Jump to content
Dogomania

Isadora7

Members
  • Posts

    39937
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Everything posted by Isadora7

  1. [quote name='Ana_Zbyska'] Roofi dzisiaj odszedł za Tęczowy Most..:-(:-(:-( Jest mi cholernie przykro, smutno, jestem wściekła i rozgoryczona-choroba zwyciężyła:-(:-(:-( Dick dzielnie oddał krew dla Roofiego. Roofi umarł na stole operacyjnym. Śledziona została już usunięta, jednak Roofi nie przeżył operacji.. Trzymałam go za łapki i głaskałam najdłużej jak mogłam..Nie odszedł sam.. Roofi..biegaj szczęśliwie za TM..pozdrów Bellę, Hektora i resztę CKpsiaków.. Nigdy Cię nie zapomnę:-(:-(:-(:-(:-(:-( Biedne psisko, a miałam nadzieję że się uda. Pa kochany, spij i czekaj kiedyś się wszyscy spotkamy:placz::placz::placz::placz:
  2. [quote name='PiSdZ']Psy zostały zabrane z Józefowa ponad 2 miesiące temu. Właścicielka nie chciała ich wydać - dlatego musieliśmy je zabrać w asyście policji. Obecnie zwierzęta są pod opieką Pogotowia i Straży dla Zwierząt w Trzciance. Właściciel już wyszedł z Zakładu Karnego. Za kilka dni psiaki zostaną mu przekazane. Bardzo się o nie martwił i ciągle dopytywał.[/quote] [B]No i co z pieskami? Dowiemy się co z psiakami? Jak się zakończyło? Czy Pan ma szansę na normalne życie. Może będzie mu jakas pomoc potrzebna. [/B]Zdążymy się dowiedzieć? Bo watek lada chwila zamkną jako że brak rozliczeń regulaminowych.
  3. Oj cioteczki za chwilę nie będzie się można nic dowiedzieć o zwierzaczkach. [B]Wątki bez rozliczeń są zamykane[/B]. A szkoda by było tu mamy przecież informacje że są w potrzebie. Szkoda by było.
  4. [quote name='Szamanka']Selengo, często się zdarza, że ktoś inny zakłada wątek, a kto inny zajmuje się finansami. Przeważnie jednak osoby te dogadują się i osoba od finansów przesyła autorce wątku rozliczenia, które ta wkleja w 1 poście. Tak jest może nie najprościej, ale zasady są zachowane i nie ma żadnego problemu. Absolutnie nie będę karać ofiarodawców, ale szukam osoby odpowiedzialnej za brak rozliczenia. A to nie jest odpowiedzialny założyciel/ka wątku? Pytanie retoryczne oczywiscie jak sądze.
  5. [quote name='Niufka']Czy tylko ja nie widzę nowych zdjęć? :placz:[/quote] [B]Pospieszcie się ze zdjęciami, bo na wątku nie ma rozliczeń regulaminowych. A wątki bez rozliczeń są rzetelnie i równo zamykane. [/B]
  6. No to sobie zaznaczę i się wieczorkiem poczyta
  7. [quote name='Ziutka']Dobrze rozumiesz Marysiu...Tara wróciła bo nie odstraszała ludzi...nie szczekała itp. :shake:[/quote] Po~~~~ło ludzi jak słowo daję.
  8. [quote name='xxxx52']Anton to nie jest juz dziadzius,biega jak blyskawica,pragnie zaczepek nawet z kastrowanymi psami,zrobil sie z niego sliczny puchaty czarnulek z zapruszona brudka.[/quote] A da radę jakieś fotencje?
  9. [quote name='Ana_Zbyska']Nwet nie masz pojęcia jak on chce żyć:-( dzielnie jeździ na kroplówki, dzielnie znosi zastrzyki, merda ogonkiem, a sił mu już brak:-( Dzisiaj u weta tak głęboko patrzył mi w oczy, a mi tylko łzy ciekły po policzkach, bo ta bezsilność zabija.. ON CHCE ŻYĆ, ale choroba nie popuszcza:placz: Nie dziwię ci się. A teraz banerki a tak bym chciała więcej dać. Banerki sa podlinkowane.
  10. [quote name='wellington']Co Ty stale z tym moherem wyjezdzasz ? Co wpis Isadory to wzmianka o moherze. :confused: :confused: :confused: Xeniu bo ja zwyczajnie jestem moher. Nparawdę, wszyscy potencjalni pracodawcy tak uważają. Jak ide np do banku to wy żlowany żigolak podchodzi do mnie i litościwie pyta w czym pomóc, widzę po minie co myśli. Więc mówię, że chcę podjąc 70 zł z bankomatu i bankomat odmawia. Koleś patrzy z coraz większą litością. Za nim siedzą frytki w kostiumikach, ze spiętymi włoskami, biala bluzeczka. Prostokątne okularki (tzw intelektualistki) i wymieniają sie uśmiechami. Widziałas kiedyś jak ktoś tłumaczy komuś przez telefon jak ma dojechać gdzieś? Zauważ w 98 przypadkach na 100 macha rękami i pokazuje droge. Jakby rozmówca to widział przez telefon. No więc właśnie ten bankowy żigolak zaczyna do mnie mówić niemal drukowanymi literami, głosno, wolno i wyraźnie. Tłumaczy jak pastuch krowie na miedzy: o tu widzi Pani jest szparka, oooo ta i Pani w to wkłada kartę, musi być zielonym do góry, ma Pani takie klawisze jak w telefonie, musi pani wcisnąć taki numerek co Pani dostała jako takie hasło, potem ma pani napisane akceptuj, pani to wciska... i dalej pier...li w tym stylu. W końcu uznaję, że czas kolesia sprowadzić na ziemię i spokojnie mówię, przyciskając każde słowo: Wie Pan, ale ten bankomat i tak mi nie wypłaci, bo nie ma końcowek 20 zł tylko min. 50. Mina żigolaka... bezcenna.
  11. Witaj Tina, cieszymy się że jesteś wśród nas :loveu::loveu::loveu: [B]Kiedy skończy się to przeskakiwanie postów?[/B]
  12. Smutno mi się dzisiaj czyta Itusia :-(
  13. One nas bardzo kochają, tak bardzo że potrafią dac znak nawet spoza TM. Coś w tym jest. Wiedza tez że odchodzą, my jeszcze nie wiemy a one tak, znają swoją datę końca na Ziemii. Mój Edi umarł 6 sierpnia 2002. A 5 sierpnia był ze mną u weta na kroplówce. Był psiakiem nieprzystępnym, nie kolegował się z żadnymi psami, jakby ich nie zauważał. Jednak 5 sieprnia 2002 zachował sie irracjonalnie jak na niego. Przyszła Pani z sunią (jak on jamnisia długowłosa) i w torbie przyniosła 5 szczeniaczków do odrobaczania. Edi jak nigdy natychmiast podszedł wsadził nos do torby i patrzył na mnie i znowu wsadził nochala do torby i patzrył na mnie, polizał sunieczkę i ponownie wsadził nochala i patrzył na mnie. Ja nawet sie ucieszyłam, że tak reaguje uznając za objaw zdrowia. Zdziwiona co prawda byłam bardzo. Odszedł w czasie operacji w parę godzin po tym spotkaniu... Ja wylądowałam po pochowaniu go w szpitalu, nie mogłam się uspokoić. Przed oczami stanął mi obrazek z przychodni i... nastąpiło olśnienie... Przecież on wiedział, ze za pare godzin umrze. Wiedział, że będe rozpaczać. Tym bardziej, że pół roku wcześniej zmarła moja mama. On mi dał znak... On chciał powiedzieć, żebym nie była sama. Wypisałam się ze szpitala natychmiast, aczkolwiek lekarze nie zalecali. Ale przecież szpital nie ukoi bólu. A ja byłam chora na ból tęsknoty, rozpaczy po smierci Przyjaciela. Po wyjściu poszłam natychmiast do weta i poprosiłam o adres tej Pani. Błagałam wręcz (nie chcieli dać to dane osobowe). Prosiłam, że jak nie mogą to niech skontaktują się z Panią, że ja muszę... To były psiaki z tzw rasowej suni bez papierów dopuszczonej "dla zdrowia"... Ten nasz ból wielu suczynek i ich dzieci lądujących potem w schronach. Sunia była dopuszczona do rodowodowego jamnisia też długowłosego. Jak sie okazało podstępem. Pani pod pretekstem kawy i rozmowy o jamnsiach długowlosych, przyszła do mieszkajacych w bloku obok właścicieli ojca mojego Rambusia. Dalej wiadomo. No i... skontaktowano mnie z Panią suni - mamusi Rabiego. 8 sierpnia 2002 w dwa dni po śmierci Edunia w moich ramionach (i łózku) wylądował Rambo. Wiem, że Edi tego chciał. Tu mała dygresja... moja mama zmarła na raka pęcherza. Wiem, że to jeden z nabolesniejszych nowotworów, widziałam ludzi po usunięciu pęcherza, widziałam mamę któej pęchcerza już nie usuwano, bo choroba była zdiagnozowana w fazie teerminalnej. Wiem co przeżyłam, patzrąc na mame której nie pomagała nawet morfina. Wiem Ewo, że Bonia musiała masakrycznie cierpieć z bólu... zbyt ją kochałaś aby pozwolić na ból. I ona to wie, tak wie w czasie teraźniejszym. Bo jest, patrzy, widzi, czuwa nad Tobą. Jak wspomniałam pisz, pisz skoro to przynosi ukojenie, nie można w sobie dławić bólu. Mnie boli do dziś i nigdy nie przestanie, dlatego wracam do tego, pisze, mówię i płaszę... szlocham... a przeciez mam dla kogo żyć (teraz dwójka). Ale też wiem, że żyję dla Edunia, bo on tego bardzo chciał.
  14. Żal serce ściska jakie biedne sa tak kochane istoty... :( Moje kciuki też dla psiaka. Sally prosiła - zaraz wezmę sie za banerek....
  15. O mateńko Iwonko :(:(:( Trzeba pomyśleć szybko jak ciebie wspomóc.
  16. Ewa jeżeli potrzebne ci pisanie o Bonusi to to rób, ile razy odczuwasz potrzebę. Nie duś tego bólu, jak Erazm napisała my to rozumiemy. Wołaj, krzycz, pisz. Wiemy ze boli, wiemy ze ściska serducho.
  17. [quote name='bianka0']Przykro mi,ale nowe zdjęcia Lilithki będą musiały poczekać.Przyplątało się jakieś wirusowe świństwo do naszego domu.Psiaki chorują jeden za drugim.Najpierw Goliat,potem Lilith.Po nocy gdzie myślałam,że już nie przeżyje trzy dni poprawy,a od wczoraj znowu gorączka,biegunka,wymioty.Tym razem wzięło również Tuptusia.W nocy miał gorączkę i dwa ataki drgawkowe.Tylko Maluszek na razie zdrowy.Joguś odizolowany za zamkniętą bramką na podwórku. Nie mamy pojęcia co to jest,to już trwa 2 tygodnie.[/quote] [B]Moje kochane psiny,biedulki.[/B]:-(:-(:-(
  18. [quote name='diuna_wro'] Nie wiem co mam robić, tęsknię za nim starsznie, brakuje mi go, żal mi, że nie może mieszkać z nami, biegać po pobliskim lesie. Nie wiem co dalej... Kastracja na pewno nie pomoże, jest za stary, ma już ten nawyk, a suni podawanie leków antykoncepcyjnych też nic nie da, poza tym rozwali jej wątrobę. Straszna sprawa. Przygarnęłam jednego psa, a straciłam swojego.[/quote] Wcale się nie dziwię ze tesknisz. Ja w pracy siedzę jak na szpilkach, a co dopiero w takiej sytuacji jak Twoja.
  19. Ruda i Rambo serdecznie gratulują tatusiowi :loveu:
  20. Takie wąteczki człowiek sobie trzyma aby odreagować pozytywnie. Plutuś kochany super, że ci się udało.
  21. [quote name='Szamanka'][COLOR=DarkGreen][B]Nie rozumiem dlaczego darczyńca wpłacający 5 zł miałby być gorszy od tego, który wpłaca 100 zł. Każdy wpłaca tyle, ile może i nie można nikogo za to krytykować. Liczy się gest. Dobre serce. Nikt nie każe wymieniać w rozliczeniu każdą osobę z imienia i nazwiska. Przecież każdy może sobie zastrzec, że nie chce, by jego nazwisko było ujawnione. Można podać inicjały, nick, lub po prostu wpisać "Darczyńca nr 1...2..3..". To moim zdaniem najmniejszy problem. Rozumiem, że fundacje mogą mieć problem z segregacją kolejnych wpłat na konkretnego psa. Z drugiej strony wydaje mi się dziwne to, że w dobie potęgi internetu fundacje nie mają dostępu do swojego konta poprzez internet. Wtedy żadne wyciągi nie są potrzebne, chyba że fundacja sobie tego życzy. Można też na koniec każdego tygodnia zrobić wydruk i czarno na białym wiadomo ile wpłat było na jakiego psa. Ale to moje zdanie. [/B][/COLOR][/quote] Szamanko w kwestii róznicy między wpłacającym 5 zł a 100 wypowiem się na bazie swojego doświadczenia na dogo. Niestety duża grupa ludzi ocenia po ilości a nie jakości. Dla mnie nieraz 5 zł dane z serca jest więcej warte niż stówa na pokaz. Le sama kieyds zostałam "zrugana" co to ja za dom tymczasowy ka biore tylko jednego psiaka. Podobnie z kasą. Ooo ta jest dobrta bo dała 100 a ta sie wysiliła bo dała 5. Tak samo np nie liczą się osby któe nic nie dają albo czasami 5, 10, 15 (w tym ja) bo nic nie robią, tylko KILKają. Dla niektórych liczy się czy się w g... babrają [SIZE=1][COLOR=Silver](w sensie fizycznym i mentalnym)[/COLOR][/SIZE] i to jest wtedy pomoc. Inna się nie liczy. Powiem od siebie, ze mnie akurat to lotto i powiewa kalafiorem. Bo to tak oceniająca osoba jest zdyskwlifikowana. Ale znam osobiście zresztą dogomaniaczki któe bardzo to przeżywają i ciągle cierpią i podkreślają, że dały [B]tylko...[/B] . Uszanujmy tych delikatniejszych, robią bardzo dużo, myślę, ze globalnie ta pomoc jest porównywalna do tych okrzyczanych medialnie. Co do cześci mówiącej o dostepie do internetu fundacji... cóż to jest trochę inaczej. Na ogół mają, tylko czy wyobrażasz sobie, zę każdy członek fundacji ma do tego dostęp? Czy masz siadomość, ze na ogół jest to 1, 2, 3... osoby i najczęsciej jest tak że powiedzmy robią to raz na tyczień (np księgowy robiacy praktycznie społecznie, sorry ale robi uczynek zę prowadzi k rachunki, zapewne ma inne za kasę itd). Pomysł z rozliczeniem mieisęcznym fundacji jest całkiem sensowny, no ewentualnie 14 dni. Opinia księgowego do tego regulaminu naprawde przydałaby się, rzekłabym ze ze 2-3 niezależnych od siebie w jakikolwiek sposób.
  22. Cioteczki odezwę się późnym wieczorkiem, jeszcze dziergam.
  23. [CENTER][B]Allegro dla maluchów wyróznione na wszystkie sposoby[/B] [url=http://allegro.pl/item598512452_brzdac_i_bumel_5_miesieczne_szczeniaki_pilnie.html]Brzdąc i Bumel 5 miesięczne szczeniaki. PILNIE (598512452) - Aukcje internetowe Allegro[/url] [/CENTER]
  24. Arka nie wiesz? No nie żartuj. :evil_lol::evil_lol::evil_lol:. Dobra pociągnę felietony o moherowym berecie tu i ówdzie. A jak mi się uda z nowym kompem to już nie odpuszczę tylko będe "felietonić".
×
×
  • Create New...