-
Posts
1079 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Fasolka
-
Wiem, co to znaczy opiekowac się wiekowym psiunem, wiedząc, że kres jest nie tylko nieuchronny ale bardzo bliski :-( Tego się nie zapomina. Kochaliscie Mo i on też Was kochał, odszedł w cieple Waszych rąk, to się bardzo liczy... Wiecie same jak wyglądałoby to w schronie :-( A co do drugiego wątku tej rozmowy, to przyznam, że ja też inaczej patrzę na pewnego znajomego od kiedy uśpił młodego, pieknego psa bo zachorował na Boreliozę a to takie drogie w leczeniu... Oczywiście dodał jeszcze, że bardzo mu szkoda tego psa bo taki fajny... A do mnie przyszedł zapytac jakiego psa ma wziać, żeby go kleszcze nie atakowały, może krótkowłosego? Powiedziałam, że skoro go nie stać na leczenie psa to nie powinien brać żadnego. Był bardzo zdziwiony i chyba urażony... Do tej pory myslałam, że gość jest ok.... Jak to się można pomylić. Ściskam Was, F.
-
No mnie też nareszcie chodzi dogo... Hop w górę Portosku!!!!
-
Szaki - nasz kochany wilczek odszedł [*]
Fasolka replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O mamo, Szakuniu.... Dom na cito!!!!!! -
Nie wiecie jak się cieszę! Nie było mnie na dogo 3 dni a tu takie wieści... Hurrra! Wiekie dzięki za szybką akcję. Gdyby była na coś potrzebna kasa (karma, leki) to moja propozycja pozostaje w mocy. Oby docelowy domek znalazł się jak najszybciej. :-)
-
[quote name='UeMka']Dziewczyny ja Portosa znam wirtualeni od dawna, kiedyś marzyłam żeby był moim psem, niestety ja nie mam warunków. Teraz także na tymczas pozwolić sobie nie mogę bo mam 3 psy i fretkę na 40 metrach. Ale wiadomość o Portosiku poszłą w świat hen hen do ponad tysiąca znajomych. Nie wiem czy cokowliek z tego wyjdzie bo częssto jak ludzie dostają ode mnie wiadomości o psach to zaczynają się już denerwować ale mam ogromną nadzieję. Portosik jest pięknym psem i zasługuje na godne życie...[/quote] :loveu: też mam jakoś słabość do Portoska i podobnie jak UeMka zero warunków aby go wziąć:-( Ale dekaruję jakby nie było innego wyjścia miesięcznie stówkę na płatny tymczas... Amikat, nie obwiniaj się, ja straciam do nich serce i zaufanie po tej pierwszej akcji ale co miałaś zrobić? Przyjść z policją, i powiedzieć, że co? Szkoda tylko, że przepadł fajny dom wynaleziony przez jedną z dziewczyn, przepraszam nie pamiętam kogo:oops: Teraz szybko, jak najszybciej nowy dom a tamtych proponuję dopisać do czarnych kwiatków, bo jak widać nie trzeba się znęcać nad zwierzakiem żeby go skrzywdzić...:angryy: Portosku, Amikat, nos do góry, ten właściwy dom Portoska gdzieś jest, tyko musi się o nim dowiedzieć, więc super, że jest tyle ogłoszeń :Rose: f.
-
Bell koniecznie do tv, niech go zobaczy jak najwięcej osób, przecież u licha, ten dom gdzieś na niego czeka, tyko sam jeszcze o tym nie wie... A z tymi domami to... Ja sama rozmawiałam ostatnio z kobietką która pewnie po krótkiej rozmowie chętnie dała by mu dom, co z tego, jak do tego domu, jednorodzinnego co prawda, wchodzi się po wysokich schodach, na dodatek to samotna pani a Bell potrzebuje zdecydowanego pana bo to duży silny pies ze skłonnościami do dominacji... Podsumowując dom musi być najlepszy dla Bella bo jemu już wystarczy dramatycznych przeżyć. A zatem czekamy i... Bell na pierwszą!
-
[quote name='eurydyka']a ja sie podpytam jak sie "wola" gluche psiaki? gestami? jak sobie z tym radzisz? dobrze zebys "popelnila" jakis artykul do prasy zwierzecej jak sie wychowuje psiaki gluche, psiaki niewidome, jakie sa zagrozenia, jak sie z nimi na codzien obchodzic, na co uwazac, czego nauczyc o tym podawaniu tlenu w domu tez fajnie byloby gdzies napisac, moze ktos ma jakies wejscia do prasy zwierzecej?[/quote] Maupo, Eurydyka ma rację! To mogoby oswoić wiele osób z tematyką psiaków nie w pełni sprawnych! I jeszcze Ciebie się tak dobrze czyta... :lol: Komputer mi szaleje, dogo szaleje :crazyeye: Lavinio cieszę się z gustownego szwu Dodzi :loveu: a jeszcze bardziej z tego, że się dobrze czuje :multi: Maupo, też poproszę o zdjęcie Gizma z Dodzią :loveu: Lavinio a czy zarejestrowałaś swoją rozmowę z panem doktorem? Zakrztusiłam się ze śmiechu jak pan doktor zaczął mówić: no tak, no tak Doda... czyli... Dorota? I Twoja odpowiedź...:roflt:Myślałam, że spadnę z tej kanapy:evil_lol:
-
Szaki - nasz kochany wilczek odszedł [*]
Fasolka replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
U mnie nadal nie najlepiej, musze kilka razy otwierać, żeby można się było zalogować, na dodatek wczoraj pożarło mi długiego posta, ale jestem cierpliwa.... A Ty Szakuń - na pierwszą!!! Migusiem!!! -
O żeszszszsz, czy Wy też macie taki problem z zalogowanie się do dogo??? Ja od ok tygodnia mam okropny problem... Wczoraj zeżarło mi długiego posta... Widzę, że dziewczyny nie piszą, to ja moze tylko napiszę co wiem o pierwszym dniu Gizmolina w nowym domu :-) Otóż psiaki po początkowej ciekawości i podgryzaniu zmotoryzowanego kolegi jakoś się uspokoiły i zaprzestały obgryzanek po łapinach... Nowi państwo mają nadzieję, że tak zostanie i będzie ok :-) I ja też prawdę mówiąc trzymam kciuki :-) Lavinio, jak się czuje Dodzia, wszystko ok??? Maupo, jak się miewa Herszt Bandy Głuchych i jego przyboczni? ;-) I jak Gizmulec w kolejnych dniach? Piśnijcie słówko... Czy będą jakies zdjątka z nowego domu? Tęsknię za facecikiem... ;-) f.
-
No właśnie też o tym pomyślałam, tytuł mylacy, dobrze byłoby zmienić ;-) Dobrze Amikat, że trzymasz rękę na pulsie tej adopcji...