-
Posts
18511 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mestudio
-
Ogłoszenia są bardzo ważne więc może ktoś jednak się znajdzie, kto je zrobi. Ja nie wiem gdzie bo się tym nigdy nie zajmowałam, a i czasu nie mam zwyczajnie.
-
[U]Bazarki na sterylizację i inne potrzeby panny Fąfel.[/U] [B]1. bazarek roślinkowy[/B] - uzbieraliśmy 60 zł [url]http://www.dogomania.pl/threads/194057-Rośliny-ogrodowe-ostatni-raz-w-tym-roku!!!Koniec-rozliczam[/url] [B]2. bazarek różności - 42 zł[/B] [url]http://www.dogomania.pl/threads/196244-Dieta-Dukana-kalendarze-cudna-pisanka-ciuszki-dla-pań-i-panów-20.11-północ[/url]
-
[B]24 października Hektor pojechał do Warszawy do swojego nowego domu:loveu:. Znalazł dom dzięki aukcji na allegro. Po bardzo długim oczekiwaniu, 25 czerwca odwieźliśmy Pannę Fąfel do nowego domu. Teraz czekamy jak minie pierwszy tydzień, bo Panna Fąfel to taka sunia z ADHD:-). 26 czerwca po 24 godzinach, państwo zadzwonili abyśmy zabrali psa gdyż ich kot nie akceptuje panny Fąfel i dziczeje. Straciliśmy tylko mnóstwo czasu, pieniądze, które miały być przeznaczone na sterylizację i jestem zniesmaczona nieodpowiedzialnością i lekkomyślnością tych ludzi.Nie dali zwierzętom, a szczególnie zestresowanej suni żadnej szansy (Fąfelka ubóstwia koty).[/B] W styczniu 2010 trafiły do mnie 4 urocze szczeniaki zabrane od pewnego gospodarza. Dwóm z nich udało mi się znaleźć wspaniałe domy w najbliższym mieście, a właściwie moja córka znalazła im te domki. Pozostała u mnie parka - dziewczynka i chłopaczek. Dzięki Jo37 wszystkie pieski zostały zaszczepione, dostałam od niej fundusz na ten cel, a ona w zamian wybrała sobie trochę roślin do ogrodu. Pieski pochodzą od suczki w typie wilczka - tylko tyle wiem. Obecnie mają już rok. Suczka sięga trochę za kolanko i już nie rośnie. Jest to typ pilnujący, bardzo czujny i lubiący obszczekiwać wszelkie nieznane odgłosy wokół posesji. Suczka jest bardzo ruchliwa, potrzebuje dużo ruchu. Jest też małą łobuziarą, lubi się wykradać do dalszych części ogrodu i kombinować po swojemu. Sunia nazywa się Fąfel. Piesek - Hektor to bardzo opanowany i stateczny chłopaczek. Szczeka tylko w bardzo uzasadnionych sytuacjach. Jest bardzo posłuszny, pięknie się pilnuje i nie stwarza najmniejszych problemów. Też sięga trochę za kolano i już wielki pies z niego nie wyrośnie. Sunię będę musiała wysterylizować za jakiś czas. Możliwe, że wtedy znajdzie szybciej dom. [B]Finanse Fąfelki[/B] - zbieramy je na naszych bazarkach (priorytet sterylizacja) 60 zł - bazarek roślinny 42 zł - bazarek z różnościami ponad 100 zł podarowała z bazarku Havanka - 37,50 bazarek [URL]http://www.dogomania.pl/threads/220113-Nowa-bielizna-rozliczamy?p=18281844#post18281844[/URL] - fundusze razem 230 zł Wydatki żarcie -1200 zł do stycznia 2012:diabloti: sterylizacja wykonana dzięki Fundacji allegro 2010 rok - 55 zł allegro 2011 - 15 zł [URL]http://allegro.pl/suka-suczka-lagodna-wesola-przyjazna-szuka-domu-i1519832128.html[/URL] allegro maj 2011 - 15 zł [URL]http://allegro.pl/suka-suczka-lagodna-wesola-przyjazna-szuka-domu-i1594065965.html[/URL] allegro czerwiec 2011 - 15 zł podróż do nowego domu - 100 zł -odrobaczenie x 2 grudzień 2011 -20 zł -zabezpieczenie pchły, kleszcze - 5 zł -lipiec 2012 odpchlenie 10 zł -żarcie lipiec po najniższej stawce 60 zł [B][COLOR=#ff00ff]Dary - - Ziutka - tabletki na odrobaczenie:loveu: - Ziutka karma od styczeń 2012:loveu: - Ziutka - obróżka, smycz, smaczki, witaminy, legowisko:loveu: -Ziutka sucha karma maj[/COLOR][/B][B][COLOR=#ff00ff]:loveu:[/COLOR][/B][B][COLOR=#ff00ff] - Macia tabletki na odrobaczenie[/COLOR][/B][B][COLOR=#ff00ff]:loveu:[/COLOR][/B]
-
Przykra sprawa z tymi pieskami. Szkoda, że zdjęcia są takie ważne w DT. Nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy. No i ta zawrotna suma za miesiąc opieki nad gromadką. Wielokrotnie miałam pod opieką różne gromadki malców i wiem, że jest co przy nich robić, ale przecież w takiej trudnej sytuacji powinno się troszeczkę inaczej to przeliczać. Jak dla mnie suma do zebrania jest zawrotna. Muszę pomyśleć czy mogłabym pomóc.
-
Zaglądam do ślicznej dziewczynki i podnoszę przy okazji. Danusiu, czekam na wieści.
-
Lisiowe zwyczaje nie uległy niestety zmianie. Owszem pieski pospały sobie nieco w nocy, ale jeszcze zanim świat zaczął się przejaśniać Liso zaczął swoje szczeki, śpiewy drapania. Lisiowa chwilami mu pomagała. Oboje drapali w drzwi zarówno wyjściowe jak i domowe. Były bowiem na werandzie. Jesteśmy już po dwóch spacerkach, pieski nie są zbyt chętne do włóczenia się po deszczu, zwiewają na werandę, a Pieguska woli iść do kojca niż łazić bez sensu w deszczu. Podusia na werandzie jest w stanie nienaruszonym, za to kocyk Lisio pięknie sobie łapkami porolował, potarmosił bo Pani zapewne źle położyła:-). Nic się nie znam na psich potrzebach.
-
Danusiu, tylko że ja nie chcę aby tak sobie radziła. TŻ pociesza mnie, że ktoś może ją zabrał bo to pies rasowy. Przynajmniej z daleka na takiego wyglądał. Ja czekam na piątek i mam nadzieję, że do tego czasu pogoda się zmieni i będzie można jej poszukać w innych miejscach.
-
Dziś nie udało nam się zlokalizować suni. Niestety nigdzie jej nie było widać. Zagajnik, w który umknęła niestety nie nadawał się do przeszukiwania, zresztą zza zagajnika słychać było ujadanie psów spowodowane naszym nawoływaniem i gwizdaniem więc tam jej nie mogło być bo by nas słyszała. Wszystko w tej okolicy jest podtopione, pola pozalewane, z rowów przy szosie wylewa się woda na ulicę i ciągle leje, wieje. W piątek będę znowu wracała samochodem to ponownie jej poszukamy. Ale już nie marudzę i podnoszę Rudą do góry.
-
Ja jestem Ewa, nazwa konta jest od imienia mojej siostry bo tak lepiej brzmi:-). Co do Rudej to mam nadzieję, że uda jej się znaleźć ciepły kąt przed zimą.
-
Powiedziała Angel:-), ciekawe. Bardzo bym chciała pomóc tej Waszej suni i znaleźć tą wczorajszą, bardzo mi zawsze żal tych wiernych swoim maluchom suczek, próbującym jakoś przeżyć samodzielnie, kiedy człowiek je porzuci. Jestem w pracy, a ciągle myślę o tej biedzie ze stacji benzynowej.
-
Napiszę wieczorem, zatrzymam się w tym miejscu co wczoraj, biorę michę z jedzeniem, smycz i obrożę. Może będę miała odrobinę szczęścia i trafię na jakiś ślad. Strasznie mocno pada niestety.
-
Zrobiłam niuni allegro, może trochę nieudolne, ale zgłaszajcie poprawki to coś zmienię. [url]http://allegro.pl/pies-suka-mix-kundelek-ulozona-wysterylizowana-i1212992906.html[/url]
-
Ja nie chcę zwrotu pieniążków za allegro, nie o to tu chodzi. A co do suni to jest to koszmar, jestem przekonana, że została wywieziona przez kogoś w to miejsce. Jak jej chociażby nie znajdę aby ją nakarmić i obejrzeć to się załamię. Nienawidzę takich sytuacji gdzie jestem bezradna bo pies boi się własnego cienia przez ludzką głupotę.
-
A czy ktoś by chciał jej zrobić takie wyróżnione, kosztuje trochę ponad 10 zł chyba, zapłaciłabym. Ja mam dwa swoje psiaki w tej chwili na allegro i mają dość dużą oglądalność - przynajmniej mi się wydaje, że dużą. W ciągu 14 dni zajrzało do każdego psiaka ponad 600 osób i są obserwowane. A może ja bym zrobiła na swoim koncie? Mogę zrobić jeśli się zgodzicie. Dziś się załamałam. Jechałam z TŻ z pracy i zatrzymaliśmy się na stacji benzynowej. Wzdłuż ulicy szedł pan, a za nim wlokła się wychudzona sunia taka wyżłowata chyba biała w czarne cętki. Pomyślałam, że to jego. Ale okazało się, że ona przyszła do śmietników i szukała jedzenia. Na cholernej stacji nic nie było do jedzenia, a do tego ona chyba ma gdzieś tam młode w jakichś chaszczach. Jest bardzo lękliwa i zdezorientowana. Bardzo się boi. Uciekała przedemną i gdzieś w krzaki pobiegła. Okropnie lało i wiało więc postanowiłam, że na jutro się przygotuję odpowiednio i będę jej poszukiwała. Bardzo bym chciała ją znaleźć. Już mam przekichany cały wieczór i jutrzejszy dzień na umartwianiu się. Przepraszam, ale nie mam gdzie o tym napisać, przy okazji podniosę.
-
Czy sunia ma może allegro?
-
Czy coś wiadomo o jej domowych zwyczajach, jaka jest w domu bo przecież chcecie ją wyadoptować do domku:-).
-
Danusiu, ja zauważyłam, że im tragiczniejszą historię ma pies, tym łatwiej mu znaleźć dom. Jedna z moich prywatnych tymczasowiczek przegrała właśnie walkę o dom z innym psiakiem, któremu ktoś ładnie napisał tragiczną historię - trzęsie się z zimna w budzie, dostała kocyk (latem), znaleziona w rowie, karmiona chlebem maczanym w tłuszczu, uratowana przed schronem. Trafiłam na innym forum do ogrodu Pani, która wypytywała o moją sunię wystawioną na allegro, chciała wcześniej znać jej historię, ale niestety moja sunia zabrana jest tylko z gospodarstwa z trojgiem rodzeństwa. Nic szczególnego. W dodatku jest przyjazna i nie ma żadnych zaburzeń emocjonalnych. Nawet nie odpowiedziano mi zwrotnie na maila. Przykre to jest, ale niestety prawdziwe. Może powinnam się czegoś nauczyć? Może nie powinnam brać żadnych psiaków do siebie w dodatku wyłącznie na własne utrzymanie tylko grozić, że zawiozę do schronu? Może jest to jakiś sposób? Tylko ja tak nie umiem niestety. Czy ktoś może mi napisać jaka ta psinka jest, jaki ma charakter? Spróbuję doczytać jeszcze trochę, ale mam mało czasu.
-
Danusiu, widzę, że masz ogromny sentyment do tej dziewczynki. Czy tak dobrze ją znasz?
-
Ludzie nie potrafią polubić zwierzaka, którego wybiorą. W głowach mają ułożony pewien schemat pozytywnych zachowań psich i psiak powinien wg nich ten schemat spełnić. Jeśli jakiś punkt nie pasuje do schematu to nie potrafią zaakceptować do końca zwierzaczka i tyle.