-
Posts
6714 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by dreag
-
Już wiesz, kto da:)
-
[quote name='zachary']Ufff...To dobrze.Teraz chwilę cierpienia aż się wygoi i już.Ciekawe, jak ona przetrwałaby te mrozy i śnieg, oj ciężko by było....[/QUOTE] No właśnie...:roll: Teraz wyjście na dwór to największa kara. Muszę kilka razy ściągać ją spod drzwi, bo od razu do nich leci. Ale jestem wredna i do domu idziemy wtedy, gdy przynajmniej zrobione siusiu;). Noc przeszła spokojnie, troszkę się kręciła, wieczorem zwymiotowała, a teraz sobie poleguje, jeść na razie nie chce, ale to nic dziwnego. Czekamy na lepsze samopoczucie. Wczoraj moja Nisia zagladała do malutkiej, jak ja przyniosłam, widać, że jej żałowała. A Iga polubiła małą:-o i czeka na zabawę.
-
Uff, my już po sterylce.
-
[B]Jaanna019[/B] jesteś do tyłu, ona już tu gościła na 2 stronie:eviltong:. To nie ta, nawet mój Stefan od razu zauważył... Starsza i inne umaszczenie na pyszczku... Pasują do siebie te Twoje dwie niunie czarno-ryże:lol:. A my już PO. Uff. Pół godziny i odbiór. Na razie odpukać wszystko o.k. Dostała głupiego jasia na stole na kocyku, potem przeniosłam ją na salę operacyjną i odebrałam leżącą na kocyku na podłodze w ciemnym zaciszu. Brzuszek zaklajstrowany sreberkiem. W domu niunia wylazła z przepastnej psiej torby:evil_lol: i chwielnym krokiem pogrzała na kanapę:-o, nawet próbowała wskoczyć zanim ją dorwałam. Teraz trochę się kręci, trochę śpi. Dostałam 2 zastrzyki, mam robić co drugi dzień. Życzcie niuni spokojnej nocki. A.. W brzuszku nic nie było, albo jeszcze nie było:roll:.
-
Dzwonił, dzwonił;). Miło było pogadać ze Zwierzolubną:lol:.
-
Ale napadało:shake:! Dobrze, że sterylka dzisiaj, bo na moim zadoopiu dopiero teraz odśnieżają, właśnie wyciągnęłam samochód z zaspy i przejechałam się, co by przećwiczyć trudne warunki:evil_lol:. Wetka zmieniła godzinę na 16.00, bo ktoś tam nie dotrze i pytała czy ja dam radę. Dam. Jaanna019, zajeżdżając do Ciebie przywiozę Twoje bazarkowe zakupy;). A Miniusia, jak widzi że otweiram drzwi na zewnątrz, najchętniej z powrotem by czmychnęła. A co się dziwić, u nas dookoła zawiało wczoraj po kolana, nawet moja największa Nika miała problem z przedarciem się. A co mają powiedzieć te, co podwórko jest ich domem:-(? Pojechałam dzisiaj karmić swoje dwie panny Zuzię i Sarkę, które na szczęście mają budę, ale też niezły kawał trzeba było do nich brodzić. Miski zasypane, woda zamarznięta, buda otulona śniegiem:shake:. Na szczęście co dwie doopki to nie jedna, zawsze cieplej:razz:. A ten spod rur na 27 Lipca ciekawe gdzie koczuje. Też jakoś się przedarłam, były ślady, więc zaglądał, ale jeszcze nic nie było do jedzenia. W prowizorycznej budzie nie chce się chować, mam nadzieję, że ma jakąś metę. Zima to najbardziej znienawidzony przez mnie okres:angryy::angryy::angryy:. Choroba nie choroba, zwolnienie nie zwolnienie, psy trzeba oporządzić:p. I weź tu wyzdrowiej.
-
Luna mała sunia tak długo szukała swego domu i znalazła:)
dreag replied to magda7k's topic in Już w nowym domu
Pomagaj, na gwałt, Boże jakie biedne te zwierzaki... -
Nikt do mnie nie dzwonił:cool3:. No właśnie, co u Misi:lol:?
-
No niestety, tylko mail i komórka:oops:.
-
Luna mała sunia tak długo szukała swego domu i znalazła:)
dreag replied to magda7k's topic in Już w nowym domu
[quote name='magda7k']dzięki [B]Dreag[/B] ja bym zostawiła ten sam, jak myślisz? A w ogóle to fajnie by było jakby się ukazał taki artykuł o niej, jak w sobotnim wydaniu o bidzie z bielska.[/QUOTE] Może być ten sam. Napisz artykuł, spróbuję przemycić;). -
[quote name='ifka']nie, nie, z oczami zaczął mieć problem dopiero jesienią tego roku, jak go zobaczyłam we wrześniu,w zeszłym roku był normalnym psem, spał większość zimy na śniegu na naszym osiedlu; spróbuję dowiedzieć się czegoś więcej o nim, ale jestem pewna, że od młodego psiaka został wyrzucony..może jak podrósł ze szczeniaka, dla kogoś wydał się zbyt wielki, i wtedy...[/QUOTE] Wiecie, a może potrącił go samochód, przypomniał mi sie ten biedny psiak, którego został zabity. Pisałam co było od uderzenia... Albo to jakaś bakteria... Grom wie, ale tak czy siak potrzebna diagnoza weta.
-
Luna mała sunia tak długo szukała swego domu i znalazła:)
dreag replied to magda7k's topic in Już w nowym domu
Dam do Pupili tylko powiedz czy ten sam tekst jak na BO. -
Luna mała sunia tak długo szukała swego domu i znalazła:)
dreag replied to magda7k's topic in Już w nowym domu
Ja trochę inaczej, subskrybowane, ale od czasu do czasu też wszystkie podlaskie:lol:. -
Może lepsze to niż nic... Choć wszyscy twierdzą, że na dłuższą metę hormonalne szkodzą zdrowiu suk (większe ryzyko ropomacicza). Ale w przypadku dzikich psów, tylko to się da zrobić. I aż tyle. Myślę, że to dobry pomysł, dopóki nic innego nie jest się w stanie zrobić. Dobrze, że staracie się jakoś im pomóc i że jakiś pan zrobił budę. Super.
-
Luna mała sunia tak długo szukała swego domu i znalazła:)
dreag replied to magda7k's topic in Już w nowym domu
Monia, śledzimy się:lol:. Obserwujemy te same wątki;). -
Nasze psy i inne zwierzęta, które odeszły w 2010 roku ...
dreag replied to Maupa4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hazuniu, to już rok. Nic nie jest takie samo. Nadal mi Cię brak. I ciągle jesteś ze mną. -
Wiem o czym mówisz i co przeżywasz, jestem myślami z Tobą i Didi. 26 listopada minął rok odkąd nie ma już ze mną ukochanej jamniczki Hazy z avatarku. Wraz z nią umarł kawałek mnie. Nic już jest takie samo. I nadal męczy mnie sumienie i myśl, że może mogło się inaczej potoczyć... I ciągle lecą łzy.
-
Luna mała sunia tak długo szukała swego domu i znalazła:)
dreag replied to magda7k's topic in Już w nowym domu
I te mogą być;): [URL=http://www.fmix.pl/zdjecie/2302452/luna][IMG]http://m2.fmix.pl/fmm1452/eac403780001d7d84cf2ac3d/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fmix.pl/zdjecie/2302456/sp-a0210][IMG]http://i1.fmix.pl/fmi2727/b91a3d1a000ca2014cf2ac59/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fmix.pl/zdjecie/2302455/sp-a0213][IMG]http://i1.fmix.pl/fmi2061/b0a909be001314584cf2ac4c/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fmix.pl/zdjecie/2302453/sp-a0207][IMG]http://i3.fmix.pl/fmi386/45780a1f002c72874cf2ac42/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] -
Kurcze, namieszałyście mi w głowie. Już nie wiem co robić z "moją" Mini. Umówiłam się właśnie na Zielonogórskiej, bo nie mam kasy na płatną:shake:. A ona pewnie też zaciążona od ok. 2 tygodni, ale wetka o tym wie. Sama powiedziała, by jak najszybciej. Mam nadzieję, że dwa tygodnie po cieczce to nie za wcześnie. Zbieram kasę na bazarku, niestety to za mało.