-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pipi
-
[quote name='beka']Mam nadzieje że nawalnice Was ominęły..[/QUOTE] Mnie omineły ale dosłownie o kilka domów. Dzisiaj szlo na nas az ziemia drzala. Czarno na niebie az strach. Naprawde sie bałam. Jednak poszlo bokiem. Na szczescie . [B]Kama210, bardzo dziekuje za pomoc finansową. Dzisiaj otrzymałam 50 zł. Jestes kochana. [/B]
-
i ja. . . . .
-
Mysle, ze lepiej nie. Chyba, ze pani ma dom z ogrodem, wtedy mozna jakos oddzielic psa, kiedy dziecko sie bawi. Zresztą takiego dziecka nie zostawia sie bez opieki. Trzymam kciuki za Tajge. Cudna jest.
-
Kolejny porzucony wies Narewka-podlaskie. Juz w ds, DZIEKUJEMY.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Szymus juz na swoim. Zachowywał sie tak jakby tam sie urodził. Na mnie pztrzył zezem i nie podszedł juz ani razu. Troche bylo mi glupio, ale wytlumaczylam sie, bo po kastracji rozlizywal szew. Założyłam kolnierz to natarł sobie nim udo od srodka. Probowal lizac i ocierał tym kolnierzem. Pryskalam mu antybiotykiem, a on okazał sie strasznie szalony. Nic nie pozwala zrobic przy sobie, oprocz glaskania, całowania. Poniewaz byłam okrutna, to przestał mnie lubic. W nowym domku jest pani, pan, corka 19-to letnia i syn 9-cio letni. Nie ma innych zwierzat, wiec Szymek bedzie miał swiety spokoj, a tego mu potrzeba. On nie szalał z pdsami, wolał moje towarzystwo. To taki przylepek kochany. Nie ukrywam, ze sie troche denerwuje jak on bedzie sie zachowywac. Jednak pani Joasia powiedziala, ze przyjmuja go z całym pakietem doswiadczen w jego zyciu i maja swiadomosc, ze moze byc cos nie tak, ale jak biora to nie poto zeby oddawac. Szymek to mala przylepka, czysty i nie wredny. Nie powinno byc klopotu. Pani gotowala mu indyka, a on biegal co chwile do kuchni i wachal zapachy. Bedzie ok. Pani oddala mi 70 za kastracje, umowa podpisana. Kochane kobiety, dziekuje Wam za pomoc z calego serca [url=http://smayliki.ru/smilie-1196451495.html][img]http://s19.rimg.info/fede2301cdd15552c1b4f8cea38b4c1e.gif[/img][/url] Z wpłaconych przez Was pieniazkow wezme 50 zł za dowoz chlopaka do Białegostoku i 50 zł za odebranie z Białegostoku, kiedy przyjechal z Narewki. Reszta zostaje do Waszej dyspozycji. (uzupełniam na pierwszej str) Pami Kamila, corka, obiecała zalogowac sie na dogomanii i beda zdjecia i relacja z pierwszych dni. -
A moze zostawiła psy samopas, a ktos z sasiadow je uczepil do plota. Sprawdziłyscie jak to było? Zreszta własciwie nie wazne kto uczepil, wazne, ze wyprowadzila sie i pozostawiła je tam. Podła jakas psychopatka? no bo jak to wytlumaczyc. Straszne.
-
W tym natłoku zapomniałam podziekowac za pomoc, ktora otrzymuje. Od beka, otrzymałam sto zł na badania Nikicie. Bardzo dziekuje(nie udalo sie w tym tygodniu, ale po niedzieli zawioze. juz 2 razy wywalilam kupe zebrana do probowki, bo ciagle cos wazniejszego). kilka wplat od ciotek (przysiegam, ze uzupełnię. musze spisac z konta, bo na bieząco tego nie zrobiłam) cioci Evelin dziekuje za zakupy żarełka psom i kotom.(puszki, płatki, makaron, ryż) [URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=53075514&filename=bbbbbb_002.jpg"][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy52/628612/1333435/thumbs/53075514_bbbbbb_002.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='beka']Gdyby ktoś jechał w kierunku Pipi to dajcie znać.. iRENKO ZAJRZYJ [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/228630-Co-za-sk-Szczeniaki-w-kartonie-podrzucone-do-Pipi/page2[/URL] Jest pytanie odnośnie szczeniąt..[/QUOTE] Tak, ale chodzi o pieska szczeniaka no i w Zielonej Gorze aż. Nie mam pieska, a i suczki juz raczej nie szczeniaczki, urosły. [quote name='psi']Witaj Pipi czy maszynka dotarła?[/QUOTE] tak, wczoraj pod wieczor. Ogromne dziekuje za pomoc. Dzisiaj wielkie strzyzenie, w sumie piecioro. Pewnie wszystkich nie dam rady od razu, ale pomalutku obrobię. Bardzo mi pomogłas, bardzo dziekuję. Jestem Twoją dłuzniczka ;):loveu:. Asiaczku, nie wiem co zrobic, bo to bardzo daleko. Nie wiem jak to rozegrac. Obserwuje watek transortowy, ale na razie nic nie ma takiego po tej trasie. Moznaby podac pks-em, ale ja zeby odebrac od kierowcy musze jechac do Bialegostoku, a mam okolo 60 km, wiec nie ma raczej sensu, bo paliwo(?). Moze kurierem, ale pewnie tez z 40 zl bedzie kosztowac. Kupuje karme w Kauflandzie za worek 15kg w cenie 38 zł. Ciezkie czasy z wykarmieniem wróciły. Nie wiem gdzie prosic. Worek na dzien dla psów zdrowych. A stare chore, koty, jedza gotowane plus koty chore na royalu i na miesku. Leki, jazdy do weta. . . . znowu mam spore dlugi, bo moja "wypłata" od tz wystarcza na 2 tygodnie. Zaczynam znowu nie placic rachunkow. Nie jest lekko, nie wiem co robic. Adopcje prawie w miejscu. Toffik i Kaja poszli w zapomnienie. Miałam zapewnienie pomocy dla nich, i jak mialam karme nie prosilam o nic. Teraz nie dam sobie sama rady. Kai trzeba robic badania, przeswietlenie pluc, ona caly czas na diecie. Toffik przyjmuje caly czas leki, na te zapadajaca sie thawice inaczej bardzo kaszle i sie dusi. Tak napisalam o sytuacji, ale prosze nie pomyslec, ze z jakims wyrzutem, bron Boze. Po prostu ostatnio ukladalo sie niezle i mozecie nie wiedziec, tak? po prostu cienko nam i tyle.
-
[B]Dziekuje, ze jestescie, dziekuje za pomoc, dziekuje za wszystko. Kucykowi lepiej. Chlopczyk zjada wszystko co dostaje, zaczal wychodzic z kontenera, załatwia sie bardzo łądnie. Jeszcze wyciskam mu sama te rope i przemywam ryvanolem. Bardzo duzo śpi. Mam dzisiaj bardzo duzo roboty, bo zamarudzilam przy telefonach i na miau. Prosze o wyrozumialosc. Wiecej napisze wieczorkiem. enia, dziekuje.[/B]
-
Kolejny porzucony wies Narewka-podlaskie. Juz w ds, DZIEKUJEMY.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
[quote name='paula_t']Dzisiaj już czwartek...Jakieś wieści? :)[/QUOTE] Nie pisze, bo na razie Szymek u mnie. Pani zadzwonila w srode i poprosila mnie zebysmy odłozyli adopcje do soboty, albo niedzieli. Mamy sie zdzwonić. Pani w czwartek miala wizyte u lekarza po pracy, a powiedziala, ze chcialaby byc i odebrac go osobiscie. Troche w pierwszym momencie sie zdenerwowałam, ale pomyslalam potem, ze tak bedzie lepiej. Mam nadzieje, ze sie nie rozmyśli. Ale gdyby tak sie stalo, to bedzie znaczyc, ze ja raczej nie znam sie na ludziach. Jak dotad zawsze bylo trafione. Czekamy do soboty. Szymus po kastracji zachowuje sie dziwnie. Nic sie nie dzieje, ale on co jakis czas probuje tam zagladac, podskoczy nawet i sie za chwile schowa. Mysle ze mu swedzi, albo odrastają ogolone wloski i moze mu to dokucza. Jest pod moja stala obserwacją. -
ruda piękność - Aqsa pojechała do domku :) Aqsa za TM [*]
Pipi replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Bedzie dobrze. -
ruda piękność - Aqsa pojechała do domku :) Aqsa za TM [*]
Pipi replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki bardzo mocno. Czy bedzie jakas fotorelacja? bardzo bym chciała. Sywija trzymaj sie. Aqsie zycze dobrej podrozy i zeby szybko zapomniała i pokochala swoja nową opiekunkę i całą rodzinę. -
cudna kluseczka ha ha ha.. . . .ronja czy mozesz napisac jeszcze raz jaka to karma, dzieki ktorej Tajga doszla do siebie? Zaczne chyba kupowac Nikicie, bo ta jak patyk.
-
Jejku, wiem co to jest, poznałam ten smak. Nigdy ni zapomne tych nerwów. Mnie sie udało, ale nie zapomne też ile ludzi nie spało po nocach. Viezko pracowali na nasza wygraną. Glosujcie kto jeszcze ttego nie zrobił. Mało czasu, tylko kilka godzin, a przegrywaja. Cos czuje, ze moze znowu jakies oszustwo. Tak dobrze szlo a na sam koniec spadl Szydłowiec. Trzymajcie sie.
-
Juz poczytali u mnie na wsi ze na watku pokazałam Kucyka. Przykrą rozmowe mialam z facetem ze wsi. Jednak caly czas czytaja. To moze przypomne, ze mam jeszcze dwa szczeniaki z kartonu i moze ten kto mi je "sprezentował" poszukalby im nowych domow, zaszczepił, odrobaczył i zarcia podrzucił. Niech nie mysla, ze ja milionerka, bo chyba tak myslą Niech dowiedza sie, ze karmic nie mam czym i spokojnie zasiądą do kolacji. No i niech dadza psom wody do picia. [B]A przede wszystkim niech pomyslą czy chcieliby zostac potraktowani jak Kucyk. Kto wie, moze ten, kto do mnie przyszedl na rozmowe ma nieczyste sumienie? Juz nie zrozumiem Was nigdy ludzie. Staram sie, ale nie rozumiem. . . . dlaczego?????[/B]
-
Kolejny porzucony wies Narewka-podlaskie. Juz w ds, DZIEKUJEMY.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Chłopina smutny dzisiaj troszeczke, bo klejnociki stracił. [URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=53075759&filename=bbbbbb_014.jpg"][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy63/628612/1553730/thumbs/53075759_bbbbbb_014.jpg[/IMG][/URL] tak nożkę podnosi i sie żali. . . mowi, o, popatrz co mi zrobiłas [URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=53075737&filename=bbbbbb_012.jpg"][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy63/628612/1553730/thumbs/53075737_bbbbbb_012.jpg[/IMG][/URL] - tu czeka na Kucyka, ktory znalazł sie na stole w zabiegowym (Kucyk to piesek) -
Pamietacie pieska Kucyka? [IMG]http://images49.fotosik.pl/357/d1a190ac5c17ddf3med.jpg[/IMG] . . . to piesek, ktory nie ma pana. On ma tylko wlasne podworko i zyje samotnie. Od kilu lat jego pana dzieci zabrały do siebiem a o nim nikt nie pomyslał. Przychodził do mnie pod dom kiedy byl juz bardzo glodny. Zjadł i wracał do siebie. Ostatnio kiedy moj Misio go przegonil, przestal przychodzic i opiekowała sie nim dobra Marysia, ktora mieszka za plotem u Kucyka. Wczoraj wieczorem zadzwoniła do mnie i blagała zebym ratowała Kucyka. To co zobaczyłam tak mnie przeraziło, ze plakalam jak male dziecko. Kucyk byl dzikawy, nikomu nie pozwolil sie dotknąć, a tym razem Marysia wziela go bez problemu na rece. A było tak: W niedziele przyszedł do Marysi pod dom i sie połozył. Chciał pic, ale nie dał rady. Napioła go łyżeczką i pozosawiła bo myslała, ze zaraz sobie pojdzie. Poszła do domu, a kiedy wstała rano, Kucyk był w tym samym miejscu. Przerazona zadzwonila do mnie, ale ja bylam w miescie i wrocilam dopiero pod wieczor. Zabrałam go do auta, a rano pojechałam do weta. Popatrzcie, a pod zdjeciami napisze co sie stalo [URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=53075655&filename=bbbbbb_005.jpg"][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy63/628612/1553730/thumbs/53075655_bbbbbb_005.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=53075676&filename=bbbbbb_007.jpg"][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy63/628612/1553730/thumbs/53075676_bbbbbb_007.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=53075700&filename=bbbbbb_009.jpg"][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy63/628612/1553730/thumbs/53075700_bbbbbb_009.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=53075686&filename=bbbbbb_008.jpg"][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy63/628612/1553730/thumbs/53075686_bbbbbb_008.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=53075797&filename=bbbbbb_018.jpg"][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy63/628612/1553730/thumbs/53075797_bbbbbb_018.jpg[/IMG][/URL] Kucyk najprawdopodobniej został pobity. Mysle, ze chcieli go zabic. Na drugim zdjeciu widac jaki jest posiniaczony i jaki ma garb. Pod skorą miał rope z krwią, a na ciele rany, tak jakby dostał jakims dragiem, albo deską z gwożdziami. Połamane żebra. Na ostatnim zdjeciu widac wyraznie kawalek latajacego zebra. Gdyby nie szybka reakcja Marysi i gdyby nie przyszedł do niej nie wiedzielibysmy co sie z nim stało. Po oczyszczeniu smierdzacej ropy i lekach zalecenie jest takie, ze mam przemywac ryvanolem i antybiotyk. Powinien żyć. Tak rozwiazuje sie problem zwierzatna wsi. Nie wiemy kto to zrobil jedynie domyslamy się. Nie bede jednak nigdzie zglaszac, bo kto wie, jeszcze sama dostane palką. Takim sposobem mam nowego psa. Jestem w tym nieszczesciu bardzo szczesliwa, bo zdążyłam na czas.