Jump to content
Dogomania

mestudio

Members
  • Posts

    18511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mestudio

  1. Lucynko, bardzo się cieszę, że się tym zajmiesz bo rzeczywiście nie było kiedy tego dopilnować. Wszystko stało się z dnia na dzień:-).
  2. Bardzo się cieszę, że piesek się ładnie zachowuje. A jeszcze bardziej się cieszę, że ma swoje imię nadal, to dla niej mniejszy stres:-).
  3. Jestem bardzo zadowolona i wdzięczna za taki fantastyczny domek. Dziunia nie miała raczej książeczki, u nas priorytetem było wysterylizowanie jej więc miesiąc temu to zrobiliśmy. Myślę, że raczej nigdy nie była szczepiona i te szczepienia jak się już oswoi należałoby zrobić. Czas też na kolejne odrobaczenie zapewne bo mijają 3 miesiące od ostatniego razu jak dostała środki na robaki i pchełki. Psinka u mnie też w pierwsze dni nie załatwiała się, ale to trwało dwa - trzy dni może. Kiedy wychodziliśmy na smyczy za ogrodzenie nieco się bała. Ona musi poznać teren i wtedy będzie już dobrze. Tutaj też na początku wszystkiego się obawiała. Nawet jeść nie chciała. Co do kociaka to będzie dobrze skoro kiciuś nie syczy na psiaka. Naprawdę bardzo się cieszę.
  4. U Dziuni wszystko super. Bawią się z kotem w podchody:-). Kot spaceruje górą, a Dziunia dołem po mieszkaniu i obserwują siebie. Dziewczynka wychodzi z nią na spacerki, ale wiem, że Dziunia nie będzie się chwilowo załatwiała regularnie bo tu też tak było przez pierwsze dni. W domu nigdy nie nabrudziła, a na dwórku nawet siusiu nie chciała początkowo zrobić. Cieszę się, że trafiła do takiego dobrego domku.
  5. Nie wyobrażam sobie jak taki radosny i ufny piesek mógłby trafić do schroniska albo na ulicę. Nie rozumiem też, w czym przeszkadzał rodzinie poprzedniej właścicielki, pewnie w tym, że była sunią i po co im kłopot. Ja i tak czuję się kiepsko bo przecież ona mnie zaakceptowała jako nową panią, a ja znowu ją oddałam. Pocieszam się tylko tym, że psiaki inaczej odbierają świat i stres nie będzie trwał za długo bo przecież domek będzie miała wspaniały.
  6. Z samego rana sunia pojechała do nowego domku. Zawiózł ja TŻ, bardzo żałuję, że ja nie mogłam też jechać. Ale trudno, może to i lepiej. Kiedy TŻ wychodził od nowych właścicieli psinki, sunia obwąchiwała już pokoje i była spokojna. Nie było żadnego szczekania ani innych głośnych zachowań. Wieczorem spróbuję się dowiedzieć jak minął pierwszy dzień.
  7. Witam wszystkich. Goldenek2, bardzo Ci dziękuję za pomoc i wszelkie informacje na temat domku. Umówiłam się już dziś na zawiezienie pieska. Jutro rano Psinka wyruszy do swojego nowego domku. Mam nadzieję, że szybko się przyzwyczai i da nowym właścicielom tak wiele radości jak nam. Kto będzie się teraz wybawiał z naszym najmniejszym koteczkiem? Smutno mi, bo to przesympatyczna, wdzięczna i bardzo radosna psinka. Taka naprawdę do przytulania i wylegiwania się na kanapie. Zawsze poprawiała mi humor swoim radosnym witaniem mnie jak wracałam do domu i podgryzaniem stóp z miłości. Tak delikatnie łapała ząbkami, z wyczuciem i radością. Wyjątkowa, naprawdę wyjątkowa sunia.
  8. Musieliśmy uciekać do domu, zresztą i tak zrobiła się wichura i burza, popadało dość mocno i dziś jest przyjemnie na dworze. Mam nadzieję, że tak będzie dłużej. Wstawiam link gdzie jest filmik, psy akurat polazły do najbrzydszej części ogrodu, wcale nie zagospodarowanej, ale trudno. One lubią akurat ten teren:-). [URL]http://www.me-grafikstudio.pl.pl/pies/IMG_0137.AVI[/URL] (to jest duży plik więc pobieranie może trochę potrwać:evil_lol:) [URL="http://www.me-grafikstudio.pl.pl/pies/"] [/URL]
  9. Jak widać, wszystko dziś można, psy się szybko niektórym nudzą niestety. Piękna sunia.
  10. Tu jest wątek jamniko - podobnej suni na tymczasie u mnie. Możecie sobie zerknąć. Sunia ma ogromną szanse na dom stały i wszystko się rozstrzygnie lada dzień:-). Mam koty, ale piesek mógłby mieć oddzielny pokój. Zresztą koty sobie radzą w domu bo łażą górą po domu jeśli jakaś psina wolno się do nich przyzwyczaja. Ta jamniczka tez nie była taka super przekonana do nich na początku, ale bardzo szybko się polubiły. [url]http://www.dogomania.pl/threads/184839-Moja-Pani-odesz%C5%82a-mnie-rodzina-wyrzuci%C5%82a-z-domu[/url]
  11. U nas znowu burza z każdej strony świata dosłownie. No i pada, a w ciągu dnia była sauna. W ogrodzie pod wieczór zagryzły mnie komary jak spacerowałam z Lisiem i resztą psiaków. Mam takie fajne zdjęcie Krówki jak wcina mi chrupki z ręki, ma dziewczyna takie przebłyski, ale na tym zdjęciu to i ja jestem niestety. Ale w każdym razie Krówka potrafi być fajna. Bardzo się cieszy kiedy wracam do domu, głośno wtedy szczeka i drepcze wokół. Wczoraj próbowała się wybawiać z dużym szczeniakiem, sama go zaczepiła i zaczęła brykać, ale coś ją przestraszyło. Ogólnie czas mamy bardzo urozmaicony różnymi psimi pomysłami. Jak Lisio jest spokojny Pieguską, to inne psiska mają odloty nocne i nie dają spać i tak nam upływają dni i noce....
  12. Wszystko z Goldenek2 uzgodnione, jestem pełna optymizmu jeśli chodzi o domek dla Dziuni.
  13. Do mnie można zadzwonić po 19, wcześniej jestem nieosiągalna, albo wszędzie gumowe uszy w pracy:-). Zrobię sobie listę uwag co do Dziuni, jak może reagować w nowym miejscu żeby domek się nie zraził na początku i pogadamy.
  14. Rzeczywiście są łobuziakami. Najlepiej to by im pasowało cały dzień biegać wolno po całym ogrodzie, ale tak się nie da i wszyscy to wiemy. My przecież czasami wychodzimy wszyscy z domu i psiaki muszą pobyć w kojcach. Okropnie wgrywają mi się zdjęcia, mam kiepski internet dziś przez te burze i deszcz.
  15. Witam wszystkich, u nas okropnie gorąco i duszno. Od godziny krąży nad nami burza i mam nadzieję, że w końcu spadnie trochę wody z nieba. Lisiowoe jakoś tam sobie żyją, ale łobuzują. Lisio zniszczył jeden kojec, wyrywa łapami dolne deseczki, podkopuje się i mamy problem. Teraz psiaki są w domu i wcale im się to nie podoba, oba gamonie próbują uciec przez okno skacząc po ścianie w górę. Nie bardzo wiemy co zaradzić, ale chyba musimy podreperować kojec wybetonowany, TŻ stwierdził, że zrobi w murze do domku gospodarczego wejście dla psiaków, a w domku im wstawi budę wtedy Lisio nie będzie mógł wyskakiwać. Do tej pory z tego kojca też umykał, wskakiwał na budę i od strony ściany domku podważał siatkę rozpostartą nad kojcem i zwiewał. Mamy jakieś zdjęcia i filmik z pieskami ale filmik umieszczę na naszej stronie jak inne filmiki obejrzy pewna Pani zainteresowana adopcją jednego ze szczeniaków. Zdjęcia wgrywam więc może jeszcze dziś umieszczę jak nam internet nie padnie bo jednak się rozpadało.
  16. Niewyobrażalne jak podli są ludzie. Szczególnie, Ci, którzy wcześniej nie pomogli temu psu. Jestem przekonana, że nie jeden go widział w takim stanie. O zastawiających wnyki nic nie mogę napisać bo tylko niecenzuralne słowa wpadają mi do głowy.
  17. Przelałam z bazarku 40 zł, może się przyda.
  18. Czy pieniążki z bazarku roślinnego mam przelać na konto podane na początku? Trochę się zagapiłam bo przecież płaciłam za swoje zakupy i mogłam wpłacić razem.
  19. Ale się porobiło sympatycznie. Czy może znacie kogoś kto mógłby do Państwa podejść i porozmawiać przed adopcją? Mi nikt nie odpisuje na pv w tej sprawie, a już mamy czwartek. Szkoda czasu na takie czekanie.
  20. Proszę się nie martwić, że nic nie piszemy, ale przyjechała do mnie moja córka, którą widzę raz w roku przez 2-3 dni i mamy troszkę mało czasu na zdjęcia i takie tam różne. U Lisiów wszystko ok, a nawet lepiej.
  21. Lisiowie spacerują dziś cały dzień:-) bo TŻ ma wolne.
  22. Szukam kogoś, miałam namiary telefniczne, ale zgubiłam notes, Napisałam już do dziewczynki z dogo żeby mi jeszcze raz podała bo to już sprawdzona wcześniej osoba. Mam nadzieję, że jutro sprawą popchnie się do przodu.
  23. Bazarek dla dziewczynek [url]http://www.dogomania.pl/threads/190631-Ro%C5%9Bliny-ogrodowe-dla-potrzebuj%C4%85cych-piesk%C3%B3w-do-15-sierpnia?p=15163060#post15163060[/url]
  24. Muszą żyć w harmonii, wszystkie się dość lubią, a już szczególnie psy uwielbiają koty i lepiej dogadują się z kotami niż we własnym gronie. Koty czasami uciekają od psiaków bo mają dość napastowania i tej radości psiej. Nasze koty są raczej domowe, ale latem i w cieplejsze dni jesienno - zimowe 3 wychodzą sobie do ogrodu i na łąkę obok. Jeden stary kocur jest stale w domu i nigdy go nie wypuszczamy, ewentualnie pod naszym nadzorem. W domu jest też ciągle najmniejszy z kotów, tegoroczny znajda. Koty mają do dyspozycji domek ze specjalnym wejściem tylko dla nich - w razie gdyby nie wróciły do domu jak wychodzimy gdzieś. Całą ostatnią zimę kociska przesiedziały w domu i nawet nie próbowały wychodzić z domu:-).
  25. Ona zwyczajnie potrzebuje czasu i spokoju. Żadnego napastowania, rzucania się na nią i niczego na siłę. Krówka jest maleńka i ma bardzo delikatne kosteczki. Ma szczupłe nóżki i dlatego obawiałam się bardzo jej skoków ze schodów - wcześniej to opisywałam. Teraz chwilowo się uspokoiła i tak panicznie się nie zachowuje. Poprawiło się też wchodzenie do domu i do kojca. Jeśli jest spokojna to można ją ładnie pogłaskać delikatnie do niej podchodząc. Jak jesteśmy w ogrodzie i za długo nas nie widzi to idzie wgłąb ogrodu i wygląda za nami. Generalnie okupuje z Lisiem schody, werandę, trawnik przed wejściem. Bardzo polubiła bycie z Krówka i Lisiem nasza maleńka suczka Kropka. Kiedy wychodze do pracy to pierwsza biegnie do kojca parki i uparcie tam czeka. Nie chce iść do swojego kojca:-). Tak więc państwo Lisiowie mają współlokatorkę czasami, jeszcze mniejszą od nich:-). Dziś psiaki tez spały w domu i było w miarę spokojnie. Szalone szczekanie Lisia zaczyna się ostatnio w okolicach piątej nad ranem. Kilka ostatnich wieczorów był dość spokojny. Wklejam zdjęcie, na którym Lisiowa z tyłu przygląda się zabawie szczeniaków z kotem. Pewnie zastanawia się czy iść dalej i obejść ich szerokim łukiem. [IMG]http://a.imageshack.us/img808/2520/img0081v.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...