-
Posts
1079 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Fasolka
-
Jrt - Walentynki Spędza W Domym Domku !!!!!!!
Fasolka replied to HebaNova's topic in Już w nowym domu
Prawdę mówiąc też myślałam o żwaczach albo jakichś tabletkach z nimi jak zobaczyłam, że próbuje wmieść wszystkie końskie kupy na działce... Ale nie chciałam Was jakoś przestraszyć tym żywym sreberkiem z charakterkiem i tymi wszystkimi drobiazgami jakie się mogą przydarzyć, uznałam też, że to jest do opanowania bo dzieje się tylko na dworze, zupełnie zapomniałam o kotku i jego kuwecie :-( Myślę, że tak jak pisze HebaNova, żwacze powinny pomóc. Trzymajcie się ciepło i... wklejcie, proszę jakieś zdjęcie, wiem, że jesteście zajęci, w tym opieką nad zwierzakami.... ale... Stęskniłam się za kruszynką :-) Trzymam kciuki za ułożenie się maleństwa :-) F. -
Błękitny Amstaff Brutus - już w domu w Warszawie
Fasolka replied to lukann's topic in Już w nowym domu
Cuuuudo :-) -
Jrt - Walentynki Spędza W Domym Domku !!!!!!!
Fasolka replied to HebaNova's topic in Już w nowym domu
Hmmm.... Rzeczywiście wygląda to tak jakby czuła się już bezpiecznie i postanowiła wybadać granice... Dobrze byłoby aby na wątku odezwał się ktoś kto szkoli psy i zna dobrze ich psychikę aby jak najszybciej podpowiedział co robić, żeby nie utrwalać tej sytuacji. Piesek jest młody i choćby z tego powodu może szaleć, ma duzo energii itd. a że poczuł się już u siebie, jest coraz odważniejszy... Moze to to. Zapytajcie może Axusię? Dobrze, że jesteście tacy uważni i szybko wychwytujecie niepokojące sygnały... Wiem, że niektórych nie sposób nie zauważyć ;-) Mam nadzieję, że pod fachowym okiem uda Wam się szybko temu zaradzić. pozdrawiam i czekam na wieści F. -
Szaki - nasz kochany wilczek odszedł [*]
Fasolka replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A ładnie to tak się nabijać z Szakulca??? :evil_lol: Szaki, na pierwszą, pokaż się wszystkim usmiechniety wilczku :loveu: -
Szaki - nasz kochany wilczek odszedł [*]
Fasolka replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Maaaatko, jakie uśmiechnięte pysio :-) Cuuudny jest!!!! I świetnie wyglądacie razem ;-) A domek... Szaki musi iść do najlepszego, ma swoje wymagania chłopak i takiego właśnie, najlepszego mu szukacie.... A najlepsze domki... No cóż, nie ma ich tak wiele :-( Te zdjęcia... Może na pierwszą stronę, choć jedno, żeby było widać jaki cudny przytulak z niego? Dzieki za wieści o Samci, cieszę się, że jest lepiej na tyle ile to możliwe. -
Jrt - Walentynki Spędza W Domym Domku !!!!!!!
Fasolka replied to HebaNova's topic in Już w nowym domu
Dzięki za wieści!!! Cudny opis :-) :-) :-) A do pieska powinna przyjść wróżka zębuszka i zostawić mu... Salceson??? Hihihihi ;-) ;-) ;-) -
MRÓWKA - prześliczna sunia - znalazła szczęście! :)))
Fasolka replied to Asia_M's topic in Już w nowym domu
Tak, Mróweczka ma dom :-) :multi::loveu: Z każdym dniem czuje się pewniej, powoli zaczyna się bawić i wygłupiać bo to przecież jeszcze młody psiak :lol: Z tego co wiem, jest po kolejnym płukaniu uszu, które wyglądają coraz lepiej, zdecydowanie mniej się drapie, skóra na brzuszku jest znacznie mniej zaczerwieniona. :loveu: Nadal bierze grzecznie leki (trzeba je tylko dobrze ukryć w jedzonku ;-) i raz na tydzień jest kąpana w leczniczym szamponie, raz na tydzień chodzą też na kontrolę do weterynarza. Ostatnio usłyszeli, że będzie dobrze, skoro JUŻ widać znaczną poprawę :-) :-) :-) Suńka jest wesołym, towarzyskiem psiakiem w którym nowi właściciele są zakochani :-) Robi prześmieszne miny, daje buziaki, jest też świetnym 'obrońcą domu' :crazyeye:, oszczekuje wszytkie podejrzane dźwięki koło drzwi ;-) W domu czuje się już dość pewnie, spokojnie kładzie się i mocno śpi, natomiast na dworze woli raczej nie odchodzić od domu zbyt daleko. Niepokoi się wtedy, ogląda i ciągnie w stronę domu. Zgodnie z radą weterynarza nowi państwo nie zabierają jej na wycieczki do lasu lub długie spacery np na PM tylko raczej koło domu i stopniowo coraz dalej. Najbardziej niepokoi się kiedy idzie ulicą wśród ludzi, po chodniku gdzie nie ma nawet symbolicznego trawnika za to są zaparkowane samochody. Wiadomo ze to wszystko jest dla niej nowe i musi się do tego przyzwyczaić. Stale jesteśmy pod wrażeniem tego, że Mrówcia potrafi zachować czystość i ANI RAZU :crazyeye::crazyeye::crazyeye: nie zrobiła sioo w domu. To niesamowite jaki to mądry psiak. Jest kochana, słodka i urocza :loveu:, Magda próbowała jej zrobić zdjęcia kiedy leży jak owieczka, tzn z przednimi łapkami podwiniętymi pod korpusik, tak, że tylko łokcie widać, niestety na widok aparatu modelka się ożywia i zaczyna wesołe hopsy z próbą liźnięcia w nos :-) :loveu: A ja z kolei przyglądałam się ostatnio średnim owczarkom collie i stwierdziłam, że Mrówcia ma nie tylko pyszczek i uszka ale też budowę ciała bardzo podobną do nich właśnie i ten podszerstek taki bielutki i miękki, pewnie był jakiś collie w rodzinie ;-) Kiedy pani weterynarz powiedziała, że ma krzywe łapiny co jest pewnie wynikiem odwapnienia w szczenięctwie a Magda stwierdziła:"no właśnie słodziak z niej wielki, prawda?" :loveu: to pomyślałam, że Mrówcia całkowicie kupiła już swoją panią ;-) :-) :-) I bardzo dobrze :-) :loveu: Jak tylko pojawią się zdjęcia wkleję je tu, cieszę się, że tak się to potoczyło i jeszcze raz wszystkim Wam dziękuję :-) :loveu: :kiss_2::iloveyou: -
Szaki - nasz kochany wilczek odszedł [*]
Fasolka replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Też się na nie cieszę :-) Próbowałam wczoraj napisać posta w którym pytałam też o zdrowie Samci ale wyrzucało mnie trzy razy i się poddałam ;-) Może teraz się uda... I Szakuniu, na pierwszą!!!!! Po domek!!!! -
Moja mama, która lata całe pracowała jako pielęgniarka chirurgiczna w szpitalu, zawsze mówi, że jak pójdziesz do chirurga to on Ci powie ciąć bo jest specjalistą od takiego właśnie załatwiania problemu, inaczej nie umie... ;-) Dlatego masz rację, warto konsultować z innymi, może to ułatwi podjęcie decyzji. No i prawda, przecież Marcelinka jest właśnie po narkozie i operacji... Niech odpoczywa, niech rana się ładnie goi i... Niech wraca do dobrego humorku :-) Aszszsz Ty paskudo jak mogłaś ją tam w ogóle zaprowadzić, nic dziwnego, że jest na Ciebie obrażona ;-) ;-) ;-)
-
Ło matko s córko, ale dylemat :-( Nosz, cholera, że to nie zostało zrobione kiedy to wszytko było świeże i przez to prostsze :-( Jak tu podjąć decyzję... Jeżeli nie chcesz tego konsultować juz z nikim innym, to... Wiesz ja pomyślałam o tym jak o własnym urazie, czy sobie bym coś takiego zrobiła, wiesz jak poczytałam to wszystko to pomyślałam, że chyba bym się nie zdecydowała :-( A zdrugiej strony kto to wie? Psiak, jeżeli tylko nie cierpi, jest zawsze jakoś pogodzony z niepełnosprawnością u człowieka dochodzą jeszcze inne względy... Ale czy na pewno wiemy, że maleństwo nie cierpi? Nie boli jej to? Nie ogranicza podstawowych funkcji życiowych? Bo jeżeli tak, to.... Boszszsz :-( Wiem, że nikt by się nią nie zajął lepiej niż Ty i... że masz szczęśliwą rękę do wszystkich psiaków które bierzesz pod swój dach, wiem, że podejmiesz dobrą decyzję jakakolwiek będzie... Będę trzymać kciuki, pisz, będziemy przy Tobie kiedy trzeba.
-
Błękitny Amstaff Brutus - już w domu w Warszawie
Fasolka replied to lukann's topic in Już w nowym domu
Nie wiesz nawet jaka to ulga :-) Ja naprawdę źle znoszę tę szarpaninę choć samego parowozika uwielbiam... A Blutek jest śliczny i cieszę się, że Wam się dobrze układa i cieszę się też oczywiście, że tak dobrze trafił :-) -
Błękitny Amstaff Brutus - już w domu w Warszawie
Fasolka replied to lukann's topic in Już w nowym domu
Myslałam, że może bawicie się tą belką widoczną w tle :-) Nasz Micho zarzuca ją sobie na grzbiet i z nią 'tańcuje', warczy na nią, podgryza itd ;-) Blutek też się na pewno rozkręci, fajnie, że jest tam takie miejsce gdzie można tak 'podzikusić' :-) zwłaszcza jak chłopak słabo toleruje inne samce ;-) Dobrej zabawy życzę, szkoda, że nie pobawią się razem nasze domowe gangstery ;-) I powiedz jak znosisz to fruwanie na końcu smyczy? ;-) Bo ja słabo... Mojego TZ Micho słucha tak, że tylko cmoknie z niezadowoleniem a ten już równiutko idzie przy nodze ale ja to muszę na niego wrzasnąć, żeby zdyscyplinować... -
Błękitny Amstaff Brutus - już w domu w Warszawie
Fasolka replied to lukann's topic in Już w nowym domu
Przepi[FONT=Times New Roman]ę[/FONT]kny pies :-) :-) :-) jak fantastycznie, [FONT=Times New Roman]ż[/FONT]e ma dom :-) I co widz[FONT=Times New Roman]ę[/FONT], po s[FONT=Times New Roman]ą[/FONT]siedzku hihihi... Suuuuper :-) Chodzimy z naszym popaprankiem na ten sam skwerek, nasz kopie tam doły i obrabia kamienie ;-) ewentualnie okorowuje te samosiejki ;-) -
Jrt - Walentynki Spędza W Domym Domku !!!!!!!
Fasolka replied to HebaNova's topic in Już w nowym domu
Świetny pomysł, od razu pomyślałam, że powinna być super do agility, potrafiła właściwie z miejsca wskoczyć na ręce :-) zwłaszcza po jakiś smakołyk ;-) Bardzo się cieszę, to super sprawa dla psiaka :-) i dla właściciela, zwłaszcza jak się wkręci ;-) -
Co u Portoska/Kolesia słychać? Pokaż nam się ślicznoto... :-)
-
Szaki - nasz kochany wilczek odszedł [*]
Fasolka replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Szaki, niech Cię zobaczą te domy wszystkie wspaniałe :-)