-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
moim zdaniem do przeciętnego Kowalskiego trzeba krótko, prosto acz sensownie, np. tak: [URL="http://pl.youtube.com/watch?v=543QMUMFvAM"]YouTube - Stop Pseudohodowli!!![/URL] nie chodzi o to, żeby podawać na tacy ogromne stosy ulotek zapisanych drobnym maczkiem, bo i tak nikt ich nie ruszy. trzeba rzucić hasło, krótko objaśnić przekaz + fotografie (ludzie to wzrokowcy...), plakaty, schematy... prosto i sensownie. ostatnio na allegro była genialna aukcja 'cane corso - kup tanio a pożałujesz!' czy coś takiego autorstwa furciaczkowej chyba. moim zdaniem strzał w dziesiątkę - objaśnienie problemu plus fotki.
-
[quote name='czauczau']A swoją drogą - dlaczego nie istnieje u nas żadna partia zajmująca się losem zwierząt...? I TYLKO losem zwierząt.[/quote] bo to kłóci się z definicją partii politycznej... partia, żeby realnie istnieć na scenie politycznej musi zajmować stanowisko w różnych dziedzinach - gospodarka, wymiar sprawiedliwości, szkolnictwo, kultura, przepisy porządkowe itp. tak mnie się wydaje :lol:
-
Moja NANCY znalazła cudowny dom... Będę tęsknić Kochana..
evel replied to Soema's topic in Już w nowym domu
niunia siedzi w schronie lubelskim... może powinnam dodać wątek na PwP... "przygarnij evl - płomienny husky gratis!" :evil_lol: załamałam się trochę... taki pies w schronie... :shake: -
Moja NANCY znalazła cudowny dom... Będę tęsknić Kochana..
evel replied to Soema's topic in Już w nowym domu
cześć dziewczyny... przyszłam Wam coś pokazać... :razz: [URL]http://schronisko-zwierzaki.lublin.pl/pix/dogs/original/46v99ciuk1tqap_1.jpg[/URL] -
[quote name='Okamia'][URL]http://schronisko-zwierzaki.lublin.pl/pix/dogs/original/46v99ciuk1tqap_1.jpg[/URL] Jezus... ona jest... dech mi zaparło...:loveu::loveu::loveu: Kto mógł się pozbyć takiej piękności?:mad:[/quote] mam dziwne przeczucie, że dadzą ją komuś za ładne oczka i futerko i to będzie dla niej tragedia... tfu tfu... oby się nie sprawdziło :-( aczkolwiek... nawet mój TŻ stwierdził, że jest zaje*ista :evil_lol: [SIZE=1][COLOR=DeepSkyBlue]jak ktoś mnie weźmie na DT to zabieram ją ze sobą :diabloti: [SIZE=2][COLOR=Black] P.S. nie wchodzą mi Bezdomne Szpice, może ktoś pannę tam wrzucić...?[/COLOR][/SIZE] [/COLOR][/SIZE]
-
[IMG]http://schronisko-zwierzaki.lublin.pl/pix/dogs/original/46v99ciuk1tqap_1.jpg[/IMG] [quote name='schronisko']Witam, mam na imię Misza i jestem pieskiem rasy Husky. Mam charakter łagodny i bardzo spokojny. Doskonale nadaję się do domu z ogrodem. Jestem psem zaprzęgowym, który musi się wybiegać. Mój nowy właściciel powinien być osobą aktywną fizycznie.[/quote] [URL="http://schronisko-zwierzaki.lublin.pl/dogs.php?action=view&catId=3&dogId=318"]Schronisko dla bezdomnych zwierząt w Lublinie[/URL] piękna! :-( zjawiskowa... nie mogę użyć innych słów ze względu na cenzurę, no ale sami popatrzcie... to umaszczenie! - schroniskowe fotki [U]nie są[/U] przerabiane w programach do obróbki zdjęć... :roll:
-
Beriet Baaj Galicyjski Wilk & Celar Zymft z EMIRa
evel replied to AngelsDream's topic in Czechosłowacki wilczak
wow, jestem pod wrażeniem precyzji, mnie by szlag trafił chyba :evil_lol: -
Może ja się nie znam ale uważam, że gdyby zdobyć dojście do jakiegoś posła, poważnie z nim pogadać a najlepiej z kilkoma to może wreszcie by coś ruszyło, bo tylko wszędzie niby projekty i projekty a wyników tych projektów ni widu ni słychu... :roll:
-
[quote name='Dziewczyna']Ja mam 3 miesięczną suczkę i trzymam ją na smyczy, bo wiem, że taki mały york zacznie skakać to denerwuje właścicieli większych psów (np: labradora, owczarka niemieckiego). U mnie w bloku jest takie małżeństwo i mają 2 pekińczyki, chyba psa i suczkę. No i te pekińczyki chodzą bez smyczy, a właściciele stoją pod klatką i gadają przez komórkę. Jak przechodzę z Sonią to one są w stosunku do niej agresywne i nawet do większych psów. A właściciele nie zwracają na to uwagi.[/quote] co do agresywnych pekińczyków... to jakieś nieporozumienie, ale u mnie na wsi też jest taki jeden, czarny z podpalaniem... facet staje sobie w drzwiach klatki z papierosem a pies lata i podszczypuje wszystkich po nogach :cool1: na mnie jeszcze nie trafił, ale jak trafi i sytuacja będzie naprawdę zła to mimo poważnych oporów chyba nauczę go latać... :roll:
-
[quote name='Justynaaaa']Hmm.. wyjaśni mi ktoś, dlaczego psy bez rodowodu kosztują do 800 zł, a rodowodowe nawet dwa razy tyle?[/quote] Ja mogę :diabloti: Bo pseudohodowca kupuje sukę za 300 zł, kryje psem sąsiada i karmi chappi :cool3: a prawdziwy hodowca sprowadza sobie wybitne psy, nieraz z zagranicy, kryje szczególnymi reproduktorami, ma jakiś cel a tym celem jest przede wszystkim ulepszenie ukochanej rasy. Jeździ na wystawy, co nie jest tanią zabawą... Suki mają robione szczegółowe badania, USG, czasem bywa tak, że do porodu potrzebny jest wet i ściągają weta w środku nocy a to wszystko kosztuje. Myślisz, że jakakolwiek suka z pseudo jest badana pod kątem tego, czy w ogóle fizycznie jest gotowa mieć szczeniaki? Szczerze watpię :cool1: Odchowanie szczeniaków, odpowiednia karma, szczepienia (realne, nie podrabiane albo wcale), odrobaczanie = koszty. Pseudohodowca zazwyczaj tych kosztów nie ponosi. Tak naprawdę hodowla to drogie hobby a nie sposób na interes życia, a przynajmniej powinno tak być. Pseduo duuużo mniej wydają zatem ceny są niższe, a towar i tak na siebie zarabia, poza tym ceny muszą być konkurencyjne, żeby był popyt :shake: [quote name='Justynaaaa']Poza tym ile już nie byłoby psów z nami które są bez rodowodu.. Skąd [B]pewność[/B], że większość właścicieli będzie miało problem z takimi psami, bo mogą zachorować później na jakąś poważniejszą chorobę, czy ukaże się jakaś wada genetyczna itd.. Trochę odbiegnę - > Nawet pies rodowodowy może poważnie zachorować. Rodowód nie gwarantuje 100% że nie będzie z nim problemów w przyszłości. NIKT tego nie zagwarantuje. Być może to ryzyko jest zmniejszone do minimum, ale bywa. - , -[/quote] Pewności nigdy nie ma, zawsze jest za to prawdopodobieństwo. Poza tym, jak ktoś kupuje psa za 200 zł, bo mówi, że go nie stać na innego to nie sądzę, żeby w razie czego leciał z nim na badania i wydawał grube tysiące na leki a czasem i tak bywa. 'Kundelki' czy też psy bez papierów też często chorują a ludzie nie są tego świadomi, stąd przeświadczenie, że są zdrowsze :cool1: Rodowód nie gwarantuje zdrowia. Ale zmniejsza ryzyko chorób np. genetycznych. Gwarantuje też, ze nasz pies będzie miał okreslone cechy fizyczne i psychiczne - ja za żadne pieniądze nie kupiłabym np. dobermana czy ONka z pseudo. Tego pierwszego nie ze względu na jakieś 90% możliwości trafienia na osobnika ze zwichrowaną psychiką, tego drugiego nie, bo ONki mają cholerne predyspozycje np. do dysplazji :cool1: a w pseudo [U]nikt[/U] badań na dysplazję nie przeprowadza.
-
[quote name='spike051']Jak wyszukiwać nieuczciwe osoby w sieci? Jak z nimi walczyć?[/quote] Jak dla mnie każda osoba, która mnoży i sprzedaje psy dla zysku jest pseudohodowcą. Kolejna sprawa - pseudo mają swoje fortele, są czasem niezwykle czujni no i przystosowują się do klienta - np. pokazują jedną jedyną suczkę, zadbaną, uczesaną, w domu i z nią szczeniaki a prawdziwa mama siedzi w piwnicy albo w klatce w oborze... Posuwają się nawet do fałszowania książeczek zdrowia (za co grozi kara do dwóch lat więzienia z tego co pamiętam). Wciskają takie bajki, że głowa boli - np. 'rodowód kosztuje 1000zł!". Niektórzy otwarcie pokazują swój dobytek - stłoczone w klatkach psy są nie szczepione, śmierdzą, chorują na paskudne choroby... Jak ktoś kupuje psa z takich warunków a potem płacze, że zdechł po 2 dniach to nie wiem jak to skomentować... Jak walczyć? Można się podawać za zainteresowanego kupnem, robić 'oględziny' i jeśli są podstawy zgłaszać - TOZ, SdZ, Urząd Skarbowy (nie płacą podatków od hodowli...). Dopóki nie ma stosownych regulacji prawnych to się nie skończy... :shake:
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
evel replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Bullila.nl']Bylam na tym DT od daro25:mdleje: oni sie nadaja do hospitaliza[ji!!!![/quote] myślę, że tu już nic nie pomoże i jedynym humanitarnym wyjściem będzie odstrzał daro25 & Co. :diabloti: Vectra, gratulacje dla Marianki a sędziemu, co Franciszka skrytykował trzeba było... :mad: -
z tym głaskaniem to kiedyś mały chłopiec mnie zaskoczył, podchodzi do mnie, wskazuje na psa i "plosę pani, mogę pogłaskać?" na odpowiedź twierdzącą przytulił się do szyi akiciaka a psu o mało doopa ze szczęścia nie odpadła :evil_lol: kilka dni temu mijałam uwiązanego pod supermarketem szczeniaka cockera, to już chyba szczyt wszystkiego... nie dość, że coś go może zjeść to najzwyczajniej w świecie ktoś go może ukraść :cool1: a potem lament, że psiaczka zawinęli... :roll: przecież ze szczeniakiem [SIZE=1](na oko 1,5miesięcznym - bez komentarza...)[/SIZE] na rękach można wejść, prawda?
-
[quote name='Visenna']Nie chodzi o to że byłby zapsiony w danym momencie, kiedy własnie jest tam alergik, bo nie byłby na pewno. Chodzi o to, ze byłby zapsiony ciagle w ciągu całego dnia, bo wyjdzie jeden z psem, a za 15 min przyjdzie drugi. Róznica między np wprowadaeniem do sklepu psa przewodnika polega na tym, ze taki pies trafi się w ciągu dnia w sklepie jeden- góra dwa - potem jest "czysto" i sklep się wywietrzy z alergenu. A gdyby mozna było chodzić z wszystkimi psami do sklepów, to alergen byłby tam obecny ciągle, bo w ciagu dnia znajdzie się co najmniej jedna osoba co godzinę, która wyjdzie z psem "po bułki" i sklep, nawet mimo zmywania podłóg, wietrzenia, klimatyzacji uczulałby.[/quote] ja mam jedno podstawowe pytanie: to po kiego grzyba hipotetyczny alergik się pcha do sklepu "psiego" skoro obok ma pięć nie-psich? :diabloti:
-
[quote name='Visenna']A co z osobami z silną alergią na psy? Coraz więcej jest takich. Mają siedzieć w domu i nosa nie wytykać, podczas gdy po sklepach będą spacerować własciciele ze swoimi pupilami? To już chyba by była zbyt daleko idąca wolność.[/quote] ale to była luźna propozycja dotycząca jednego/sieci sklepów, gdzie można by wchodzić z psem i jakoś nie wyobrażam sobie, żeby kogoś zmuszano do wizyt w takim sklepie :razz: idę sobie wczoraj na przystanek, pod sklepem stoi doberman w wielkim metalowym kagańcu... ze smyczą przewieszoną przez grzbiet :roll: żeby nie było, ja ogólnie uwielbiam dobermany i od razu mi 'wskoczyła' wersja, że musi być nauczony, odczulony na koty i inne psy no ale jak jakiś menel albo dresik by go zaczął drażnić albo suka z cieczką by się kręciła niedaleko? :cool1: bezmózgowie :shake:
-
[LEFT]rodowodu nie da się "dokupić" ;) tak jak napisała Gabryjella - jeśli pies nie ma metryki to nic się w kierunku rodowodu nie da zrobić. A w ogóle to była zarejestrowana hodowla, czy tak sobie dopuścili psy? Chodzi mi o to, czy "pierwsze" szczenięta niby miały rodowody czy ogólnie z tymi papierami to kit wciskali... :roll: [/LEFT]
-
[quote name='puli']Ale zeby wypadły a nie utkwiły w uchu, trzeba chwycic psa za tylne łapy i trzymajac łbem na dół porzadnie nim potrzasnac. :evil_lol: A serio, miałaś kiedys długowłosego psa? Takim trzeba wyjmować martwe kudły z uszu, bo nadmiar włosów utrudnia rzeskom usuwanie woskowiny i moze zrobic sie czop zatykajacy kanał słuchowy. Nie mówiac juz o rozwoju drozdzaków, bakteri itd. Nigdy w zyciu nie czysciłam psom uszu ale nadmier włosów usuwam regularnie.[/quote] moja wina, moja wina, miałam same krótkowłosiaki ;) i w ogóle się nie czyści uszu? ja czasem czyściłam...:oops: poza tym chodziło mi bardziej o użyte słownictwo, jestem czepliwa wredna małpa, więc dla mnie: martwe włosy - usuwać - tak, wyrywać - yyy?...
-
[quote name='yoreczka95']Kąpiesz całego psa w zimie? Poza tym ja czytałam żeby psu w uchu za dużo nie grzebać bo grzybki ma tam każdy pies. Najlepiej wcale nie grzebać. Pani mówiła że wystarczy wyrywać martwe włosy z ucha.[/quote] :crazyeye: przecież psom się czyści uszy od czasu do czasu. poza tym - logicznie rzecz ujmując - nie da się wyrywać martwych włosów, bo są martwe, a skoro są martwe to same wypadają :cool3:
-
[quote name='sugarr']Ja nie mod, ale to ciekawy temat, więc jak takiego jeszcze nie ma to można by zostawić mity dla mitów i założyć nowy na rozmowy z psem co by podyskutować szerzej i obficiej :lol:[/quote] tak, np. "jak rozmawiać trzeba z psem...?" :evil_lol:
-
Beriet Baaj Galicyjski Wilk & Celar Zymft z EMIRa
evel replied to AngelsDream's topic in Czechosłowacki wilczak
dzieńdobrywieczór :cool3: zaczęłam oglądać galerię BB & Co. od początku, ale ciągle coś mi przeszkadza, więc skończę może przed Wielkanocą :eviltong: na razie jestem pod wrażeniem niesamowitych zmian w wyglądzie wilczątka :lol: -
to nie było personalnie do Ciebie, tak się ogólnie użalał nad ludzkim debilizmem... no i wiem, że nie każdy od razu wszystko wie, kiedyś sama nie wiedziałam np. że psy bez rodowodu nie są rasowe i nie bardzo się przejmowałam, czy ktoś sobie rozmnaża burki czy nie... :oops: cóż, teraz jest inaczej... :roll: [SIZE=1]P.S. Znikają posty, pojawiają się, skaczą, wariują... :mad:[/SIZE]
-
[quote name='AdaK'][B]evl[/B] wiesz ja tylko tak pytałam, a te szczeniaki to podobno jakieś ładne miały wyjść. Co do tego krycia. Oni zaczęli się bawić wcale nie przystąpili do "czynu".[/quote] Słoneczko, "jakieś ładne" to są szczeniaki w schroniskach w liczbie kilku ładnych tysięcy, zdychają na parwo, głodują, zabijają je wirusówki, a ktoś próbuje dopuścić psy, wyprodukować kundle i mówić, że chciał ładne szczeniaki? :grab:
-
[quote name='AdaK']A ja mam pytanie. Jesli reproduktor nie chce pokryć suczki to to oznacza że on jest "nieodpowiedni" czy też po prostu nie chce? Bo moja znajoma wzięła swojego goldena na pokrycie suczki w typie Samoyed i nie wyszło.[/quote] bardzo dobrze, że nie wyszło. kundelków na świecie jest za dużo i nie warto produkować następnych. a sam pies... może po prostu nigdy nie krył suki i nie bardzo wie o co chodzi?
-
Moja NANCY znalazła cudowny dom... Będę tęsknić Kochana..
evel replied to Soema's topic in Już w nowym domu
[quote name='Soema']Dziewczyny kiedy mniej więcej Nancy się urodziła? Ile ona ma? Tamten wątek, ma wykasowane posty.. chyba jest trochę starsza. Nancy ma cieczkę...:oops::oops:[/quote] O rety... przypuszczalnie urodziła się w lipcu (?) :niewiem: hmm...może po prostu wcześnie dojrzewa i już?:hmmmm: -
wypadałoby zamailować do Pani, zdobyć konkretne informacje o tatusiu i napisać liścik do ZK... :diabloti: