-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pipi
-
No i pojechali:-(:multi: Nienawidze tych odjazdow :-(, serce rozdarte. Dzieki temu przyjada kolejne. . . i sie kreci;) Pojechała Tajga, Uszak i mala Lara. Przyjedzie Gwiazdka, Psotka i (?) piesek, nie wiem jak ma na imie. Mialam jechac dzisiaj po te pieski do Topczykal, ale skomplokowalo sie, bo jade z Tofikiem do lekarza. Cala noc nie spal, kaszlal, a teraz sie nasililo. Boje sie, ze to serce. Od weta pojade z Tofikiem do Topczykal, dam im jesc i jutro pojedziemy z Sylwia1982 po psy. Nie dam rady zabrac ich wszystkich z Tofikiem :oops::shake:
-
Dobra, tylko, ze nie za bardzo wyszly te z mojego aparatu. A u Ciebie nie zalapala sie ani na jedną fotke? Ciasteczka te makrelowe pycha. Powyjadalam z pudelka. . . .za plecami Evelin:eviltong:. Mowie Wam, pyyyyszneeee. Ciocia, a Ty zamierzasz wszystkie zdjecia dzisiaj wkleic:crazyeye:? odpocznij kobieto:loveu:
-
Dyzio - 6tygodniowy szczeniaczek szuka kochającego domku
Pipi replied to Mageda's topic in Już w nowym domu
Ale mu dobrze. Dzieciaczka macie malutkiego. Oj zeby mu sie taki domek trafil i ludzie jak Wy. Musi byc taki sam, bo bedzie nieszczesliwy inaczej. Magedo i Tz-cie, bardzo Wam dziekuje. Ciesze sie, ze nam go pokazujesz. Nie przestawaj i pokaaaaazuj jak najczesciej. -
jaanna019, ciesze sie, ze Agent sie oswaja i mozna juz oglaszac. Nie ciesze sie i przykro mi, ze kupale wali gdzie popadlo. Moze jak sie przyzwyczai i zapomni o podworku, to bedzie robil w jednym miejscu. U mnie wszystkie biegaly w jedno miejsce pod plotem. Fajnie bylo sprzatac, bo nie szukalam, tylko gotowce lezaly. Evelin, ten jasny to chlopczyk, nazywa sie Fox, a ciemna, dziewczynka Lara. Zapomnialam, ze mam dla nich obrozki, byliby ladniejsi. Zalozylam im jak pojechalas. Lara nic, a Foxik do tylu zaczal chodzic, glowke wykrecał jakby go ucho bolalo. Jutro pojedzie do olusi do Otwocka Lara. Zalapie sie do Warszawy razem z Tajga i Uszakiem, a tam odbierze ja enia i zawiezie do olusi. Takie sa plany na jutro, ale jeszcze nie potwierdzone. Enia umowi sie z pati-c co do odbioru sunieczki. [B]enia evita i olusia, bardzo dziekuje.[/B]
-
Bardzo cierpliwy i wspanialy pies. A Dyzio, urwis.
-
[quote name='zachary']Pipi, wyluzuj z tą złością na marudnego TZ-a tej pani;). Tak to jest, że człowiekowi trudniej jest pogodzić się ze śmiercią pupila, gdy odchodzi nagle, w wypadku i jeszcze w dobrej kondycji....Troszkę inaczej, gdy piesek stary, chory i odchodzi powoli każdego dnia, a więc niejako nastawiamy się na taki moment, jak przekroczenie TM...W przypadkach nagłej śmierci, człowiek długo walczy z emocjami, ze świadomością, czasem też wyrzutami sumienia, bo gdyby..... Skoro widzisz,że domek w porządku, to należy mieć nadzieję,że Cię faktycznie odwiedzą.....Szanujmy siebie nawzajem i nasze uczucia do pupili:loveu:[/QUOTE] Ale przepraszam bardzo, ja nie na tz-ta tej pani bylam zla, tylko dlatego, ze to fajny domek i fajni ludzie. JAK NAJBARDZIEJ ROZUMIEM CZLOWIEKA I JEGO BOL PO STRACIE SUCZKI. Zachary, ciociu kochana, prosze nie rob ze mnie potwora. Jesli to tak zabrzmialo, ze ja nie rozumiem i jestem zla na czlowieka, to przepraszam najmocniej. Szkoda mi tej okazji, tego domu. Zaproponowalam ludziom, ze poszukam im pieska jakiego by chcieli. Dzwonilam nawet do buniaagi i podalam adres tych ludzi, bo mialam nadzieje, ze ktorys z dzieci Rudej jest podobny do Boryska. Pan zreszta jak potrzebuje wiecej czasu, to nie koniecznie rozumiem dlaczego do mnie dzwonil i prosil o przywiezienie Lary. Ale dobrze, juz nie wazne. Bede czekac, moze jeszcze sie odezwą. A moze wiecie kto ma suczke w typie liska? Patmol, przeczytalam Twoj zalacznik, dziekuje. Odpisalam Ci na maila. Byla u mnie Evelin i nacykala setki zdjec, kotom, psom, szczeniakom. Co z tego wyjdzie? zobaczymy. Nie bylo tak latwo, ale we dwie dalysmy rade. Evelin, bardzo dziekuje. Szkoda tylko, ze zawsze szybko, szybko i do widzenia. Zapracowana kobieta z tej naszej Evelin.
-
Ot, stary durny łeb. . . .no jasne, ze bylam, tylko zapomnialam napisac. Zawsze musze o czyms zapomniec. Dom fajny, ludzie w porzadku, ja wsciekla na faceta. Nie bardzo mu sie spodobala Lara. Za mala jeszcze zeby w budzie siedziec??? no i chcialby taka sunie jak Borysek sasiadow???? a w koncu po naciskach zony, zastanowi sie???? bedzie dzwonil. Zachecalam jak moglam, ale odnioslam wrazenie, ze oni za wczesnie chca brac psa, bo doszukuja sie cech swojej Soni. Tamta byla sredniej wielkosci, czarna z bialym. Zabil samochod, bo pani wjezdzala, a suka cieszyla sie i zobaczyla z podworka kota po drugiej stronie ulicy. Wybiegla prosto w szpony smierci. Placza jeszcze chyba za wczesnie. Dobry dom, szkoda zmarnowac. Moze macie sunie podobna do Boryska(szczeniak Rudki z Bielska P.). On jest wielkosci jamnika, tylko rudy jak lisek i ma troche bialego. Jak znajde zdjecie, to pokaze tutaj. Pani zaprosila nas wszystkich do domu. Demi sprawdzona do dzieci. Byla tam corka tych panstwa z dzieckiem, okolo 3 latka chlopczyk. Glaskal, tulil sie do niej, a ona nic, a nawet buzie mu umyla i w raczki lizala. pilnowalam maluchy zeby do pokoju nie szly, bo na dywan nasikaja, a pani powiedziala zebym dala spokoj, ze nic sie nie stanie, posprzata jakby co. Serce i doswiadczenie mowi mi, ze dobry dom. Tylko ten maz tak zakochany byl w swojej suce , ze marudzi. Przepraszal mnie co chwile, nawet poplakal sie, ze chyba jednak na razie sam nie wie czego chce, ze brakuje mu jego Soni. Powiedzieli, ze moze przyjada do mnie skoro tyle psow mam, to moze cos sobie wybiorą. Jak bedzie nie mam pojecia. Odjechalam od nich zla jak nie wiem co. No ale trzeba poszukac im takiego jakiego chcą.
-
Sara,pobita onka ma swój kochający dom. Nikita tez adoptowana.
Pipi replied to beka's topic in Już w nowym domu
Odwiedzam i z przyjemnoscia patrze na sunie. Baardzo do siebie pasuja, jak mama i corka. Dona moglaby zadek miec troszeczke nizej, ale i tak jest sliczna. Gaja, dama. -
Dyzio - 6tygodniowy szczeniaczek szuka kochającego domku
Pipi replied to Mageda's topic in Już w nowym domu
Nie wiedzialam, ze jest watek malego. Dopiero jak zadzwonilam zapytac co slychac, Mageda powiedziala mi, ze jest. Miala przyslac link, ale pewnie zapomnialas. Dyziulek maly zawadiaka. Jaki pocieszny jest i szczesliwy. Dzieki Mageda. -
Sara,pobita onka ma swój kochający dom. Nikita tez adoptowana.
Pipi replied to beka's topic in Już w nowym domu
Dziekuje za wiesci. Dobrze, ze lepiej z tym okiem. Pewnie Donia szczesliwa w mieszkaniu. Dziekuje Wam za opieke nad sunią. -
Barry znów miał pecha - w trybie pilnym zabrany od Neris
Pipi replied to Randa's topic in Już w nowym domu
Oj, chyba by sie pogniewalo to dziecko na Ciebie, gdyby przeczytal ze tak napisalas. Toz to kawaler jak sie patrzy i to fajny kawaler ;) A Barunio dupska dostal. Widac, ze serdeczny, kochany, szczesliwy pies. Zycze mu takiego domku jaki trafil sie mojemu Wilsonowi. Pozdrawiam i dziekuje za Barusia. -
Agent jezdzil dzisiaj ze mna i Tajgą do weta na szczepienie. Mysle, ze nadrobi zaleglosci i szybko zapomni, ze jest dzikuskiem. W jedna strone plakal w kontenerku, zarobil sie ze stresu. Caly czas dotykalam jego pysia przez kratki. Pomalutku zaczelo mu sie podobac i dotykal noskiem moich palcow. Potem uspokoil sie i zasnął. W drodze powrotnej kontener byl otwarty, a ja glaskalam chlopczyka i bardzo mu sie to podobalo. Bez mamy bedzie mu pewnie ciezko na poczatku, ale to maluszek i szybko zapomni. jaanna019 dziekuje. Tajga przed samym wyjazdem do weta rozwalila sobie glowe. Ja poszlam dac pic psom na druga strone podworka a ona pożarła sie z Almą przez płot. Alma była ze mną a Tajga po drugiej stronie ogrodzenia. Zawsze lataja jak wariatki wzdłuż siatki i nigdy nic sie nie stalo. Musiala sie nadziac na jakis gwoźdź. Wychodze, patrze, a u Tajgi caly łeb we krwi. Nogi mi sie miekkie zrobily, bo muslalam, ze to oko. Krew krzepla, ale samochod calutki ubabrany. Wszystko wymazane. Skonczylo sie na szyciu. Dwa malutkie szewki, ale jednak wet zszył, bo to tuz nad okiem. USG pokazalo lekkie zapalenie jelit. Dostala zastrzyki. Oddala tez krew na badania od tarczycy. Ciociu Evelin, do zaplacenia masz bagatelka 130 zlociszow w sumie. To szycie to juz moja broszka.
-
[quote name='Evelin']Mamy nadzieję,na trochę ruchu w tym tygodniu...[/QUOTE] A ruch to zdrowie;) ja uwielbiam [B]taki[/B] ruch:diabloti: Zaczynam od jutra. . . .bo pojade do Bialegostoku z dwoma szczylkami. Jeden zostanie na dt (Agent), a drugi (Lara) do pokazania w Fastach. Pan zadzwonil ze chce suczke na podworko docelowo, ale i w domu poprzednia suczka pomieszkiwala. Pan dostal do mnie nr tel. od ludzi, u ktorych jest Borysek, synek Rudki z Bielska Podlaskiego. Lare na razie pokaze tylko, a za jakies 2-3 tygodnie jak sie spodoba oddam. To znaczy jeszcze nie wiem czy oddam, bo najpierw tam pojade i zobacze co i jak. Temu panu wyglad suczki jest obojetny, mowi, ze chce dac dom jakiejs biedzie tak jak ci od Borysa. ICH suka wpadla pod samochod. Byla uciekinierką, ale udawalo sie jej bardzo dlugo, bo stara juz byla. A mieli ja od szczeniaka. O dt dla Agenta nie pisze, bo sama nie wiem czy moge sie glosno podzielic ta wspaniala nowiną. Dt jest dogomaniackie:multi: Mysle, ze moze tym ludziom pokaze tez Demi? ona mlodziutka jeszcze, moze sie skuszą. W prawdzie pan szczeniaka chce. Rozpisalam sie z tej radosci. . . .trzymajcie kciuki za ten ruch w tym tygodniu;) bedzie ciekawie i sporo sie dzialo:crazyeye: zapraszam.
-
Caillou wiedzie prym. . . .zuch dziewczynka. Milo popatrzec na szczesliwe zwierzaki.
-
[quote name='Patmol']czy ja dobrze doczytałam, na innym wątku że Lubisia ma DS? [url=http://smayliki.ru/smilie-1266224583.html][img]http://s20.rimg.info/504790d595685cacc6401fa32881a792.gif[/img][/url][/QUOTE] Taaaak, pojechala do domku stalego i czekamy, co bedzie. Mam nadzieje, ze tym razem bedzie dobrze.
-
Sara,pobita onka ma swój kochający dom. Nikita tez adoptowana.
Pipi replied to beka's topic in Już w nowym domu
[quote name='beka']Wczoraj jak byłam u dr wet na zdjeciu szwów to jeszcze niestety troszkę krwawiła, takie skrepy z niej wylatują. Stąd Irenko moje pyt (a właściwie pyt pani dr) czy miała usuwane jajniki czy jajniki razem z macicą?. jak nic sie nie zmieni pojade z nia na usg[/QUOTE] Po Twoim zapytaniu, zadzwonilam do weta i on powiedzial, ze usuniete miala wszystko. Moze krwawic do 2 tygodni, bo nie bylo jeszcze widac, ale byla przed cieczką i macice miala bardzo ukrwioną. Rodzila tez baaaardzo duzo razy i macica byla "rozmemłana" jak nie wiem co. Sterylka nie nalezala do łatwych. Wet twierdzi, ze to ma prawo tak byc. Psychika u suki wiele razy rodzacej tez ma tu znaczenie. Na pocieszenie moge od siebie powiedziec, ze przerabialam juz takie krwawienia i rzeczywiscie po jakims czasie wszystko dobrze sie skonczylo. Ale kazda suka, tak jak i czlowiek jest inna tak? moze warto sprawdzic co sie tam dzieje. Moze jakis gazik został? moze cos innego? tfu tfuuuu tfu. Trzymaj sie Donusia. -
Sunia Bielska Podlaskiego. Liza znalazła dom w Wawce
Pipi replied to joi's topic in Już w nowym domu
Przeslicznej urody sunie. Pozdrawiam Agaciu. -
[quote name='Olusia88']i jak maluchy ? który jest najspokojniejszy ? czy wszystkie" rozrabiajskie" ? wiem , że trudno określić ale mniej więcej ile maja ?[/QUOTE] Maluchy maja ok 6-7 tygodni. Najbardziej odwazna jest sunia Lara. Foksik jest bardzo milutki, ale zaborczy, a Agent jest okropnym dzikusem Jak go biore na rece, to gryzie nawet. Na rekach juz dobrze, ale tylko patrzy jaby tu czmychnac. Podchodzi, ale glaskac sie nie pozwala. Jak je, to glaskam, ale potrafi jedzenie zostawic i odchodzi. Potrzebny mu dt, gdzie ktos zajmowalby sie nim. Ja nie mam za bardzo kiedy. Kilka razy staram sie isc do nich, ale nie moge caly czas. Jeszcze z tydzien i moze byc za pozno. A czy one juz sa oglaszane? Mysle, ze chyba nie. Prosze, moze ktos by mogl? prosze. ps. Agent to ten bialy, do mamy podobny.
-
Sara,pobita onka ma swój kochający dom. Nikita tez adoptowana.
Pipi replied to beka's topic in Już w nowym domu
[quote name='pucka69']wysłałam 100 zł na podane konto. mam nadzieję ze dotarło?[/QUOTE] pucko, Ty skarbie [url=http://smayliki.ru/smilie-1099017543.html][img]http://s18.rimg.info/1b89f9047c9e6047ac5d714a43d824b7.gif[/img][/url] -
Sara,pobita onka ma swój kochający dom. Nikita tez adoptowana.
Pipi replied to beka's topic in Już w nowym domu
To bardzo dobra wiadomosc. dziekujemy pieknie i za opieke dziekujemy. Pozdrawiamy serdecznie. -
[quote name='MalgosMalgos']HHP wyslala karme, my rowniez przywieziemy Z transportu austriackiego przeznaczona jest dla was tez czesc Jak tylko mozliwy bedzie transport przyjda rowniez dary z Hamburga Cora Tierschutz Hamburg pozdrawia[/QUOTE] bardzo dziekuje ja i psiaki. Rowniez pozdrawiamy bardzo cieplo z Polski.
-
piękny, bardzo duży, bardzo przyjacielski, młody LEW Wilson JUŻ w DOMU
Pipi replied to Patmol's topic in Już w nowym domu
No to extra, swietnie, dzieki wielkie. Dobry, kochany Wilson stara sie. On taki po prostu jest. Choc nie znam tych ludzi, to juz ich lubie.