-
Posts
6714 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by dreag
-
Białystok-MALINKA BEZ OCZKA już jest szczęśliwa! Ma swój dom!!!!
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Acha, i jak kto może, niech podnosi. Bądź na szczycie , Malinko!!!!!! -
Malinka to śliczna, malutka psinka, sięgajaca połowy łydki. Jest po sterylce, ma ok. 4-6 lat. W schronisku przebywa od conajmniej 2 lat, a pewnie dłużej. Oczko pewnie można było kiedyś uratować, ale dziś to juz historia.... [IMG]http://img175.imageshack.us/img175/8359/5x5malinka1ht0.jpg[/IMG] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images34.fotosik.pl/434/dd925248ca8bdcf3.jpg[/IMG][/URL][IMG]http://img154.imageshack.us/img154/3424/5x5malinka2oz0.jpg[/IMG] Zainteresowałam się nią ogladając zdjęcia schroniskowych więźniów. I zakochałam. Ale niestety ona ma baaardzo marne szanse na adopcje. A to cudowna psinka. Właśnie dziś miałam okazję poznać ją dzisiaj na żywo. W pierwszym momencie była co nieco przestraszona, ale nie przerażona (rany boskie - od CONAJMNIEJ!!!! dwóch lat tylko w boksie :shake: z czterema psami), ale po pół godzinie już bardziej ufna. Kotami nie była zainteresowana, do mnie i do innych ludzi też przyjaźnie nastawiona, potem już nawet ogonkiem merdała na mój widok. Musiała kiedyś mieszkać w domu, bo bez strachu wchodzi do zamkniętych pomieszczeń. Nie boi się brania na ręce, czuje się na nich bezpiecznie. Na samochód też sprawdzona, siedzi jak stara, grzeczniutko. Idealny psiak dla starszej pańci, ale nie tylko. Spokojniutki, do głasek. Jestem bardzo zasmucona jej losem, dlatego szybciutko działam. Bardzo Was proszę o wklejanie jej gdzie się da, ogłoszenia w całej Polsce (jakoś będę załatwiać transport), no i ślicznuchne banerki z napisem może typu "Nie ma oczka, ale też chce być szczęśliwa", "Z wyrokiem samotności za brak oczka...", czy coś tam. Wiem, że na piesomaniaków zawsze można liczyć.... DOMEK, DOMEK I JESZCZE RAZ DOMEK Proszę, pomóżcie dać jej szczęście!!!
-
Przepiękny mix leonbergera już w nowym domu!!!
dreag replied to Cekinka13*'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Miki']Ojej, a taka miała być spokojna wieś te Husaki.........[/quote] Z pozoru... Dużo tam myśliwych i zacisznych psich nieszczęść... Gdy sprawiaja kłopoty - do odstrzału (ganianie drobiu, zagryziona kura - to wyrok smierci. Taka rzeczywistość, jak pewnie w większości wsi... ŻYCZĘ POWODZENIA, TRZYMAM KCIUKI ZA AKCJĘ I NOWE LEPSZE ŻYCIE PSIAKA. -
Przepiękny mix leonbergera już w nowym domu!!!
dreag replied to Cekinka13*'s topic in Już w nowym domu
Uff, już jestem, wczoraj za groma neostrada nie chciala mnie dopuścić do netu... A tu widzę, same dobre wieści, huraaa!:lol: Chyba nawet świetnie obejdzie się beze mnie. Z opisu wynika, że raczej wszystko będzie o.k., wróżę, że psiak wszystko to spokojnie zniesie (ale ze mnie wró,żka, nie?;)) Mam nadzieję, że to się dobrze skończy, bo na wsiach to różnie. Cieszę sie, że psiak trafił do takiej osoby, bo w tej samej wsi miałam potwierdzoną wiadomość (pewne źródło), że takie młode panny tam gospodarzą (rodzice poumierali, brat zginął w wypadku), co miały sukę w tamtym roku, którą prawie się nie zajmowały, a jak ta urodziła, to zawołały jednego z wioski, co zajmuje się takimi rzeczami (pewnie to lubi!:angryy:), przyszedł, zastrzelił sukę (jak potem mi mówiono, biedna nawet nie pisnęła, bo zwykle skomlą!!! - tak usłyszałam), małe też zostały załatwione wcześniej w inny sposób, typu zakopane, utopione czy coś w rodzaju.... A te zostawiły sobie dla odmiany 1 psiaka, którym też się nie zajmują, chodzi głodny, czasem ktoś dokarmi, pindy jedne (przepraszam za wyrażenie):mad:. Może by tak przy okazji jazdy tam trochę ich uczłowieczyć? Dziewczyny, które pojedziecie, jesteście z jakiejś organizacji, żeby trochę postraszyć? -
Schronisko w BIAŁYMSTOKU !!! Szukamy DS i DT. Potrzebne ogłoszenia !!!
dreag replied to a topic in Już w nowym domu
Tak, z Malinką chodzi o W.Sz., a co do ludzi to sama wiesz, jak z nimi jest;). Koty, powiadasz... Moja mama ma 4, ale znające tylko dom... Za duży stres dla nich, nie mówiąc o mnie...(w schronie). A z Sunią to bardzo się obawiam, że źle skończyła i to strasznie męczy... strasznie. -
[Białystok] bouvierka - Luka vel Bogdan znów ma swój własny dom :)
dreag replied to a topic in Już w nowym domu
Co, do cholery:mad: z tymi ludźmi!:crazyeye: Niby świadomość społeczeństwa rośnie, ale co - serca ludzkie nie nadążają?:oops: Człowiek nie jest chyba idealnie skonstruowany... :shake: -
Przepiękny mix leonbergera już w nowym domu!!!
dreag replied to Cekinka13*'s topic in Już w nowym domu
Jesli chcesz, mogę tam pojechać i podać mu lek, ale tylko w sobotę lub niedzielę. -
Schronisko w BIAŁYMSTOKU !!! Szukamy DS i DT. Potrzebne ogłoszenia !!!
dreag replied to a topic in Już w nowym domu
Bakteria, kurcze, słabo z tym rozpoznaniem... Wielkość ta (tylko gruuubsza), ogon i kolor też, ale... Mąż mi przypomniał (też bardzo przeżył rozstanie z nią i do tej pory myśli i pewnie żałuje, że nie pozwolił mi wtedy oprócz jamnika na drugiego, dużego psa ). W Nikę wrobiłam go tym, że niewiele urośnie w porównaniu z 6 tygodniowym szczeniakiem:evil_lol:- jakoś przeszło, choć wojny, płaczu i zgrzytania zębami było niemało:eviltong:), że Sunia, bo tak dano jej w blokach na imię, miała jedno oczko trochę ciemniejsze od drugiego, niewiele, ale jak się przyjrzeć, to było widać. No i całkiem klapnięte uszy. Lubiła sobie poszczekać za ludźmi oczywiscie w niegrożnym sensie. Bardzo lubiła dzieci. A możesz Emi zapytać przy okazji, może ktoś pamięta kiedy trafiła i skąd do schronu (nie da się sprawdzić w papiórach?- jest w ogóle coś takiego:diabloti:) Jak od nas zniknęła, też dobrze wyglądała, nieźle się z kobitą postarałyśmy:evil_lol:, bo się w niej kochałyśmy (tą samą z którą dokarmiałyśmy Barego). Weźcie jakoś zapytajcie o Malinkę (waga, sterylka), a nuż uda się jej:cool3:, widać pani Wanda daje jej szansę. Może któraś z pracujących tam miłych Pań by sprawdziła jeszcze jutro, warto powalczyć... -
Przepiękny mix leonbergera już w nowym domu!!!
dreag replied to Cekinka13*'s topic in Już w nowym domu
Cekinka, skąd wzięłaś tego pieska w Husakach? Pytam, bo znam trochę te okolice... Pochodzisz stamtąd? Chętnie bym Ci towarzyszyła Żabusia, ale jestem z Białegostoku (mój właśnie przed chwilą darł się za plecami, że niebezpiecznie...). Kurcze, najlepiej byłoby mieć busa i wtedy do dużej klatki go wsadzić... Zdarzyło mi się przewozić bezpańskie psiaki osobówką na tylnym siedzeniu i te akurat wyjatkowo dobrze to znosiły. Ale jechały ok. pół godziny, a nie trzy... Może być różnie... -
Schronisko w BIAŁYMSTOKU !!! Szukamy DS i DT. Potrzebne ogłoszenia !!!
dreag replied to a topic in Już w nowym domu
Jak tam "mój" Bary, nie wiecie, czy był jakiś odzew z ogłoszenia? I sprawa, która od 5 lat nie daje mi spokoju... i dojrzałam, by się nią podzielić. :-( Czy nie kojarzycie może w schronisku takiej suczki (teraz miałaby ok. 6 lat), podobnej do największej z mego avataru? To kolejna podopieczna, którą karmiłam 5 lat temu przez rok w pobliżu bloku, robiłam posłania, codziennie gotowałam, chodziłam na przytulanki. Ktoś ją po roku wywiózł. Jedni mówili, że do schroniska, inni, że do kogoś na wieś, inni, że dalej, byle dalej, na poniewierke lub gorzej... Jest to moja największa życiowa psia porażka i nie jestem w stanie sobie darować, że nie znalazłam jej domu. Choć minęło już 5 lat, nadal wypatruję.... i nadal płaczę na wspomnienie... Ile bym dała, żeby cofnąć czas... Jeszcze wtedy umiałam znaleźć tylko domki dla jej szczeniaczków. Jej nie uratowałam i ciężko mi z tym żyć. Moja Niśka to jej córka. Może ktoś kojarzy jakąś podobną... W porównaniu z Niką miała mniej czarnego na mordce, własciwie prawie wcale. Nawet nie mam jej zdjęcia... Piszę o niej, bo cuda się zdarzają... Tak, jak w przypadku Barego, którego już w myślach widziałam za TM. Mam taką prośbę, gdyby jakaś sunia (biszkoptowa, rudawa, do kolana, oklapnięte uszy, gładkowłosa) się trafiała, przesyłajcie mi zdjęcia na pw. To taka długofalowa prośba....:roll: -
Łatwo przyszło, łatwo poszło...............................................
-
Brak mi słów..., tym bardziej, że też kombinowałam, komu go wcisnąć na dt i już, już..., nawet podrukowałam trochę o nużycy, żeby wyjaśnić, co to jest, ale za późno. CHOLERA!!!!:pissed:
-
Schronisko w BIAŁYMSTOKU !!! Szukamy DS i DT. Potrzebne ogłoszenia !!!
dreag replied to a topic in Już w nowym domu
Dobra, dobra, nie udawaj... Też jesteś spoko psiara....:evil_lol: -
Schronisko w BIAŁYMSTOKU !!! Szukamy DS i DT. Potrzebne ogłoszenia !!!
dreag replied to a topic in Już w nowym domu
Wet w schronisku nie chciał się bawić w leczenie Bidka...? :shake: W sumie tak jest najłatwiej... i po kłopocie. Nie wiem, czy kiedyś się przyzwyczaję... Dzięki Monia, że wyszukujesz takie różności:buzi:. Pomagajmy dziewczynom i tym bidulom z psiego więzienia...:roll: -
Schronisko w BIAŁYMSTOKU !!! Szukamy DS i DT. Potrzebne ogłoszenia !!!
dreag replied to a topic in Już w nowym domu
Zmieniłam:oops: Dziewczyny w moim podpisie jest link do ogłaszania starszych psów (psiegrane), wrzućcie tam może Bidka... -
Schronisko w BIAŁYMSTOKU !!! Szukamy DS i DT. Potrzebne ogłoszenia !!!
dreag replied to a topic in Już w nowym domu
A nie da się w schronisku rozesłać wici, zwłaszcza tym, którzy odbierają telefony, by dali namiar do pogadania na którąś z Was? Domyślam się, że to nie taka prosta prośba;), ale może się uda? Proszę, spróbujcie... -
Schronisko w BIAŁYMSTOKU !!! Szukamy DS i DT. Potrzebne ogłoszenia !!!
dreag replied to a topic in Już w nowym domu
Co z Bidkiem?:cool1: Tylko nie mówcie, że uznano, że ... -
Schronisko w BIAŁYMSTOKU !!! Szukamy DS i DT. Potrzebne ogłoszenia !!!
dreag replied to a topic in Już w nowym domu
Trochę niefortunny opis, mało zachęcajacy i zastanawiający: zaleta: "może stróżować", wada: "raczej nie nadaje sie dlla niedoświadczonego właściciela" -
Schronisko w BIAŁYMSTOKU !!! Szukamy DS i DT. Potrzebne ogłoszenia !!!
dreag replied to a topic in Już w nowym domu
Tak, tricolorek. To najprawdę kochany pies, a jego nieszczęściem jest to, że jest duży i ludzie się go boją... Może uda mu się zmienić los przez to ogłoszenie w "Moim psie", taką nadzieję mi dałaś, Emilka:razz:! A że agresywny? Bzdura, to te towarzystwo, którym przeszkadzał, takim określeniem go załatwiło!!!! -
Oby się udały te negocjacje... Ja dużo rozumiem, tylko nie mogę nad pewnym sprawami przejść do porządku dziennego:cool1:. W razie co, służę obrożą Preventic, słyszałam, że przydatna w tej chorobie. Miała być na zmianę dla jednej z moich, ale jak potrzebna, to nie ma sprawy.:lol:
-
Schronisko w BIAŁYMSTOKU !!! Szukamy DS i DT. Potrzebne ogłoszenia !!!
dreag replied to a topic in Już w nowym domu
:multi:Dzisiaj strasznie się ucieszyłam. Zobaczyłam w miesieczniku "Mój pies" swego zeszłorocznego znajomego. W kaciku adopcyjnym jest z białostockiego schroniska Bary. A ja już dużo łez wylałam, bo byłam pewna, że na 100% został uśpiony. Hura!!!! :loveu: Oto skrót mojej z nim znajomości... Bary pomieszkiwał pod moim blokiem ponad pół roku. Był bardzo bojaźliwy, szczekał z daleka, ale był niegroźny. Kiedyś przyleciał i został z dziką suczką, która troszkę wcześniej przyszła z lasu do nas. Mieszka tu kilku wrednych ludzi, którzy kochają chyba tylko siebie. Psy strasznie były ganiane, leciały w ich stronę kamienie, pały, gówniarze podrostki, biegali za nimi do lasu, żeby psiny "załatwić" i jestem przekonana, że gdyby złapali to tak by się stało.:angryy: Zero jakichkolwoiek uczuć wyższych. Ale skąd, skoro rodzice jeszcze lepsi... :shake: Dokarmiałam psy (jak zwykle) z jedną panią i strasznie martwiłam się ich losem. Dawałam ogłoszenia, ale nic... Przychodził do mnie szanowny pan prezes, straszył, groził itp, była i sąsiadka, żebym nie karmiła, bo psy są przez to agresywne (bez komenarza, szkoda gadać). Psy kręciły się pod blokami, spały nieopodal pod świerkami, ale na widok ludzisk uciekały w las, czasem nie było ich kilka dni, potem wracały. W tym czasie co poniektórzy nie darowali. Było chodzenie do prezydenta, TOZ itp. (któregoś razu znalazłam zapis), bo psy agresywne (śmiać się chciało, ale bardziej płakać...:placz:) Schronisko, raz i drugi było, ale nie złapało itd. W końcu przyjechali ze środkiem usypiajacym odłowić psy, bo jak twierdzili pomieszańce bardzo agresywne (na widok człowieka truchlały i gnały przed siebie, byle dalej). I Bary, który zawsze był bardzo głodny i łapczywy złapał swoją porcje i suczki (która była już wtedy w ciąży), no i tak go złapali. Nastraszyli i zmusili tą druga kobietę (poszli po nią do zakładu w którym pracowała), żeby pomogła go złapać. I dorwali. Sunia się nie dała. Pies naprawdę nie był niebezpieczny, podchodził do mnie, by go przytulić, zapuszczałam mu krople do oczu, bo coś chyba z nimi ma, zakraplałam środek p/kleszczom. Strasznie mi było ich szkoda, naprawdę gówniarze, wespół z niektórymi rodzicami, gdyby mogli ich dorwaći, to by zabili, jestem tego pewna. Raz nawet przygotowali zasadzkę, ale akurat zobaczylismy z mężem i usunęliśmy... Bydło. Jedynym przewinieniem Barego było to, że duży z niego pies, to wszystko. Byłam pewna, że ten środek to był taki na amen, bo pytałam co poniektórych, którzy gościli w schronisku, ale go nie widzieli. Często o nim myślałam, jak zresztą o wielu psinach, które się tu u mnie przewinęły, ale to inna historia. A tu masz. Jest Bary!!! Zapewniam, że nikomu nigdy nie zrobił i nie zamierzał zrobić krzywdy, specjalnie tak gadali, żeby sie go pozbyć!!! A to, że szczekał z daleka- strasznie się bał ludzi- i wcale sie nie dziwię. Tylko za nami latał jak wariat ( a właściwie za jedzeniem). W schronisku może mają informacje, że jest agresywny - ale to nie tak, to tylko etykietka. Nie zapomnę, jaki była szczęsliwy, gdy wychodziłam, wołałam go i były chwile na głaski. A suczka, która nigdy do mnie nie podeszła i która wkrótce urodziła -też została w końcu dorwana na siłę - ale przez mnie:evil_lol:. Wraz z dzieciakami zabrałam ją do mieszkania - i została na stałe - to ta druga mniejsza żółta! Oby i Bary znalazł szczęście. W schronisku czeka już ponad rok, od bodajże października 2007. Dajcie znać, co z nim! Ale się rozpisałam, ale to z radości, wybaczcie... -
Nie można wpłynąć na leczenie Bidka? Bezduszność nie ma granic. A przecież u nas naprawdę nie ma aż tyyylu psów w schronisku... Mówiłyście o nim wetowi, pytałyście kierownika? W takich momentach cholera mnie bierze.... :angryy::angryy::angryy: Ech!!!!
-
Schronisko w BIAŁYMSTOKU !!! Szukamy DS i DT. Potrzebne ogłoszenia !!!
dreag replied to a topic in Już w nowym domu
No widzisz jak działam- ostatnio dwa dorwałam :eviltong:- tego owczarkowatego i malucha..., a jak czasem dzwonią, to i o innych wspominam... tych NASZYCH;). Mam duże serce, schroniskowe też się w nim mieszczą:wolfie: -
Schronisko w BIAŁYMSTOKU !!! Szukamy DS i DT. Potrzebne ogłoszenia !!!
dreag replied to a topic in Już w nowym domu
Teraz się uwzięłam na Malinkę (psinkę bez oczka) i nie spocznę, aż znajdzie domek!!!!:diabloti: Ile ona może mieć i coś o jej charakterku... Jest taka nowa strona do ogłoszeń [URL="http://www.adopcjepsow.org"]adopcjepsow.org - portal adopcji zwierzat - Zaginione, zgubione, bezdomne, internetowe schronisko[/URL], można tam umieszczać zwierzaki ze zdjęciami. Malinkę postaram się też wcisnąć do Porannego/adpocje. I co z tą żółtą sunią? Ma już domek??? -
Baks vel Nikuś jest już u siebie w domku na Wysokim Stoczku (niedaleko parku na Wierzbowej):multi::multi:. Byłam właśnie niedawno z panią za Sokółką po odbiór, piesek oczywiście się ucieszył, pańcia też, chociaz opowiadała, że niezły z niego urwis. Uciekinier, zadziora, nie słucha się i wcale nie jest taki milutki, jak teraz był:diabloti:. No i wybauszyła oczy, że konsumuje z takim zapałem chrupki, bo tylko wybrzydza i je jedzonko domowe... W drodze powrotnej strasznie się wiercił, bo nie miał dużo możliwości ruchu. Jęczał, sapał, dyszał etc., bo pani musiała go trzymać na rękach ze względu na klatkę. W domu ma jeszcze za towarzyszkę dużą, jakąś rasową sukę. Już kiedyś ileś tam lat temu im zwiał, ale znaleźli go po jakimś czasie w schronisku, już miał go ktos adoptować. Tym razem podczas remontu jakis robotnik nie zamknął drzwi do pokoju gdzie był wymieniany balkon i poleciał. Już pańcia prawie go miała, ale odwrócił się na ogonie i w drugą stronę... To taka osiedlowa łajza:eviltong:. Prosiłam na litość, żeby pani mu założyła identyfikator, na razie dałam taki rozkręcany, ale on jest badziewiasty, szybko sie gubi, albo zostaje tylko pusta połowa. No i stwierdziła, że to nie jego obroża... Ktoś może też przygarnał, ale zwiał. A zwiał 4 grudnia, ale pani szukała bardziej na osiedlu, bo zwykle tam miał swoje ścieżki. Była też w schronisku, ale przede mną, więc nici. Może po kastracji trochę zmięknie... A swoją drogą musiał sią czuć strasznie nie odnajdując drogi do domu. Taki staruszek - 17 Lat! Patrzę tak na swoją 14 latkę jamnisię i mam nadzieję, że też by się ktoś zlitował.