-
Posts
1079 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Fasolka
-
Szaki - nasz kochany wilczek odszedł [*]
Fasolka replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Na pierwszą, Szakuń, po domek!!!! -
/Warszawa/ prawie AST-ka Mirabelka. Już w swoim kochającym domku!
Fasolka replied to Szczurosława's topic in Już w nowym domu
[quote name='doddy']Mirabelka jedzie właśnie do nowego domu :multi::multi::multi: Zamieszka u Adriana w Łodzi. Adrian zarejestrował się już na amstaffowym forum i będzie zdawać relacje jak im się wiedzie.[/quote] ufff... bardzo się cieszę :multi: :multi: :multi:, bo nam się mały kryzysik małżeński zrobił po tym jak usilnie i wszelkimi sposobami namawiałam mojego męża, nomen omen Adriana ;) na Mirabelkę :evil_lol: Bardzo, bardzo się cieszę.... -
Śliczna dzidzia, widać, że wspaniale się nia opiekujecie... :-)
-
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
Fasolka replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
[quote name='JoSi'] Obecnie Frotka przesypia w ciągu dnia tyle co reszta psów, nie łazi za mną gdy się ruszę, jest naszym psem w swoim stadzie. Ona to WIE. Jej nerwowość wynikała z mojej niepewności, teraz jest zdecydowanie spokojniejsza. Głaszczę ją i przytulam do woli, dawniej nie chciałam jej aż tak przyzwyczajać do siebie i martwiłam się na myśl o rozstaniu. Psy lepiej czują od nas, nie trzeba im słów. Gdy siedzę przy komputerze, cztery psy są obok, gdy idę do łóżka, wszystkie przemieszczają się do sypialni. Koty różnie, lubią zmieniać miejsca, cztery na ogół śpią ze mną w różnych układach.[/quote] Psy lepiej czują od nas, nie trzeba im słów :loveu: JoSi - Wielka racja!!!! :loveu: Cieszę się, że tak Wam dobrze i że Frotka juz WIE, że jest u siebie... I cudne jest to, że tak Ci towarzyszą :-) -
Myślę, że trudno nam wejść w skórę psa, zwłaszcza takiego po przejściach :-( Moja Peggy (') np nienawidziła jak się strzepywało okruszki z oparcia fotela... I nigdy się nie dowiedziałyśmy dlaczego. Inne rzeczy jakoś udało nam się obejść a tego po prostu my się oduczyłyśmy ;-). Warto pamiętać, że pies na ogół reaguje agresją ze strachu... :-( Jak dobrze, że z nim pracujesz... Ma chłopak szczęście, gdzie indziej pewnie prędzej czy później by go uśpili jako nieadopcyjnego :-(
-
Jestem pod wrażeniem, musieliście trafić do dobrego weta :crazyeye: Wiem jak trudno jest z leczeniem alergii - mój pies ma alergię pokarmową i przeszliśmy prawdziwą drogę przez mękę, żeby to zdiagnozować a przeciez z alergiami kontaktowymi jest jeszcze trudniej... Cieszę się, że wszystko ze zdrowiem zaczyna się układać. Cudny suniak :loveu:
-
Piękna, piękna, piękna :-) a jak sobie poradzieliście/radzicie z jej alergią?
-
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
Fasolka replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
Kiedy spacerowałam z Gizmem (sparaliżowanym ale pełnym życia buldożkiem f.) to pytałam takich ludzi jak ta opalajaca się dama czy są pewni i skąd to wiedzą, że on cierpi? Bo nie ma przykrzejszej rzeczy niż patrzenie na cierpienie zwierzaka... A Gizmo biegał na tych swoich terenowych kółkach, ganiał po dołach, górach, krzakach, wodzie i tylko mu się pychol śmiał :-) W ogóle nie wyglądał na cierpiacego psa... A jak ktos się na niego zaczynał gapić stawał na przeciwko i patrzył prosto w oczy - taki to pewien siebie facecik ;-) Myślę, że niektórym ludziom świat się niezgadza jak ktoś robi coś inaczej niż oni i ubierając to w rzekomo w dobrej intencji słowa usiłują zaprowadzić swój porządek... Czyli porządek świata bez niepełnosprawnych, również zwierząt... A bezdomni, którzy Ci przynieśli pieluchy - suuuper!!!! :-) I takie cudna ta Twoja gromadka :-) Piękne zdjęcia :-) -
piękny bernardyn??? ......MARYNA za TM
Fasolka replied to ANETTTA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tomku... Czasem tak jest że NIE oglądasz prognozy pogody, czasem tak jest, że MUSISZ wyjść. Jeżeli użyłeś wszystkich możliwych zabezpieczeń w mieszkaniu to naprawdę nie możesz sobie wiele zarzucić. Prawda, że to zwierzak stracił darowane przez Ciebie życie ale to Ty będziesz miał wyrzuty sumienia do końca życia... Tak czasem jest, również w 'ludzkich' sprawach życia i śmierci...Gdyby trochę wcześniej, gdyby trochę później, gdybym zrobił, gdybym nie zrobił.... Wiem jak to jest. Trzymaj się. :calus: -
No właśnie zamiast aparat dać, ups zabaweczkę jakąś gumianą na sznurku dać, to się dzieciom psim niebezpieczną i nudną elektronikę daje... ;-) Cuuudne te zdjęcia na sznurku od aparatu :-) A na wcześniejszych Biedroneczka cudna i Maja cudna i wszystkie cudne i zazdroszczę Ci tych ośmiu klusek w łóżku ;-) I zadziwiona jestem tak samo jak Akucha: jak Ty to robisz, że one się tak dogadują??? To są najsocjalniejsze bulwy świata albo Ty tak jakoś im robisz, że nawet głucholniki się dobrze dogadują... Cuda, panie, cuda...
-
A bo znalazły jakieś takie coś do niczego niepodobne, najpierw próbowały to jakoś uzyć do zabawy ale było do kitu ani nie uciekało ani nie piszczało potem próbowały się w to zapakować okręcając jak szelkami ale też się nie nadało, fe Maupa nie umiesz dzieciom dobrych zabawek zapewnić :evil_lol::loveu:;)