Jump to content
Dogomania

mru

Members
  • Posts

    17663
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mru

  1. kurcze, widziałam plakaty w tramwaju dziś :( matko, jak jeszcze mogę pomóc? nie miałam neta przez weekend :( załozyłam jej profil na n-k http://nasza-klasa.pl/profile/27187513 rozsyłajcie go ludziom!
  2. eloise - zrobiłaś bardzo duzo, wręcz najwięcej :) mi chodziło o to, że może jakaś fundacja powinna się tematem zainteresować? znamy sprawę, może warto ustalić szczegóły i co z psem - czy potrzeba pomocy?
  3. ja nie mówię o kanapie... wiele psów może mieszkać na zewnątrz. chodzi tylko o to, że on MUSI mieć kontak z ludźmi i MUSI mieć spacery ja bym się też bała o to, że bez ogrodzenia KAŻDY może mieć do niego dostęp, no ale to nie ja już jestem opiekunem i to nie moje sumienie. jeśli wy się nie boicie, to spoko. szansę dać ludziom trzeba, ale wizyta po będzie tez potrzebna. ja mówię to wszystko, bo osobiście odebrałam już sukę ludziom, którzy byli niby super, ale nie mieli ogrodzenia... pani miała suki samej nie puszczać, a już pierwszego dnia suka biegała luzem - bez adresówki, bez niczego poprzednia suka pani zginęła na podjeździe domu :/ rozjechana drugi pies w kojcu zupełne niezabezpieczonym... wychodzi z niego i tak itd. no ale Ci "moi" ludzie to jeszcze byli ćwierćinteligentni :eviltong: może Ci nie są :)
  4. tak wiem :) już byłam u Garncarza z bidą :) Agata, dzięki za wieści :) malawaszko - dzięki za kasę :D ja się tak cieszę po tym weekendzie, bo zobaczyłam go na własne oczy i zobaczyłam, że on naprawdę jest normalny i że może być łatwiej, niż sądziłam on reaguje na dźwięk smakołyków bardzo fajnie - kręci głowką, macha ogonem i w ogóle jest cały szczęśliwy myślimy, żeby może mu wprowadzić taki bodziec słuchowy (np. kliker może być dla niego bardzo fajny hehe i potem będzie Hen do adopcji w zestawie z klikerem i instrukcją obsługi ;)) a przy okazji inne psiaki powychodziły z nami na spacery :) jeden, który w sobotę na nas warczał (bo taki niedotykalski) - w niedzielę się już do nas cieszył ;)
  5. jasne, na pewno odwiedzimy Garncarza też :) mamy na tyle komfortową sytuację, że pies jest pod Warszawą na razie chyba nie mamy żadnej kasy na niego jutro ze swoich założymy za wizytę :roll: ale nie wiem ile to będzie kosztowało
  6. ...no. a ktoś jest to wszystko w stanie sprawdzić? że to faktycznie są jego właściciele i że to co mówią jest prawdą? no i co z nim się teraz dzieje? dziwne naprawdę... z resztą to już podchodzi pod art 77 k.w. (sam brak nadzoru)
  7. chodzi tylko o to, żeby wet wykluczył to że jego coś boli naszym zdaniem nic go nie boli tylko po prostu dostał w głowę i oślepł i jest mu z tym ciężko moim zdaniem już można by szukać hotelu i zbierać kase na niego
  8. my to wiemy :) ale poczekajmy na opinię neurologa - może zleci jakąś tomografię czy cos takiego...
  9. na pewno trzeba tam na wizyte wysłac kogoś wścibskiego, który o wszystko wypyta i rozejrzy sie jak to wygląda mi się osobiście brak ogrodzenia nie podoba bo gdzie stoi kojec? przecież jak nie ma płota to każdy obcy może do psa podejść i np. go wypuścić lub otruć. nie wiem, ja gdybym miała psa w kojcu przy braku ogrodzenia - bardzo bym się o niego bała. mało to wariatów? i czy faktycznie oni z nim będą chodzić 3 razy dziennie? i czy to będzie chodzenie na spacery czy wypuszczanie, żeby pobiegał? jeśli nie zapewnią mu spacerów to zdziczeje i nie da do siebie za jakiś czas w ogóle wejść. jeśli on ma być drugim psem "nie do domu" to też trzeba powiedzieć tym ludziom, że on nie będzie stróżował, jeśli nie ma płotu. jeśli o to im chodzi to to jest zły pomysł. jesli on miał jakieś problemy z zachowaniem już przy poprzedniej adopcji - czyli był dominujący - to wkładanie go do boksu 3 na 3 jest chyba najgorszą rzeczą jaką można zrobić. to może tylko pogorszyć sprawę. on powinien mieć ciągły kontakt z ludźmi. kontakt mniej lub bardziej wiążący się z pracą z psem.
  10. fajnie, że zaglądacie do Henia :) dziś też u niego byliśmy. na początku warczał zza krat, ale jak już wyszedł do nas to w ogóle - a za to się cieszył ;) wydaje się z każdym dniem lepiej :) jest np. bardzo niepewny siebie jak idzie po tych wszystkich schodkach i zaułkach lecznicy - widać, że bycie ślepym to raczej dla niego zupełna nowość. fajny jest :) wesoły taki się robi. jutro czeka go wycieczka ;)
  11. wreszcie dorwałam net ;) byliśmy dziś u Henryka generalnie wydaje się być troche lepiej, bo zwraca uwagę na zapachy, bierze nagródki :) na pewno słyszy. powarkiwanie jest najprawdopodobniej spowodowane tym, że nie widzi (np. podchodzacych osób) w sumie da się nawiązać z nim kontakt :) (cieszył się dziś do TZta!!!) nie jest agresywnym do ludzi psem. tym bardziej psem do uśpienia z tego powodu... jutro też go odwiedzimy :) aha, na Podleśniej wczoraj nie odbierali, dziś się okazało, że mogą nas najwcześniej zapisać na środę dla nas liczy się czas i zostajemy przy wizycie poniedziałkowej Jolus, czy mogłabyś opisać krótko historię tamtego psiaka? :roll:
  12. nr konta dodałam na pierwszą stronę na górę :) tam też napisałam krótko o co chodzi i myslimy, że on nie widzi przez ten wypadek...
  13. mad dzieki :) na razie duzo zrobić nie można - ew wrzucić sobie info na n-k czy coś, żeby ludzie go zobaczyli :) fajnie, że jesteś! to wystarcza, moje wątki ostatnio świecą pustkami a chciałabym tu trochę ludzi zebrać kociabanda - już odpisałam :) dzięki!!!!
  14. TZ ma zaraz dzwonić na Podleśną!
  15. to nie jest jego główny problem, ale pasuje tu. Dlatego proszę Was o wsparcie lub rozsyłanie po znajomych: [B][SIZE=4]wołamy o POMOC dla SZNAUCERA OLBRZYMA po wypadku [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_frown.gif[/IMG][/SIZE][/B] [IMG]http://i249.photobucket.com/albums/gg232/mrufczak/Hen/IMG_2752.jpg[/IMG] [B][SIZE=4]Hen[/SIZE][/B] to niewidomy pies - wzrok najprawdopodobniej utracił na skutek wypadku ma także zaburzenia świadomości - niestety nie wiemy jeszcze jak poważne... w lecznicy, w której przebywa nie ma specjalisty neurologa. Poza nim jest tu jeszcze około 20 psów! [SIZE=3][B]Hen został przeznaczony do uśpienia...[/B][/SIZE] dlatego [SIZE=3][B]zwracamy się do Was z prośbą o pomoc finansową dla Hena![/B][/SIZE] [B][SIZE=4]razem możemy mu pomóc![/SIZE][/B] [SIZE=3]Hen potrzebuje [B]konsultacji z neurologiem[/B] - a [B]potem ew. leczenia i hotelowania![/B][/SIZE] [SIZE=3]pieniądze prosimy wpłacać na subkonto lokalnej grupy Fundacji Viva! [/SIZE] [SIZE=4][B]DnB NORD 54 1370 1109 0000 1706 4838 7310 FUNDACJA MIĘDZYNARODOWY RUCH NA RZECZ ZWIERZĄT VIVA! ul. Kopernika 6 m. 8 00-367 Warszawa NIP: 525-21-91-290 KRS 0000135274[/B] [/SIZE] [B][SIZE=3]z dopiskiem "sznaucer Hen" [/SIZE][/B][CENTER][B][url]http://www.dogomania.pl/threads/174435-sznaucer-olbrzym-do-uA-pienia-nie-czyta-bodA-cA-w-ZBIERAMY-PIENIAE-DZE-NA-DIAGNOZAE?p=13573035#post13573035[/url][/B] [/CENTER]
  16. on już teraz w sumie zachowuje się dość normalnie oprócz tego oczywiście, że czasem warczy na coś, czego nie ma :roll: ale wszystkie inne funckje, ktore z mózgiem mogłyby przecież paść - są u niego zachowane no choćby to trzymanie czystości, radość it... kwestia tylko, czy on nie cierpii...
  17. [SIZE=4][B]robimy akcję - ZBIERAMY KASĘ NA HENA :)[/B][/SIZE] [B]kasę zbieramy na subkonto lokalnej grupy Fundacji Viva![/B] czyli [B]możemy zbierać oficjalnie [/B]:) zaraz przerobię pierwszy post i zaczniemy nieśmiało na razie prosić o datki na Henryka plan jest taki, że [SIZE=3][B]na razie i tak z decyzjami dot. hotelików itp. czekamy do poniedziałku do wizyty[/B][/SIZE] :roll: dostaliśmy też zgodę na zabranie psa na badania i zwrócenia do lecznicy - czyli zyskaliśmy na czasie! Paweł jest teraz u Henia, jest z nim na spacerze :) Hen warczał na niego tylko przy wyjmowaniu z kojca potem cieszył się i skakał do pani pracującej w lecznicy ;) na spacerze ładnie wszystko zrobił (on czeka do spaceru, nie brudzi w boksie! a spacery ma 2 dziennie!) kochany, nie? aha, pan doktor zbadał oczy Hena - [SIZE=3][B]Hen jest ślepy na oba oczka[/B][/SIZE] :roll: ma to na pewno związek z zaburzeniami... [B]morisowa[/B] - dzieki :) dobrze wiedzieć, że jest jeszcze jakiś drugi!
  18. oh matko znalazłam Dabę w podpisie agaty-air i zdębiałam :( tak się składa że i ja poznałam Dabę na szkoleniu w sierpniu... z jej (na szczęście chyba) ex już właścicielami :razz: sami zobaczcie: [B][URL="http://www.dogomania.pl/threads/141309-PrzyjdA-z-PSEM-na-SZKOLENIE-Warszawa?p=12796098&viewfull=1#post12796098"]http://www.dogomania.pl/threads/141309-PrzyjdA-z-PSEM-na-SZKOLENIE-Warszawa?p=12796113&viewfull=1#post12796113[/URL][/B] szkolenia prowadzi mój TZ państwo przyszli na o ile pamiętam 3 z 5 lub 2 z 4 (dołączyli później... dołączyliśmy ich do grupy w drodze wyjątku, ponieważ mieli "pilny problem") Daba przyjechała i problemu nie widac było :eviltong: normalna fajna suka ok, trochę warczała na psy, ale tylko przez brak socjalizacji nie wiem, jak można było z nią sobie nie radzić Daba ślicznie się uczyła mimo, że naprawdę zaliczyła mało zajęć! przykro mi z jej powodu :( wzięli ją, oddali, potem znów wzięli, przyszli do nas, opowiadali jej straszną historię cali dumni, mieli się umowić na dodatkowe zajęcia (ponieważ było widać, że pani sobie nadal z psem słabo radzi...), no ale już nie zadzwonili i... jak się teraz dowiaduję - oddali Dabę :/ i tu nie ma tłumaczenia, że sobie nie dawali rady! wyciąglnęliśmy do nich wszyscy pomocną dłoń! to zwykłe lenistwo... ale jak ktoś narzeka na psa, bo "ona skacze i proszę zobaczyć jak mam ręce podrapane", bo pies się do pana cieszy... to ja nie mam pytań :cool1:
  19. aha, teraz smutna wiadomość (dobra, nie wiem kiedy była jakaś wesoła tu...) Pan z Henrykowa, który adoptował Rotkę z dogo i mieszka dosłownie tuż obok miejsca znalezienia Hena napisał mi... [QUOTE][FONT=Arial][SIZE=2]Witam Pani Magdo,[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]niestety nie wiem czyj to może być pies.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Nie widzieliśmy żadnych ogłoszeń a w najbliższej okolicy nikt takiego psa nie miał.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Żałuję bard[/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2]zo, że nie możemy pomóc w tej sprawie .[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Oczywiście będziemy czujni.[/SIZE][/FONT] [/QUOTE] więc... no wiecie... :roll:
  20. no już słyszałam, że u nas nie ma właściwie czegoś takiego jak neurologia :/ cóż - spróbujmy tam i może jeszcze gdzieś... przy okazji poobserwujemy go jeszcze i zobaczymy czy nas zje czy co. Ola, pojedź z nami jeśli możesz! zawsze co 3 głowy to nie 2
  21. wiem, wiem :( ale może jest gdzieś ktoś odważny! ktoś z jajami i z warunkami... ktoś, kto ma możliwość np. odizolowac swoje psy albo bardzo uważać na nie i na siebie itd... [quote name='zerduszko'] Coś mi się wydaje, ze czytałam kiedyś artykuł, w książce o takim psie, poszukam.[/QUOTE] Poszukaj proszę! no, mój TZ jest fajny, nic dziwnego, że o nim myślicie :lol:
  22. koleje staruszki siek! [B][url]http://www.dogomania.pl/threads/173698-staruszki-i-psy-z-deprechAE-ze-schronu-umieraja-niekochane-i-zapomniane[/url][/B]
  23. chciałam tylko powiedzieć, że.... :) a) umowa została podpisana! Pitem MA DOM i wspaniałych ludzi! b) panie Pitka zrobiły ostatnio interwencję w jednej ze wsi i uratowały labkę w ciąży!!!!! super, nie? :)
×
×
  • Create New...