Jump to content
Dogomania

mestudio

Members
  • Posts

    18511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mestudio

  1. Bardzo dziękujemy i przesyłamy w drugą stronę same dobre życzenia:-).
  2. My też pozdrawiamy, Brinka spokojna, nie denerwuje się odgłosami i błyskami z nad miasta, za to Marcelina zwiewa ze spacerów do domu.
  3. [quote name='Aldrumka']a więc Jordan nie został odepchnięty od łoża :evil_lol: zdrowia (nie włosogłówki) dla ludzi i zwierząt i pogody ducha :D w 2012 i później[/QUOTE] A niby jak miałabym i mogłabym go odpychać? Trochę się denerwuje jak palimy w kominku i tak się wpycha do przytulania.
  4. Jak dobrze mieszkać w polu..........ale i tak jedna z tymczasowiczek widzi błyski na niebie i słyszy gdzieś tam daleko wystrzały i zwiewa zaraz ze spacerku. Większość naszego towarzystwa mogłaby wyruszyć na wojnę:-) bo nic sobie z tego nie robią.
  5. Pomyślimy o imieniu dla Szorstkiej suni:-). Szkoda, że ona atakuje psy, pokrzyżowała mi trochę marzenia. Ale super, że Bary jest taki fajny psiak.
  6. [quote name='Aldrumka']jasne takie jest ryzyko, ale chciałoby się żeby ryzykiem pozostało; a co to za pieszczoch pod lewą ręką ? bo pyszczka nie widać[/QUOTE] Jordan:evil_lol:, potem dołączyła jeszcze Marcelina i inne koteczki. No chciałoby się, ale jak na te lata kiedy tu działamy to i tak jest to dobry wynik - 1 raz na dziesiątki tymczasowiczów, miewaliśmy tłumy w zeszłym roku i w poprzednich latach też, szczególnie dużo szczeniaków bywało u nas - całe mioty z wiejskich podwórek.
  7. [quote name='Aldrumka']Faktycznie koszmar i ile zachodu, łapać, wciskać tabletki , sprawdzać kupki :( chociaż finansowo jakoś pomożemy a no i może hurtem jakoś można kupić taniej ?[/QUOTE] Zaproponowano nam 4,50 za tabletkę wstępnie. Takie sytuacje to czasami muszą się zdarzyć niestety. Takie jest ryzyko pomagania zwierzakom, chce się dobrze dla tego kolejnego, a bywa, że zaszkodzi się innym. My przez wiele lat niczego nie przywlekliśmy - no pchły się zdarzały, ale to mniejszy problem chociaż też spory wydatek jednorazowo. Na pocieszenie pokażę jak się lenimy dziś wieczorkiem. [img]http://img37.imageshack.us/img37/4900/img1939sx.jpg[/img]
  8. Tak, musieliśmy pobrać 3 próbki, każdego dnia jedną. To paskudny pasożyt.
  9. Ja też zaglądam po cichu najczęściej:-).
  10. Taki skromny bazarek zrobiłam w podziękowaniu za dobroci jakie tu dostałam:-). Mini bazarek, ale może za jakis czas znowu coś zrobię. Podnieście czasami. [url]http://www.dogomania.pl/threads/220277-Kundelkowa-skarbonka-i-BDT-zapraszaj%C4%85-Wszystko-o-psach-nowe-ksi%C4%85%C5%BCki-10.I-22-00?p=18300238#post18300238[/url]
  11. U Jordana wybadano włosogłówkę, paskudny pasożyt, musimy odrobaczać zbiorowo wszystkie zwierzęta.
  12. Przeliczyliśmy psy i koty na kilogramy a następnie na tabletki i wyszło że potrzebne jest nam 60 tabletek. Koszmar. TZmestudio
  13. :loveu:Takie piękne rzeczy podarowała nam na bazarek [B]Ziutka[/B], to tylko zawartość pierwszej paczuszki, a dostaliśmy dwie:loveu::loveu::loveu: [url]http://www.dogomania.pl/threads/220113-Nowa-bielizna-i-bi%C5%BCuteria-du%C5%BCy-wyb%C3%B3r-na-leczenie-i-utrzymanie-tymczas%C3%B3w-12.I-godz.22.?p=18281822#post18281822[/url] Jordanek dziś musiał zostać sam od 8 do 15:30 bo musiałam być kilka godzin w pracy, a i TZ miał dyżur. Chłopak zachował się wzorowo, za to Marcelina nasikała w kuchni:razz:. Koty też żyją:diabloti:
  14. [quote name='Dogo07']Inka jest coś jak baset, taka mniejsza większa. Szkoda że nikt jej nie chce. Ona chyba miała problem z suczkami, jeśli się nie mylę. Ale dobrze że polubiła swojego towarzysza z kojca. On to chyba coś jak jamnik jest ?[/QUOTE] Kiepska sprawa z Inką, wystawię ją na allegro z nowymi zdjęciami, udało mi się zapłacić za poprzedni miesiąc to zaszaleję. A ten jej towarzysz to krótkonogi taki, zabawny chłopak. Ma fajną mordkę.
  15. Danusiu, Goldenek - bardzo dziękujemy. Wam też życzymy wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
  16. Fajnie się tu zagląda do tego wątku, same przyjazne pogaduszki:-).
  17. Trochę był zapomniany i opuszczony, ale teraz już nie jest:evil_lol:. Dziadek trzyma się super dobrze.
  18. Kurczę, czemu te psiaki takie cwane. Mam nadzieję, że jednak sunia się skusi na wejście do tej klatki.
  19. W związku z tym, że nie mogliśmy się dodzwonić ponownie do lecznicy aby odpowiedziano nam na pytania, to pojechaliśmy sami. Pani doktor i pan wskazali aniprazol jako skuteczny lek. Mamy nim odrobaczyć wszystkie zwierzęta jednocześnie - trzy dni pod rząd. Jest zerowe prawdopodobieństwo, że któreś ze zwierząt się nie zaraziło. Aniprazol trzeba będzie podawać przez trzy dni - 1 tabletka na 10 kg masy. Mróz byłby dobrym rozwiązaniem gdyż zniszczy paskudy w ogrodzie, one potrzebują ciepłej gleby aby się rozwinąć. Czyli za 2 tygodnie odrobaczamy masowo- ponieważ niektóre zwierza miały akurat w zeszłym tygodniu termin odrobaczania i je odrobaczałam, ale innymi środkami. Koszt 1 tabletki to 5 zł.... Musimy to przeliczyć kilogramowo i wtedy zakupimy dla wszystkich. Wiosenko, jeśli możesz to zrób jakiś wywiad w przyszłym tygodniu na temat tej paskudy do wybicia. Jeśli masz zaufanego weta to lepiej Ci wytłumaczy, w lecznicy wszyscy się bardzo uwijali i jakoś tak nie mieli za dużo czasu na pogawędki. TZ napisał na wątku schroniska aby zwrócili uwagę na psy aby wszystkie się nie zarażały.
  20. [quote name='Ziutka']No i miałam rację...pisałam, że to włosogłówka, niestety miałam rację :shake:[/QUOTE] Pamiętam, też stawiałam na robale, ale nie takie złośliwe.
  21. Jestem przerażona. Nie wyobrażam sobie jak mamy zapobiec zarażeniu się pozostałych zwierząt. W dodatku niemowlak w domu i jest ryzyko zarażenia się przez człowieka. Może teraz zrozumiecie, dlaczego nie lubię jak psiaki - szczególnie nowe wylegują się na kanapach. To nie takie zabawne i miłe jak wszystkim się wydaje. Mamy w tym momencie skażony cały teren w ogrodzie i każdy pies oraz kot wychodzący może się zarazić. Naprawdę jestem załamana.
  22. Cavani - u Jordana z BP schroniska stwierdzono obecność włosogłówki (Trichocephalus vulpis). Zobaczcie czy nie ma innych psów załatwiających się wodą. Ich jaja bardzo długo są aktywne i szkoda by się nimi pozarażały. Poza tym brawo za zdjęcia i opis psów. :klacz: I w związku z tym mam pytanie o stronę schroniska. Bardzo by się ona przydała ze skatalogowanym zwierzyńcem. pozdrawiam, TZmestudio
  23. " Włosogłówki Do zarażenia się włosogłówką dochodzi poprzez połknięcie jaj tego pasożyta. Jaja włosogłówek są niezwykle odporne i są w stanie przeżyć w skrajnych warunkach środowiskowych nawet kilka lat. Trafiwszy do przewodu pokarmowego psa, włosogłówka rozwija się, osiągając stadium dorosłego osobnika. Włosogłówka żywi się krwią gospodarza i składa jaja, które, wydalane z kałem zarażonego psa, stanowią potencjalne źródło zarażenia innych zwierząt. Pasożyty te mogą wywoływać biegunkę, spadek masy ciała, w niektórych przypadkach nawet anemię. Zarażenie włosogłówkami ludzi jest niezwykle rzadkie"
  24. Niestety wyniki były dopiero dziś rano. Nie sądziłem, że temat kupy moze być tak ekscytujący :-D Jordan ma inwazję [B]włosogłówki[/B]. Nie będzie to ani szybkie ani tanie leczenie. W skrócie: kilkakrotne odrobaczenie Jordana + kolejne badania kału i odrobaczenie zwierząt które się z nim stykały (czyli na początek Marcelina + 6 kotów). TZmestudio edit: pani doktór :-) zaleca środek na odrobaczenie w formie zastrzyku (koszt koło 50zł). Myślę, że temat wróci zaraz po nowym roku, teraz musimy sobie to przeanalizować. Zwłaszcza, że kupki są w tej chwili prawie jak kupki. Teraz to jeszcze musimy chodzić po ogrodzie z łopatką i je utylizować. Koszmar.
×
×
  • Create New...