Jump to content
Dogomania

dreag

Members
  • Posts

    6714
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dreag

  1. Tolerują, bo muszą:). Jest dobrze. Z kanapy nie zganiają, ale Mini obrażona, raczej z nami nie siedzi, idzie do pokoiku lub sypialni. Na spacerze też nie życzyła sobie razem biegać;).
  2. Jak to gdzie - na wschodzie:). Muniuś był chyba potrącony przez samochód, albo inne licho, może związane z nóżką, ale jak go podnoszę, to piszczy obolały po jednej stronie (bark), poza tym na brzuszku mocno uwidoczniła się czerwona skóra, na szczęście tam nie reaguje na ból. Chyba, że to jakieś odmrożenie, spał na gołej ziemi w -5. Pokaże to w piątek wetowi.
  3. Po pierwszym wspólnym spacerku leśnym:) Ekspedycja wąchaczy, wg ważności;). [URL="http://naforum.zapodaj.net/4165b91fc117.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/4165b91fc117.jpg[/IMG][/URL] Pańcia kazała pozować! [URL="http://naforum.zapodaj.net/843c1f755f13.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/843c1f755f13.jpg[/IMG][/URL] Czarnule;) [URL="http://naforum.zapodaj.net/1592f6ee3e6f.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/1592f6ee3e6f.jpg[/IMG][/URL] Po spacerku zastrzyk, smarowanie i ... odpoczywanko. Ufff! [URL="http://naforum.zapodaj.net/847de06f1772.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/847de06f1772.jpg[/IMG][/URL]
  4. [quote name='Kuna']Nie zapominaj dodać silny... dzisiaj tak mnie przeciągnął po szutrówce, że posta piszę na stojąco:evil_lol:[/QUOTE] Dobre:evil_lol:, aczkolwiek nie zazdroszczę:p, wolę prowadzać się z takim małym gówniarstem jak "mój" nowy Muniek:). [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/236682-Muniek-nowy-malutki-psiaczek-koczujący-pod-choinką-DT-gdzie-jesteś[/URL] [URL]http://www.facebook.com/aga.dreag?ref=tn_tnmn#!/events/545119475517079/permalink/545973528765007/?notif_t=like[/URL]
  5. Kloniki, tylko Muniek ma całkiem klapnięte uszy i jaśniejsze podpalanie. Ale niewtajemniczeni mogą pomylić;).
  6. Pośniadaniowe polegiwanko:). [url=http://naforum.zapodaj.net/fdc5c0342b5a.jpg.html][img]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/fdc5c0342b5a.jpg[/img][/url]
  7. Uczę się Mundusia:). Zauważyłam, że cały dzień siedział w kuchni, myślałam, że tak chce, bo się wysypia. Jednak dziś zawołałam go i chętnie przybiegł, wtarabanił się na kanapę i teraz leży sobie przyklejony do mnie pupką. A więc kulturalny z niego chłopczyk:). Chyba wie, że o nim piszę, bo właśnie odwrócił się i życzy sobie glaskanka po główce. Niewygodnie mu w tym kołnierzu, ale widzę, że jak nie wylizuje, to mniej rana rozbabrana... [URL="http://naforum.zapodaj.net/6a5a39271d29.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6a5a39271d29.jpg[/IMG][/URL]
  8. Niestety moje argumenty nie trafiają, nawet tego typu, ale co tam;). Teraz tylko dobry domek i pełnia szczęścia:). A przede wszystkim, żeby ta nóżka się zagoiła.
  9. [B]Alla i Magołek[/B], dzięki za wpłaty:loveu: na grudzień.
  10. Kupiłam mu dziś maść do gojenia ran, bo widać, że bardzo go boli. Cały dzień praktycznie chłopak śpi, jakby był nieziemsko zmęczony...
  11. Wyszliśmy z ukrycia;). Właśnie po spacerku:). [url=http://naforum.zapodaj.net/63b5c32d3127.jpg.html][img]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/63b5c32d3127.jpg[/img][/url]
  12. Oj Koniś, czemu nikt nie chce dużego psa:roll:????
  13. Muniek ma się lepiej:), ja trochę mniej:roll:..., ale spokojniej, że pomogłam. Wczoraj, gdy zobaczyłam, jak on nie da rady prawie chodzić, trzęsie go i jest taki zrezygnowany:shake:, podstępem zajrzałam, co ma na nodze i decyzja moja musiała być jedna. Wojna domowa. No i jest. I pies i wojna. Zabrałam niuńka do weta. Okazało się, że rana jest mocno zaogniona, babrająca się i już nie do zszycia. Mogło tam wdać się zakażenie, bo była brudna, w igłach, mokra, pies gorączkował. Bardzo płakał przy oczyszczaniu:(. Niestety opatrunku w tym miejscu też nie ma jak założyć. Pozostała więc otwarta, a Muniek dostał kołnierz. Do piątku zastrzyki (antybiotyk), potem mam się pokazać. Przy okazji wyszło, że ma jajko w brzuchu (wnętrostwo). Nie jest stary, ale ma duży osad na zębach, myślę, że koniecznie do zdjęcia, bo coś mi sie wydaje, że ma z tego powodu dyskomfort przy jedzeniu. Psiunio grzeczniutki w aucie, nawet się nie ruszał. W domu jakby go nie było. Zajął legowisko w kuchni pod stołem. Mini obrażona nawet tam nie wchodzi, Iga robi miny "ja tu rządzę", ale wie, że nad nią jestem jeszcze ja:evil_lol:. Od wczoraj stamtąd nie wychodzi, ale cieszy się, jak wchodzę. Cały czas sobie odsypia, widać, że boli go ta nóżka. On jest wsprost niesamowicie podobny do Mini. W leżeniu, ziewaniu, wszystkim:). Nawet waży tyle samo - 7 kg. Tylko uszy ma całkiem klapnięte, a Mini w połowie. Zna smycz, jak chce siku idzie pod drzwi, cieszy się na widok smyczy i spaceru, biega po schodach w dół, wraca bez problemu na górę... [URL="http://naforum.zapodaj.net/2c5979a18b3b.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/2c5979a18b3b.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://naforum.zapodaj.net/3945cc47d82f.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/3945cc47d82f.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://naforum.zapodaj.net/e97bd5880966.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/e97bd5880966.jpg[/IMG][/URL]
  14. Jest Muniek, po powrocie z pracy zastałam go leżącego znów pod choinką. Mokry, trzęsący się, z paskudna raną od wewnętrznej strony uda. Przyjrzałam się mu bliżej - wcale nie młody, raczej 6-7 lat, kamień na zębach, chudziutki, matowa sierść, taki biedunio:(. Chyba będę wrzeszczeć w niebogłosy z bezsilności!!!!! Kto się zlituje i da mu dt??? A do mojej Mini taki podobny, jak braciszek. Tylko, że Minka wyleguje się w poduchach, ma 23 stopnie w chałupie i ciągłe głaskanko, na życzenie... Muniek dziś: [url=http://naforum.zapodaj.net/cc9b00144bdb.jpg.html][img]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/cc9b00144bdb.jpg[/img][/url]
  15. Szczekacza, domowego pupilka Kuny:). [IMG]http://media5.picsearch.com/is?2cCLxPbmxALohZvUGSjR9P-r8qhm9iSu825nDwrsbtQ[/IMG]
  16. No właśnie..., gdzież on poszedł biedak... Wcale się nie ucieszyłam, że problem z głowy, bo dla niego to nie pomoże...
  17. Niestety psiak gdzieś zniknął:(. Rano dałam mu kiełbasę, a potem już go nie widziałam... Gdzie poszedł ten biedaczek, widać, że bolała go łapka:(.
  18. No i przyszła zima:roll:. A z nią znowu psiak. I to jaki.. Malutki, coś wielkości jamnika, raczej młody. I taki biedny... Znalazł sobie miejsce pod choinkami, zwija się w kłębuszek i leży na gołej ziemi. Parzeć nie można siedząc w ciepłym domu:placz:. Zrobiłam mu posłanko ze swetra i siana, ale nie korzysta. Nakarmiłam - i co z tego. MRÓZ:angryy:!!! O matko, siedzę i gapuię się w okno na zmianę rycząc i wściekając się. W domu wojna o psa, bo oczywiście ja bym wzięła, ale ... No właśnie...:shake:. Nie i koniec! Nazwałam go roboczo Muniek - bo taki podobny do mojej Mini: Mini-Miniak-Muniek;). Ratuuuuuuuuunku:-(!!!!!!! [URL="http://naforum.zapodaj.net/193fdfd298ac.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/193fdfd298ac.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://naforum.zapodaj.net/36f9c8cbd9c1.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/36f9c8cbd9c1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://naforum.zapodaj.net/d4195667b213.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/d4195667b213.jpg[/IMG][/URL] Jest trochę nieufny, ale nie za bardzo. Boi się błysku lampy i bardzo wystrzałów. Wczoraj właśnie na strzelnicy ktoś strzelił, to wyrwał jak szalony, myślałam, że już nie wróci. Ale w nocy sprawdziłam, że jest... Oczywiście wszystko po cichu, bo tu niezła obserwacja się odbywa, kto śmie zajmować się bezdomnym psem:shake:.
  19. Ooooo, a my tu już snułyśmy jakieś rewolucje trawienne, znaczy się zdrowy ... jak KOŃ:). I jak nie koń, jak koń ten nasz Vito;).
  20. Dopiszcie mnie do stałych - 10 zł miesięcznie od grudnia - przypiszcie gdzie trzeba;). Jednorazowo też coś potem dorzucę;).
  21. [quote name='Kuna'] Najgorsze jest to, że chyba się z nim ze 2 miesiące będę musiała w domu pomęczyć:crazyeye:[/QUOTE] Jak to, pomęczyć:mad:? Potraktuj to jako zaszczyt gościć w domu Konia. Nie w każdym Koń się mieści:evil_lol:. Co do samego trzepania futra, tak jak mówiłam, zdarza się;). Niezłe z nich bestie, mogło być naprawdę o wiele gorzej... Chciałam powiedzieć, że [B]Kuna [/B]wzięła na siebie koszty leczenia. Dziękuję:). I za troskliwą opiekę sprzed i po wypadku "przy pracy";).
×
×
  • Create New...