Jump to content
Dogomania

elmira

Members
  • Posts

    7872
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by elmira

  1. Ale mała łobuzica. Ja się śmieję, że takie zwierzątka uczą pedantycznego podejścia do sprzątania. Moje pożarły prawie wszystkie zabawki mojej córki na podwórku. Mała zostawia bez dozoru, psy mają zabawę. Kazik lubi podlać śmierdząco bezpańską rzecz. Wesolutko:)
  2. [quote name='NiJaSe']jakby dalo rade jakies lepsze zdjęcia tej panienki jezaaa biedula :( , oddali ją bo co ?[/QUOTE] Zaraz przepatrzę fotki, co dzisiaj udało mi się pstryknąć. Z tego, co mówiła mi wolontariuszka, to oddali ją, bo...oddali. Ale dowiem się szczegółów. W schronisku zaczął się sajgon. Jakiś pan przywiózł kotusia-takie maleństwo maks. 2 m-ce bez jednej łapki. Dziewczyny szukały weterynarza, kotek darł japkę. Echhhhhh. Ta sunia, to kolo haszczaka nie stała. Bardziej to taki szczypiorkowaty onek, ale ładna. I kolor ma haszczakowy.
  3. [quote name='NiJaSe']to to jasne to jakos troche haszcze chyba jest .....[/QUOTE] O to samo Jostel stwierdziła. Strasznie fajna suczka Siwa taka, szczypiorek młody, chudzinek drobny. Ale się cieszyła z tej wody. Robiła fikołki, tarzała się. Bardzo płacze w boksie. Ona chce do ludzi. Z dziećmi chowana, więc pociecha na całego. I ją oddali, padalce:-(
  4. [IMG]http://img215.imageshack.us/img215/6004/dsc00011xj.jpg[/IMG] i cdn, ale z powodów pogodowych net mi szwankuje.
  5. Fajny ten Mailo Mopik. Dzisiaj do nas podszedł za pierwszym razem, a potem nas olał. Entuzjazm wzbudziła w nim łapówka od Cioci Jostel:) Biedny jest, w sensie, że taki wyalienowany. W Schronisku psy są otoczone bardzo dobrą opieką. Mają wspaniałych opiekunów. Ale nie oszukujmy się, oni nie wyrabiają na te 320 psiaków. Trzeba Mailusiowi pomóc.
  6. Na spacerze były ruda jamiczka, Barney, nowy nabytek-sunia, Stefan, Sara. A potem ja musiałam już wracać;) i była straszna burza. I oczywiście Lotka pojechała do domu stałego. Zaraz pomęczę o zgranie fotek z telefonu, to powstawiam:) [IMG]http://img36.imageshack.us/img36/6820/dsc00006fe.jpg[/IMG] [IMG]http://img64.imageshack.us/img64/1112/dsc00007rq.jpg[/IMG] [IMG]http://img215.imageshack.us/img215/2235/dsc00008cd.jpg[/IMG] :);) [IMG]http://img526.imageshack.us/img526/3750/dsc00009fs.jpg[/IMG] [IMG]http://img202.imageshack.us/img202/3312/dsc00010ay.jpg[/IMG]
  7. A, ja jak zwykle pisze na raty, ale;) Barney bardzo fajnie podchodzi do suczek. Miał możliwość spacerowania z maleńką jamniczką i druga biedką, którzy "wspaniali" właściciele oddali, jak niepotrzebny śmieć. Bardzo w porządku były te relacje. Szarmancki Barneyek podchodził do jamnisi, a ta wywracała się na plecy;) Z tą drugą suczką brodzili po jeziorku. Mówię Wam, serce się kroi na kawałki, bo każdy z tych psiaków powinien mieć swojego człowieka i powinien z nim chodzić na spacery, nad wodę. A nie tak, jak z nami godzinka i koniec.
  8. I ja zaglądam. Cieszę się, że rokowania są lepsze.
  9. [quote name='Kapsel']Codziennie zaglądam i to po pare razy :):):)[/QUOTE] Barney jest cudownym psiakiem. Brykał trochę po wyjściu, a potem, to już cud, miód i orzeszki. Uśmiałam się, bo przed wizyta nad wodą Barney wywalił się w kałuży. Skwar był makabryczny, więc się chłopak chłodził. Barney jest zrównoważonym psem. Jostel weszła do schroniska, a my sobie siedzieliśmy na kupce kamieni przed. Na spokojnie, bez szarpania. Strasznie ciężko odprowadzać mi go było do boksu. Na moje oko on ma maks 4 lata.
  10. [quote name='luka1']Elmira, nie ma sprawy - lubisz? dla ciebie wszystko - kiedy podjechać? :evil_lol:[/QUOTE] ;) Muszę go lubić na odległość. Dostałabym eksmisję z chałupy za 5 psa.
  11. Dzięki Bogu, że koty mam siwe, bo już bym się w rudości moich psów pogubiła:) Morelka jest sucha jak wiór, a je jak bernardyn. Weterynarz mówi, że ten typ tak ma. No cóż widocznie moje psy wdały się we mnie i nie tyją. Tłumaczę to tym, że my rozwijamy się duchowo, a nie fizycznie;)
  12. Nie widać jej, ale słychać? ;) To, jak moja Morela, najgłośniejsza na podwórku, a najmniejsza gabarytowo:)
  13. Nad Mazowszem i Lubelszczyzną tez przeszła burza. Tylko u nas pikuś. Zalana piwnica, rzeczka występuje z brzegów.
  14. O rany, jak ja lubię takie psy.
  15. [quote name='Soema']Kapsel jestem w kontakcie z dziewczyny, nie ma co myśleć - trzeba szukać. Dobrego, sprawdzonego DT albo lepiej DS. Może wykupimy mu pakiet ogłoszeń?[/QUOTE] Super pomysł. Soema, jeśli coś znajdziesz, to my też staniemy na głowie, żeby go utrzymać. Schronisko, to nie miejsce dla boksera. Z resztą, nie jest to miejsce dla żadnego psa, ale dla boksia szczególnie.
  16. Mailo, do góry, bo pomoc potrzebna!
  17. [quote name='ewatonieja']Elmiro,to znaczy, że Stefana nie zabierzesz? bo już myslałam, że da sie zgrac transport dwóch psów :([/QUOTE] To się nie zrozumiałyśmy:) Oczywiście, że zabiorę Stefana 13.06. Inne terminy mi nie pasują i dlatego napisałam, że nie jestem zainteresowana:)
  18. 11367, rany, ale pieniądze. Na pewno decyzje, co do sposobu wykorzystania pieniędzy podejmie Pan Kierownik i Pani Prezes. O MATKO, JAK JA SIĘ CIESZĘ!!!
  19. NiJaSe, ja cały czas trzymam za Was kciuki. Jutro będę do Ciebie dzwoniła, jak z Lotką. Na razie najważniejszy jest Omen.
  20. Ja wybieram się wstępnie 13.06. Nie jestem zainteresowana tą propozycją.
  21. Dzięki Ci, za wyrażenie zdania. Życzymy Twojemu psiakowi i Tobie samych, szczęśliwych dni:)
  22. No i bardzo fajnie, niech mówią. A najlepiej niech wymyślą remedium dla Omena!!! Konsultacja u innych lekarzy jest wskazana. NiJaSe, potem zrobimy dziadding na koszty leczenia Omena. Nie martw się. Nazbieramy kasy. Teraz tylko liczy się stan zdrowia Omena. Edit: Pomroczność jasna zmieniła mi Omena w Omara. Był taki we współpracy z Ziutką i malibo 57. Niniejszym deklaruję, że nie mam z tymi Paniami NIC WSPÓLNEGO i nie chcę mieć.
  23. [quote name='auraa']Cisza i na dogo i w telefonie!!!!!!!!!!!!!![/QUOTE] Dlaczego??? No ja nie rozumiem.
  24. [quote name='NiJaSe']nie wiem nie mam pojęcia co mu jest , weci stawiają ze albo beztlenowce albo koronowirusy temperatura cały czas wraca ,ale na logike to raczej dobrze bo skoro jest temp.to znaczy ze organizm sie nie poddaje tylko chce walczyć. Dopóki on walczy , ja tez będe choćbym miała oddać za to ręke. Grzesiek pojechał z papierami na konsultacje do jakiegoś weta ja juz nawet nie wiem ktorego bo wykonaliśmy chyba setke telefonów .... on jest jak kawałek mnie , to jest moje kolejne dziecko i nie oddam go kostusze bez walki , najpierw bedzie musiala sie zmierzyc ze mna on zasłuzyl na to zeby życ , zeby reszta jego zycia byla godna za to co przeszedł i przechodzi[/QUOTE] Boże, NiJaSe, czekam na cud. No rozwaliłaś mnie tą wypowiedzią;-(
×
×
  • Create New...