-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
[quote name='zaginiona sara']Nie nadaję, że jest dnem, pokazuję wady. A niektórych niesamowicie to boli i albo twierdzą, że jestem pseudo albo że wspieram. Nie jestem ślepa ani głucha. Jeśli nie ma alternatywy to ja chyba nie chciałabym należeć do związku gdzie pies ledwo chodzący jest championem... Podobno jest możliwość należeć do związków zagranicznych.[/QUOTE] Więc uważasz, że zamiast poprawiać opinię ZK przez swoją właściwą postawę właściciela i hodowcy, lepiej nie robić nic? Drążę temat, bo zaczynam się rozglądać za drugim psem dla siebie i na dzień dzisiejszy interesują mnie tylko hodowle zrzeszone w FCI, więc w naszym kraju podlegające pod ZK. Reszta "hodowli" i "stowarzyszeń" w tej konkretnej rasie to dopiero dno i popłuczyny po psach rasowych, często absolutnie zeschizowane i zupełnie odbiegające charakterem od prawdziwego przedstawiciela.
-
[quote name='gayka']Zastanawiam się jaką ilość mogę bezpiecznie odjąć z dobowej porcji . W/g producenta moja sunia powinna dostawać 140 g , ale na takiej dawce utyła. Zmiejszyłam do 100 g i nie schudła nic ! Ruchu ma tyle samo . Bałam się jeszcze to zmiejszać, żeby nie spowodowac jakiś niedoborów i zmianiłam karmę na taką dla psów sterylizowanych i juz po tygodniu widac efekty, sunia chudnie. Może poprostu musze się pogodzić z tym, że [B]suka po sterylce nie może już jeść "normalnej" karmy[/B] ? co sądzicie ?[/QUOTE] Nie do końca - może po prostu jej nie podpasowała ta konkretna karma, biorąc pod uwagę zwolnioną przemianę materii u kastratów. Są w sumie dwie szkoły odchudzania psów kastrowanych - jedna to trzymanie psa na karmie light/dla kastratów, druga to karma z wysokim białkiem w niewielkiej ilości i dużo ruchu. U mnie suka jadła zamiast 130g - 100g karmy "zwykłej", na light trochę zrzuciła, karmy dla kastratów są na kurczaku, więc odpada, ale najlepiej i tak wygląda i funkcjonuje na BARFie :)
-
[quote name='zaginiona sara']Czy jakbym wstawiła pseudo bez papierów to też by były jakieś ale?[/QUOTE] Nie chodzi mi o ten konkretny przypadek - wykorzystywanie zwierząt w celach finansowych, tak podłe ich traktowanie ZAWSZE będzie przeze mnie piętnowane, niezależnie od przynależności związkowej bądź jej braku. Chodzi mi jednak o to, że cały czas nadajesz na ZK, że jest dnem, a tak naprawdę nie ma dla niego u nas w PL rozsądnej alternatywy.
-
[quote name='zaginiona sara']Niestety zajrzyjcie [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/230826-Makabryczna-hodowla-bolończyków[/URL] [B]Hodowczyni związkowa[/B]...[/QUOTE] Zupełnie nie rozumiem Twojego uporu i "przypięcia się" do ZK. Każda organizacja ma swoje brudy, ale nie składa się tylko z czarnych owiec - ale również z białych (jak Panbazyl chociażby, której podejście do hodowli bardzo szanuję). ZK jest na dzień dzisiejszy jedyną sensowną opcją, jeśli ktoś na serio chce hodować psy. ZK takie straszne, co nie, a co z tymi wszystkimi nowymi stowarzyszeniami, powstałymi jak grzyby po deszczu w styczniu 2012? Jeśli tak wrzucasz na ZK za każdym razem, to ja bym chciała poznać jakąś alternatywę, serio :)
-
[quote name='zaginiona sara']Pekiny mają charakter i nie da się ukryć...[/QUOTE] Fajowsko :) Jednak myślę, że to nie zwalnia właścicieli z obowiązku ich wychowania i kontrolowania, bo przecież można powiedzieć, że sto innych ras także "ma charakter" - choćby jamniki, JRT, yorki, sznupki mini i inne niewielkie psiaki. [quote name='mańka_']Słuchajcie, to ja chyba wymiękłam i potrzebuję rady. Pod koniec roku przeprowadzamy się z TŻtem - ale już chodzimy na spacery w okolice naszego nowego gniazdka. Tereny piękne - wielkie łąki, praktycznie za miastem, zero ludzi, czasem jakaś sarna, zając czy inny zwierz, rzeka. No i na tym terenie stoi (w środku łąk) wielki dom. Niestety, nie ma ogrodzenia. I niestety, mieszka tam alaskan (albo coś w typie, ale pies pikny). Za każdym razem, gdy przechodzimy w pobliżu (czyli ok. 100-200 metrów od tego domu) - a nei da się inaczej wejść w łąki - pies wybiega. Nie jest agresywny, ale strasznie namolny, no i notorycznie próbuje wskakiwać na Zuzkę. Co można z tym zrobic? Zwierzaka szkoda strasznie, bo właściciele chyba mają go głęboko... kilka razy interweniowało już schronisko (w tym raz po naszym telefonie) ale sytuacja się powtarza - chyba pies po prostu przez wlaścicieli jest spowrotem zabierany. Troche mi zaczyna brakowac cierpliwości - głównie do właściiceli, bo pies nic nie jest winny. Jakieś pomysły, jak działać?[/QUOTE] Jeśli czujecie się na siłach, to może po prostu pójść i porozmawiać z tymi ludźmi? Nie wiem jednak, czy puszczanie tego psa samopas wynika z ich niewiedzy czy lenistwa czy jeszcze jakichś innych powodów. Co do złotych rad - mnie się szalenie podobało, jak pan od labradorki stwierdził, że noszone przeze mnie na spacery żarcie to PRZEKUPSTWO :diabloti: i pies musi znać mores, bo jest psem! Szkoda tylko, że ten sam pan któregoś dnia musiał pięć razy wracać po swoją sukę, bo wolała zostać z nami (bawiłyśmy się piłkami) niż iść z nim :evil_lol:
-
[quote name='a_niusia']ale zajebiscie, ze ten gnojek zostal. bardzo dobre wiesci. hehehehehe uszy mnie swedzialy przez cala droge, teraz juz wiem dlaczego:))) watek zu jak zawsze niezawodny:))) a moje pieski na wakacjach idealne jak zwykle:))))[/QUOTE] No został i umila im życie, ucząc porządku - innymi słowy, wszystko, co nieopatrznie zostawią w jego zasięgu, zostaje zmielone :evil_lol: Fajnie, że wakacje się udały :) [quote name='Kashdog']Pisz do hodowców już teraz :) Nawet ja już zaczęłam chociaż psa będę mogła wziąć dopiero za jakieś 2 lata minimum.[/QUOTE] Chyba muszę się przełamać ;) [quote name='Unbelievable']ludzie od yorków to nie ludzie :diabloti::evil_lol: znam jedną hodowczynię yorków która w tym całym bajzlu jest całkiem normalna, może psów nie ma idealnych, ale za to normalne ;) i biegają :evil_lol:[/QUOTE] Jak to biegają?! :diabloti: Yorki nie są od tego, żeby biegać! :evil_lol:
-
A jak robisz korekty i jak ona na to reaguje? Możesz opisać? :) [SIZE=1]W bezzbożówkach to się nie orientuję, ale robiłam ostatnio tabelkę karmową dla przyjaciółki dla młodego malinoisa i fajnie cenowo do jakości wychodzą np. Bento Kronen Nutritional Balance Growth Lamb&Rice, Brit Care Lamb&Rice, Purina Pro Plan Puppy Digestion Lamb&Rice, ale to wszystko zbożówki a ilość białka oscyluje wokół 30%. Fajna jest jeszcze Symply, ale ma niskie białko (25-28% w szczeniakowej z indykiem). W ogóle mam wrażenie, że szczeniaki jedzą jakieś absolutnie szalone ilości karmy, porównując z dorosłymi psami :evil_lol:[/SIZE]
-
[quote name='dog193']Hmm, ja się z tym zgadzam ;) Jednocześnie uważam, że każdy ma swoje granice cierpliwości i jeśli komuś chce się bawić np z upartym, podekscytowanym terierkiem, borderkiem czy czym tam cały dzień w drzewo, to mnie nic do tego, tylko podziwiać ;) Tak, ja wolę pójść na łatwiznę i przy okazji nie frustrować się cały spacer, a w rezultacie nie wściekać się później na psa o byle co. U nas jak pisałam to była ciągła szarpanina, nic przyjemnego. Ja się frustrowałam, pies się frustrował, często gęsto przesz to spóźniałam się na tramwaj czy na umówione spotkanie, no bo przecież musiałam się co pół kroku zatrzymywać.[/QUOTE] A próbowałaś zmieniać kierunek, wzmacniać pozycję przy Tobie, uczyć komendy "blisko"? Bo u nas drzewo to sobie można było o kant ... potłuc ;) Pies stawał, wracał i heja od nowa ;) Nadmienię tylko, że nad ogarnięciem chodzenia na smyczy po ludzku pracowałam z rok czasu, ale u mnie odpadały wszelkie dławiki i kolce, a nawet obroże na początku ;) Miałam do dyspozycji jedynie szelki i jakoś się udało, mimo że Zu walczyła dzielnie :evil_lol:
-
[quote name='dog193'] Czy ty masz jakieś obiekcje przed kolcami? ;)[/QUOTE] Nie, po prostu uważam, że czasem to pójście na łatwiznę. Ot, tak po prostu ;) Tak, wiem, zaraz się zacznie :diabloti:
-
Zu na początku robiła rodeo totalne, bo była oburzona, że ma coś na szyi, co steruje jej głową i w ogóle WTF?! gdzie są szelki?! ale dało radę. Kolce kolcami, ja nie mam nic przeciwko jeśli ktoś wie, co robi, ale wydaje mi się, że warto je zostawić jako ostateczne wyjście, bo nie mówimy tutaj o krnąbrnym wielkim samcu, tylko o suczce borderka, której trzeba przemówić do móżdżku ;) Zrobisz jak chcesz, ale ja bym spróbowała tego: [URL]http://allegro.pl/obroza-lancuszek-metalowy-dwurzedowy-30cm-tx-2240-i2543964991.html[/URL] albo tego: [URL]http://allegro.pl/yarro-lancuszek-dlawik-dla-psow-2-5cm-x-40cm-nowy-i2560721316.html[/URL] plus do porzygu konsekwencji ;) Pies się nie zadusi sam z siebie, jeśli dobrze podejdziesz do tematu. Ja miałam całkiem przesrane, bo Zu prawie dwa lata chodziła tylko w szelkach, weź tym zrób korektę :diabloti: I nie, Jax nie jest spokojnym pieskiem ;)
-
[quote name='dog193']Ale najpierw musi z czymś ten zgrzyt skojarzyć ;) Dlatego zacisk łańcuszkowy się nie sprawdzi, bo nie sprawia psu dyskomfortu, przynajmniej mojemu nie sprawia ;) A samego odgłosu łańcuszka nie kojarzy z korektą. Jak pierwszy raz prowadziłam mojego psa na kolcach, to nie mogłam wyjść z podziwu, jakie to łatwe i przyjemne :D[/QUOTE] Ale jak masz wyregulowany tak, że jednak mu sprawia dyskomfort, bo go hamuje i się zaciska tak, że uwiera w szyję, to też nie działa? Jax ma kolię zaciskową, sprawdza się świetnie, a do spokojnych piesków to on raczej nie należy ;) [quote name='Talia']evel, to chyba masz łatwego psa :D[/QUOTE] Mhm. Podesłać? :diabloti: Może inaczej. U mnie obecnie jest tak, że na szelkach pies sobie może ciągać albo ogólnie chodzi bardziej na luzie, a na obroży chodzimy jak należy, albo jest bardzo, bardzo, bardzo niemiło, nudno i głupio, bo albo stoimy w miejscu, albo zawracam na pięcie i pies zalicza lot, nie mówiąc o moim wspomaganiu dźwiękowym :diabloti: Wiadomo, że to może nie działać przy 40kg samcu dobka, ale przy 15kg borderze, który powinien być bądź co bądź wrażliwy na przewodnika można spróbować rozgraniczyć np. obrożę i szelki, dla własnej wygody po prostu ;)
-
A nie myślałaś o zacisku z łańcuszkiem, albo o kolii? Zu od razu wraca mózg z dupy do głowy jak słyszy ZGRZYYYT :diabloti:
-
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
evel replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
A jak dwa pieski się kotłują i potem są sztywne od śliny? To dopiero obleśne :lol: -
[quote name='motyleqq']że teraz czy za trylion lat?[/QUOTE] Teraz, że w tym roku, to nie, ale w najbliższym dogodnym momencie ;) [quote name='sacred PIRANHA']haha too zrozumiałam! Ja pytam czyli, że w końcu jaki ten drugi pies...bo tutaj się pogubiłam :-P[/QUOTE] To nie takie proste! :eviltong:, ale skłaniam się do pastucha jednak, być może OBM albo OH, a jak wyjdzie, się zobaczy ;) [quote name='Martens']No to kiedy?? I pokazuj hodowlę :diabloti: bo nie wierzę, że nie masz na oku :evil_lol:[/QUOTE] Pewnie, że mam na oku :diabloti: Ale nic nie powiem na razie... Zastanawiam się, czy już teraz powinnam wyskrobać maila do hodowczyni. Zawsze mam problem z "zaczepianiem" obcych ludzi :oops: :diabloti:
-
[quote name='sacred PIRANHA']czyli w końcu co? bo ja się juz pogubiłam :-D[/QUOTE] Czyli, że księciunio w końcu uległ moim namowom i płaczom, delikatnej perswazji i środkom terroru różnego i mam zgodę na drugiego psa :diabloti:
-
[quote name='sacred PIRANHA']a yorki, to zabaweczki...więc i kukłe moge mieć a co! edit: To evel bierze Ajusia a motyleqq Miję :-D szukam mądrego psa do adopcji![/QUOTE] Zawsze możesz oddać rodzicom :evil_lol: [quote name='Amber']Oj każdy, miałam na myśli psy mające trochę więcej nerwu niż Finka :lol: Dla mnie by było wręcz dziwne, gdyby belg nie interesował się stróżowaniem. O Julku pisałam u siebie ostatnio, spotkałam się z Urszulą jakiś miesiąc temu przypadkiem... Julek jest cały czas taki sam, nic się nie zmienił ;). To dosłowne przeciwieństwo Jariego i pisząc to mam też na myśli złe rzeczy typu: zżeranie śmieci, ganianie rowerów, samochodów i ogromny instynkt łowiecki. Cały czas jest jednak strasznym leniem, toleruje inne samce i [B]jego dynamika to jakieś 20% Jariego. [/B]Tego nie przewidzisz. Jak sama wiesz, siostra Jariego to jego przeciwieństwo, a przecież to te same geny ;)[/QUOTE] Zdumiewające, że te psy są przedstawicielami jednej rasy :lol: A co do kukieł itd., w sumie po przemyśleniu sprawy mnie chyba po prostu pasuje konstrukcja umysłów pastuszych, ale przekonamy się za jakiś czas (mam nadzieję, że już bliżej niż dalej, bo dostałam coś na wzór oficjalnego błogosławieństwa :diabloti:).
-
[quote name='sacred PIRANHA']booooże ja też chce mieć takiego mądrego psa... musze oddać swoje psy i poszukac sobie nowych...nie chce ktoś yorka?:-D[/QUOTE] Ja chcę Ajusia :loveu: A z tą mądrością to nie przeginaj, przecież to pajac, kukła i robocik :evil_lol:
-
[quote name='Amber']No dobry pozorant jest po to aby ocenił czy się pies nadaje czy nie.[B] Każdy pies swojego terenu będzie bronił. [/B]Poza tym jak pisałam to jest szczyl. W główce może mu się poprzestawiać jeszcze wszystko i zapewne tak będzie. I tak każdy zrobi jak będzie chciał.[/QUOTE] Oj, nie każdy ;) Ale u młodego są nadzieje, ciekawa jestem jaki będzie jak mu się dojrzeje i ogólnie jak ten proces będzie przebiegać. A Julek jaki jest teraz, masz z nimi kontakt w ogóle? :) [quote name='Mada95']A obrona chyba polega na tym aby kontrolować psa i nie pobudzać jego agresji , tak mi się wydaje ale nie jestem pewna ;)[/QUOTE] Obrona polega właśnie na tym, żeby psa ekstremalnie pobudzać :diabloti: Ale jednocześnie to wszystko trzymać w ryzach ;) Z innej beczki - młody zadomowił się na tyle, że z suką rezydentką się super dogadują. A ja na bawiące się psy mogę patrzeć godzinami, to takie świetne, lepsze ni TV :) Natomiast panna Zuzanna ostatnio zajmuje się raczej używaniem swojego zacnego nochala i tropimy sobie np. klucze "zagubione" na łące ;)
-
Ja znam pseudo beagle'a bardzo miłego, wręcz dżentelmena :D dla mojej suki, ale dla równowagi we wszechświecie ten pies jest koszmarny do samców, a zdarza mu się wyskoczyć z mordą nawet do własnego pana Oo Oczywiście, puszczany jest wiecznie luzem :roll:
-
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
evel replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
[quote name='Aleks89'] A wczoraj wieczorem stanąłem nad Lucasem i kazałem mu zejść z kanapy i pokazał zęby.To chyba się domyślacie co mu się stało po tym zdarzeniu:diabloti:[/QUOTE] :hmmmm: Poprosiłeś pieska słodkiego, żeby zszedł? Klik klik? :evil_lol: -
[quote name='klaki91']a ja mam przypadek beznadziejny, bo ją drażni cokolwiek co jest założone jej na mordkę, nie ma różnicy czy skórzany czy materiałowy czy fizjolog- we wszystkich trze mordą o ziemię i łapami o pysk nam potrzebny jest tylko do przejazdów komunikacja miejską, wiec moze jakos bedzie biedna wytrzymywać jak zaczniemy powoli ją z nim oswajać[/QUOTE] A próbowałaś to skojarzyć z czymś super? U nas na skórzanym nie działa (jak wyżej) ale do fizjologa suka się tak dała przekonać - szłyśmy na łąki, zakładałam kagan i puszczałam psa luzem. I jakoś poszło :) Do tej pory dużo nagradzam w kagańcu, podczas spaceru i suka już nie protestuje, choć początki były raczej trudne ;)
-
5 mieś owczarek niemiecki boi sie wszystkiego/sunia w DT na resocializacji
evel replied to a topic in Strachliwość
Też jestem bardzo ciekawa działania tego specyfiku. Mój podopieczny natomiast boi się klikera, ale pracujemy nad tym...- 222 replies
-
[quote name='basia$diana'] Są takie psy, które nie chcą się poddać i będą próbować zamienić sie miejscami bez spoczynku taka właśnie jest moja suka.[/QUOTE] Nie wkręcaj sobie, że Twój pies całymi dniami obmyśla, jakby tu przejąć władzę nad światem - po pierwsze - nie obmyśla, a po drugie, takie myślenie wcale nie pomaga ;) Ja bym się rozejrzała na Twoim miejscu za używaną kennel klatką, mogłaby Wam duuuużo ułatwić.
-
[quote name='Amber']Za to ćwiczyć obronę można jak najbardziej.[/QUOTE] No... raczej średnio ;) Choćby dlatego: [quote name='yamayka']Praca w popędzie obrony z niepewnym psem to szkoleniowy balet, wymaga ogromnego wyczucia, umiejętności, doświadczenia.[/QUOTE] Wydaje mi się, że nie mamy aż tak dobrego pozoranta tu w okolicy, którego mogłabym szczerze polecić dla niepewnego psa. Poza tym to jest piesek ogródkowy, jak mu się wskutek źle prowadzonej obrony coś potentegesuje, to może być niemiło jak ktoś sobie wlezie na teren ;) Wiesz, że ja nie jestem uprzedzona do IPO, a wręcz przeciwnie, ale żeby to wszystko grało i buczało, to trzeba mieć dobry "materiał" (mam nadzieję, że nikt się nie przypnie, że tak mam czelność mówić o PIESKACH! :evil_lol:). Widziałam już niezbyt pewną siebie malinę zniszczoną przez nieodpowiedni trening obrony od małego gluta (!), dziękuję, postoję ;)
-
Czy Valp ma bardzo małe granulki? Szukam karmy dla szczeniaka malinois z niedowagą (znaleziony w lesie) w rozsądnej cenie.