smierc jest nieunikniona mimo to zaplakalam czytajac te posty bo doskonale wiem co czuje obecnie Pani Ewa....jestem z nia myslami a Honda na pewno spi spokojnie :(((
o cholera...mam nadzieje ze Kusy dochodzi do siebie ..biedaczek:(mozna tez spojrzec na to ze dzieki pogryzieniu udalo sie zdiagnozowac nowotwor i zatrzymac chorobe...
ale fajny z niego pies aportujacy
dziewczyny znow wyjezdzam tym razem na reggae festiwal do Ostrody ale jak wroce w poniedzialek to przeleje co uzbieralam na Topaza od znajomych