-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
Ja byłam w głębokim szoku. Moja młodsza siostra się słowem nie odezwała, tylko strzeliła tej suce kopniaka. W ogóle astka złapana za obrożę NATYCHMIAST się uspokoiła. Tym bardziej nie rozumiem, dlaczego ten burak jej nawet nie złapał, przecież to by rozwiązało sprawę. Ale nie, bo to nie jego pies jest agresywny - śmiech na sali. Jak tak wygląda pies nieagresywny to ja nie wiem, jak wygląda agresywny, czy to taki, co podchodzi do innego zwierza i mu od razu łeb z korzeniami odrywa jednym szarpnięciem? [quote name='strix'] Jesli nic nie zrobisz, to Twój pies zacznie panikowac jeszcze bardziej, bo w jego oczach Ty go nie chronisz przed atakiem i ona musi sama odstraszać inne psy. Stąd to szczekanie. Mój Faust też kiedyś panikował, bo był po przejściach. Powinnaś zobaczyć jego minę jak pierwszy raz psiknełam agresywnego rottka, któremu momentalnie przeszła ochota na walkę ;). Stopniowo pies się nauczył, że odstraszanie agresorów może zostawić mi. Tzn dalej wydziwia czasami ale już nie tak jak kiedyś.[/QUOTE] Ogólnie inne podbiegające psy mamy w miarę opanowane i moja suka się tak nie ciska, bo ja biorę sprawy w swoje ręce, ale na tę amstafkę ją ogarnia taka panika, że nie jestem w stanie tego opisać. Właściciele chyba natomiast czekają, aż astka zabije kagańcem jakiegoś małego psa i wtedy może dopiero się poczują zobowiązani do używania smyczy. Albo i nie :roll:
-
Szarżująca amstafka, vol. 2. Idziemy, widzę, że lezie astka (w kagańcu!) luzem, stopuję swoją sukę, która zaczyna histerycznie szczekać (bo pamięta tę spasioną cholerę zapewne). Na co astka w ciszy i spokoju ruszyła na moją sukę i dawaj ją okładać kagańcem. Pan bez reakcji. Na moją uwagę, że może by *** zabrał łaskawie psa, odpowiada, że... SUKA NIC NIE ZROBI, BO MA KAGANIEC! W przypływie wściekłej furii mowę mi odjęło, przyznam szczerze. Pan poszedł dalej, twierdząc, że to mój pies jest agresywny, bo zaczął szczekać (mój pies w danej chwili skuczał pod moimi nogami, ja akurat złapałam astkę za łańcuszek i odciągnęłam - [B]pan nawet nie zawołał swojej suki!!![/B]). Spytałam, czy robi sobie jaja. Pan stwierdził, że skoro mój pies szczeka ze strachu to się nadaje do psychiatry. Pan jest nadętym dupkiem widzącym tylko koniuszek własnego nosa, na dodatek cwaniaczył, bo to taki fun sobie poużywać na młodej dziewczynie, nie? No to zobaczymy, czy dalej będzie taki mądry, jak mu dopieprzą mandat za agresywnego psa bez należytej kontroli, a ja zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby pan się jednak poczuł do naruszenia swojej osobowej godności i zapinania własnego (nieodwoływalnego?) agresywnego psa na smycz. Choćbym miała słać pismo za pismem, ruszyć lokalne media, niebo i ziemię.
-
Wraz ze śniegiem rozpuściły się wszelkie psie wyrobki i Zuz chyba jakiegoś wirusa załapał, bo z jej trawieniem nie jest najlepiej ostatnimi czasy :roll: Zastanawiam się, czy jest sens iść do weta, bo winowajcą, bez patrzenia nawet na psa, będzie BARF :cool3:
-
Drogie dziewczyny, jakieś pomysły na - pardon - sraczkę oprócz węgla i jakiegoś lacidofilu czy innego lakcidu? :cool3: Dla Zuza oczywiście. Na razie odstawiamy duże kości, kefiry, podroby. Może to jakiś wirus czy co? :niewiem: Do weta nie bardzo mam jakiego iść, bo oczywiście winny będzie BARF (bo przecież mówili, że pies zginie marnie!!!) :roll:
-
Właśnie miałam pytać, czy już zakraplacie :) Bo chyba już się nie zanosi na większe mrozy i trzeba zacząć znowu.
-
Moja tymczaska "kapała" jakieś dwa tygodnie, chodziła po domu dzielnie w gaciach dziecięcych (na pożegnanie je zresztą zeżarła, może stringi sobie chciała zrobić :cool3:)... A później było tylko gorzej, bo darła ryja jak syrena okrętowa, jak tylko widziała psa na horyzoncie :diabloti: Widocznie BARDZO jej się chciało, zbereźnica jedna :diabloti:
-
[quote name='a_niusia']szczerze mowiac nie za bardzo kumam skad wzial sie poglad, ze setery maja sklonnosc do ucieczek. niby jaki mialby byc powod ich ucieczek? to nie sa psy goncze, ale legawce-stworzone do scislej wspolpracy z przewodnikiem. oczywiscie, ze spacer z seterem nie wyglada jak spacer z owczarkiem. jesli to po prostu spacer, a nie zaden trening w polu, to pies sobie sam pracuje i popieprza zygzakiem jak przeciag. wiadomo, ze pileczka czy tam inne latajace talerze nie zapewnia seterowi takiego spelnienia i zmeczenia psychicznego jak porzadne wybieganie sie w polu-dla setera to nie jest "bieganie i weszenie", to jest prawdziwa praca.[/QUOTE] Anka, a jak masz setera w bloku i wychodzi tylko za potrzebą? I nic więcej? Nawet za głupią piłką nie pobiega? Taki seter puszczony wolno natychmiast łapie wiatr w żagle i leci pędem byle dalej od nudnego pańcia/pańci :cool3: Kiedyś moja suka chciała się z takim "luzakiem" bić, bo napadł na naszego kumpla, yoreczka :evil_lol: Okazało się, że właścicielem tego psa jest jakiś dziadunio, który psa puszcza zaraz po wyjściu z klatki schodowej, a pies lata jak wariat po całym wąwozie i robi imprezę. Ale tak się zachowuje każdy znudzony, a żywiołowy z natury pies i seter czy nie-seter nie jest tu żadnym wyznacznikiem :) Jednak jest jakieś takie przekonanie w ludziach, że "myśliwce" uciekają. No jak mają zerowy kontakt z przewodnikiem to trudno się dziwić, nawet owczary by nawiewały szukać sobie rozrywki na własną łapę (co też często robią, np. wyżywając się na innych psach :roll:).
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Myślę, że dobrze zrobiłaś. Mały będzie pewnie od czasu do czasu próbował, na ile sobie może pozwolić. U mnie Zu raz próbowała mnie wywarczeć z łóżka :diabloti: Więcej jej to nie przyszło do głowy, bo wyleciała jak z procy :evil_lol: Piszesz, że Jupi ma różne rodzaje warczenia, mruczenia itd. - Zu też i u mnie z kolei jest problem w zabawie z innymi ludźmi, jak jesteśmy u rodziców :roll: Bo w pewnym momencie Zuz zaczyna warczeć na serio, bo sobie np. nie życzy, żeby ktoś ją przygniatał, unieruchamiał czy nawet w ogóle dotykał a ludzie ignorują te sygnały i dawaj dalej, bo piesek się śmiesznie złości :roll: Jak w końcu kogoś capnie zębami to dopiero będzie jazda...
-
Panbazyl, podobno na Głębokiej w Klinikach UP są dość korzystne ceny. Wracając do kotów - w lubelskim schronie jakiś czas temu były kocury w typie MCO/norwegów, wielkie jak smoki, może jakieś odpady z pseudo czy coś w ten deseń. W animalsie też był mocno włochaty szczyl. Trzeba obserwować ogłoszenia, FB, gdybym coś wiedziała o jakimś [B]normalnym[/B] źródle (nadwrażliwe wariatki odpadają oczywiście) to dam cynk ;)
-
Wiesz, to różnie bywa - ja sobie wzięłam "milusiego" i "prostego w obsłudze" kundelka ze schroniska i przez pierwsze kilka miesięcy miałam sobie ochotę w łeb strzelić :cool3: Ale wkręciłam się w szkolenie i teraz nieskromnie twierdzę, że na tle osiedlowych psów mój pies znalazłby się w pierwszej dziesiątce tych "dobrze ułożonych" ;) Każdego psa trzeba szkolić, nauczyć choćby podstaw. Zdarzają się, owszem, psy, które "wiedzą" wszystko same z siebie, ale prościej jest przyjąć założenie, że podstawy trzeba wypracować z każdym psem, wtedy nie będzie rozczarowań, że akurat nie trafił się nam piesek wszystkomający ;) Z tego co gdzieś czytałam, pies nauczony trzymać się przy koniu (podobnie jak przy rowerze) nie bardzo ma czas, żeby sobie uciekać w nieznane, bo wie, że musi się pilnować.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Moja NANCY znalazła cudowny dom... Będę tęsknić Kochana..
evel replied to Soema's topic in Już w nowym domu
Co tak u dziewczyneczki? Tak poza tym, to widziałam, że Mandragora zaglądnęła ostatnio na dogo, może się ujawni też tutaj i napisze, co tam u mamy Nancy, Neli :) -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
evel replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Przynajmniej się towarzystwo pierze, nikt się nie przyczepi do brudnych nóg Franciszka :evil_lol: Swoją drogą, dalej nie rozumiem, psy miewają utytłane stopy i... co? :niewiem: Spóźnione najlepsze życzenia dla Terrorów ;) Widzę, że wszędzie wesoła pogoda, ja nie mam gdzie z psem wyjść aktualnie i się musimy bujać po zasranym do granic możliwości osiedlu, bo na pola to owszem, mogłabym, no ale nie wiem, pontonem wypłynąć? :hmmmm: Tratwą? :lol: -
[quote name='Gabryjella']Wg. mnie głównym powodem jest [B]postrzeganie pudla jako głupkowatego, wypacykowanego lalusia[/B], którym nie jest. To bardzo inteligentny, chętny do pracy z człowiekiem pies.[/QUOTE] No właśnie. Taki mój TŻ np. :roll: Nie mam pojęcia, jak go przekonać, że pod wełenką kryje się normalny pies ;) Chyba będę musiała go poznać z jakimś dużym pudlem, najlepiej nie we fryzurce wystawowej, ale takich u nas chyba nie ma :(
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Marmasza']A jak sobie z tym radzą wilki? Dorosły wilk nie ma możliwości zmuszenia dorastającego szczeniaka np. do przejścia przez potok.[/QUOTE] Zaraz się dowiemy, że go ładnie prosi :lol: Sorry, NMSP. [quote name='Marmasza']Każde zachowanie można uzyskać stosując wyłacznie pozytywną motywację - nie ma potrzeby używania przymusu (korekt). [/QUOTE] Iha! Widzicie, to takie proste :multi: Nadal czekam na receptę zarządzania środowiskiem dla właściciela psa, który się innych psów boi tudzież się rzuca do nich z jakiegokolwiek innego powodu (załóżmy, że to agresja lękowa może). Szczególnie interesuje mnie pozytywne postępowanie w przypadku, kiedy już leci na opisaną dwójkę - załóżmy - rozpędzony, sfrustrowany seksualnie roczny labrador, który "chce się tylko pobawić" i własnego właściciela jak również jego niemrawe nawoływania ma w pupce :cool3:
-
[quote name='ajeczka']No to ja się wykazałam wczoraj chamstwem i jest mi z tego powodu ogromnie przykro. Wieczorem wyszłam na łąkę z dwoma psami, a że wcześniej widziałam tam psa z którym rudy się nie lubi to labkę puściłam luzem, a mojego miałam na smyczy. Nie chciałam się zbliżać do tamtych psów więc szłam dookoła łąki. Prawie mi się udało, ale zatrzymałam się na wysokości psiarzy żeby pogadać. Rudy siedział przed mną, właściciel tamtego psa podszedł do nas [B](często tak robimy żeby psy się odczuliły)[/B]. Wszystko było ok do momentu kiedy rudy szarpną w kierunku sznaucera. [/QUOTE] Zawsze mi się wydawało, że robi się na odwrót, tzn. psa, który ma problem (już nieważne, czy agresja, czy lęk, czy jedno i drugie), podprowadzasz do "bodźca" i operujesz odległością, patrząc na reakcje własnego psa, wzmacniając pożądane i wygaszając niepożądane. Jakikolwiek obcy pies podchodzący do mojej posadzonej mikro-suki by dostał w beret, bo to tak nie działa, że patrz piesku, przywitaj się z kolegą. Albo ja podchodzę z suką do obcego psa, albo suka ma możliwość podejścia, a nie jest unieruchomiona komendą. I wtedy zazwyczaj jest OK (chyba, że ten drugi ma jajka zamiast mózgu albo jest ONkiem :evil_lol:).
-
Ona-bita młotkiem,On-wyrzucony jak śmieć...Shilla i Seth moje ANIOŁY
evel replied to darunia-puma's topic in Foto Blogi
No mnie właśnie zastanowiło to, że "pies się może zrazić". To o kant ... rozbić takie szkolenie ;) Szkolenie to ma być fun dla obu stron, czego oczywiście Wam życzę :) -
Widzę, że dogo ma silną reprezentację rocznika '89[?] :evil_lol: Zapowiada się fajny wątek, będę zaglądać :) I świetne zdjęcia!
-
Ona-bita młotkiem,On-wyrzucony jak śmieć...Shilla i Seth moje ANIOŁY
evel replied to darunia-puma's topic in Foto Blogi
Dziewczyny :) Zaczynać można przecież w domu, żaden psiak się nie zrazi, kiedy nauka komend będzie wpleciona w zabawę, z zabawkami i żarełkiem w nagrodę za dobrze wykonywane polecenia :) Nawet 7tyg. gluty się uczą siadać itd. :) Tylko bez "spinki", że musi być na tip top - nie musi, bo to dzieciaki przecież, na szlifowanie przyjdzie czas :) -
[quote name='Blancik']Dziekuje za odzew:) znalazlam cos takiego [URL="http://allegro.pl/szelki-treningowe-dla-wszyst-psow-typ-p-gratis-i1720422081.html"]http://allegro.pl/szelki-treningowe-...720422081.html[/URL] .U nas problemem jest ciagniecie na smyczy. Choc usilnie nad tym pracujemy efekty sa prawie zerowe:( Czy to dobry wybor?[/QUOTE] Te zaciskające się pod pachami chyba nie są zbyt dobre, jak dziewczyny wyżej pisały. Natomiast te z zapięciem z przodu sprawdzają się raczej, gdy różnica między wysokością psa a właściciela nie jest zbyt duża ;) U nas (ja 180cm, suka 40cm w kłębie) się nie sprawdziły niestety... Zajrzyj na dział wychowanie, problem z chodzeniem na smyczy często wynika z niekonsekwencji właściciela, bo niektóre psy potrzebują nawet roku pracy albo więcej (!), żeby się nauczyć jak w miarę normalnie chodzić na smyczy.
-
U nas też jakoś tak... dziwnie. Bo niby OK, ale pies jakoś kręci nosem bardziej niż zwykle, a do niejadków to raczej nie należy (raczej w drugą stronę :roll:). Czyżby wiosna? ;)
-
Krztuszenie się szczeniaka-weterynarz nie ma pojęcia o co chodzi
evel replied to Nati211's topic in Weterynaria
[quote name='Nati211']Odnośnie rodowodów, mój psiak nie mógłby mieć rodowodu z tego względu ponieważ ma nie czystą szatę, tzn włosy na uszach są delikatnie ciemniejsze i co z nim mieli zrobić, uśpić? bo nie jest idealnie biały??[/QUOTE] Ta Twoja "hodowla" wcisnęła Ci niezłego wała. -
[quote name='LAB']Zastanowimy się nad collie, ale nawet krótkowłosy wyglądem nikogo nie przestraszy... a wolę żby pies jednak odstraszył samym wyglądem zamiast robić komus krzywdę. Polecalibyście jeszcze jakieś rasy? :)[/QUOTE] Jesteś pewna, że np. wysoki, uważny collie smooth czarny tricolor też będzie traktowany jak misio pysio? ;) Ludzie boją się czarnych psów :) Czarny labiszon po stabilnych rodzicach wcale nie musi być ciepłą kluchą. Zapytaj panbazyl - jej to się dopiero trafiła uparta suka, która wcale nie spełnia labradorowego stereotypu ;) Jeśli chcesz "coś" do szkolenia mocno i masz ambicje szkoleniowe, to leć w owczarki. Jak szukasz towarzysza rodziny, który "przy okazji" potrzebuje jakiegoś podstawowego szkolenia plus jakiejś aktywności to wtedy mogą być inne grupy. Warto brać pod uwagę pierwotną użyteczność poszczególnych grup. Oczywiście obecnie jest ona zmodyfikowana znacznie, no ale... ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Moja suka absolutnie nie toleruje płaskopyskich psów. Pieni się jak wściekła, jak słyszy np. chrumkającego mopsa. Myślę, że ona to odczytuje jako powarkiwanie i się boi w związku z czym na wszelki wypadek się ciska, żeby nie było, że jest cienki bolek :roll:
-
Ona-bita młotkiem,On-wyrzucony jak śmieć...Shilla i Seth moje ANIOŁY
evel replied to darunia-puma's topic in Foto Blogi
[quote name='justysiek']pyskacz słodki:loveu: ile ma Carino, że zapisujecie się na pt? my też się wybieramy, ale sugerowali nam że [B]dobrze jest zacząć ok 6 msc[/B] a my mamy dopiero połowę tego i na razie uczymy sie troche w domu sami.:evil_lol:[/QUOTE] Ale dlaczego około 6 miesiąca dopiero? :crazyeye: Toż to można oszaleć z małym harpaganem do tego czasu :diabloti: