-
Posts
17663 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mru
-
może nie widział kota nigdy :) hehe jadę dziś do tego sznaucera, zobaczymy co u niego i jaki jest jego stan. może wcale nie był stary? może w łeb dostał i oślepł :/ cholera wie! ale szedł po tej ulicy we mgle, nocą jakby człowiek na czworaka... ogon na brzuchu, nos przy asfalcie... i centymetr po centymetrze... zrobię foty i wątek założę... boję się, że zestarzał się komuś i ktoś się go tak po prostu pozbył.
-
o matko, co za zmiana, jak inny pies :/ hehe ale buntownik ;) z tym spacerem ;) ale niestety znam to, taka niemoc dziwna. pewnie w ogóle nie obczaił czemu mu grunt uciekł ;) boże my znaleźliśmy starego sznaucera normalnie ślepy nie ruszał się, siedział na środku ulicy! zaraz go baba potrąciła! boże coś strasznego :( na razie jest w lecznicy, ale co z nim będzie... :/
-
widziałam właśnie u Florka na wątku! co za bida!
-
Rudasia wyrzucona z autobusu. Znalazła swój Domek!
mru replied to Abrakadabra's topic in Już w nowym domu
hehe Paweł się ucieszy :) a Sara podobno bardzo szybko wszystko łapie! :) w ogóle fajnie ma, bo pan z nią codziennie biega :) -
ja też kiedyś myslałam, że jeden pies jedno mieszkanie ale w końcu pomyślałam, że może dwa małe... zapytałam rodzinę - kręcili nosami, ale zaraz powiedzieli, że w sumie czemu nie? jeden czy dwa czy trzy (ja mam chwilowo 4 hehe) to naprawdę niewielka różnica :) właśnie moim zdaniem powinniśmy się skupić na obalaniu mitów :) i pokazywaniu, jak psy stare żyją w schroniskach... a raczej egzystują. zróbmy wycieczki do geriatrium na paluchu :diabloti: jeśli macie jakieś własne przemyślenia na ten temat, w formie haseł na ulotki to proszę bardzo :) wysyłajcie na [email][email protected][/email]!
-
Szczęśliwy pieso w dobrym i kochającym domku:-)
mru replied to iskierkaaaa's topic in Już w nowym domu
muszę się postarać :oops: ostatnio nie dość, że nie mam czasu, to jeszcze lampa w aparacie mi wysiadła... a że jest zima i jak wracam do domu, to już ciemno - nie sposób w sumie zrobić żadnego zdjęcia :/ ale Skrzek ma się super walczymy jeszcze czasem z grzybem w uchu :razz: niestety u takiego kudłacza to wraca... -
dobra, jestem i ja :) nie, żebym o Misi zapomniała, ale psów się mnoży i nie mam czasu nawet swojemu ogłoszeń robić :/ Misię widziałam kilka dni temu przy okazji zastrzymku i muszę napisać, że naprawdę wygląda o niebo lepiej niż na początku! i dom ma super :) zero stresu, elegancko, pani miła naprawdę! a już w szczególności dla Misi ;) niestety my jej się chyba tylko źle kojarzymy :( no ale to dla jej dobra... chociaż ostatnio już tak bardzo przed nami nie uciekała :) w ogóle ostatnio zebrała się nad nią cała komisja - chyba łącznie 7 osób :D:cool1:
-
byliśmy u Nory :) myślę, że będzie dobrze... ogolne wrażenie naprawdę dobre zmartwiło mnie tylko to, ze żona tego pana nawet do nas nie wyszła... niestety[B] bez relacji ona-pies Nora nie bedzie jej bronić[/B] (jak nie ma pana, którego Nora kocha...) - jeśli ta pani chce, żeby jakikolwiek pies szczekał i ją bronił, to musi do psa wychodzić, gadać do niego, spędzać z nim czas! cieszy mnie to, że [B]ten pan[/B] to rozumie [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] zalezy mu naprawde i widac, jak kocha Norę moze przekaże żonie, że nie można tylko wymagać od psa. Nora sama w sobie bardzo szczęśliwa [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] ma trochę mało ruchu - dlatego tak skacze. to się znów wiąże z żoną... jak ona jest w domu to Nora siedzi w kojcu. Pan wraca późno i wypuszcza Norę na 5 minut, bo czasu nie ma. Spacerów ma mało (na smyczy) - a musi mieć więcej [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] może panu w weekendy się uda powychodzić z nią. generalnie samo szkolenie bardzo pozytywnie [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] Nora szczeka [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] i to bardzo głośno [B]problemem jest brak płotu z przodu[/B] - gdyby byl tam płot, to na pewno sama by szczekała! Nora bardzo ładnie reaguje na kogoś zbliżającego się "zza płota" [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] i przy odrobinie ćwiczeń na pewno będzie za każdym razem ostrzegać! daje też "głos" :) panu się bardzo to podobało zdecydowanie. umówiliśmy się na za 2 tygodnie na kolejne zajęcia [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] wczoraj Nora przeżyła wiele nowych sytuacji i potrzebuje czasu na przemyślenie [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] za 2 tygodnie będziemy ćwiczyć z płotem sąsiada. płot państwo planują zrobić na wiosne. spoko, można jeszcze wtedy z raz przyjechać i zobaczyć jak ona się zachowuje - moim zdaniem na 100% zacznie ostrzegać! w końcu to owczarek [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] niestety owczarki, żeby bronić stada, potrzebują kontaktu z jego wszystkimi członkami... ale zobaczymy. Nora bardzo fajna suka [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] przytyła, ale to fajnie, bo mieszka na zewnątrz. jednakże odradzałabym im branie szczeniaka... do póki nie do końca radzą sobie z jednym psem, a żona w ogóle jakby psów nie lubi...
-
bardzo dobrze napisałaś. może to nie jest automat i ruszy głową i przygarnie innego psiaka (i nazwie go Jackal;))
-
boże... Kocia, byliśmy u Nory! zaraz Ci napiszę!
-
... trzymamy kciuki :(
-
nie no, jeśli mamy być "realistami" to nie powinniśmy w ogóle rozpoczynać akcji lub ratować psów ;) a z resztą... czy nie jesteśmy realistami, skoro mówimy głośno o tym, co jest naprawdę? wiele osób mi zarzuca, że jestem idealistką... hehe dobre... myślę, że idealistami są ludzie, którzy tego wszystkiego nie widzą, mówią "nie tam, psy sobie poradzą przecież" lub "jedzenie mięsa to norma, nic złego, tak już jest", "futra są ładne, czemu ich nie nosić" itd. ;) idealizm to: "...wiara w nadrzędność norm moralnych i prawnych nad twardą rzeczywistością dnia codziennego." a realista: "osoba trzeźwo patrząca na świat, konfrontująca swoje zamierzenia i działania z realną rzeczywistością." którymi bardziej się czujecie patrząc na to wszystko? ;)
-
Ratlerek staruszek bez zębów i części żuchwy... Warszawa. Wrócił do domu
mru replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
znaczy mi to nie musisz :) ja tak tylko głośno pomyslałam różnie to bywa przecież, ważne że psiak w domku i to swoim :) -
Ratlerek staruszek bez zębów i części żuchwy... Warszawa. Wrócił do domu
mru replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
no ja nie wnikam, ale on się jakoś w Azylu znalazł (bo błąkał się 3 dni), więc może to nie jest tak zupełnie jednostronnie, że zły Azyl go zabrał i oddać nie chciał... ale faktycznie może zamknąć -
Ratlerek staruszek bez zębów i części żuchwy... Warszawa. Wrócił do domu
mru replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
no i? no i? -
e ja to jak mówiłam od szczeniaków i dzieciaków z daleka :P szczeniaki kojarzą mi się z martwymi topionymi zabitymi maluchami, które widziałam w swoim życiu na wsi na wakacjach mój Mojżesz w ogóle nie kontaktował i nie cieszył się z niczego ;)[B] raz jeden[/B] machał ogonem (wykonał z 5 ruchów może hehe) jak mama wróciła hihihi do domu teraz nasz Skrzek ma podobnie ;) co prawda kontaktuje bardziej, ale też na jego reakcje radości musieliśmy czekać długo no i sika i wpada na meble i tylko śpi. no ale co z tego? nie musi robić piruetów może to kwestia tego, czego wymaga się od psa i czy się wymaga czy może po prostu chce się go mieć wielu ludzi chce, żeby pies ich cieszył. mnie to nie bardzo interesuje. bo tu chodzi o psa a nie o nas. poza tym wielu ludzi wywala psy, swoje prywatne które mieli po 15 lat :( niestety i jest to wbrew pozorom BARDZO częste bo boją się starości psa, bo im się nie chce... no i tacy nie powinni mieć psów w ogole ;) that's what i meant no ale oni nie wezmą udziału w naszej akcji, tylko zadzwonią do pseudo lub do hodowli - wszystko jedno (zależy od stanu portfela i ich quasi-inteligencji) oczywiście mieć psa, który się u nas zestarzał a adoptować starego to dwie różne rzeczy - dla większości osób. no właśnie - dla większości, nie dla wszsytkich ;)
-
mam jeszcze taką Kofi pooperacyjną :) proszę! [IMG]http://i249.photobucket.com/albums/gg232/mrufczak/kofi/07-11-09_1935.jpg[/IMG] ciekawe, jak ona teraz się czuje :)