-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pipi
-
Dziekuje, napisze do Ciebie na pw. Kazdy grosik na wage zlota kochani. buniaaga dzieki za ogloszenia. Byl nawet jeden telefon. Pani zapytala ile wazy Gwiazda i zrezygnowala, bo za duża. Wczoraj ratowalam zycie kotuni bezdomnej ludziom z Poznania, bardzo fajnym, dobrym, wspanialym ludziom. Sprowadzili sie do Czeremchy z Poznania kilka lat temu. Pani Basia pomagala zwierzakom w Poznaniu. Znana jest w Fundacji Zwierzeta i My. Teraz w Czeremsze tez pomaga. Robi co moze zeby ulzyc choc garstce zwierzakom, zwlaszcza kotom, ktore nie maja tam latwego zycia. Dokarmia, leczy, na tyle, na ile moze. Jest b. ciezko. Pani Basia ma ode mnie suczke Miłkę z Bielska Podlaskiego, ktorą uratowala nasza kochana Dreag z Bialegostoku. Milka jest szatanicą, bardzo kochana przez p. Barbare, meza, corki i wnuczke. Zrobila sie z niej lekka paroweczka. Wychwalaja ja pod niebiosa. Martwia sie tylko, ze pozostal jej syndrom glodu. Miłka pozeraa wszystkie żuczki, motylki, myszki i wszystko co znajduje. [URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=49469862&filename=p4192728.jpg"][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy29/628612/1473667/previews/49469862_p4192728.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=49469856&filename=p4192726.jpg"][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy29/628612/1473667/previews/49469856_p4192726.jpg[/IMG][/URL] Milka mieszka z kolezanką duzo starsza, ale bardzo sie lubią. [URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=49469866&filename=p4192729.jpg"][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy29/628612/1473667/previews/49469866_p4192729.jpg[/IMG][/URL] Wracajac do kotuni, to jest to kotteczkaa bezdomna, ktora p. Basia dokarmia. Ostatnio zginela na 2 miesiace i mysleli juz, ze zginela. Ona jednak zyje, przyszla dzien przed porodem prosto pod drzwi ich domu. Wykocila 3 maluszki w piatek, a do niedzieli po porodzie miala jeszcze duzy brzuszek, bardzo duzo pila, prawie nie jadla i w ogole sie nie zalatwiala. Wszystko wskazywalo na to, ze nie moze dalej urodzic dzieci. Krecila sie, miauczala, byla b. niespokojna. Pani Basia zadzwonila do mnie po ratunek. Co mialam robic, jak ludzie bez grosza, samochodu, a najblizsza lecznica w Bialymstoku. Pokonalam z kicią w sumie 300 kilosow. Zawiozlam ja na sterylizacje. Kiedy odbieralam, p. wet powiedziala, ze macica byla pusta, tylko miala bardzo pelny pecherz i zaczopowane jelita. Kocikow trzech nie chcialy wetki uspic. Powiedzialy, ze kotka jest bardzo miziasta, kochana, bardzo opiekuncza i nie uspia. Coz mialam robic? zaplacilam 150 zł za zabieg, zabralam kotke z dziecmi i pojechalam z powrotem. Paliwa jeszcze zatankowalam i w droge. Na koncie ubylo mi 280 zł i caly dzien majowki. Gdyby ktos zechcial mi pomoc w kosztach, chociaz troszeczke, bede bardzo szczesliwa i wdzieczna. Kotunia juz u p. Basi. Nacierpiala sie, ale zyskala wreszcie dom, bo juz zostanie [URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=49469897&filename=p4192722.jpg"][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy29/628612/1473667/previews/49469897_p4192722.jpg[/IMG][/URL] i dzieciaki, dwa beda do oddania, bo jednemu juz maja dom u p. Basi jest osiem kotow A za chwile jade znowu do Białego, diagnozowac rudego Tomcia, ktory jest u mojej mamy, bo z nim tez jest źle. I znowu kasa poleci. Trzymajcie za niego kciuki. Testy biochemie, cukier zbadam. On nic nie je tylko piers surowa z kurczaka i b. duzo pije. Przestal sie bawic, caly czas śpi. Siersc jakas taka wyliniala i na uszach jej nie ma. Ogolnie biedny taki. Mama placze, ze musze cos zrobic, bo mowi, ze on zle sie czuje i jemu cos jest.
-
Sara,pobita onka ma swój kochający dom. Nikita tez adoptowana.
Pipi replied to beka's topic in Już w nowym domu
Tak, czekaaaamyyyy. Mysle, ze wszystko dobrze. To wspaniala sunia, taka co to wszedzie jej dobrze, byleby czlowiek byl. -
Sara,pobita onka ma swój kochający dom. Nikita tez adoptowana.
Pipi replied to beka's topic in Już w nowym domu
Cieszymy sie i czekamy. Dziekuje, ze jestes zalogowany i bedziemy mieli od Was wiadomosci. Takie adopcje ciesza naaaaajbardziej. -
Sara,pobita onka ma swój kochający dom. Nikita tez adoptowana.
Pipi replied to beka's topic in Już w nowym domu
[quote name='beka']Sara powoli sie pakuje. W niedziele zmienia adres. Wczoraj zaszczepiłyśmy ją na wirusówki.[/QUOTE] Beka, Gajowa, jestescie kochane, baaaaardzo dziekuje. Trzymam kciuki za Sarunie. Czuje, ze nie trzeba, ale tak na wszelki wypadek, zeby czula, ze ma przyjaciół. -
A zebyscie wiedzialy jak on tam pasuje????? Jaki szczesliwy???? Jak wychodzilam to wybiegl na podworko i najpierw pobiegl w kolo domu, koniecznie sprawdzic czy wszystko w porzadku. Ktos pytal mnie czy mi sie podoba Alf? podoba sie bardzo. Ktos pisal, ze nie jest za piekny? nie prawda, On jest ślicznyyyy. Nie moglam go tylko przytulic, poglaskac, bo jak tylko sie do niego odezwalam, natychmiast szczekal. Pierwszego dnia pani mowila, ze za corka chodzil i na pania tez szczekal i myslala nawet, ze moze ugryzc. Ale jechal z corka wtulony cala droge i zaufal jej od poczatku, a pani byla jeszcze przeciez obca, tak? Na drugi dzien juz pani stala sie przyjacielem. Teraz bardziej chyba ja kocha. Dziewczyny, oplacil sie Wasz trud i dom, ktory go zwrocil nie byl odpowiedni dla Alfa. I dobrze, bo ma teraz jak w raju i oby tak juz bylo. [B]Zapomnialam napisac, ze Pani dala mi 50 zl zeby Alfik dobrze sie chowal, tak symbolicznie, na dobry poczatek . [/B]Powiedzcie komu mam przeslac pieniazki.
-
Nie mam ja juz klopotow, juhuuuu [url=http://smayliki.ru/smilie-50196231.html][img]http://s.rimg.info/4122f8f23b00ab19cb1c045d2d464fcf.gif[/img][/url], Siwa sama podeszla do mnie . Wyszalala sie na wolnosci i w koncu przykucnelam i mowie chodz, wystarczy, pojdziemy do domku, chodz, bo masz ostatnia szanse ci daje [url=http://smayliki.ru/smilie-158274663.html][img]http://s2.rimg.info/9fb936710a0c5d53ad9cf8b27a9f8546.gif[/img][/url] stala patrzyla i podeszla zadowolona jakby nigdy nic. Nie macie pewnie pojecia co poczulam. W nagrode kiedy wskoczyla mi do auta, pojechalysmy na wycieczke. Odjechalam 10 km od domu i wypuscilam ja na obcym terenie, w bardzo podobnym miejscu jak u nas. Wiecie co zrobila? nic, nie odeszla ode mnie na dwa kroki, bez smyczy byla. Pospacerowalysmy z pol godziny i sama ze mna bez zadnych prosb weszla do samochodu. Po powrocie myslalam najpierw zeby wypuscic ja bez smyczy zeby doszla do domu ale sie nie odwazylam. Balam sie, ze znowu ucieknie. Pomyslalam sobie, ze bede ja zabierac ze soba wszedzie. A wczoraj jak uciekla, to ganiajac sie za nia obserwowalam jak sie zachowuje. Miala chyba ogromna chec na kurke, ale krazyla tylko i z daleka obserwowala teren. Tak inteligentnego psa to jeszcze nie mialam. Mowie wam, to czlowiek w psiej skorze. Dostalam jeszcze jedna nauczke/ najpierw dobrze sprawdzic ktore psy przy drzwiach, potem je otwierac. A zeby bylo bezpieczniej wbilam hak w sciane i jak mam wypuscic psy, to Siwa na wszelki wypadek jest uczepiona na smyczy. Potem za chwile idziemy na spacer. A powiem Wam, ze od razu nie mozemy wyjsc wszyscy razem, bo najpierw musza wyjsc na podworko i sie uspokoic chwile. Nie moge ich nauczyc, ze wychodzi sie po nocy spokojnie po kolei. Oni pchaja sie i wszystkie musza jednoczesnie. Jedna Kaja stoi i czeka az oni wyjdą. Musze juz jechac do miasta(oczywiscie z Siwą). Jak wroce postaram sie moze zrobic Pitowi jakies lepsze zdjecie. On strasznie sie kreci, a jego jedyna chyba zaleta jest to, ze nie zalatwi sie w mieszkaniu, bardzo ladnie prosi i nie ma w sobie agresji. Jest ogolnie dobrym psem, tylko te sklonnosci do ucieczek niestety. Przepraszam, ze napisalam iz wywioze Siwa tam skad ja wzielam. Nie zrobilabym tego na pewno. Jednak prosze Was pomozcie jej znalezc domowe dt w miescie. Daje gwarancje, ze niczego nie zniszczy i nie nabrudzi w mieszkaniu. Jest bardzo madra i grzeczna. Ma tylko w sobie zew natury(chyba?). Poza ttym zero agresji, spokojna, opanowana, kochana sunia.
-
Z obiecanych zdjec tylko jedno w miare widoczne wyszlo, przepraszam Was. A na pocieszenie powiem, ze namowilam mlodą panią, corkę, ktora sie zarejestruje i beda wiesci co jakis czas ze zdjeciami. Alf z panią, ktorą bronil szczekajac na mnie. [URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=49323177&filename=alf_z_pancia_008.jpg"][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy29/628612/1472875/previews/49323177_alf_z_pancia_008.jpg[/IMG][/URL]
-
Nie, nie oddalam, bo bracia mi sie pomylili. Zrozumialam, ze ma isc do Pawla, a okazalo sie, ze do Piotra. Piotr zle obchodzi sie z psami. Wiecej moge na pw napisac. aLE CZASAMI JESTEM TAK NA NIEGO WSCIEKLA, ZE ZACZYNAM ZALOWAC ZE NIE ODDALAM. Z tym, ze on kur nie dusi i trzyma sie domu, biega blisko ogrodzenia. Sam wyjdzie i sam wejdzie. Czasami jak poczyna sobie za wiele, to na lancuch na troche postawie. No i Celina, to niezly skoczek. Ona jak kot po plotach sie czepia i bez problemu wychodzi, ale tak jak Pit trzyma sie swojego ogrodzenia. Nie wiem, staram sie ich zrozumiec, ale nie potrafie. Czy za plotem to inne powietrze? czy jak?
-
Nic sie nie stanie jesli rana sie zagoila dobrze. Oj miala szczescie Caillou oj miala. . . i ma.
-
Dyzio - 6tygodniowy szczeniaczek szuka kochającego domku
Pipi replied to Mageda's topic in Już w nowym domu
Szalony Kot-cie, kamien z serca to malo powiedziane. . to glaz z serca i ogromna radosc. A jak jeszcze sa wiadomosci z ds, to juz w ogole wszystkie watpliwosci, zmeczenie ida precz. Bardzo sie ciesze z ds Dyziulka i bardzo dziekuje. Zeby tak jeszcze Foxikowi sie udalo. Wozilam go w niedziele do Lap, ale sie panu nie spodobal. -
Niestety nie mam jak wyjsc z domu. Siwa znowu uciekla. Znowu od 6 rano biegam za nia, biegam po ludziach z info, zeby kury pilnowali. Dzisiaj to nawet nie potrafie powiedziec w jaki sposob uciekla. Po prostu wypuszczalam rano psy na podworko i poszlam do kociarni sprzatac po nocy. Kiedy skonczylam, zabieralam psy do domu. Siwa zawsze sostawala w pokoju i czekala na swoja kolejke. Otwieram drzwi do pokoju, patrze a jej nie maaaa. Musiala wyjsc z wszystkimi psami, a ja nie zwrocilam uwagi. Ona jest jasna tak jak Kaja i nie zwrocilam uwagi. Tylko tak mogla wyjsc. Ja juz nie nadaje sie do opieki nad nimi. Jest coraz gorzej. Zrobilam sie gapowata, zapominam, wszystko mi sie miesza i psychika siada. Ciagle nerwy, placz, nie sluza mojemu organizmowi. Po prostu wysiadam. Teraz kolejne godziny, dni, spedze na pilnowanu kur sasiadow i lapaniu Siwej. Jesli uda mi sie ja zlapac, tym razem jej nie daruje. Zawioze ja tam skad ja wzielam. Juz nie wytrzymuje psychicznie fizycznie emocjonalnie. Nie mam do niej sily. Tak czekalam na te sesje, przygotowalam sie do niej. Patmol pomogla mi w napisaniu pisma, ktore mialam zostawic w sekretariacie. No to maszzzz, znowu bieda. Ona jest taka, ze musi wiedziec, ze ja jestem i ja pilnuje. Jak pojade, ona zacznie mordowac. Taka suka, prawdziwa suka. Juz nie mam do niej serca jak daje slowo. W dodatku ma nastepce, Pit nauczyl sie uciekac i tez nie chce wrocic. Chyba zwariuje.
-
Jestem u Alfika wlasnie. Nie martwcie sie, bo wszystko ok. Alfik obszczekal mnie od drzwi. Zachowuje sie jakby sie urodzil w tym domu. Nic nie niszczy i sam zostaje na salonach. Jest bardzo zakochany w pani. Bawi sie, biega po podworku, szczeka, jest wesolym kochanym pieskiem. Jest bardzo ładny?!. edit: zdublowaly sie posty, nie wiem dlaczego. Pierwszy nie poszedl, to napisalam drugi, a jak zatwierdzilam, to sie okazalo, ze pierwszy jest, przepraszam.
-
Nie bedzie zadnych skarg. Jestem u Alfika wlasnie. Obszczekal mnie od drzwi. Zachowuje sie jakby urodzil sie w tym domu. Jest cudny i kochany. Kocha swoja panią i wszedzie za nia chodzi. Zapomnialam aparatu, zrobilam kilka fotek komorka, jak wroce do domu, wkleje. Nie wiem co wyszlo. Baby, nie martwcie sie, jest ok, a nawet lepiej. Nic nie broiiiii.
-
Tak, czytalam oba pw, dziekuje. Bardzo mi pomoglas. Mysle, ze jak skoncze, to wkleje tutaj to pismo, bo przeciez juz bedzie oficjalne. [B][COLOR=#0000ff]Jade dzisiaj do Marek pod Warszawą. Moze trzeba kogos przewieźć, jakiegos kotka lub pieska, czy krolika???? Jade na 17:00 przekazuje szczeniaczki i za chwile wracam.[/COLOR][/B]
-
To dziekowac Tobie ronja, ze dbasz o nia i jest dzieki temu nadzieja, ze bedzie dobrze. Ona juz, o niebo lepiej wyglada. A czy jest spokojna, czy ma lekkie adhd? A jak z psami? nie probuje rzadzic?
-
Znalazlam, jest uchwała w zalaczniku. [URL]http://www.ugwyszki.bip.podlaskie.pl/upload/doc/34503_20120328_101643.pdf[/URL] Jestem w szoku. Jest uchwala od marca. Ale dlaczego mi wojt nie powiedzial o tym? To jest wlasnie potwierdzenie na to, jak ta uchwala bedzie realizowana.Ciekawa jestem z jakim schroniskiem maja podpisana umowe. Dowiem sie. Mysle, ze z Radysami, bo oni tu czasem sie pojawiają. Jaki wniosek? a no taki, ze zeby sie wreszcie Jankowska(pipi) odczepila, to pojawila sie uchwala. Teraz, to bedzie jeszcze "lepiej". Zalamana jestem, jak bardzo podlosc ludzka nie ma granic. edit: rozmawialam przed chwila z panem z ochrony srodowiska, ktory oswiadczyl mi, ze uchwala owszem jest, ale umowy nie maja podpisanej. Nie wie dlaczego w uchwale jest napisane, ze maja podpisana umowe.
-
Juz znalazlam. Powiedzcie, czego mozna dowiedziec sie czytajac to: [B][COLOR=#008000]UCHWAŁA NR XI/99/12 RADY GMINY WYSZKI z dnia 1 marca 2012 r. w sprawie przyjęcia Programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi UCHWAŁA NR XI/99/12 RADY GMINY WYSZKI z dnia 1 marca 2012 r. w sprawie przyjęcia Programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt na terenie gminy Wyszki w 2012 roku Na podstawie art. 18 ust. 2 pkt 15 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2001 r. Nr 142, poz.1591, z 2002 r. Nr 23, poz. 220, Nr 62, poz. 558, Nr 113, poz. 984, Nr 153, poz. 1271 i Nr 214, poz. 1806, z 2003 r. Nr 80, poz. 717 i Nr 162, poz. 1568, z 2004 r. Nr 102, poz. 1055 i Nr 116, poz. 1203, z 2005 r. Nr 172, poz. 1441 i Nr 175, poz. 1457, z 2006 r. Nr 17, poz. 128, Nr 181, poz. 1337, z 2007 r. Nr 48, poz. 327, Nr 138, poz. 974 i Nr 173, poz. 1218, z 2008 r. Nr 180, poz. 1111, Nr 223, poz. 1458, z 2009 r. Nr 52, poz. 420, Nr 157, poz. 1241, z 2010 r. Nr 28, poz. 142 i 146, Nr 40, poz. 230, Nr 106, poz. 675 i z 2011 r. Nr 117, poz. 679, Nr 134, poz. 777, Nr 149, poz. 887 i Nr 217 poz. 1281) i art. 11a ust. 1, ust. 2, ust. 3 i ust. 5 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt ( Dz. U. z 2003 r. Nr 106, poz. 1002, z 2004 r. Nr 69, poz. 625, Nr 92, poz. 880 i Nr 96, poz. 959, z 2005 r. Nr 33, poz. 289 i Nr 175, poz. 1462, 2006 r. Nr 249, poz. 1830, z 2008 r. Nr 199, poz. 1227, z 2009 r. Nr 18, poz. 97, Nr 79, poz. 668 i Nr 92, poz. 753, z 2010 r. Nr 47, poz. 278 oraz z 2011 r. Nr 230, poz. 1373) uchwala się, co następuje: § 1. Przyjmuje się Program opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt na terenie gminy Wyszki w 2012 roku w brzmieniu określonym w załączniku do niniejszej uchwały. § 2. Wykonanie uchwały powierza się Wójtowi Gminy Wyszki. § 3. Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia. Przewodniczący Rady Janusz Wyszyński A w tamtym tygodniu rozmawialam z sekretarzem gminy- zastepca wojta i nawet nie wspomnial o tym. Czy moze ja jestem nienormalna???? [/COLOR][/B]
-
w MOJEJ GMINIE W SRODE JEST POSIEDZENIE RADY GMINY I CHCIALABYM POJSC NA NIE. pOMYSLALAM, ZE SIE TROCHE PRZYGOTUJE, wiec zaczelam od poczytanie strony internetowej. Znalazlam miedzy innymi cos takiego: [B][COLOR=#008000][FONT=comic sans ms][SIZE=3]"Realizaca zadań i plany na przyszłość Przeprowadzenie konsultacji dotyczących Programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt ZARZĄDZENIE NR 122/12 WÓJTA GMINY WYSZKI z dnia 27 stycznia 2012 r. w sprawie przeprowadzenia konsultacji dotyczących Programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt na terenie gminy Wyszki w 2012 roku Na podstawie § 3 pkt 3 i § 5 pkt 2 uchwały Nr XXV/192/10 Rady Gminy Wyszki z dnia 31 sierpnia 2010 r. w sprawie szczegółowego sposobu konsultowania z Radą Działalności Pożytku Publicznego oraz z organizacjami pozarządowymi i innymi podmiotami prowadzącymi działalności pożytku publicznego projektów aktów prawa miejscowego oraz programów współpracy, zarządzam co następuje: § 1. 1. Poddaję konsultacjom projekt Programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt na terenie gminy Wyszki w 2012 roku zwanego dalej 'Programem'. 2. Projekt Programu znajduje się do wglądu w sekretariacie Urzędu Gminy Wyszki ul. Piórkowska 2, pokój Nr 8 oraz na stronie Biuletynu Informacji Publicznej Gminy Wyszki [URL="http://www.ugwyszki.bip.podlaskie.pl"]www.ugwyszki.bip.podlaskie.pl[/URL] . § 2. Uczestnicy konsultacji wyrażają w formie pisemnej swoje opinie i zgłaszają wnioski do projektu Programu. § 3. 1. Opinie i wnioski można składać do sekretariatu Urzędu Gminy Wyszki w terminie do 24 lutego 2012 r. w godzinach pracy Urzędu bądź przesłać pocztą. 2. Wnioski i opinie, które wpłyną do Urzędu Gminy po terminie, o którym mowa w ust. 1 mogą pozostać nierozpatrzone. § 4. Wykonanie zarządzenia powierzam Sekretarzowi Gminy Wyszki. § 5. Zarządzenie wchodzi w życie z dniem podpisania. Data wprowadzenia: 2012-01-27 1334 Data upublicznienia: 2012-01-27 Art. czytany: 350 razy » PROGRAM... - rozmiar: 50542 bajtów Typ pliku: application/pdf Wiadomość wprowadził: Andrzej Niewiński Rejestr zmian: 2012-01-27 1. Typ zdarzenia: dodanie załącznika - pliku - Zmienił: Andrzej Niewiński 2. Typ zdarzenia: nowa wiadomość - Zmienił: Andrzej Niewiński [/SIZE][/FONT][/COLOR][FONT=comic sans ms][SIZE=3] Jak mozna zrozumiec cos takiego? Czy mozecie mi pomoc rozkminic jak mam znalezc to co postanowili? bo z tego co wyzej ja rozumiem, ze jeszcze nic nie ustanowione. Tu link do str. [url]http://www.ugwyszki.bip.podlaskie.pl/index.php?wiad=70577&rejestr=1[/url][/SIZE][/FONT][/B]
-
Mała Milva i Gabi od Murki juz w swoich domkach-DZIEKUJE.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Az mnie zatkalo i oczywiscie sie poryczalam(ze wzruszenia i szczescia) Wielkie dziekuje Murka i prosze podziekowac Mamie. Ciesze sie bardzo, bardzo, bardzo. Evelin Randa i pucka69, Wam dziekuje z calego serca. -
Dyzio - 6tygodniowy szczeniaczek szuka kochającego domku
Pipi replied to Mageda's topic in Już w nowym domu
O Jezuniuuuu, to ostatnie jest rozbrajajace. Cudny, kochany aniolek. On juz taki kawaler sie robi. Mageda, wyobrazam sobie, jak musi byc Wam smutno. Pociechą natomiast jest to, ze ma dobry dom i dobrych ludzi. I tak powinno byc zwsze - dobre adopcje. Dziekuje Wam wszystkim baaardzo za pomoc.