-
Posts
6714 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by dreag
-
Temat suni z jednostki wraca. Znów ciąża i znów szczeniaki...
dreag replied to yup's topic in Już w nowym domu
[quote name='gawronka']To super bo juz też się martwiłam.[/QUOTE] No właśnie;). -
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Koni miewa się dobrze, goi się "jak na psie";). Najgorzej, że nikt nie chce mieć przystojnego "dobermana":(. Ani jednego telefonu... -
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
[quote name='kaszanka']Aga ja obiecałam wcześniej - to wpałcę chociaż 10 zł.[/QUOTE] Czekałam, aż sobie przypomnisz;). -
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
[quote name='piove']Pozdrawiam chłopaczka:))[/QUOTE] Dziękujemy za pamięć:) Na luty mamy kasę od [B]piove, Mazowszanka, dreag[/B], zapraszamy kolejne dobre dusze;) -
Szczeniak wyrzucony na mróz! Bardzo potrzebna pomoc, proszę zajrzyjcie!
dreag replied to yup's topic in Już w nowym domu
A ja właśnie dowiedziałam się, że na Fabrycznej (czyli bardzo blisko znalezienia tej suni), koleżanka znalazła innego szczeniaczka, czarnego. Też wczoraj... Pytała, gdzie ogłaszać, bo też nie może zostać u mamy. Ile dziennie szczeniaków wyrzucają na jednej dzielnicy? A ile w calym mieście? A ile w ogóle w ciągu dnia? Przerażenie i rozpacz ogarnia!!!! -
Ten jest "pański", ale takiego pana to...:mad: Zero odpowiedzialności i rozumu:angryy:. Miał ledwo odratowaną łapę i to bynajmniej nie przez "kochającego właściciela"... Ten najwyraźniej mial to w d...
-
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
[INDENT][INDENT][B][I][SIZE=5][COLOR=red]ZAPRASZAM! [/COLOR][/SIZE][/I][/B] [B][I][SIZE=5][COLOR=#9932cc]AŻ DZIEWIĘĆ GRUP TOWAROWYCH, ponad 60 fantów - bazarek na psa z lasu- do 26II, g.20 [/COLOR][/SIZE][/I][/B][URL="http://www.dogomania.pl/threads/222855-AŻ-DZIEWIĘĆ-GRUP-TOWAROWYCH-ponad-60-fantów-bazarek-na-psa-z-lasu-do-26II-g.20?p=18605522#post18605522"][COLOR=magenta]http://www.dogomania.pl/threads/222855-AŻ-DZIEWIĘĆ-GRUP-TOWAROWYCH-ponad-60-fantów-bazarek-na-psa-z-lasu-do-26II-g.20?p=18605522#post18605522[/COLOR][/URL] Coś dla psów, różności, kurtki damskie, czapki i szaliki, ubrania, torebki, portfele, kosmetyczki, biżuteria. [/INDENT][/INDENT] -
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
No wlaśnie, świnia ze mnie, zapomniałam dodać, że [B]maia[/B] była cały czas ze mną i kawalerem:). Dziś Natka napisała, że Konik ma się bardzo dobrze i zapytała "a czemu on ma dalej jajka?". Wyjaśniłam, że na 100% nie ma i to opuchlizna, wet mówił, że to normalne. Poprosiłam tylko, żeby obserwowały czy za mocno się nie powiększa. Zapytam jutro co i jak. Szew ma malutki, więc mam nadzieję, że szybko się wygoi. -
Szczeniak wyrzucony na mróz! Bardzo potrzebna pomoc, proszę zajrzyjcie!
dreag replied to yup's topic in Już w nowym domu
Pewnie miał to być york, ale ktoś ludzi uświadomił, że z malucha niestety to on nie wyrośnie... Śliczny psiunio, takie maleństwo ot tak wyrzucić, to naprawdę trzeba mieć popie....:angryy: -
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
[quote name='kaszka10']Podnoszę wątek i czekam na nowiny :cool3: - wciągnęło mnie[/QUOTE] Zapraszamy:). Konik wczoraj miał kastrację, chłopak był bardzo dzielny, długo nie dał się pokonać "głupiemu jaśkowi";). Nie wymiotował. Po zabiegu trochę miał problem z utrzymaniem pionu, ale szybko stanął na 4 łapy i już sam wyszedł z lecznicy po stromych schodach. A w ogólne zrobił nam niespodziankę, bo po raz pierwszy się przemógł i powolutku po nich zszedł:crazyeye:, a to duuuża sprawa:lol:. Na razie odpukać wszystko ok. W domu był wczoraj trochę pobudzony, teraz już normalnie. Koniś nieprzytomny, gotowy do operacji: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/1361/8d16d16a63398998med.jpg[/IMG][/URL] Kroplóweczka na wzmocnienie i do domku... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/1353/9f0825a7def46cb7med.jpg[/IMG][/URL] -
Temat suni z jednostki wraca. Znów ciąża i znów szczeniaki...
dreag replied to yup's topic in Już w nowym domu
[quote name='joi']Wiarus urwis :) [URL=http://tinypic.pl/sde7ixgrh6gb][IMG]http://tinypic.pl/i/00160/sde7ixgrh6gb_t.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Nie ten sam pies:). -
Jak chcecie, by był bezpieczny i szczęśliwy, to ogłaszajcie go koniecznie do skutku, bo choćby np. w sytuacjach, gdy w pobliżu są cieczki, może stać mu się krzywda od rywali:shake: i może się wszysko źle skończyć. Na Produkcyjnej takiej wielkości malutką sunię dręczył, podrzucałąc sobie jej pupę przednimi łapami i dobierając się do niej malamut:-o. I wierz mi, to nie wyglądało komicznie, ta psina aż słaniała się na nogach po godzinach traktowania jej przez tego psa....:(. Na szczęście została wysterylizowana i ma spokój, ale bałam się, że ona tego nie wytrzyma, nie mówiąc o tym, że gdyby donosiła ciążę, to nie przeżyłaby porodu dużych szczeniaków:shake:. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1349/abee16a68ca5c2f0med.jpg[/IMG][/URL]
-
[FONT=Times New Roman][SIZE=3][quote name='zachary']Tak, Zuzia i Sarka to SZCZĘŚCIARY!!!! bo mają dreag i jej TZ-a -złotą rączkę![/QUOTE] Dzięki za miłe słówka:), ale zdaję sobie sprawę, że one byłyby naprawdę szczęśliwe, gdyby miały częściej swojego ludzia, a nie tylko kilka minut dziennie:roll:. Wiem, że one przyzwyczajone do takiego zycia i może nie jest im źle, ale ja gdzieś tam w sercu mam zadrę, że im tego nie dałam. Kiedyś nawet próbowałam je oglaszać, ale kto wziął by sobie 2 dzikie psy, które nawet kiedyś trudno byłoby zobaczyć, bo natychmiast znikały w budzie...:shake:[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nigdy nie zapomnę jak w kwietniu 2006 roku wracając z pracy zobaczyłam przy rurach na 27 Lipca dwa szkielety, tak chude, że mało widziałam takich przypadków:-(. Nie wiem jak udało im się przetrwać w takim stanie... Wróciłam z jedzeniem w tamte okolice, odnalazłam je obserwujące mnie z daleka w krzakach, zaczęłam zostawiać im jedzenie na polu. Potem zauważyłam, że kręcą się przy opuszczonym zakładzie, gdzie były jakieś stare budy (czyli musiały być kiedyś jakieś psy – może to kolejne pokolenie). Przeniosłam się z karmieniem, skoro tam koczowały, mąż zrobił im porządne schronienie i tak zaczęła się nasza przyjaźń:lol:. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Psy zaczęły korzystać z wygód, mogłam je widywać już nie tylko z odległości 200m. Czekały na mnie, ale zawsze chowały się w stercie betonowych płyt, które leżały przy budzie i stamtąd mnie obserwowały, jak serwuję jedzonko lub robię porządki. I tak bawiliśmy się w kotka i myszkę przez dwa lata :p![/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Potem nastąpił przełom i Sarka zaczęła powoli dawać się dotknąć. No to jak jedna, to i druga, choć ta mała cytra Zuzia z krótkim ogonkiem rzadko:cool1:. Ale do tego stopnia jaki jest teraz, dochodziliśmy w sumie ze 4 lata. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Teraz jest lepiej, ale to nadal trudne przypadki dla zwykłych ludzi;). Przyjaźń z nimi wymaga cierpliwości, ale się opłaca:). One są takie kochane, tulą się (Zuzia w zależności jaki ma dzień, czasem skacze z radości, daje buzi, podskakuje na mnie jak kucam, ale dotknąć się nie da), biorę je na ręce, czochram, jak przyjeżdżam, to one aż piszczą z radości. Do TZ podchodzi powoluteńku ze spuszczoną główką tylko Sarka, Zuzi jeszcze "na wolności" nie dotknął, chyba, że wzięłam na ręce i mu dałam. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Przez rok od poznania suczek był spokój, bo na terenie nikt się nie pojawiał, potem zaczął przyjeżdżać właściciel, ale na szczęście jakoś pozwolił mi „bywać”. Zawsze podejrzewałam, że te psy nie wzięły się tam znikąd:roll:, ale nie podejmowałam tematu dla bezpieczeństwa. Na szczęście facet lubi psy, miał w domu i gdzieś na działce… Po kilku dosyć spokojnych latach w tamtym roku oznajmił, że sprzedaje teren, a któregoś dnia powiedział, że właśnie dobił targu i nowi właściciele (zakład, który sąsiadował z tą posesją) każą zabierać psy. Myślałam, że dostanę zawału, to co przeżyłam, to tylko ja wiem… [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Poleciałam z pismem do p. prezes, potem na rozmowę, potem pół roku oddechu, potem znowu wizyta u człowieka odpowiedzialnego za te sprawy, kolejne pół roku… Na jesień zaczęli mocną rozbudowę zakładu, teren na którym są psy jest przeobrażany i zabudowywany, drżę, że powiedziane „do wiosny” będzie ostatnim słowem. Mają tam swoją Sarę, te psy im niepotrzebne, moje chodzenie po ich terenie też, więc …[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Zbliża się czas, kiedy będę musiała pójść i poznać prawdę, choć boję się podświadomie:oops:. [/SIZE][/FONT]
-
[quote name='yup']O rany nie mogę jak patrzę na te 3 suncie u Ciebie w aucie a MIni w różowym odzieniu już w ogóle bije wszystko na głowę hehe! świetne są!! A Zuzia i Sara mają świetną budę, z przedsionkiem nawet rewelacja. SZCZĘŚCIARY. To siostry chyba są?[/QUOTE] Jak jechał facet przez las, to mało w drzewa nie wjechał tak się zagapił jak zobaczył moje stworki:). Zuzia z Sarką to albo siostry albo mama z córką, nie wiem, kiedy je znalazłam były młode, ale miały ok. rok... Pozostanie to ich tajemnicą, są w każdym razie bardzo do siebie przywiązane, zawsze razem, czasem jak biegają, to jakby były sklejone tyłkami:).
-
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Nie musisz;), pognałam dzisiaj, bo wczoraj skończyły się leki. -
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Byłam właśnie u Konika:lol:, chłopak dostał wór karmy, był zaciekawiaony, co tam przyniosłam;) Czekałam, że zaraz umyśli sobie zaznaczenie swojej własności, ale na szczęście nie wpadł na taki głupi pomysł jak ja:oops:. Dziewczyny mówią, że zaczęły nazywać go Prince, bo on jest taki cudowny jak książę i mają nadzieję, że trafi też na takiego księcia - pana:). Bardzo się przymilał, uwielbia jak się go przytula i głaszcze po pycholku:loveu:. Mocz okazał się nadal nie do końca w porządku (jednak sprawa prostaty), antybiotyk do piątku, w sobotę kastracja o 9.00. Z łapką trochę lepiej, ale nadal podnosi, dostał zastrzyk od siostry Agnieszki;). Na szczęście TOZ opłaca leczenie:multi:, bo inaczej byłoby ciężko:roll:. Trochę kosztuje jego obsługa weterynaryjna;). Mamy tu niewiele deklaracji, trochę uzbiera się z bazarku, więc na luty mam nadzieję starczy na utrzymkę. Maia ma podobno zdjęcie z dzisiaj, może pokaże;). -
Sarka i Zuzia wychodzą tylko na żarełko i siusiu:) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/1350/7c371139a7681ee8med.jpg[/IMG][/URL] Zdecydowanie lepiej w budzie;). Tym razem na pierwszym planie Zuzia. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/1351/18d8bd64708f4c2b.jpg[/IMG][/URL] Zwłaszcza, że wejście do przedsionka budy zabezpieczone... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/1350/457f8cb08191007fmed.jpg[/IMG][/URL] A w przedsionku... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1307/40480e3a713bbc7fmed.jpg[/IMG][/URL]
-
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Płatny-150 zł + karma, czyli ok. 300;).