:) Jedno jest fajne. Męska, zgrabna noga w seksownym kaloszku, zanurzona w odmętach wody:D A cała reszta to bałagan i taplające się rzeczy, które uniosła woda.
Jedno jest piękne w tej chwili. Nie muszę podlewać ogródka, a wszystko rośnie jak wściekłe. Jeszcze trochę, a zajmę się uprawą ryżu, będę miała skośne oczy i wymyślę sobie jakieś fajne imię, Ping Pong, na przykład;)