-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
Złap siuśki do badania, koszt mały a będziesz miała jasność czy to choroba czy co. Ja teraz mam 4 m-czną sukę znajdę i ona na luzie wytrzymuje ze 3-4 godziny, później zaczyna się kręcić, ale jak zostaje w klateczce to spokojnie wytrzymuje dłużej (bo klatka = śpimy, odpoczywamy a nie kręcimy się bez większego sensu), bezproblemowo również całą noc, 8-9 godzin, później zaczyna kwękać, że jednak może by wyszła ;)
-
A ja nikomu nie życzę potyczki "na poważnie" - wtedy nie ma praktycznie żadnego wrzasku ani kłaków, a raczej jest wrzask jednostronny. Jak mi się pseudo-ASTka w sukę wgryzła to nigdy wcześniej ani nigdy później nie słyszałam (i mam nadzieję nie usłyszę) TAKIEGO skowytu mojej suki :roll: A takie potyczki, że kłak leci to nawet moje burki między sobą uskuteczniają od czasu do czasu - ostatnio Raven biegała z wystającymi z paszczy "wąsami", bo wygryzła trochę Hunterowi kryzę, dzień jak co dzień :evil_lol: A nie daj buk jak on ją trzaśnie łapą albo przygniecie do gleby to jest płacz i lament, jakby pasy darli z małego (niewinnego!) pieska. Większość psich potyczek to właśnie taki teatrzyk, kto komu głośniej wrzaśnie w ucho, kto kogo bardziej opluje i takie tam. Potyczka na serio wygląda zupełnie inaczej...
-
Czy ktoś coś wie nt. takiego wynalazku z zastosowaniem jako torba pociągowa? [url]http://www.zooplus.pl/shop/psy/transporter_klatka_dla_psa/transporter_namiot/151484[/url]
-
Galleana, kupcie sobie którąś z książeczek pani Zofii Mrzewińskiej - tam macie od A do Z jak postępować z psami w praktyce, przyjemnie się czyta :) Możecie też zajrzeć na bloga Raszki: [url]http://www.owczarek.pl/szczeniak_w_domu[/url] :) Nieco konsekwencji, może trochę więcej wymagań i młody będzie śmigał jak w zegarku :)
-
Raven urosła ostatnio dużo wzwyż, ale przybył jej tylko kilogram. Ja tam się nie znam na papisiach, ale zdaje mi się, że ona będzie mniej więcej budowy Deksa - on miał bodaj 65cm w kłębie i jakieś 27/28kg w sezonie treningowym, zimą jako kluska - muminek więcej :evil_lol: Byliśmy się szczepić wczoraj i mówiłam wetce, żeby jej nie głaskała po łbie, bo sikanie murowane, więc zrobiła to jedynie cztery razy - gabinet został obszczany totalnie :evil_lol:
-
Zastanawiam się po prostu, czy jemu dotyk nie sprawia przyjemności (znam takiego psa) czy też on "sobie nie życzy". Zastanawiam się też, czy to szczekanie i warczenie jest typowo gówniarskie i zabawowe, czy raczej na poważnie mówiące "odwal się". Obecnie mam u siebie ok. 5 m-czną szczylówkę i ona gryzie wszystko i wszystkich, ale to jest typowo dziecięca głupota jeszcze, żadne podjazdy w stylu "a ja NIE CHCĘ i będę gryźć".
-
13.6kg, 53cm w kłębie, a ile ma - a któż to wie? Ze 4, może 5 miesięcy ;) Wymienione przednie zęby, kły nadal mleczne, choć mam nadzieję, że może jej powyrywam te szpile, bo przyszły do nas plecione piłeczki :diabloti:
-
A gdybyś spróbowała go zawołać i dopiero pogłaskać? W jaki sposób go głaszczesz? Po łbie, po karku, ogólnie "od góry"? W takim głaskaniu nie ma zwykle nic przyjemnego dla większości psów ;)
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
evel replied to omry's topic in Foto Blogi
Uff, widzę, że nie tylko ja się nie mogę zebrać, żeby odgruzować zaroślaki :evil_lol: -
Mieliśmy jechać na to seminarium z Hunterem, ale oczywiście jestem chora jak cholera. 3 tygodnie temu musiałam iść na zwolnienie lekarskie, a teraz od nowa, tylko inaczej - kaszel mnie dusi i zatoki się odzywają, a dlaczego? A dlatego, że rodzice nie widzą nic złego w prowadzeniu chorych dzieci do szkoły, a potem do świetlicy. Więc wysłałam ostatnio do domu trójkę dzieci, w tym jedno z zapaleniem oskrzeli jak się okazało :mad: Jutro idę do lekarza po kolejny antybiotyk, cudownie po prostu. A Raven jest dużo mniej kudłata niż ten piesek ze zdjęć, no i ma jaśniejsze oczy :) Byliśmy właśnie na szczepieniu, małe waży 13.6kg już. Wyrośnie z tego jakiś smok czy co?
-
Zgadzam się z poprzedniczkami - pies burczy, koniec przywilejów, wypad z kanapy. Najlepiej w ogóle, jakby to mąż mu uświadomił, że nie potrzebuje ochroniarza z ogonem ;) A ja spytam jeszcze o coś - jak go głaszczecie? Tzn. w jakich sytuacjach pies warczał przy "próbach głaskania"?
-
[quote name='wrona88']co to za psina panska??? jaka rasa??? mozna wiecej zdjec???[/QUOTE] Kundel polski :) W podpisie jest bannerek przenoszący do galeryjki ;)
-
No dokładnie, są psy, które mają obsesje na punkcie własnego ciała i jakichkolwiek w związku z nim ingerencji. Po sterylce Zu zostawała w kubraku, kołnierzu a pokój był zabezpieczony jak przed najazdem obcych wojsk, żeby pies po pierwsze sobie nigdzie nie gmyrał a po drugie nie skakał. Teraz jak sobie odparzyła miejsce, gdzie słońce nie dochodzi, to chodziła w kagańcu przyczepionym do obroży, bo inaczej nie dało rady a nie miałam kołnierza - wystarczyło ją spuścić z oka na minutę i już siedziała z nosem w d... i sobie rozlizywała wszystko. Z kolei Dex [*] się nie interesował niczym nigdy. Hunter nie wiem, w sumie to cierpnę na samą myśl o nim po zabiegu, bo to laluś straszny, a Raven podejrzewam nawet nie zauważy, że coś jej ktoś wyciął :diabloti:
-
Byliśmy wczoraj na spacerku w pełnym składzie, czyli Zu, Hunter i Raven. Do tej pory to była raczej porażka, bo "WOW nowy pieseł i WOW to dziewczyna" powodowały, że Hunter zostawiał swój mózg na półce w domu, małe czuło się gnębione a Zu jak to Zu - hejt na świat, więc co jakiś czas się komuś obrywało od seniorki rodu. Ale - pieseły już kumają, że jak idziemy to idziemy i nie opłaca się nic odpieprzać, bo się karnie idzie na smyczkę jak inni hasają luzem. Z kolei jak gówniara czepia się za bardzo Zu to Hunter jej robi AŁA, bo tak się nie traktuje starszych! Znaczy robi tak Raven, nie Zu, żeby nie było - do Zu ma duży szacunek jak na niego. Z kolei Zu jest zachwycona, że małe się jej nie czepia, bo duże czarne jej od razu robi glebkę. Działa to wszystko dużo lepiej niż korekta Zu (gnojek jest za odporny na delikatne sugestie) czy moja (działa, ale na krótko, chyba bym ją musiała sprać na kwaśne jabłko, żeby odpuściła całkiem, bo Zu ma taki fajny ogon, że małe [B]nie może [/B]się oprzeć, żeby go nie capnąć co jakiś czas!). Hunter się nieco ogarnął i już się tak nie ekscytuje. Ludzie nas mijający mają oczy jak 5zł, bo jak to możliwe, żeby iść z tyloma bydlakami i je ogarniać na tyle, że się np. nie odszczekują zapłotowym ujadaczom ani nie szurają do mijanych piesków. Chociaż zastanawiam się co by było, gdyby coś nas zaatakowało z jazgotem luzem, pewnie Hunter by się poczuł do zjedzenia gościa, coby jego dziewczynek nie tykał. Bywa czasem ciężko, brudno i czasem śmierdząco, a czasem nawet ktoś sika w gacie, znaczy na podłogę, ale chyba już nigdy nie będę mieć psa jedynaka, bo to jest niesamowite jakie one tworzą relacje między sobą. Nawet Zu jakby mniej hejtuje wszystkich, choć i tak woli koty :evil_lol: Jak wczoraj spotkała Juliana na schodach to myślałam, że jej się dupina urwie od merdania :loveu:
-
[quote name='muzzy']Jak zwykle zapraszamy do wąwozu, Drop na pewno się dogada z koleżanką, tak jak dogadał się z Zu :)[/QUOTE] A macie jakieś godziny weekendowe, kiedy nie ma tam stad psów? Bo jak się zleci mnóstwo koleżków i koleżanek to prawdopodobnie nastąpi jakieś mordobicie :evil_lol:
-
[quote name='Dardamell'] Jak się chce to można poradzić sobie z agresywnym psem, i jak się chce to można normalnie funkcjonować i dogadywać się z innymi. Tylko trzeba chcieć.[/QUOTE] Oczywiście. Można sobie poradzić z najbardziej zeschizowanym psem, choć wymaga to masy czasu i wytężonej pracy. Ale przykładowo moja suka, która nienawidzi na wszelki wypadek wszelkich ONków, była wczoraj na spacerku z dwoma luzem, w tym jedną suką, która też do innych psów aniołkiem nie jest. Był też z nami upierdliwy szczeniak, żeby było weselej. I jakoś wszyscy żyją :evil_lol: U moich rodziców w bloku była b. agresywna suka ON, z którą nikt chyba nigdy nie miał żadnego problemu oprócz baby, która puszczała luzem swoją młodą niby-ONkę i suki się złapały parę razy, gdy "agresorka" wychodziła na smyczy z klatki. Oczywiście babka od młodej miała wielkie żale, koniec końców sukę oddała (ponoć na wieś na łańcuch), jakieś 2 lata był spokój a teraz sobie sprawiła kolejnego psa, który raczej nie wygląda jakby miał wyrosnąć na coś małego, też sukę. Coś czuję, że będzie wesoło jak z dziewczynkami będziemy jeździć do rodziców :roll:
-
Zarosła straszliwie, jakoś nie mogę się zmusić, żeby ją obcyndolić na krótko, ale może jutro mi się uda, bo u nas odwilż jak cholera i wszędzie stoi woda, więc pieseły wracają ze spacerków piękniusie, pachnące i wcale-nie-mokre-i-brudne-jak-stara-ścierka :roll:
-
Byliśmy dziś na spacerze nad zalewem, poznawaliśmy ludzi, pieski a nawet koniki. Dzięki uprzejmości Moniki [B]mch[/B] mamy nawet kilka foci ;) [url]https://lh6.googleusercontent.com/-skuI1SalfkA/UvZXPThSu0I/AAAAAAAAbDg/D34yF4mVUZk/w894-h594-no/_DSC7128.JPG[/url] Móóóóówi do mnie :loveu: [url]https://lh3.googleusercontent.com/-Hqy3UM5cM-Q/UvZXRYSfzbI/AAAAAAAAbEA/KHCOscg80PQ/w894-h594-no/_DSC7132.JPG[/url] Nie rozumiem, czemu akurat ja chodzę na smyczy a inni nie... [url]https://lh5.googleusercontent.com/-NS1No67B3J4/UvZXRx-XPXI/AAAAAAAAbEI/B-3jFtVX8BM/w894-h594-no/_DSC7137.JPG[/url] Laski się nie lubią, ale nikt nie zginął - na zdjęciu Zu i dupka Klary ;) [url]https://lh3.googleusercontent.com/-DwXwzOmGKEw/UvZXTjhaSyI/AAAAAAAAbEc/bxVjb-1fn6I/w894-h594-no/_DSC7146.JPG[/url] [url]https://lh4.googleusercontent.com/-n9JmKZMjFuo/UvZXVrz_b6I/AAAAAAAAbE4/VFwvC5F_kfY/w894-h594-no/_DSC7159.JPG[/url]
-
Buldożki odpadają - moja starsza suka uważa je za charczących kosmitów, które trzeba atakować zanim one zaatakują ją :roll: Ale dzisiaj całkiem spontanicznie nam wyszło spotkanie z [B]mch[/B] i jej owczarkami - i nawet starsze dziewczyny się nie zeżarły :lol: - dzięki jeszcze raz ;)
-
Suka 4 miesiące, pomiot szatana. Normalnie wygląda dość niepozornie: [url]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/t31/p180x540/1540317_573949056021402_1530022435_o.jpg[/url] ale zwykle zachowuje się jakoś mniej więcej tak: [url]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/t31/p180x540/1617307_573560262726948_1926881903_o.jpg[/url] Gdyby ktoś był chętny na spacerek jutro to my możemy dojechać, nie wiem, nad Zalew np. czy gdzieś ;) W pakiecie spacerowym dziad Zuzanka, która innych piesków zupełnie nie lubi, ale je ignoruje, póki się nie próbują zanadto spoufalać [url]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc3/t31/q77/s720x720/1501455_573560292726945_1574967776_o.jpg[/url] ;)
-
[quote name='rozi']Przymierzam się pomalutku do ONa, mam jak najlepsze wspomnienia i mimo, że podobają mi się gładkie TTB na przykład, albo CC, to charakter ONa - taki, jaki ja znam - jest dla mnie optymalny. Czytałam wielokrotnie o anomaliach teraz, będę szukać w użytkowych czeskich, a może ktoś wie o naszych prawidłowych?[/QUOTE] U nas też są linie użytkowe, oprócz wystawowych half dog-half frog ;)
-
Dzisiejsze owczarki to niestety już nie to samo, co kiedyś. Pamiętam najlepszego kumpla mojej dobermanki - cudowny pies to był. Wydaje mi się, że rzadko można obecnie spotkać takiego na ulicy, przeważają poschizowane kaleki... :shake:
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
evel replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='asiak_kasia']Nie bedzie to molos :diabloti: Musiałam poszukać kompromisu miedzy moim i bartka zdaniem nt psa. I poszukać jakiegoś rozwiązania, które bedzie satysfakcjonowało obie strony. Każdy trochę ustąpił i pojawiła się opcja, której do tej pory w ogole nie braliśmy pod uwagę. A im więcej czytam, i gadam z ludźmi, tym bardziej się przekonuje, że to może byc coś fajnego. Chociaż całkowicie nowego w moich planach. W dodatku poznałam jedną sukę i jeżeli to jest stereotypowy przedstawiciel rasy- to chyba wpadłam po uszy :eviltong: Oczywiście rot to i tak pozycja, która predzej czy później się pojawi, ale póki co musi poczekać w kolejce ;)[/QUOTE] Ca de bestiar! :loveu: :roflt: -
Czy ktoś w Lublinie dysponuje dużym, ale zrównoważonym psem, który mi nie zje szczeniaka na śniadanie, ale też pogoni mu kota, jak się małe diable za bardzo rozpędzi? ;)