Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. Jest, zlapalam, jednak zdazyla wziac jeszcze jedna kure dzisiaj. Co jej jest? dlaczego ona tak morduje? nawet ich nie je. Skoro juz wszyscy wiedza, ze to ona dusi kury, to zrobie zdjecia i pokaze te zamordowane kurki. Zabralam ja do domu. Zabralam psy do jednego pokoju, a ja zamknelam w drugim. Pomalutku bede wpuszczac psy i otwierac drzwi i zobaczymy. A jak bede wyjezdzac, to bede zostawiac ja samą. Mam nadzieje, ze nie zdemoluje chaty. Jest co wyrywac. Podloga z desek, pilsnia obita. No i ciekawe co z oknami bedzie. Na wszystko jest sposob. Jak mnie malo nie zlinczowali, to ruszylam mozgiem. Tylko, ze na co dzien, to nie wyjscie na dluzsza mete, bo psow szkoda. Osiem jest w kuchni, osiem w pokoju i jedna siwa w drugim pokoju, a w trzecim sa koty. W korytarzu tez psy i wszedzie psy. Ja mam juz tylko krzeslo przy komputerze. No ale jakos bedzie na razie. Prosze jednak pamietajcie o Siwej. Zrobie jej zdjecia, postaram sie zeby byly ladne, choc ona nie lubi sie fotografowac. Czyli sytuacja na dzisiaj opanowana.
  2. Nie, na wies na podworko? jak on rozpieszczony na rekach i w lozku u Magedy? W dodatku tak w ciemno?
  3. Tak tylko na plecach, na kregoslupie po calej dlugosci. Mysle, ze moze jakby znalazla sie w obcym, nowym miejscu, to by sie dostosowala i przyjela warunki. Ona jest bardzo madra.
  4. Naprawde kochany miś. Cieszy sie zyciem, kocha jesc i zawsze usmiechniety. Fajny, taki poczciwy.
  5. Przy mnie tylko warczy, siersc na grzbiecie stawia, ale nie tyka. Wystarczy, ze wyjde na chwile i od razu jest bojka. Kociol niesamowity. Sa psy, ktore ona lubi i ja lubia, ale inne nie i nie mam jak ich porozdzielac. I tak sa porozdzielane po pokojach i w kuchni. A na podworku sa trzy podworka, bo nie wszystkie sie zgadzają ze soba. Musza byc porozdzielane. W tamtym roku mialam azyl dla siebie, jeden czysty pokoj, a w tym roku, tej zimy mieszkam u psow, bo musialam oddac im swoj pokoj. Nie jestem taka zeby sie pozbywac Siwej, bardzo ja lubie, to dobra serdeczna suka, ale nie mam gdzie jej umiescic samej.
  6. No tak, ona w mieszkaniu czulaby sie najlepiej. Mysle, ze nie chce byc w niewoli, ona chce do czlowieka. Ona moze w ten sposob usiluje zwrocic na siebie uwage.
  7. Ciotki, zaden łancuch nie wchodzi w gre. Ona w zagrodzie z dech siedziala i uwiazana na dokladke i nic to ja nie powstrzymuje. Chodze z nia na spacery, na noc zabieram do domu, ale nie moge jej spuszczac z oka, bo nie ma zgody z niektorymi psami. Ja jedynie kojec i to zadaszony by powstrzymal, ale nie mam takiego. To znaczy mam, ale Poswietniaczki musza w nim mieszkac, bo to bandytki są i nawet koty mordują. Wypuszczam tylko pod moim okiem. Wiecie, ja juz nie wytrzymam tych ciaglych awantur, co kilka dni. Placilam za kury, ale ona jest co raz bardziej zuchwala, bo dzisiaj zadusila 3 na raz, a jeden gosc to powiedzial, ze w sumie u niego zabrala 16 kur. Przychodza pod moj dom jak po Jagne, z widlami w rekach. Ciagle mowia, ze ja zabija i nie dziala juz moje przepraszanie i plakanie. Dzisiaj bylo ostro. Krzyczeli, ze nie chcemy tu takiego sasiedztwa. Albo sie opamietam, albo zalatwia sami wszystkie psy. Dzisiaj mialam jechac do miasta ale juz nie dam rady, a i nie zostawie jej przeciez ani psow dzisiaj, kiedy nerwy u chlopow zruszone. Chodze, szukam ją, ale schowala sie pewnie, albo juz zarobila widlami. Dzisiaj wyskoczyla gorą, zawisla na pasku i jak to zobaczylam, to pedem do niej, ale juz nie zdazylam, bo wyswobodzila sie z obrozy i uciekla. A uciekala przez dwa ploty gorą. Jest bardzo sprytna. Świetnym uczniem jest Pitus, tez mistrz, ale on jak na razie tylko kopie, a nie umie skakac, wiec siedzi w ogrodku. Gdybym nie miala u siebie Topczykalskich psow, przenioslabym Poswietniaczki do zagrody, gdzie sa psy Eli, a Siwą umiescila w kojcu, ale nie moge, bo z kolei Topczykalskich nie mam gdzie wsadzic. Razem z Poswietniaczkami nie moze byc Siwa, bo ja zagryzą. Wierzcie mi, ze juz nie wytrzymam. Nie wiem co z nia robic. I wcale mi nie do smiechu tym razem. Pomyslcie, kto da rade, prosze. Moze zamienic sie bym mogla z kims. Wezme dwa, trzy nawet, ale takie, ktore nie uciekają i kur nie duszą. Potrzebny ktos z kojcem dobrym. Ona jest czysta, zero agresji, nawet do dzieci. Tylko te kury. Bo gdyby tylko uciekala, to w porzadku, bo ludzie nic nie mowia ci ktorzy kur nie mają. No ale sa tacy co maja kury i maja juz dosc.
  8. Witaj Lenox. Masz bardzo ladne i silne imie i obys zdobywal same sukcesy jak Lewis Lenox.
  9. Odwiedzam pieska. Usmiechniety, zadowolony, ze na spacerku. Domku, przygarnij chlopaka. Tylko buda i miska, nic wiecej, a ile radosci moze wniesc np. ludziom juz na emeryturze i mieszkajacym tylko we dwoje.
  10. Boziulko co za minki. . . . dalabym buziaczka w te kochane mordeczki. Az boje sie ruszac tematu kosztow zabiegow, ale domyslam sie dzieki komu zostaly ciachniete. Czuje sie w obowiazku i przyzwoitosci ruszyc ten temat. Na pewno Evelin, lub Randa, lub obie razem zasponsorowaly zabiegi, tak jak i hotelowanie. Nie macie pojecia jak ja sie czuje. Nie potrafie wyrazic slowami wdziecznosci za ogrom pomocy "moim" psiakom, kociakom. Jest ich troche na utrzymaniu ciotek. Nie rozmawiamy raczej o tym, ale ja wiem, ze sterylizacji nikt nie zrobi za darmoche. No i wiele innych kosztow. Pamietajcie Ciotki, nie proscie mnie nigdy nawet o to zebym psa przyjela. Na glowie bedzie spal, nosem bede sie podpierac, a nigdy nie odmowie. Tobie Murka i Mezowi i Hani, wielki uklon i wielkie dziekuje za opieke. Szkoda, ze nie ma nimi zainteresowania. Jednak musimy wierzyc, ze przyjdzie taki dzien i bedzie jeden, a dobry telefon. Dziekuje.
  11. [B]Zapomnialam przeprosic wszystkich, ktorzy do mnie wczoraj dzwonili wieczorem. Zostawilam komorke w aucie. PRZEPRASZAM. No taka zpominalska jestem, jak ten slon trombalski.[/B] [SIZE="1"](wlos stanal mi na glowie jak zobaczylam rano 23 nieodebrane rozmowy, przepraszam)[/SIZE]
  12. [quote name='enia'][quote name='evita.'] tylko nie wiem co Olusia na to.......:p[/QUOTE] . . . . no wlasnie???? Olusia88, dasz rade jeszcze troszeczke? moze domek przyjdzie szybciej niz nam sie wydaje?!
  13. Basiu, oglaszaj, bo nie ma jak widac chetnego:shake: Zasiedziala sie mala, a wydawalo sie, ze szybko domek znajdzie. Co raz wiecej bezdomnych, a tyle sterylizacji sie robi. Co to jest????
  14. Jaanna019, bardzo dziekuje, ze sie zgodzilas. Mialam sama Cie prosic, ale widze, ze Pani redaktor mnie wyreczyla, wiec bardzo dziekuje. Czy cos z tego bedzie? zobaczymy. Witaj Coronaaj, ja do Was tez zagladam tylko cichaczem. Ostatnie zdjecia super. Z spanielka sprawnie poszlo i bardzo sie ciesze i dziekuje. Ona za delikatna jest zeby w takim licznym stadzie mieszkac. Teraz, jesli to zeczywiscie jest Sara, uciekinierka, to niech odpoczywa, dochodzi do siebie i nigdy wiecej nie ucieka. Domku dobrego jak sie doczeka to nie bedzie uciekac. U mnie dzisiaj od rana ruch wielki. Kiedy jeszcze sobie smacznie spalismy, na podworko weszli zlomiarze. Tu czesto jezdza i pytaja o zlom. Weszli, bo byla cisza, nie zamkneli za soba bramy i jak zalomotali w okno, to te psy, ktore spia w budach wszystkie na nich. Krzyku narobili, ale psy zamiast bronic podworka i nastraszyc facetow, poszly sobie. Tylko te w domu bronily mnie dzielnie. Tak bronily, ze nie slyszalam co facet do mnie mowi. Tak wiec ganialam psy od samego rana. Przy okazji dowiedzialam sie, ze po wsi biega jakas duza ruda suka. Mysleli ze moja. A kto wie, moze oni ja zostawili. Zobacze potem, choc wole nie mowic, ze wolalabym zeby to nie byla prawda. Milego dnia zycze.
  15. Czyzby kolejna mala, ktora nie ma szczescia? tyle ogloszen i nic:-(
  16. Ona na zdjeciach taka pulchniutka, a jest chudzinką. Shy, bardzo bardzo dziekuje, ze ja wzielas i milo bylo Cie poznac. Uszy szybko odrosną. Najlepiej pozwala sobie robic wszystko jak spi. Wpadla do mnie, zamieszania narobila i juz jej nie ma. A w domu jak smutno????jakoś?
  17. [quote name='beka']o super jak już bedziesz mediana to już ludzie bedą wiedziec gdzie psy niechciane przywozić...:([/QUOTE] wlasnie tego sie obawiam Buba przekazana domkowi tymczasowemu, czyli cioci shy. Bardzo dziekuje. Oddalam psa i jeszcze dostalam dwie torby suchej karmy. Lubie takie interesy. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy58/628612/1452919/48386421_p3112185.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy58/628612/1452919/48386414_p3112183.jpg[/IMG] bardzo trudno zrobic jej zdjecie [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy58/628612/1452919/48386417_p3112184.jpg[/IMG]
  18. Jak dobrze uslyszalam to Gazeta Wspolczesna. Pani redaktor mi powie kiedy bedzie. Zapytam o zdjecia. A moze one chronione sa prawem autorskim? ale zapytam, a co mi szkodzi.
  19. Witam u Franka. Fajny piesek. Oby mu sie udalo.
  20. Fajny Frank, a spiewa?;)
  21. Robili Siwej, i prosilam zeby wzmianka byla o niej koniecznie. Robili zdjecia, oj robili, setki zdjec. Moglam zapytac czy moglby mi ten Pan podeslac na maila, ale nie przyszlo mi do glowy, a i sie wstydzilam. W ogole tak jakos dziwnie wyszlo, bo na poczatku mialo byc tylko o suni Demi i szczeniakach, ale Pani redaktor ogolnego szoku doznala jak mozna tak zyc. Kto nie widzial, to ma prawo nawet nie miec wyobrazenia ze mozna tak zyc. Panstwo redaktorzy nie mieli. Pani zapytala mnie, a gdzie ja spie i jak pokazalam, to w szoku byla ciezkim. Ile psow ma pani w mieszkaniu, zapytala rowniez. A jak wpuscilam 17 do chalupy prosto z blota, to znowu byl szok. A Pan redaktor do auta poszedl, bo mu pewnie niedobrze sie zrobilo. My psiary przyzwyczajone jestesmy i ja tez, ale nie wszystkim ludziom taki widok jest normalny. Na sam koniec mila Pani powiedziala do mnie: ". . . JEDNYM SLOWEM PRZEROSLO TO PANIĄ " a ja odpowiedzialam: "dokladnie tak" Wtej chwili juz sobie po prostu nie radze z opieką, a i psy zaczynaja rywalizowac ze sobą. Smutna to prawda, ale nie moge na razie przyjac juz wiecej. Tylko jak to zrobic jak gdzie sie nie rusze tam pelno. Boje sie tego artykulu, bo nie wiem jaki bedzie rezultat, ale zobaczymy, juz sie stalo. Najbardziej bede miala przes***e u tesciow, jak poczytaja. Oni nie wiedzą, ze ja tak zyje. Starzy sa i juz od kilku lat nie przyjezdzaja do mnie i mysla, ze ja mam elegancki hotel dla psow:evil_lol:. Tesciowa na zawal by zeszla na bank. Ok, lece do roboty.
  22. Taki fajny pies i w schronisku:shake::-( czy tak byc powinno????
  23. Wygadalam juz dzisiaj karte, wiec chcialam napisac pw do Shy, ale nie moge, bo jak wpisuje w wyszukiwarke nick, to nie wyswietla sie profil. Zadzwonie wiec jak zasile telefon, ale pod wieczor. Dzisiaj byla u mnie Pani redaktor z gazety, z Panem, ktory robil zdjecia, wiec sie troche nabiegalam, nagadalam i musze teraz wziac sie do roboty. Nie wiem co wyniknie z tej wizyty. Mam nadzieje, ze bedzie artykul i moze cos pomoze? Moze kolejka chetnych po psy sie ustawi????:crazyeye: Bede medialna;) o matko!!!
  24. Gdyby mi zalezalo na psie, to z samego rana bym juz dzwonila. Nikt nie dzwoni. Czekam, bo co mam robic. Cala noc przy mnie przespala, a nad ranem stanela na dwie lapinki, dala mi buziaka i popiskiwala cichutko. Zaprosilam do lozka, to chetnie weszla, przytulilam, a ona szczesliwa. Chcialam zobaczyc, czy umie czekac - umieee. Wstalam moze po 5 minutach i wypuscilam na podworko. Ona jest taka delikatna. Wszyscy sie pchaja do wyjscia, widok u mnie jak przed otwarciem wyprzedazy. Ona tylko patrzy, zdziwiona o co chodzi. Nie pcha sie sama na lozko. Kanis na gorze, a ona obok lozka. Widac, ze w lozku nie spala. Jest juz dla niej dt, tylko nie wiem za bardzo co robic, ale chyba bede sie umawiac. Dom tymczasowy jest u Shy, na prosbe Asia&Ginger, dziekuje. Shy(jesli dobrze zapamietalam), dzwonila do mnie wczoraj i umowilysmy sie, ze bedziemy w kontakcie. Jak cos, to spotkamy sie w polowie drogi. Pol ja, pol Shy. Poki co, dobrze by bylo wystrzyc jej te rzepy. Moze ma ktos pozyczyc maszynke do strzyzenia psow? Bede juttro w Bialymstoku, bym mogla odebrac. Zajade do mamy i obetne co trzeba i za kilka godzin moge zwrocic. Wczoraj wycinalam troche koltunow przy odbycie, bo cala sklejona i pozasychana byla, ale b. ciezko, bo one sa tak zbite, ze przy samiutkiej skorze. Ale ona fajna, mowie Wam. Naciesze sie roche rasowcem(jesli mozna tak powiedziec). Arystokracja u mnie powialo. A psy jakie grzeczne? ha ha ha, zachowuja sie jak ona. Cykalam wczoraj fotki, ale tak muli obrabianie, ze nie dam rady na razie, bo roboty duzo. Lece.
  25. No, tez tak pomyslalam, tylko jak to zalatwic? jesli to ona, a gosc bedzie sie domagal to co mam zrobic? nigdy nie bylam w takiej sytuacji. Radz emilia2280.
×
×
  • Create New...