak na razie usłyszałam, że miała nadzieję, że zapomnę o tym pytaniu :diabloti:. Mam sukę ze schroniska. W schronisku można sterylizować tak? A jeśli ja się uprę, że moja suka ma być niewysterylizowana, bo zdrowie, bo problemy... to co? Miałam ją zostawić w schronisku :razz:? Swoją drogą, jeśli za szczeniaki karani będą tylko właściciele suk to nie dość, że będą jeszcze mniej chętnie brane [a i tak łatwiej jest znaleźć dom psu :roll:], to przypuszczalnie spora część suk zostanie wyrzuconych do lasu... i to ZANIM wejdzie nakaz oznaczania... :razz:.
-
Niech ci twoja suńka szlafroczek pożyczy to ci cieple j będzie :lol:
-
Jaga 8-9 grudnia będzie miała sterylkę. Udało mi się dzisiaj dorwać plan od Kamila i w te 2 dni będę mogła zając się sunią, tylko kolega ma mi powiedzieć, kiedy mu bardziej pasuje robienie za szofera :razz:. Do Warszawy najprawdopodobniej będę jechać 17-18-19 grudnia. Wyjdzie to tak, że 17 w nocy będę jechać [Orpha, będziecie musieli odebrać mnie z dworca :razz:], 18 w nocy/19 rano będę wracać do domu ;). [B]Orpha[/B] uprzedzam, że w inne dni nie będę mogła dojechać, bo muszę sie dopasować do planu od Kamila [pracuje na zmiany :roll:], a później wolne ma tylko 23-24 grudnia. Wtedy odpada :diabloti:. Dlatego też szwy Jaga będzie miała ściągane już u ciebie. Oczywiście jeśli będzie coś nie tak [wiadomo... w końcu to operacja i zawsze może się coś zdarzyć... np. Jaga bedzie dłużej dochodzić do siebie :roll:] to przyjazd trzeba będzie przełożyć na styczeń :shake:.
-
Są psy, które się specjalnie nie będą interesować ciekącymi sukami [np. mój poprzedni... chyba na 2 czy 3 suki w życiu mocno reagował, pozostałe mogłyby mu tyłki pod nos podsuwać i by go nie obchodziły], które będzie się dało oduczyć lecenia za ciekącą sunią. Ale są psy, u których instynkt jest tak silny, że żadna przeszkoda nie jest im straszna. Znam psa, który wyskoczył z 2 piętra, bo poczuł ciekącą sukę... o dziwo nic bardzo poważnego mu się nie stało [był obolały, poharatany od szkła, ale nic nie połamał ani nie uszkodził poważnie]...
-
Birma jeszcze nie ma kubraczka, ale już zamówiłam... bo tez zauważyłam, że młodej tyłek po dłuższym spacerze marznie :razz:. Dlatego od przyszłego tygodnia wariatka będzie biegać we własnym, prywatny kubraczku :p
-
Beriet Baaj Galicyjski Wilk & Celar Zymft z EMIRa
bonsai_88 replied to AngelsDream's topic in Czechosłowacki wilczak
[B]Aniu[/B] oświeć mnie co u Angel ma w ciażę zajść? Baaj czy Celar :evil_lol:? -
Kaja ,Czarek ,Lucas Owczarki NiedokońcaNiemieckie
bonsai_88 replied to olekg89's topic in Foto Blogi
Oelk fotek nie da, bo mu sie nie chce aparatu nosić na spacery :mad: -
Dziękuję dobra kobieto. Byłam dzisiaj z Jagą na szczepieniu, zapłaciłam 60 zł za komplet :roll:. Weterynarze bardzo się ucieszyli, że Jaga znalazła dom :cool3:. No i okazało się, że sterylizacja do 20 kg kosztuje już 250 zł, ale po znajomości i dlatego, że sunia jest u mnie na DT wyciachają ją jeszcze za 200 :multi:
-
Te na forum się otwierają [z pierwsze łatwo byłoby "usunąć" szelki jak na moje niewprawne oko]... na poczcie jeszcze nie sprawdzałam