Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. Raven ostatnio znalazła w polu Pana Krokodyla, więc nagle [B]wszyscy [/B]go chcą. Ha, wygrałam, mam zdobycz, czemu mówisz, żeby nie odgryzać oka? [url]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/t1/1743469_592354844180823_452662418_n.jpg[/url] Oddawaj! [url]https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/t1/1896823_592354840847490_1110014558_n.jpg[/url] :evil_lol:
  2. Normalna to ona nie jest. A spróbuj jej na łapkę stanąć albo na ogonek - jest wrzask taki, że umarłych z grobów wyrywa, nie jest to zwykłe szczeniakowe piśnięcie ale taki wściekły wizg, że uszy więdną i mózg dęba staje. Najlepiej wtedy pieska zgarnąć do siebie, zamknąć ręcznie jęczącą jadaczkę i mocno tulkać - wtedy zamyka japę i w sekundę jest jak nowa :evil_lol: A Hunter ma to samo co Cekin - jak nie pizdniesz w łeb to dzień stracony. Przy czym on doskonale [B]zawsze [/B]wie, o co chodzi, ale chyba lubi takie klimaty... Zupełnie tego nie chwytam :niewiem: Ale - Zuzy już nie depcze. Chyba go jednak nieco zabolało ostatnim razem :evil_lol:
  3. Maron, jedyne, co mnie pociesza to fakt, że szczeniałka ma MEGA socjal i mimo tego, że jest potworem to jakoś jej się udaje wszystkich sobie zjednać. No i nie próżnujemy, tylko się ostro edukujemy coby siary nie było - ostatnio mała stwierdziła, że nie idzie do domu, bo poznała pierwszego pieska, który się z nią ładnie i kulturalnie bawił w berka i aż się musiałam po nią przejść :eviltong: [quote name='a_niusia']no jednego takiego chuchra, to nikt sie nie boi, sorry:))))[/QUOTE] Hunter ma już natomiast 74 :evil_lol: Jak idziemy w ekipie czipsowej to nikt do nas nie podbija a pikusie bezsmyczowe są porywane na ręce i w ogóle jest śmiesznie i lajtowo, czasem wystarczy się zatrzymać na chwilę, żeby spanikowany człowiek zdążył swojego pieska odłowić. Choć w sumie trochę to smutne, że trzeba mieć wielkie czarne bydlaki, żeby ludzie tak do sprawy podchodzili.
  4. [B]Szczeniaczek [/B]jak się go złapie za skórkę na karczku i podniesie tak, że przednie łapcie zwisają robi "hehehehehe, to nie ja" i cieszy japę :diabloti:
  5. Nie mogę napisać publicznie, TOZ Włocławek nigdy nie śpi :diabloti:
  6. Ona nie jest niegrzeczna. Ona jest ZŁEM :lol: Dzisiaj w sumie uznałam widząc jak się napieprza na ostro z Hunterem, mimo że mógłby jej odgryźć łeb jednym kłapnięciem, że powinna się nazywać jakoś na przykład Belzebub, zdrobniale Bubuś :roll:
  7. [quote name='a_niusia']dla mnie odkad mam 3 duze psy problem podbiegaczy przestal istniec.[/QUOTE] U nas małe dzielnie rośnie, powoli dobija do 60, więc myślę, że za jakiś czas u nas też ten problem się niejako sam rozwiąże... ;)
  8. Skojarzenie dobre, karuzela! :lol: Bardzo, bardzo brzydka metoda, ale jaka skuteczna jako przekaz "drogi piesku, tak NIE robimy" :diabloti: Rozwala mnie to, że przy takich korektach jak stosowane na rzeczonym spacerku Zu by już poszła do domu albo ogólnie umarła, a to paskudztwo się cieszy. Za komplementy nt. Zu dziękuję, myślę, że mimo wszystkich "odchyłów" to "pies mojego życia" :oops: Kurczę, N&N, to może męża jeszcze i Wendy i szczeniorkę od razu? :evil_lol: Tylko mogłoby być trochę cieplej, bo ja to zmarzluch jestem mimo wszystko i ostatnio mnie nieźle przegwizdało :roll: Hunter wyrwał sraczce sznurkiem wszystkie mleczaki! :multi:
  9. Maron, jak towarzyszy nam przerośnięty czarny DON to nie muszę nawet nic mówić :evil_lol: Ale ostatnio jak szłam z dziewczynkami to mi babka (trzymająca smycz w ręku) wypuściła z ogródka starą grubą sukę z komentarzem "nie gryzie, nie gryzie!" i musiałam poprosić kilka razy, żeby uznała, że nie żartuję i serio chcę, żeby zabrała psa :roll:
  10. evel

    Uparty szczeniak

    [quote name='Stopczyk']JAk wyeliminowalas gryzienie rąk?[/QUOTE] Gdybyś czytał to, co tu produkujemy od trzech stron to byś wiedział ;)
  11. [quote name='Maron86'] Jeśli chodzi o podbiegające psy, to moim zdaniem (przynajmniej z doświadczenia) jeśli pies ma właściciela i się za blisko zbliża do naszego [B]wystarczy wydrzeć japę 'proszę zawołać psa'. [/B][/QUOTE] ... czasem wielokrotnie :evil_lol:
  12. O nie nie, to NIE były ostre reakcje! :evil_lol: Zwykle trzeba nią telepnąć, potrząsnąć z wrzaskiem, dać w ryj albo zrobić jej hunde karussell, żeby poczuła, że coś jest nie tak. Uznałam, że takie akcje mogłyby źle wpłynąć na Twoją córę, rozumiesz, nie chciałam Ci dziecka straszyć :diabloti: Bo owszem, było z nami [B]dziecko[/B] i nie zostało zjedzone przez Zu. Ani przez potrofa, chociaż się starał :evil_lol: Wszelkie inne upomnienia powodują u tej mendy reakcje typu: "hehehehehe, o co Ci chodzi, weź przestań, ja idę", co jest 180* zmianą w moich relacjach z psem, bo jak na Zu wrzasnę to przynajmniej udaje, że jej przykro :evil_lol:
  13. [quote name='rozi']Ja tu koło siebie mam co najmniej cztery trzaśnięte (jazgoczące, niezrównoważone) psy, w trzech różnych domach. Wszystkie wzięte ze schronu. I teraz co. Czy to cale parcie na adopcje bierze pod uwagę, że ludzie psa nie wyszkolą w żaden sposób? Nie bierze. Szuka się domu, opiekun ma być dobrym człowiekiem, ma zapewnić miskę i posłanie, głaskać i koniec. Dawniej nie do pomyślenia było, żeby w bloku mieszkał pies, który jest utrapieniem dla sąsiadów, teraz co rusz ktoś bierze pieska i wolontariusze rozpływają się z wdzięczności, a sąsiedzi z bezsilności :D Biedne pieski, ja wiem że biedne, tylko że są psy, które bez szkolenia zwyczajnie nie nadają się do miasta. Tu się bardzo dużo pracuje, czasu na odpoczynek jest niewiele i jeśli ten krótki czas jest jeszcze zakłócany, to można szału dostać, niestety.[/QUOTE] To jest straszne! Ostatnio zagrodził nam drogę piesek luzem, który piszczał i piszczał i piszczał... pańcia nie była w stanie go odwołać. Stwierdziła po jakimś czasie, że on tak ma "bo jest ze schroniska". Świetna wymówka, doprawdy. Pies okazał się być niespełna roczną niewielką suczką, pożyje jeszcze jakieś 15 lat i spoko, zawsze będzie się tak zachowywać "bo jest ze schroniska"? Pańcia nie zamierza robić z nim czegokolwiek "bo jest ze schroniska"? Masakra jakaś...
  14. evel

    Uparty szczeniak

    [quote name='Stopczyk']Ludzie zrozumcie ze nikt tego psa nie katuje ma spacery zabawy ale nie mozna sie zajmowac psem 24 godziny na dobe nie slyszalem o takim przypadku zeby ktos tak mial.[/quote] Człowieku, nikt z nas nie zajmuje się psem 24 godziny na dobę - każdy ma swoje życie i obowiązki, świat się na psach nie kończy. Ja mam obecnie w domu NAWIEDZONEGO szczeniaka, który mógłby biegać 30 godzin na dobę :evil_lol: a mimo tego jakoś wszyscy domownicy żyją, łącznie z dwoma innymi psami i kotami a wyposażenie domu nie ucierpiało wcale. Odkąd pisałam mojego ostatniego posta, oduczyłam już szczeniaka gryzienia rąk, coraz ładniej chodzi na smyczy, coraz fajniej się wycisza w dobrze wprowadzonej kennel klatce. Oczywiście, że ogrom pracy jeszcze przed nami, ale jeśli nie ruszysz d... to niestety SAMO się nie zrobi i WCALE nie mam na myśli poświęcania psu 10 godzin na dobę - my wychodzimy na 4 spacery w ciągu dnia, w tym dwa krótkie typowo na WC, jeden jest bardziej angażujący dla szczeniaka i raz czy dwa razy uczymy się czegoś w krótkich sesjach w domu - nijak nie wychodzi z tego 10 godzin. [quote name='Stopczyk']Zamkniecie w innym pokoju nie daje rozwiazania bo niszczy w nim wszystko.Sa spacery ale po powrocie szaleje.[/QUOTE] Kennel klatka i nauka wyciszania! Wiesz, sprawiasz wrażenie, jakbyś oczekiwał gotowej recepty - dostałeś [B]mnóstwo [/B]wartościowych podpowiedzi a nadal liczysz chyba na to, że "samo się zrobi". Otóż nie, nie zrobi się samo. Może poszukaj temu psu nowego domu, jeśli nie masz czasu ani chęci się nim zajmować? Szkoda psa.
  15. A mogłam jej od razu kupić szelki siodełkowe, haha :lol: Pokażę może bliżej weekendu jak to wygląda teraz a jak wyglądało wcześniej, bo obecnie mam urwanie... ten, no, głowy.
  16. O nieeee, nie wiedziałam, że będziecie u nas :(
  17. U mnie mimo potwornego tiutania do piesków czasem :oops: nie staram się ich upupiać ani traktować jak dzieciaczków, córeczki i synusia... Jak trzeba to i mordę wydrę, na co Zu i Szwab już wiedzą, że trzeba się ogarnąć a małe wstrętne robi "hehehehe, skończyłaś? to ja idę, narka"... Upupiaczom polecałabym kilka dni z Hunterem, on na ćwierkanie reaguje takim entuzjazmem, że mało co komuś zębów nie wybija :loveu: Już teraz wiem, że jak muszę go pochwalić, to muszę powiedzieć grobowym tonem "dobry pies" :roflt: i to jest OK, natomiast każdy przejaw entuzjazmu grozi kontuzjami :evil_lol:
  18. Cześć Fur :lol: Zmierzyłam szczeniaczka, okazało się, że ma jedynie 56cm w kłębie :mdleje: Zakładając, że skończyła umownie 5 dni temu 4 miesiące to zaczęłam się lekko zastanawiać co z tego wyrośnie i kto to wykarmi :siara:
  19. Ja z dzieciństwa pamiętam, że u ciotki na wsi sąsiedzi mieli krowy o imionach Kaśka i Baśka, a także konia Kubę i jakoś nikt nie czuł się urażony, co prawda może nieco nieszablonowe byłoby nazwanie krowy np. Mariola, Eliza czy Karolina, no ale jest szereg ludzkich imion, które się jakoś na przestrzeni lat "utarły" jako zwierzęce ;) Zauważcie, że mnóstwo kotów nosi imiona ludzkie, zwłaszcza męskie: Stefan, Czesław, Julian, Karol ;) i jakoś to ludzi nie bardzo rusza.
  20. [quote name='Harley']Przyszedł termin wysyłki zamówionych szelek i kontakt z DogStyle się urwał. A tylko spytałam czy już gotowe... ach te firmy handmade :-P.[/QUOTE] Weź mnie nie strasz kobito, bo ja już tu świra dostaję, a szczeniak czeka na szelki z niecierpliwością :mad: Smile, ja nie wiem, co bym proponowała, ale te zmarchy na czole, raaaany :loveu:
  21. [quote name='ajeczka']Do wyprowadzanych przeze mnie 2 kundli też wołam "chłopcy". Krócej niż wołanie ich po imieniu. Używam też zwrotów "maleństwo" do 23 kg ttb i "malutki" do prawie 40 kg alano. Miny ludzi - bezcenne. Dla mnie one ciągle są malutkie i wymagające mojej obrony ;-)[/QUOTE] Przypomniałaś mi sytuację u weta... Obecni: ja, pan wet, DON przyjaciółki i młodziutka znajda coś jakby owczarkowata na wielkość. - Jak ona ma na imię, pani mi przypomni? - Raven [rejwen]. Ale chyba jeszcze nie wie, że tak się nazywa... - No dobrze. To ja będę do niej mówił "maleństwo". Maleństwo, pokaż no oczka... :loveu::loveu::loveu:
  22. [quote name='ailema']W jakieś bajce był jamnik o imieniu kabanos często dzieciaki tak kojarzą psy . [/QUOTE] W "Sezonie na Misia": [url]http://gfx.filmweb.pl/ph/97/59/469759/126895.1.jpg[/url] :) Dzieciaki często kojarzą zwierzątka z konkretnymi bohaterami filmowymi, więc może dziewczynka nie miała na myśli nic złego ;)
  23. A ja właśnie mam kolejną sukę, która jest śmieciożercą :placz: Chodzi ta gówniara z nosem w ziemi i szuka. Bo w domu jeść nie dają, rozumiecie, w końcu co to jest prawie 400g karmy na dobę dla szczeniaczka? Chyba czas zamówić fizjologa... A np. Dex się nigdy niczego z ziemi nie czepiał, a na początku był w strasznym stanie, niedożywiony itd. Hunter czasem coś ciapnie, ale nie jest tak nakręcony na znaleziska jak suki :roll:
  24. Słodziutka jest, jak ma na imię? W sumie to mój zegar biologiczny mówi, że też już bym mogła mieć potomka :oops: ale warunków brak...
  25. Ojej, ale że to Twoje własne? Gratulacje, jeśli tak :)
×
×
  • Create New...