Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. Jeśli pies umie kość pogryźć, a nie łyka wielkie kawałki - od czasu do czasu można kość zaserwować ale pewnie należałoby do tego coś dodać na trawienie - popatrz w wątkach BARFowych, tam polecają np. warzywa zmiksowane z oliwą z oliwek, odrobiną jogurtu naturalnego czy serka białego. Grunt, żeby psa nie zatkać. Moja 5,5kg tymczaska zażerała się drobiowymi skrzydełkami czy podudziami - ale jej musiałam trzymać w ręku, bo inaczej by chyba wchłonęła całą kość naraz... :roll: No i do tego dostawała właśnie papkę warzywno-jogurtową z oliwką.
  2. evel

    Zmierzch :)

    [quote name='sunshine']A ja Wam powiem ze nieźle się bawię jak widzę np. Roberta idącego po czerwonym dywanie i stado lasek rzucających się przez ochronę próbując go dotknąć:evil_lol:. Ubaw po pachy po co one to robią?-dzieciaki na maxa:diabloti:. I tak za rok się zakochają w następnym fajnym bohaterze filmowym(nie w aktorze;)). Ludzie są dziwni:cool3:[/quote] Jakby tak szedł Johnny tudzież Jared to też by mi się pewnie mózg wyłączył i robiłabym dziwne rzeczy, a trochę wiosenek już mam :evil_lol:
  3. Angels, teraz tylko szybko rzuciłam okiem, bo zaraz wychodzę, ale jak dla mnie bardzo interesujące ;)
  4. evel

    Zmierzch :)

    Dżizas, błagam, dziewczyny: [SIZE=3]Jo[B]hnn[/B]y D[B]epp[/B][/SIZE] [Dżony Dep] - nie deep, nie johny, nie johhny. Po prostu Johnny Depp :loveu: A to, że nawet lektor z tvn swego czasu mówił "dżony dip" to nie znaczy, że Johnny jest sosem do czipsów, ani że jest głęboki :eviltong:
  5. Ekhm, przyszłam z pytaniem, bo widzę, że Twoje futra też rozpruwają i pożerają swoje rzeczy... Czy jak Nina zażarła kawałek swoich cieczkowych majtek to nie będzie miała problemu z ich hmm oddaniem? :evil_lol:
  6. [quote name='Poker']EVL, a kto to obiecywał ,że tymczasy oddaje sie łatwo i przyjemnie :-( Ile ja się naryczę ,a mój mąż najęczy, to tylko my wiemy. I ciągle się toczy w nas walka między chęcią zostawienia sobie ukochanego tymczasa , a miłością do psów i chęcią pomocy im Nie sztuka się zatkać i przestać być DT, sztuką jest opanować emocje i pomagać nadal,czego Ci z całego serca życzę,ą szczególnie psom ,które mają szanse u Ciebie na DT znaleźć. TRZYMAJ SIĘ DZIEWCZYNO.SUNIA W DOBRYCH WARUNKACH SZYBKO SIĘ ODNAJDZIE. Przećwiczyłam ,że zabieranie od nas z domu samochodem przez przyszłych właścicieli jest mniej stresujące dla psa , niż zostawianie go w nowym domu.Nie ma rzucania się na drzwi, płaczu.Po prostu szybko odjeżdżają, nie ma momentu jakby porzucenia w nowym miejscu.[/quote] Dzisiaj już jest dobrze, histeryzowałam w środę (dzień przed oddaniem) i ciutkę wczoraj :oops: Hm w sumie dobry pomysł z tym samochodem, ale tu była specyficzna sytuacja: Pani była bardzo nastawiona na sukę ale nie chciała się zgodzić na sterylkę, postanowiłam zatem wziąć sukę i zadziałać trochę psychologicznie - albo umowa i sterylka albo ją zabieram ;) No i okazało się, że Pani jednak bardzo zależy, a ich suczki nie były sterylizowane "tak po prostu", bo nie mieli takiej świadomości, że suczce wysterylizowanej jest w życiu niejednokrotnie łatwiej i jej właścicielom również :lol: No i Lu ma jeszcze na razie ślinotok nerwowy w samochodzie, przecież była wyrzucona z jadącego :roll: Myślę, że jej przejdzie, bo po kilku razach jeżdżenia ze mną potrafiła się położyć i usnąć. Pani powiedziała, że będą sobie jeździć do lasu i nad zalew, ale na początku na jakieś krótkie trasy, żeby przyzwyczaić, że samochód to nic złego. Matko, jak ja się cieszę, że ona tam trafiła! :multi:
  7. To trzeba jego zapytać, hahaha :lol: No kocice zazwyczaj mają charakterrrki :cooldevi: Darunia, nie zdziw się jak Secio też zacznie spać dupskiem do góry :roflt:Tyko wtedy zrób im zdjęcie i wrzuć na forum! :cool3:
  8. Jakie słodziątko :loveu: Mój TŻ to by ją Wam ukradł, on kocha białe koty i koty z białymi stopkami, hehe :evil_lol:
  9. Ula, odezwij się do użytkowniczki o nicku Zofia.Sasza, ona ma kolaka z syndromem, z tego co pamiętam.
  10. evel

    Zmierzch :)

    [quote name='sunshine'] Co nie zmienia faktu że i tak jako wampir czy człowiek jest nieziemsko przystojny:evil_lol:[/quote] Ta, i to nic, że ma płaski profil twarzy :evil_lol: Jako wampir jest zrobiony fajnie, dużo daje makijaż i światło, ale żeby sam z siebie był jakiś hot to nie bałdzo :evil_lol: Nie mogłam się powstrzymać :diabloti: Hot to może być Johnny Depp (Dżony forewer, amen) :razz: Keanu Reeves, Jared Leto :loveu: czy Peter Facinelli :loveu: ale nie Pattinson :diabloti:
  11. Lusia atakowała wczoraj drzwi po naszym wyjściu... Czyli tak jak myślałam :roll: Ale uspokoiła się po zjedzeniu kolacji i spacerze. Przez ponad godzinę bawiła się ładnie z innymi szczeniakami! :multi: I to SUCZKAMI :crazyeye: Widać syndrom cieczkowy, żeby zabić wszystkie suki jej minął :evil_lol: A jak przyszedł jakiś pan z pieskiem to Panie go wygoniły, bo Lusia ma cieczkę i by ją piesek rozpraszał :diabloti: Nie chce spać w łóżku, woli swoje legowisko (i nie dziwota, u mnie miała zakaz wstępu na łóżko :oops: przez moją mamę...) no i kocha fotel Pana :evil_lol:, bo z niego widać co się dzieje. Wieczorem zjadła z Panią serek z jogurtem. Rano jak wstał Pan to mu wylizała twarz, a co sobie będzie żałować :evil_lol: A później pobiegła do Pani na buziaczki. Chodzi po domu i merda, jak ktoś gdzieś wyjdzie to chodzi za nim i sprawdza co robi. Moja mała dzielna dziewczynka! :loveu: :placz: Pójdą dzisiaj kupić szeleczki, bo jednak lepiej będzie nad nią zapanować. No i Pani jest już przekonana do sterylki, bo nawet inne właścicielki suczek jej doradzają wykonanie zabiegu. Po skończeniu cieczki, szczepieniach, okresie uspokojenia hormonów Lu idzie na stół. Nawet nie wiecie jak mi ulżyło, bo patrzę rano - dzwoni Pani, myślę sobie "Boże, zeżarła im coś, zaszczała ich, zjadła drzwi i zrobiła dziurę w ścianie i chą ją oddać :-(" a tu takie wiadomości :loveu:
  12. Kochani, próbowaliście ją dać do jakichś lokalnych gazetek z miniaturką zdjęcia? U nas takie ogłoszenia drukuje np. 'Moje Miasto Lublin', jest to gazetka darmowa, więc czyta ją mnóstwo ludzi, bo rozdają ją na mieście... Ja tak zaglądam co jakiś czas, bo suka prze-przepiękna :oops: i zupełnie nie rozumiem, dlaczego jeszcze nie ma swojego domu :niewiem:
  13. Nie wiem czy rozpaczała, szczerze mówiąc jak już podpisałyśmy umowę, wsadziłyśmy ją pani na ręce a ja szybko uciekłam i rozkleiłam się dopiero w samochodzie :oops:, państwo nie dzwonili a ja nie chcę naciskać jak na razie :oops: Może po weekendzie zadzwonię i spytam jak tam. Nie wiem, jak osoby tymczasujące oddają później swoje tymczasiątka... Ja jak już będę 'na swoim' będę chyba miała same 'wieczne tymczasy' :evil_lol: bo żadnego nie będę umiała oddać :oops: Nina - Lusia będzie spała w łóżeczku z państwem i będzie noszona na rączkach i w ogóle traktowana jak królewna... Mam nadzieję, że przez pierwszy tydzień nie da im za bardzo popalić... Panią uprzedziłam, że cieczkowo sobie potrafi podsikać w domu :roll: a pani powiedziała, że ona od trzydziestu lat miała psy, głównie suczki i nic jej już nie zaskoczy ;) No i stres mi opadł i mnie chyba jakieś choróbsko bierze :splat: A miałam mieć swoje własne urodzinowe ognicho w sobotę :roll: [B]KOCHANI, ZMIEŃCIE TYTUŁ![/B]
  14. Jestem... :-( Nina została, teraz będzie miała na imię Lusia. Pani jej nagotowała serduszek, ryżu, warzyw, mięsa jakby to był bernardyn a nie pięć kilo psa... :evil_lol: Po krótkiej uświadamiającej rozmowie pani się zgodziła na sterylkę, powiedziała, że jak podpisze ten papierek (umowę ;)) to jej już nie odda, chyba, że z policją przyjdziemy :diabloti: Ich suczki do tej pory nie były ciachnięte ale były pilnowane. Małe mieli tylko raz od jamniczki, bo chcieli mieć, to było dawno temu no i zostawili sobie szczenię. Sunia nie będzie spuszczana tak na osiedlu, chodzi na flexi i w łańcuszku z adresatką. Weterynarz będzie przyjeżdżał do domu, żeby nie stresować suczki wyjazdami do przychodni. ... i prawie nie płakałam :oops: No ale nie przy suce, żeby jej smutno nie było :oops: Wiem, że trafiła najlepiej jak mogła, będzie spała na łóżku i siedziała całymi dniami na kolanach... Ale tak pusto teraz... :-( I nikt nie merda jak się wraca do domu... Nie nadaję się na DT :oops:
  15. Wydrukowałam to [url=http://schronisko-zwierzaki.lublin.pl/art.php?catId=12]Schronisko dla bezdomnych zwierząt w Lublinie[/url] i dam pani poczytać. I wóz albo przewóz. Jak ja mam panią delikatnie poinformować o tym, że jak tylko wyjdę to Nina zacznie skakać po ścianach i drzeć ryja? :oops: :-( Zostawić jej swoją bluzkę czy będzie jeszcze gorzej? Boże, to już za dwie godziny :placz:
  16. To TEN Pliszczyn, zaraz obok mnie? :cool3: No normalnie aż pójdę :evil_lol: O której się impreza zaczyna, bo albo nie napisali albo już całkiem oślepłam?
  17. A mnie denerwuje, jak ktoś idzie do sklepu i zabiera pieska 'na spacer'. I nijak nie potrafię zrozumieć, jak te dwie czynności można zawrzeć w jednym, bo jakbym przywiązywała sucz do rurki, to by do mnie przybiegła z rurką, albo mogłoby jej się stać miliard złych rzeczy, kiedy akurat byłabym "na minutkę" w sklepie. Nie można najpierw psa odprowadzić i potem skoczyć po zakupy? Po co prowokować takie sytuacje? Jakby (tfu!) się coś stało, to byłaby niestety wyłącznie wina właściciela psa...
  18. [quote name='Vectra']popełniliśmy jeden wielki błąd , zrobiliśmy płyty na konstrukcjach , myszy mają tam jak w raju ... Egon dwoi się i troi by wyłapać gryzonie , ale [B]za płytę się nie wślizgnie[/B] , jest za gruba :evil_lol: One mają jedno wejście , pod domem jamkę ... Egoś kochany dzielnie pilnuje .... już kilkanaście ubiła :) zalewamy , zasypujemy i tak wracają ...[/quote] chcesz pożyczyć dżaka rasela? :cool3: [SIZE=1] ło tak wygląda [URL]http://img297.imageshack.us/img297/2032/1004646.jpg[/URL] , a że trochę podrabiany, to ktoś z auta pizgnął, bo po co mu kundel nierasowy, nie? :roll:[/SIZE] a foty kto ukradł? nie zdziwiłabym się, gdyby jakiś leszczyk podpiął bawiące się prosiaczki pod 'walczące amstafy' :cool1:
  19. Zabieram ze sobą Monikę (forumową Maszę4), może pani da się przekonać choćby przez wzgląd na jej studia (wet) ;) Kurczę, żeby wszystko dobrze poszło. Ona i tak będzie wyła za mną i to muszę pewnie pani powiedzieć... A pies chyba czuje, że coś jest nie tak, bo jakiś taki smętny łazi :roll: [SIZE=1]Jak ja ją tam zostawię jutro? :placz: Chyba nie nadaję się na DT :oops:[/SIZE]
  20. Czy "krótkowłosowatość" (haha, ale słowo :eviltong:) i wielkość "mw ONek" to jedne kryteria? Jest pewnie więcej psów gładkich, ale o bardzo różnych predyspozycjach, choćby wymieniony przez Ciebie doberman (nawiasem: :loveu:). Z baaardzo gładkich mi przychodzi na myśl pies faraona, ale to zdaje się ciężki orzech do zgryzienia, jeśli chodzi o wychowanie, nie mówiąc o tym, że nie mam pojęcia skąd takiego psa wziąć, bo w Polsce kiedyś chyba były a czy teraz są? :niewiem: Z gładkich jeszcze rodezjany, ale trzeba być stanowczym, bo są raczej dominujące. No i bez polotu szkoleniowego owczara ;) Jeśli chcesz fajnego psa do szkolenia - zawsze można na króciutko golić pudla dużego czy sznupa :evil_lol: Gładkie są też boksery, ale to molosy i lubią mieć własne zdanie na temat tego i owego ;)
  21. [quote name='Martens']evl, nie zrozumiałaś słów Ewci38 - napisała ona że bezpłodność nie jest [U]jedynym[/U] skutkiem zabiegu sterylizacji, i ja się z tym w pełni zgadzam. Organizm to nie klocki lego - z suki nie da się wyciąć funkcji rozmnażania bez konsekwencji na tle hormonalnym dla całego organizmu, korzystnych i niekorzystnych.[/quote] Hm. Coś mi myśli nie chcą przepływać przez palce na klawiaturę :roll: Zgadzam się z tym, co napisałaś. ALE strasznie mnie wkurza, jak ktoś mówi, że ludzie sterylizują swoje zwierzęta tylko i wyłącznie dla własnej wygody. Bo to tylko jeden z czynników. Dla mnie mimo wszystko, jeśli mówimy o normalnym, zdrowym psie czy suce, korzyści kastracji przeważają nad jej minusami. Każdy może mieć swoje zdanie, ale niech ktoś nie próbuje wmawiać innym, że kastracja to straszny, straszny, zły, brzydki zabieg i nie wolno kastrować zwierzątek tylko trzeba ich pilnować :cool1: Nie? :lol:
  22. Yyy no ONek krótkowłosy przecież jest :hmmmm: Chyba, że mówiąc ONek myślisz DONek* ;) Albo że chodzi o psa całkiem "gładkiego" - wtedy może collie smooth? :cool3: [SIZE=1]*(Długowłosy Owczarek Niemiecki) :evil_lol:[/SIZE]
  23. [quote name='Daja_']Tak moja 10 letnia sucy atakuje i pozera - Komary :evil_lol:[/quote] Daja :diabloti: Dobrze wiesz, że mówię o wiejskich/miejskich burkach wypuszczanych z domu w obroży albo i bez, żeby "se polatały" :roll: które gwałcą wszystko, co nie ucieka na drzewo :cool1:
  24. [quote name='*kleo*'] I teraz pytanie - czy wszyscy posiadacze dużych psów, kiedy proszę ich o wzięcie psa na smycz, muszą myśleć, że boję się, że duży pogryzie moje małe? :angryy: Otóż nie boję się, omijam je, bo moja pinczerka mini jest z hodowli klatkowej i ma małe braki w socjalizacji, i po prostu sadzi się na inne suki...[/quote] Tak :loveu: Bo malusie pieski ZAWSZE są słodkie, urocze i chcą się bawić z innymi pieskami, [B]zwłaszcza [/B]tej samej płci :loveu: Doskonale Cię rozumiem i łączę się w cierpieniu, moja tymczaska w typie JRT najchętniej udusiłaby wszystkie inne suki na świecie, dlatego muszę ją brać na rękę a drugą ręką odganiać wesołe przecież-nic-nie-zrobi spasione suki labki.
  25. [quote name='Daja_']Moja sucz chodzi bez smyczy,czy to coś złego - owszem nie wypuszczam jej samej na dwór,ale zazwyczaj jak jesteśmy na spacerze to jest ode mnie ze 100 metrów dalej,bo jej się zwyczajnie iść nie chce. Też mi psa złapią :evil_lol: ?[/quote] Jeśli podbiega i atakuje inne psy czy ludzi - tak. Jeśli masz nad nią kontrolę to sama sobie odpowiedz ;)
×
×
  • Create New...