Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. Sunia ma jakies 3-4 lata. W tej wsi rodzila juz kilka razy. Kto wie, czy ona nie wyladuje juz na tym lancuchu. Ja zeby bylo w porzadku i zeby sie nie czepiali do niej zalozylam ksiazeczke zdrowia zaszczepilam od wscieklizny i dalam ks. pani sołtys. To duza suka i jak beda wiedzieli, ze nawet zaszczepiona, to moze ma tam szanse. Łapalam tez te mala sunie ktora lada moment sie oszczeni, ale nie udalo mi sie. Zaraz pojade znowu. One obie ciesza sie na moj widok, ale jak probuje brac na rece uciekają. Szczegolnie te w ciazy musze zlapac. Matka szczeniakow(juz je zabralam) ma jeszcze czas, bo po porodzie dopiero jakies 2 m-ce. A szczylki lapalam juz nie we wsi, a w polu przy lesie. Gosc wiedzial w tamtym tygodniu powiedzialam, ze zabiore po niedzieli i karmilam, widzial przeciez, ze przyjezdzam, ale wyrzucil je jak smieci, wszystkie. Zlapali i do lasu. Bal sie pewnie zabic, to tylko wypuscil. Suki same wrocily, a maluszki siedzialy od rana do wieczora. Gdybym nie wziela ze sobą chlopaka(przygarnal ode mnie sunie w tamtym roku) z mojej wsi Bartka, nie zlapalabym ich sama. Jak wysiedlismy z samochodu, zaczely uciekac kazde w inna strone. Mokre, zmarzniete, glodne, a tak wystraszone, ze nie ufaly nam nic a nic. Bartek mlody mezczyzna ganial za nimi i jakos sie udalo. Oczywiscie zginelyby w tym lesie, gdyby nie to, ze wyszly i umiejscowily sie przy drodze lesnej, a dokladnie przy drodze miedzy lasem a polem. Były widoczne na szczescie. No i gdyby pijaczysko nie powiedzial, ze wywiozł. A bylo to tak, ze jak zajechalam w ciagu dnia po maluchy(poniedzialek) zeby je zabrac i zobaczylam, ze nie ma misek, juz wiedzialam ze i psow nie ma. Szukalam, pytalam po ludziach i nic. Pojechalam jeszcze raz wieczorem i zastalam goscia w stanie upojenia. Dostalam takiego nerwa, ze myslalam ze go zatluke. Postawilam sprawe jasno: albo mowisz gdzie psy, albo dzwonie na policje, ktora zaraz dodatkowo przetrzepie ciebie za te drzewo, ktore tu zwozisz([SIZE=1]tak na wyczucie powiedzialam, bo na bank kradnie z rzadowego lasu).[SIZE=2] Dlugo trwalo az w koncu mowi, ze pokaze gdzie, bo wywiozl. Wsadzil dupe w samochod i pokazal. Tam gdzie pokazal oczywiscie nie bylo, ale jakis palec pokierowal mnie zeby wyjechac z tego lasu drugą sciezką. Jedziemy, patrze, a kruszynka ta biala w latki sie kreci i na siostry wchodzi. Dzieki niej ich zauwazylismy. Sa juz zaszczepione i nabieraja zaufania do mnie. Kruszynka jest najukochansza, choc przy lapaniu pogryzla Bartkowi rece do krwi. Teraz brzusia mi wywala do calowania. A wszy to mialy takie, ze i na mnie i na Bartka przeszly. Pierwszy raz w zyciu cos takiego mnie oblazlo. A na koniec opowiesci cos fajnego. gada pijaka zostawilam na tej drodze. Powiedzialam, ze jak bedzie pan szedl, niech pan pomysli co zrobil, jaki los zgotowal tym biedakom i pojechalam. Krzyczal cos za nami, ale bylam tak wsciekla, ze mialam to gdzies. Na drugi dzien jak jechalam sprawdzic czy sa suki i lapac te w ciazy, nic nie pamietal, albo po prostu jest grzeczny. Powiedzcie co mam zrobic z takim fantem. We wsi Moskwin, niedaleko mnie tez sa psy bezpanskie i dzisiaj bedzie lapanka. Dostalam telefon zeby ich ratowac. Jesli przyjada ludzie wojta, to bez problemu wylapia okolo 15 psow, bo wszystkie ida do czlowieka bo glodne. Wszystkie zginą od szpadla, bo tak tu wojt zalatwia problem bezdomnosci. Dzwonilam przed chwila do wojta, ale nie ma. Nie wiem, czy dla mnie nie ma, czy w ogole nie ma. Rece mi sie trzesą az pisac nie dam rady. Co ja mam robic, Boze, co robic? A wojt mowi, ze u niego problemu z bezdomnoscia nie ma.[/SIZE][/SIZE]
  2. Dzisiaj została wykastrowana Demi i suczka bardzo biedna, ktora niby ma dom, a niby nie ma. Raz mowia, ze "nasza pani", a innym razem mowią "skad, to nie nasa sucz, my casem zryc damy i tyle". Sunia bardzo biedna, chuda jak deska, widzialam jak gospodarz ją kopnął mocno, a ona nic, nawet nie zaskamlała. Ta wies Poplawy jest okropna. Co tam sie dzieje, to mowie wam masakra. Odwiozłam ja i uprosilam pania soltys zeby zaopiekowala sie kilka choc dni. Uczepili na lancuch, dali gar wody, a ona zadowolona byla bardzo. Poczula sie chyba jak u siebie. Wykastrowane zostaly rowniez dwa kocurki ode mnie, Zefirek i Rademenez. Ostatni dzwonek juz byl na nich, bo jak wracalismy nasikali w kontenerkach, to tak smierdzialo, ze mnie glowa rozbolała. Jest jeszcze miedzy innymi w tych Poplawach piesek mlodziutki, synek tej suczki z zimowego miotu, tez bezdomny jak ona i w jeszcze gorszej sytuacji, bo wszyscy go przepedzają, bo mowia, ze czarny diabel, w dodatku brzydki. A on taki szczesliwy, pogodny, usmiechniety. Z dystansem do obcych i zlych ludzi, ale wystarczy zagadac i juz nie odejdzie. Taki kochany misiek puszek. Zrobilam kilka zdjec, ale komorką i slabe. Tak tylko zeby pokazac go tutaj. Bardzo bym chciala mu pomoc. Moze zaloze watek? On wyglada jak ni to jamnik, ni to terier, ale wyglada jak jakis rasowiec, tyle ze nieznany. Jest jak dla mnie cudny. Dosc ciezki dzisiaj dzien mialam, ale pokaze kilka zdjec, bo baaaardzo lubie jak mnie ktos pochwali;) Sunia, po zabiegu [IMG][URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=49058411&filename=zdjecia_z_komorki_001.jpg"][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy29/628612/1473667/previews/49058411_zdjecia_z_komorki_001.jpg[/IMG][/URL][/IMG] a tu juz zaopiekowana [IMG][URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=49058540&filename=zdjecia_z_komorki_008.jpg"][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy29/628612/1473667/previews/49058540_zdjecia_z_komorki_008.jpg[/IMG][/URL][/IMG] Tu Demi juz po wszystkim, ale jeszcze w narkozie [IMG][URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=49058451&filename=zdjecia_z_komorki_004.jpg"][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy29/628612/1473667/previews/49058451_zdjecia_z_komorki_004.jpg[/IMG][/URL][/IMG] To ten piesek. dalam mu gryzaka, bo tak sie krecil, ze nie moglam zrobic zdjecia(jamnik jest p. soltys) [IMG][URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=49058522&filename=zdjecia_z_komorki_007.jpg"][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy29/628612/1473667/previews/49058522_zdjecia_z_komorki_007.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=49058588&filename=zdjecia_z_komorki_010.jpg"][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy29/628612/1473667/previews/49058588_zdjecia_z_komorki_010.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=49058475&filename=zdjecia_z_komorki_005.jpg"][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy29/628612/1473667/previews/49058475_zdjecia_z_komorki_005.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  3. No wlasnie, ze nie zbadalam jej kału. Moze tak być jak piszesz beka. Moze warto zbadać?
  4. Ronja, poprawila sie u Was i to sporo. Wazyla 24 kg przed sterylizacją. Na usg byl lekki stan zapalny jelit. Dostala wtedy antybiotyk w zastrzykach, ale juz nie pamietam jaki.
  5. Tyle zdjec u Kai, a nikt nie pochwalil dziewczynki babciulki, ze sliczna jest:-(:roll: To za kare tylko jedno dzisiaj i Kaja pozdrawia, zwlaszcza te ciotki, ktore zapomnialy juz o niej. A ona zyje nadal i nie zapowiada sie zeby bylo inaczej;). Troche nam przykro musze przyznać:oops: [URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=49026148&filename=p4072538.jpg"][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy29/628612/1472875/previews/49026148_p4072538.jpg[/IMG][/URL]
  6. O matko jakie fajne psiaki. Ogladalam ten filmik kilka razy. Ciekawe czy oni czuja, ze sa bracmi? pewnie nie. Dyziek bardziej odwazny i zaczepny. Zaprawiony w zabawach ze Spajkiem, a Bemazik nie ma kumpla do szalenstwa, nawet kota. To nic, poradzil sobie świetnie..Ale łobuziaki. Marta, dziekuje za te cudne prezenciki wirtualne. Wszystkie otrzymalam, tylko pisac nie ma kiedy. Mageda, dzieki za Dyzia. On taki szczesliwy, dopatrzony, kochany przez Was. A co z ds?
  7. [quote name='emilia2280']pozjadalo posty, Shy napisz jak sunia po zabiegu jeszcze raz plss :)[/QUOTE] I ja proszę. Co słychac u Saruni?
  8. Jak ugryzc? a normalnie, wypusc Midi, wypusc Prymuska i juz;):lol: Ja zawsze tak robie. Oni wszyscy maja juz taki sam zapach i u mnie nigdy nie ma problemu. Chyba ze? Midi jest jakas szczegolnie wredna do psow, to co innego. Trzeba raczej pomalutku. U mnie na szczescie wszystkie biegaja razem i nie ma awantur. Nawet Misiek zaakceptowal nowego psa Kajtusia(od Eli z Topczykał). Bardzo sie z tego ciesze, bo byl problem z wypuszczaniem. Teraz nikt nie siedzi zamkniety i fajnie jest(tfu tfu tfuuu). Pozdrawiam serdecznie.
  9. Aniu, a jak Prymuskowi z Midi? bawia sie? Fajny pies,taki miś.
  10. Ona przesliczna jest. A ten piesio co sie z nia bawi jeszcze fajniejszy. A Milva???
  11. Trzymam mocno kciuki za wizyte pa. Niech juz by pojechal, bo na pewno jestescie juz zmeczeni. Zasiedzial sie troszeczke. Fox tez rozrabia, niestety, z tym, ze u mnie moze wyszalec sie na podworku. W domu raczej odpoczywa po szalenstwach z psami. Niespodzianki na podlodze baaaardzo rzadko. Troche czasem gluchego udaje, zwlaszcza jak jest zabawa zajety. O wszystko potrafi sie upomniec. Jak glodny, to miske w zebach nosi, a jak chce pic to szczeka przy zlewie i do gara pustego biegnie. Normalnie gadaajacy pies. Pieszczochy nasze kochane.
  12. [quote name='Vicky62']Irena, Pituś bedzie miał domek? I Ty nic nie mówisz?[/QUOTE] Nie bardzo jest czym sie pochwalic, bo na wies pojdzie. W prawdzie znam czlowieka i wiem, ze nikt go nie skrzywdzi, bedzie mial zarcia bo gosc pracuje przy miesie, ale.. . .. .no wlasnie, ale bedzie sam i zona pana planuje kupic mlode kurki. Nie wiem, jak bedzie. Mieszkaja blisko mnie i bede miala oko na wszystko. Jednak to wies i wiadomo jak jest. W przyszlym roku Pitus wrocilby do naszej wsi, bo pan kupil stara chalupke i remont robi. Jak skonczy, sprowadza sie tutaj. Wydam Pita, bo wrazie czego wroci. Trzeba probowac. Po niedzieli maja go zabrać. Bedzie mieszkal w budzie z dostepem do domu, ale nie na stale, bo w domu raczkujace dziecko. Mam nadzieje, ze sie ulozy. To dobry piesek, mysle, ze nie beda mieli z nim klopotu. Chcieli albo Pitusia, albo Gwiazde. Oddam Pitka, bo to chlopak, ktory nie koniecznie potrzebuje czulosci, a Gwiazdka jest b. wrazliwa i raczej zle by sie tam czula. To ludzie ktorzy nie skrzywdza, ale i za bardzo nie okazuja uczuc. Robota, male dziecko, pracują do tego. Jest babcia, wiec zwierzaki nie sa same. Maja jeszcze koty. Nie jestem zachwycona, ale sprobuje.
  13. Czy moge wstawic innego psiaka? bo ten ktorego wstawilam wczesniej, bedzie juz mial domek(Pitus). Wstawilabym Sarę/Done, tę ON, ktora jest u *Gajowa*. Jesli tak to dziekuje.
  14. [quote name='kierownik schroniska']Miałam dzisiaj pierwszy telefon w sprawie Gati, pani zadzwoniła [B]na mój koszt[/B] i była z Łodzi zakończyła rozmowę jak sie dowiedziała ile to kilometrów,[/QUOTE] Na Twoj koszt??? ale numer?
  15. O Jezuńku kochany, jaki fajny świnek. Jest taka piosenka "Warszawa da się lubić" , ja lubię, baaaardzo. Najwiecej zwierzakow ode mnie jest w Warszawie i okolicy. Inna kultura, ludzie. Evelin, Ty pracoholiczko jedna. Bez pracy chorujesz, wiec pracuj, koniecznie i zdrowa bądź. A co do tej paniusi co swinke uspic chciala i to w wielki czwartek, to jeszcze bokiem jej ten wyjazd wyjdzie. Co za ludzie, uspic???? o matkooo!!!!
  16. Jejku *Gajowa* tak mi przykro, przepraszam. Ciotki kochane, proszę, pomóżcie.
  17. Beda jezdzic do Bialegostoku. Teraz juz wiedza, ze ten ich wet ma nienajlepsza opinie. Nie martwcie sie, bedzie dobrze. Jesli nie, to na pewno nikt go nie skrzywdzi w tym domu. Jesli on faktycznie jest rozrabiaka i niszczycielem i nie poradza z nim jak zapewniaja, to pewnie poprosza o zabranie, ale nie skrzywdzą, tego jestem pewna. Nie wiem, nie dam glowy, ale ja widze to tak, ze nawet jesli cos nie tak bedzie, beda walczyc o niego i dadza mu czas. Sa swiadomi jakiego biora pieska.
  18. Oczywiscie, ze nie. Wczoraj bylam padnieta i szybko napisalam tylko na pw do Ciebie Lili. Mysle, ze dom dobry jest. Ludzie bardzo ciepli, emanuje od pani spokoj, a dziewczynka taka ładna, grzeczna, po prostu normalne dziecko, nie jakas rozentuzjazmowana panienka. A to, ze nie lubi pani kotow jest rzecza dyskusyjną, bo nigdy kota nie miala. Powiedzialam pani, ze gdybym miala wiecej czasu, zaszczepilabym milosc do kota, bo to bardzo madre, przyjazne zwierzeta. Nie umialam odpowiedziec na pytanie czy Alfik jest agresywny. Powiedzialam, ze nie, ale niech sie zapyta. Widac, ze bardzo czekaja na Alfa i ze wiedza jak postepowac z psem. Moja opinia jest na tak, jak najbardziej. Aaaa i poniewaz z powodu awarii dysku na dogo zniknely ostatnie posty, pomyslalam, ze potwierdze jeszcze raz, ze otrzymalam 50 zl na benzynę. Trzymajcie się.
  19. Dzieki bunia, oby tak bylo. Co prawda wszystko jest ok, bardzo grzeczna jest, ale mietkowi troche dokucza. Bez krwi, ale go gnebi. On przestal z chlewa wychodzic biedny. Jak ona zaczyna to mlodziez sie przylacza i hulaj dusza. . . .
  20. Słuchajcie! co robic? czekac az wszystko wroci do normalnosci, czy znowu zalozyc watek? Chodzi mi o te psiaki z Poplaw. Nie wiem czy wiecie, ale w dziale administracja Huan napisal, ze jest awaria dysku glownego i utracili ostatni tydzien.
  21. Dlaczego tak jest, ze sa ludzie i ludziska????? Dlaczego wszyscy nie mogą byc jak Ci LUDZIE????? O ile byloby ciekawsze i lzejsze nasze zycie.
  22. Dyziulku, trafil ci sie piesku wspanialy dt. Masz cudowne dziecinstwo i az strach ciebie wydawac gdziekolwiek. Jestes taki szczesliwy. Musisz jednak szybciutko zmienic opiekunow, bo jestes jeszcze malutki i szybciej pogodzisz sie ze zmiana otoczenia. Mam jednak nadzieje, ze bedziesz zawsze pamietal te wspaniale chwile u Magedow. Trzymam mocno kciuki za ciebie, ja i twoj braciszek Foxik, rownie wspanialy, grzeczny, kochany.
  23. [quote name='pucka69']oj, jaki on cudny. i taki smutny. mam opłacony pakiecik ogłoszeń jakby co - ale tak to chyba nie ma sensu go ogłaszać jak on nie wiadomo gdzie będzie za godzinę?[/QUOTE] On jest zawsze w tym samym miejscu. Podjezdzam, wolam i przybiega. Musze tylko zawsze chwile poczekac. [quote name='Vicky62']Zaraz tak zrobię Pipi umieściłam wątek Gacusia na jamnikach w potrzebie[/QUOTE] Dzieki, jestes kochana.
×
×
  • Create New...