Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. Kochani,bez Waszej pomocy nie dam rady.W środę nie będę miała co im dać jeść.Zaczynam się bać.Mam 14 swoich psów i 10 kotów i na dokładkę trzy dni temu ktoś podrzucił mi nad ranem kotkę w ciąży.Nie dam rady naprawdę.
  2. tutaj wszystkie zainteresowane kotem[IMG]http://images31.fotosik.pl/450/471d9dd93e5bc90dmed.jpg[/IMG][IMG]http://images36.fotosik.pl/56/b58470e5e06978eemed.jpg[/IMG]jeszcze tutaj Saba,może lepiej widać mordkę,że jest w dużo lepszym stanie[IMG]http://images26.fotosik.pl/320/f15a97f1264e42b1med.jpg[/IMG]
  3. Jeszcze kilka ostatnich zdjęć,widać na nich,że są odważniejsze,szczekają,interesują się co dzieje się po za zagrodą. To mama Nora[IMG]http://images33.fotosik.pl/455/f4b804ef08fa6d09med.jpg[/IMG]
  4. Przypominamy się,czy pamiętacie o nas?Wszystko jest w porządku,tylko nikt nie zagląda?Muszę prosić o pamięć bo jedzenie się kończy.Bardzo proszę pomóżcie.U mnie nic się nie zmieniło. To Saba - widać jak ładnie jej strupy znikły.Mordka powolutku odrasta.[IMG]http://images42.fotosik.pl/55/ae63b03b1d987814med.jpg[/IMG][IMG]http://images31.fotosik.pl/450/6b8f9d2b4e7054b0med.jpg[/IMG]
  5. Zbójni!,nie gniewaj się i nie złość.Ten pan dzwoni do mnie bezprzerwy i dzisiaj powiedział mi,że koleżanka weszła na wątek i znalazła co na nim piszecie i on się zdenerwował bardzo.Do mnie też ma żal,że ja napisałam do Agnieszki,że Elwis smutny jest.To naprawdę fajni ludzie,ale widać,że nie bardzo rozumieją problem.Jak powiedziałam mu,że są odczulanki i szczepionki od alergii/znam ten temat bo w rodzinie są dzieci alergiczne/,to upiera się,że od lat ma swojego lekarza i ten go leczy i on nie będzie szukał gdzie indziej.Naprawdę gość ma ataki i ciężko oddycha-uwierz mi.A każdy człowiek jest inny.On akurat uważa,że nie będzie aż tak się poświęcał i chyba ma do tego prawo.Ja sprawdzałam dom i naprwdę nie przyszło mi do głowy,żeby zapytać o alergię i będę miała teraz nauczkę.Po zatym dom jak dom-ludzie normalni i stosunek do zwierząt prawidłowy.Kot kolanowiec,nie wystraszony,suczka tak samo w łóżku śpi/Elwis teraz też/,więc nie przyszło mi do głowy,że wyjdzie taki numer.Przykra sprawa wiem i czuję się odpowiedzialna naprawdę.Jezdziłam do Białegostoku do tej lekarki ,sprawdziłam czy facet nie ściemnia z tą chorobą Elwisa i się potwierdziło.sama zgłosiłam się do sprawdzenia domu bo nikt nie zareagował,potem go przywiozłam do faceta potem jezdziłam do niego na wizyty i na początku bło wszystko dobrze.No tało się i przykra sprawa,ale nie piszcie już na niego bo na mnie się skupia a ja jestem z Białegostoku tylko mieszkam na wsi i nie bardzo bym chciała mieć wroga w tym człowieku,tymbardziej,że to policjant kurcze.Proszę już nic nie pisz na niego.Bardzo proszę.on czyta i zaraz do mnie dzwoni.Jestem zmęczona,a muszę słuchać w koło panie pier. . . .ło.Mam 17 psów i mam co robić cały dzień.Dzięki,że przeczytałeś do końca. Mam dużo problemów w swojej "działalności w pomaganiu" i serce boli a teraz Pan na mnie zły,a ja nic nie mogę naprawdę.Chciałam nawet wziąć Elwisa na jakiś czas do siebie,dopuki nie znajdzie się ds.Pan Piotr nie widział takiej potrzeby i powiedział,że do chwili znalezienia domu stałego Elwis bedzie u niego.Nie róbm już zamieszania.
  6. Chciałam tylko odnieść się w sprawie domu i opiekunów Elwisa w tej chwili.Chodzi o to,że oprócz choroby psa powstał problem ze zdrowiem Pana Piotra,bo choruje na astmę.Elwis jest dużym pieskiem,mieszkanie jest w bloku,ogrzewanie centralne,pokoje nie zaduże i alergeny zrobiły swoje.Sama osobiście potwierdzam,że przy pierwszej rozmowie z Panem Piotrem nie zauważyłam,że ma problemy z oddychaniem,a w tej chwili i ostatno kilka razy byłam u tych Państwa i widać gołym okiem,że ciężko oddycha zwłaszcza w domu.Naprawdę są to wspaniali ludzie i kochają zwierzęta i chcieli jak najlepiej,ale stało się co się stało i dlatego jest problem.Ja powiedziałam,że Elwis jest smutny to fakt,ale było ciemno,byliśmy na spacerze i takie odniosłam wrażenie.Pan zapewnia,że Elwis jest wesoły,cieszy się i nawet bawi.Jest mu bardzo przykro,że musi oddać psa,ale zdrowie jest przecież najważniejsze.Nie pierwszy raz pies wraca z adopcji ze względu na stan zdrowia.Ci Państwo maja jeszcze pinczerka i kota i są u nich już ponad 10 lat,ale suczka jest malutką miniaturką i alergia miała łagodny przebieg u tego pana.Na kota nie jest uczulony.Przeprazam,że się wtrąciłam,ale Zadzwonił do mnie Pan i bardzo był wkurzony,że żle się go ocenia.Przepraszam w jego imieniu za problemy,ale naprawdę tego nie przewidział i nie chciał.Pokochał Elwisa i bardzo przeżywa,że musi się z nim rozstać.
  7. Wiem,wiem,że dobrze jedzą. One dzięki Wam mogą sobie na to pozwolić i wielkie dziękuję,bo bardzo tego potrzebują.Zaczełam dawać im lepsze jedzonko, bo zaczęło się od Moni3a,która kupiła im takie same mięsko jak ja teraz.A jak one jedzą?,gdyby im dać jeszcze ze trzy razy tyle co dostają to pewnie by jadły.One tam w Poświętne dostawały chleb od piekarzy i kości czasami.Widziałam na początku jak ciągały jakieś reklamówki śmierdzące, pewnie z pobliskiego wysypiska śmieci.Teraz nareszcie mają raj.Dziękuję za pieniążki i proszę o jeszcze.
  8. Arka,zadzwoniłam do lecznicy,żeby się upewnić czy może ja coś pokręciłam z tym odrobaczaniem.Lekarz powiedział,że Telmina nie mają, a Drontal po dwóch tygodniach podać jeszcze raz. One i tak mają dużo szczęścia,bo dzięki Tobie Arka dostają dobre leki.Moje odrobaczam zwykłym Paratex-em.
  9. Oni widocznie nie mają tego Telmin kh.Ja na pierwszej wizycie pytałam o to i dr.Jaroszewicz powiedział,że zobaczymy,ale nie dał.A jeśli tak jak mówisz Arka, Drontal trzeba przez trzy dni podawać to w takim razie jutro pojadę po jeszcze tak?-co mam robić.Bo dzisiaj podałam ten co dali.
  10. Pieski dostały na robaki Drontal Plus po 1,1/2 tabletki jednorazowo,i antybiotyk Synergal zwiększoną dawkę z 1/2 dwa razy dziennie na 2/3 dwa razy dziennie. Kupiłam też jedzenia:10 kg ryż,2 kg słonina,3 kg serca z indyka,3 kg ćwiartki/udka/z kurczaka,2,5 kg skrzydełka z kurczaka,2 kg mielone,worek 10 kg suchej karmy,oliwa.Zapłaciłam 130 zł.Paragony mam. Po zatym u suczek dobrze.Apetyt dopisuje.Między sobą bawią się piłeczką.Mnie witają od samej bramki.A jak chodzę po podwórku wysadzają mordki przez sztachety w kojcu i obserwują.Na moje trzy suczki bardzo szczekają,na pozostałe nie.Szkoda,że nie mogę ich wypuścić.Boję się,że pozwiewają w pole.Suka mama najbardziej przekonana do mnie,ale paska na szyję nie pozwala włożyć.Już raz mnie lekko dziabnęła w rękę przy próbie zakładania.Ciekawe czy je można zaszczepić od wścieklizny?,pewnie nie,jak teraz leki przyjmują.Zapominam zapytać lekarza.Gdyby były zazczepione bardziej była bym odważna,a tak troche się boję,żebym zastrzyków tych bolących nie musiała potem brać.Ale to nic leczenie jeszcze długo potrwa i mam nadzieję,że pomału w końcu się oswoją i pujdziemy w końcu na spacer.
  11. Nie wiem dlaczego nie wchodzą moje posty.Już trzeci raz piszę. No jest, to ok,jeszcze raz napiszę zaraz w następnym poście.
  12. zauważyłam dzisiaj w kupie psów jakąś białą "kaszę".całość była tak upstrzona jak kotlet w panierce.nie widziałam czegoś takiego nigdy.może to jaja jakiś robali?już raz jakiś tydzień temu też widziałam coś takiego,ale pomyślałam,że to może ryż nie strawiony.Ryż daję im co dziennie to cały czas by takie kupy mieli.No nie wiem,może zbadać kał?
  13. On ma około 4 miesiące,jak je pierwszy raz zobaczyłam był maleńki może ze trzy tygodnie,a było to w pazdzierniku.Także jeszcze raczej nie zagraża dla suczek?.Imię i jedno i drugie jest ładne. Jedzenie jeszcze mam na dwa dni.Dzisiaj kupiłam konserw,a mąż pojechał do miasta to kupi mięsa,ryżu i słoniny.Paragony są u mnie do rozliczenia i w sobotę napiszę ile wydałam na jedzenie i ile zostało.Chciałam zrobić zdjęcia paragonów,ale nic nie widać.Na razie nie ma problemu z pokarmem.Będę upominać się i prosić jak pieniążki 160 zł,które otrzymałam od Benita,Evita i Enia się skończą. Monia3a,oczywiście nie pogniewam się i będę wdzięczna jeśli zechcesz jeszcze pomóc z karmą-dziękuję za pamięć.
  14. [IMG]http://images34.fotosik.pl/434/6be3dd2c2f1574a2med.jpg[/IMG]
  15. Przed chwilą dokonałam fajnego odkrycia.Okazało się,że suczka Kika, to chłopczyk :crazyeye:.Udało mi się wziąć na chwilę na ręce i wyczułam coś pod brzuszkiem,patrzę,a to cipak!.Nie mogę,a mordkę to ma jak dziewczynka.Trzeba jej-jemu imię dać męskie.Może znacie jakieś ładne.Uuuu,ale jestem w szoku - chłopczyk normalnie . . ?
  16. Nagradzam je cały czas,za wszystko.Chodzę do nich nie tylko po to żeby dać jeść.One właśnie już się nauczyły,że jak wchodzimy to coś dostaną i podchodzą,a jak się pchają jedna przez drugą.Zapominają wtedy,że trzeba się bać.Raz jest lepiej i są odważniejsze,a innym razem zastanawiają się czy wziąć nagrodę.Dałam im maskotkę i piłeczkę to raz jest to w budzie raz na zewnątrz,czyli bawią się między sobą.Jak ja zachęcam to tylko patrzą na mnie i ogonkami merdają.Jestem pewna,że jeszcze będą oswojone.Bardzo bym tego chciała.I żeby wyzdrowiały.Zasługują na to bo bardzo dużo przeżyły. Kota oczywiście,że nie wpuszczę.
  17. Mąż chodzi do nich tak jak ja.Podczas karmienia wychodzą i jedzą przy nim,ale jak sprząta to nie wychodzą z budy,a jak ja sprzątam to wysadzają łebki i nawet czasami siedzą przy budzie i obserwują co ja robię.Syn przyjeżdża tylko na weekendy to szczekają na niego.A na psy moje reagują różnie.Obserwują,ale jak na polu pojawi się jakiś obcy pies to alarm podnoszą pierwsze jak moje.Myślę,że one już po węchu rozpoznają z daleka,który pies jest obcy.Mają fajną reakcję na koty.Jak ja do nich wchodzę to czasami koty biegną za mną i podchodzą bardzo blisko do kojca,to sunie chyba nie wiedzą kto to jest kot, bo najpierw wąchają, potem odskakują do tyłu jakby się bały,a na koniec zaczynają obszczekiwać.Mąż chce wpuścić kota do nich,ale ja się boję,że zrobią krzywdę.Jeśli kot sam nie wchodzi,to widocznie wie,że nie powinien tam wchodzić.
  18. Jeśli chodzi o banerki to nie wiem dlaczego,ale nie wklejają się.Robię tak jak napisała Monia3a i tak jak jedna jeszcze życzliwa osoba/nie powiem bo nie wiem czy życzy sobie tego/,niestety nie widać banerków.W okienku sygnaturki są,a na postach nie ma.To nic jeszcze pokombinuje. U suczek:Saba-ta najbardziej chora Nora-matka Kika-szczeniak/ok.4m-ce wszystko dobrze.Wcinają,odzyskały chęć do życia,bawią się między sobą.Ze mną niestety nie chcą się bawić.Ciągle na wyciągnięcie ręki mykają do budy.Mogę głaskać pod bródką,po boczkach i to jak jestem na kuckach.Jak stoję to się boją.Ale nie poddaję się i ćwiczymy.Arka udzieliła mi cennych wskazówek jak zabrać się do oswajania i będę trzymała się tego.Trochę mi smutno,że tak cicho ostatnio na wątku,ale mam nadzieję,że to dlatego,że spokojnie na razie jest i nic tragicznego się nie dzieje.W dalszym ciągu mam podawać synergal i czekamy na wyzdrowienie.Pozdrawiam i dziękuję za pomoc i wsparcie. O i banerki są.To dobrze.Idzie mi coraz lepiej?!. . .Jeszcze muszę chyba wkleić linki?
  19. Nie miałam internetu-nie wiem co się dzieje/wieś?/,przepraszam za tę ciszę.Na razie jest,ciekawe na jak długo?. U nas dobrze.Sunie przyjmują leki/synergal/ i jest lepiej.Saba ma jeszcze łyse placki na skórze,ale pomalutku,gdzie niegdzie odrasta sierść.Jutro postaram się pojechać do kontroli bo kończy się antybiotyk.Nie wiem jak to będzie,bo na ręce nie steaty nie dają się wziąć.Dla najmłodszej, Kika na razie dałam jej na imię,udało mi się założyć obrożę z krótką smyczką,ale następnego dnia już jej nie miała na szyi.Teraz zapnę o dziórkę dalej,bo była za luzna. Chciałam bardzo podziękować za przelewy,które otrzymałam od Evita -30zł Enia -30zł Benita -100zł Mogę za nie kupić jedzenia,albo obróżki Preventic.Cyba jak skończy się jedzenie od Monia3a to kupię następne z tych pieniędzy.Z Preventic to jest tak,że lekarz na razie powiedział,że do 5 lutego nie radzi ich zakładać ponieważ pipety mają działanie i może być tego dobrego za dużo.Jedna taka obroża kosztuje ponad 40 zł,więc nie wiem co robić. Arka ukłon w Twoją stronę.Czy pozwolisz je kupić z tych pieniędzy,które przyznaczyłaś na leczenie?.
  20. Wybaczcie-kombinuje jak wkleić banerki,ale coś mi nie wychodzi.Możecie mi pomóc?
  21. [IMG]http://i294.photobucket.com/albums/mm102/AuroraJG/Untitled.jpg[/IMG]
  22. nie umiem poradzić sobie z banerkami,ale się uczę
  23. Dobrze dam buraczka,nie wiedziałam o cebuli.Jutro zapytam o obroże Preventic.A tabletki zjadają bez problemu.Wkładam do kawałka słoniny i podaję jednej i drugiej oddzielnie z ręki.Jak pozakładam im obroże to już pomalutku zacznę wyprowadzać na spacer.Boję się tylko co będzie jak moje się zarażą.Niby wet mówi,że nie będą się obwąchiwać to nic sie nie stanie.I jeszcze jedna sprawa - ja daję leki dla córek,a matka nie ma objawów to Pani doktor powiedziała,że nie trzeba jej leczyć.Dostała tylko pipetę.Arka ,jak sądzisz, nie trzeba jej "zabić" tego wirusa? Tak,ta ciemna sunia jest najbardziej chora,ale widać poprawę.Już nie ma ran krwawych.
  24. [IMG]http://images34.fotosik.pl/437/05eeb7f74df09526med.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...