Mimo niespotykanej woli życia i czepiania się go wbrew wszelkiemu prawdopodobieństwu, Jacuś w końcu przegrał nierówną walkę z życiem :(
____________________________________________________________
Wczoraj poznałam tego psa - piękny, sympatyczny, ale przede wszystkim jest to szkielet obcięgnięty futrem. Podobno ma nowotwory. Nie wykluczone, że także inne dolegliwości. Wygląda koszmarnie :placz:
Ale on chce żyć! Tylko w schronisku - co to za życie.
Musimy jakoś mu pomóc, zanim odejdzie za TM.
Tak wyglądał parę miesięcy temu (zdjęcie koleżanki):
http://img695.imageshack.us/img695/5782/001md.jpg
Potem nagle zaczął chudnąć, został wrak psa. Tylko pogoda ducha mu jeszcze została, ale czy na długo? :-(
Tak wygląda teraz: