Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. Usunelam moj poprzedni post. Kto czytał tego przepraszam. Dzisiaj wstałam normalnie, jest piękna pogoda i juz moje wczorajsze myslenie poszlo precz. Po prostu bylam wczoraj juz bardzo zmęczona i troche mnie rozkleiło. Co do aktywacji ogłoszeń, to te ktore byly wczoraj aktywowałam wszystkie i resztę też aktywuję oczywiście. Szanuje cudza pracę i jak mus, to mus. Nie ukrywam, ze gdybym nie musiala tego robic, byłabym w niebo wzięta. Troche mnie zaskoczyła potrzeba aktywowania, bo nie miałam pojęcia, ze to tak jest. No ale idzie przeżyć, nie ma sprawy. Bardzo dziękuję za ogłoszenia. Oby telefony się tylko rozdzwoniły. Miłego dnia życzę i nie jedzcie ogórków hiszpanskich. edit: nie moge znaleźć adresu maila apsikotowego, prosze podajcie jeszcze raz.
  2. [quote name='Randa'] Buda super, nie wiem co robić, bo Kusy się w niej mieści:lol:[/QUOTE] . . .to w czym ciocia problem? Kusy nie ma budy? no to składaj czym predzej. Mogę Ci pomóc, mam już wprawę.
  3. [quote name='ronja']gdzie na dt? w innym dt będzie mniej tęskniła? może ja za nerwowo reaguję, ale mam dziś dosyć wszystkiego[/QUOTE] . . . .to tak jak ja, wczoraj myslałam, ze dzien nigdy się nie skonczy. ronja, nie wiedziałam, ze ona jest w domu, nie wiem jak jest u Ciebie myslałam, ze jest sama w budzie. Miałam na mysli to, ze moze jakby była z taką baba jak ja, własnie blisko człowieka, to bedzie jej łatwiej przejsc rozłąkę. Jesli jest z Tobą, to faktycznie nie ma innego wyjscia. Musi sie z tym uporac, choc pies od lat z jednym człowiekiem i to w dobrych warunkach teskni i to naturalne. Nie gniewaj sie, bo pewnie nie doczytałam, albo nie wiedziałam jak jest, przepraszam. dlatego uwazam, ze starsi ludzie, którzy nie mają "zaplecza" swojemu pieskowi w razie choroby, w rodzinie, gdzie pies zna ludzi, nie powinni brac zwierzaka. Najlepszym tego przykładem są moi rodzice. Ich pies i kot mnie znają, kochają i jak juz bedą musiały przyjadą do mnie, choc nie jestem tym faktem zadowolona. Babo Jago trzymaj się malutka, buźkam w nochalek. Jest bardzo ładna.
  4. Szkoda mi jej bardzo. Ona do swojej pani teskni. Nigdy nigdzie nie była, a tu taka zmiana. Widac, ze jest bardzo smutna. Moze na dt lepiej ją umieścić.
  5. Dopiero wróciłam z Popław, bo woziłam tam weta z surowicą. Dostał surowicę Gumis, ten malenki czarny co jest u mnie i 6 szczylkow z Popław. Jednemu tylko nie wystarczyło. Nie dostała sunia największa, która wazy prawie 3 kg. o, ta [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40634934_p5253126.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40634945_p5253131.jpg[/IMG] Wyobraźcie sobie ze Gumis waży już 1,45 kg. Jak go zabrałam ważył 1 kg, nie cały nawet. Elu, kochana, szczeniakow było 10. z tych 10 jeden jest u mnie i dwa oddane, zostało 7. Te co zostały to: nr 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 i Groszek(jest u mnie). nr 2 [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40634794_p5253157.jpg[/IMG] nr3 [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40634792_p5253156.jpg[/IMG] nr 4 [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40634791_p5253155.jpg[/IMG] nr 5 [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40634789_p5253153.jpg[/IMG] nr 6 [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40634787_p5253152.jpg[/IMG] nr 7 [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40634786_p5253151.jpg[/IMG] nr 8 [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40634784_p5253150.jpg[/IMG] i Groszek [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40579483_p5212990.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40579490_p5212993.jpg[/IMG]
  6. I ja odwiedzam, pozdrawiam. Nie ma szczescia a taki fajny chlopak.
  7. Dopiero o godz 18 dostanie. Potem pojedziemy do Popław i podamy tym najsłabszym, bo chyba na wszystkie nie wystarczy. Gumis juz biega i się bawi. Jeszcze taki ostrożny, bo po całym domu nie chodzi. Mieszka w małej budce, takim kontenerku dla kotów i wychodził bawic sie tylko obok tej budki. Teraz od dwoch dni chodzi po calym pokoju. Jest taki spokojniutki jak sam. Wystarczy, ze mnie zobaczy juz biegnie i za nogawki szarpie. Całuje jak wezmę na ręce. Pocieszny taki. [B]emilia2280 bardzo dziękuję[/B]. Jak wroce do domu to napisze jak poszlo z surowica.
  8. One są w wsi Popławy, kilometr od Brańska, a Sokólka to w inną stronę. Jesteś daleko od nich niestety. Suka ma jeszcze pokarm, to jak sterylizować. Suka uwazam tez nie powinna tam zostać, nawet wysterylizowana. Popatrzcie na psa, który był tam cały czas, ale nigdy sie nie pokazał, ani razu nie przyszedł zjeśc. Bardzo sie boi nawet dziadka. Do mnie podszedł po moze pol godzinie. Stałam na deszczu i przemawiałam do niego. Wywaliłam puchę karmy, to nawet to nie pozwalalo mu zapomniec o strachu. Rzucilam mu kilka kawalkow, to dopiero jak smaka zalapal, to podszedl jesc. Caly w dredach, w kleszczach, chudy i pan mowi ze to pies, ale mi sie wydaje, ze suka. Balam sie podejsc blizej. Tak samo moze skonczyc ta matka [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40699400_p5293207.jpg[/IMG] siedzi tam wysoko na takim niewykonczonym tarasie [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40699404_p5293209.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40699406_p5293212.jpg[/IMG]
  9. Wrócił już ze szpitala pan starszy u którego sa pieski. Sytuacja stała się jeszcze gorsza, bo okazuje się, ze to jest człowiek zupełnie niekomunikatywny. Pani soltys oddala mu karmę, ktora jej została, a bylo tego tak na oko z 7 kg suchej i ze trzy kg korpusów z kurczaka. Oddał wszystko od razu. Walnął na trawę i jadły. Jak zajechałam na drugi dzień. to miały wielkie brzuszki, ale jadły jakby tydzien byly bez jedzenia. To jest starszy, bardzo otyły gośc. wIDAĆ ZE JEST CHORY. lEDWO CHODZI, ZADYSZANY.Byl do mnie bardzo miły i grzeczny, ale nie jestem pewna, czy zrozumial do konca co do niego mowiłam. Prosilam zeby nie krzywdzil psow, ze juz trzech nie ma, to i resztę oddamy, ale trzeba czasu. Obiecałam mu ze bede karme przywozila, ale nie wiem co robic, bo mysle, ze jak zostawie ten wor suchego, to im brzuszki pekna, bo rzuci wszystko a pic nie da. Szybko zjedza, bo one zjadaja na zapas. On mowi ze karmi ale jak zajechalam, to nawet tych pojemnikow nie bylo z ktorych jadly. Zaraz jechac nie moge, bo po godzinie 16 umowilam sie z wetem na podanie surowicy dla nich. Mam niestety ok 20 km w jedną stronę, wiec sami rozumiecie, ze nie dam rady z paliwem tak w te i w tę. Muszą wytrzymac do mojego przyjazdu. Wytrzymają, ale czy to im na zdrowie wychodzi? jak raz najedzą się do woli, a potem głodują. O suni to az pisac sie nie chce, bo nic dobrego. Stoi biedna na tym łancuchu, zaczepiona był za jakieś druty biedula, ruszyc sie nie mogła. Boze drogi, jak pomóc? Musze na to patrzec co dziennie i serce krwawi. Jedni do drugich poodsyłali i dobra. . . . ja sama nic nie mogę. Mogłabym zabrac do siebie i byłoby łatwiej, ale mam sasiadów, którzy i tak juz mają mnie dośc. Po nocach nie spią, narzekają na mnie, gadają, umoralniają, a ja słucham. Jakbym jeszcze te przywiozła, to przecież nie schowam, bedzie widać i słychać. Na prawdę nie dam rady, choc bardzo bym chciała. Pani sołtys i ci ludzie, którzy tam chodzili do nich juz sie wycofali i nie chcą pomagac. Prosiłam zeby zanosili choc raz dziennie karmę. . . .nie chcą. Jak obrobie zdjecia to pokażę Wam sunie nr1, która od wczoraj jest juz w domku stałym w Ogrodniczkach pod Białymstokiem. Bardzo dobrze trafiła, bo pani dogomaniaczka i bardzo, bardzo extra warunki. Tak ciepło przywitała sunie, ze widac od razu, ze lepiej trafić nie mogła. Na dzien dzisiejszy jest tam 7 szczeniaków i suka mama. POMOCY!!!! proszę. Pestka u nowej panci na rękach. Była bardzo wycienczona jazdą. Wyszło z niej wszystko co tylko miała w sobie. W Białymstoku zobaczyłam, ze już nie ma siły siedzieć, wiec zabrałam ją z kontenera na przednie siedzenie. Zasnęła natychmiast. Bardzo źle zniosła jazdę. Podałam jej aviomarin, ale przed sama jazdą i nie zadziałał. Dopiero na miejscu poczuła się uspokojona. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40699409_p5293213.jpg[/IMG] natychmiast zasnęła szczęśliwa utulona w ramionach cioci tłamsik [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40699413_p5293214.jpg[/IMG]
  10. Pani Coffi pracuje tam w szatni i troche sprzata. Ma ich zabierac samochodem ze sobą do dyskoteki, zeby same w domu nie były. Tam sa takie fotele, plac na zewnatrz ogrodzony. Myślę, ze na dyskotekę, to na pewno nie beda suczek zabierać. To ciepli, normalni ludzie, tacy co widac od razu, ze pies, to jak członek rodziny. Facet troche nerwowy widac, ale taka praca, wiec sie nie dziwie. Robi w ochronie i jest szefem sali, więc nie zazdroscic. Ale widać, ze kocha zwierzaki. Radzil sie co ma zrobic, bo jest gospodarz, który bydło bardzo zaniedbuje i on nie moze tego zniesc. Dorota, teraz tylko Coffi musi przejsc zmiane miejsca pomyślnie. Wczoraj nie była za bardzo zachwycona nowym miejscem. Jej cały spokój został zachwiany. To jest młoda sunia i mysle, ze szybko zapomni. Nie była tam zachwycona, ale i nie była ciezko wystraszona. Chodzila, zwiedzala, do dziewczynki sie przytulała. Była tylko zdziwiona, ze inne zapachy, duzo ludzi inny piesek, kotek, świnka. . . .aj, aj, gdzie ja jestem zastanawiala się. Mnie oczywiscie nie musze mowic jak serce waliło, ale musiałam byc dzielna. Mamy zapewnienia, umowa podpisana, zaproszenie, kiedy tylko chcemy, a moze i nawet pani zaloguje sie tu na dogo, bo internet mają. Bedzie dobrze, bo ja tak czuję. Czasu dla coffi tylko trzeba. Aaaaa i jeszcze powiem, ze po drodze zajechałam do mojej mamy z Coffi i mama ją nakarmiła rosołkiem i kurczakiem, a ona nie narzygała nawet w samochodzie. Jest bardzo dzielna w podróży i widac, ze to lubi. mam kilka zdjec, ale nie ma kiedy na razie obrobic, przepraszam. Dwa dni pod rząd jazdy mialam, wiec roboty dzisiaj huk. Moze potem, ok? Doris66 nie martw sie.
  11. Dziękuję pucka69. Dziękuję Elurin i jej Mamie. Dziękuję Emilia2280. Dziękuję Elik i dziękuję Evelin. Jaki łańcuszek dobrej woli, popatrzcie. A te maluchy również bardzo dziękują. Merdają ogonkami szczęśliwe, witają człowieka i co raz bardziej sa ufne. Główny bohater rośnie jak na drożdżach, ale zrobił dzisiaj brzydką kupkę. Jeszcze poobserwuję. Moze mu kurczaka nie dawać? Do wczoraj jadł indyka i kupki były bardzo ładne. Dzisiaj rano podałam kurczaka i po jedzeniu jakies pół godziny zrobił taką brzydką papką. Surowica dzis bedzie juz u mnie. Ja mam termos, to moze ją włożę do termosu i obłożę lodem i wstawię do lodówki? Muszę ją jeszcze przechować do jutra, bo dopiero jutro do weta pojadę. A czy wiadomo jaka to jest surowica? czy w kropelkach, czy trzeba bedzie podac w zastrzyku? Zresztą wet bedzie wiedział. Ja szukałam w necie, ale nie znalazłam. Chciałam tak, z ciekawości poczytać. Uwaga, uwaga, dzisiaj jedzie do ds Coffi i sunia z Popław nr 1. Nie wiem jak to bedzie, bo tę sunię chce wziąć pani sołtys, ale mam nadzieję, ze ją przekonam zeby wydała. Pani brała ją kilka razy do siebie, ale ona ucieka i wraca do mamy i rodzeństwa. Myślę, że nie ma sensu zeby ją brała ponieważ może tak byc, ze zawsze bedzie uciekała do "siebie". Proszę trzymac kciuki. Oba domki sensowne, a jeden nawet dogomaniacki. Wszystko opiszę jak wróce do domu. Pa, pa.
  12. bunia, coraz lepiej Ci idzie z tymi ogłoszeniami, zuch dziewczyna, dziękujemy. A jak tam na dniu bielska, bedzie jakas fotorelacja? nie moglam byc, bardzo żaluję. Ifka, jak bazarek? a doris66 bylas tam? jejku, jejku, ciekawa jestem jak nie wiem co?????
  13. Dzięki za ogłoszenia. Misia juz pojechała. Ponoc w drodze bardzo grzeczna. Baba Jaga też grzeczna. Pewnie juz na miejscu dziewczynki.
  14. Surowicę przywiezie do Białegostoku Evelin.
  15. doris, to Groszek. Na temat Coffi mam niespodziankę, ale zeby nie zapeszyc na razie nic nie powiem, do niedzieli.
  16. Słuchajcie aga1234 przeprasza, ale nie może wziąć szczeniaków. Taki post przeczytałam na ich wątku astów : . . . ."przez aga1234 » 27 maja 2011, 09:54 Niestety nie mogę zabrać psiaków, ( przynajmniej w najblizszym czasie gdyz wrócił z adopcji do mnie Amper) [url]http://www.*******************/viewtopic.php?t=10124[/url] viewtopic.php?f=71&t=5518&hilit=+amper przepraszam. . . ." Bardzo mi się smutno zrobiło. No ale cóż, jak nie może, to co poradzić, trudno. Będziemy czekać, moze coś się zmieni i jednak pojadą, tylko w pozniejszym terminie? Wielka szkoda, bo transport jest bezpłatny. To znaczy zafundowany przez Evelin, bo właśnie jechała do Wawy. . . .szkoda :-(
  17. Elu, doszłam do wniosku, ze mimo iz pojadą jutro dwa do Łodzi na dt, to przecież też potrzebują ogłoszeń. Te, ktore wkleiłam pojedynczo, to wszystkie do ogłaszania. Pieski mają dwa miesiące. Urodziły się przypuszczalnie pod koniec marca, maja jeszcze mleczne ząbki. Ich mama jest bardzo łagodna, a ojciec nieznany. Zeby było szybciej i łatwiej to podaję link do mojego albumu, tam są te zdjęcia [url]http://www.empikfoto.pl/628612/moje_tymczasy/[/url], lub sa na stronie poprzedniej tego wątku.
  18. Borysek [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40479545_p5142892.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40662484_p5273202.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40662486_p5273205.jpg[/IMG] Jeszcze zrobie wiecej, tylko prosze o czas, bo teraz śpią, a jak obudziłam, to chowa się i nie chce pozować. Zły, ze go budzę.
  19. Elu, kazdemu z nich potrzebne ogłoszenia. Obojetnie które bedą ogłoszone, to będzie bardzo ok. Dziękujemy bardzo.
  20. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40649980_p5263193.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40649984_p5263196.jpg[/IMG] Rudzik z Filipem [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40590557_rudzik3.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40648849_p5263188.jpg[/IMG]
  21. [quote name='Vicky62']Bedzie, musi byc kciuki jak najbardziej trzymane.[/QUOTE] Oooo, juz mozna kciuki puscic. Po omowieniu szczegolow sunie pojadą do Łodzi w sobotę. Vicky62, dziekujemy za kciuki - pomogło. A tymczasem pieskie zycie, Coffi i Borysek [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40591775_p5223028.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40591780_p5223030.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40648828_p5263176.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40648845_p5263185.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40649986_p5263197.jpg[/IMG]
  22. Jak zapraszacie, to będę.
  23. Tak suślik, jak dasz radę z czasem, to wrzuć je tam. Ja wrzucę do Pogotowia dla Zwierząt. Prosze o kciuki na sobotę, bo Evelin nagrywa transport dla dwóch maluchow do łodzi do aga1234, ktora zgodzila sie wziąć dwa na dt - bezpłatny w dodatku. Aga dzieki wielkie. Przyjrzyjcie sie dobrze Groszkowi. . . .on jest identyczny jak ten co siedzi u mnie w samochodzie, tylko kolorem sie rozni. To jest na bank braciszek tamtych. To samo spojrzenie, uszki, sylwetka. edit: dzwoniła Evelin nasza kochana i jest juz wiadomo, ze zabiera w sobotę 2 szczeniaki razem z Misią do Warszawy, a dalej pojadą z panem, ale jakim zapomniałam. Pan z forum świnek morskich. Jednak świat jest piękny . . . . .pod warunkiem, ze są na nim tacy ludzie jak MY!
  24. Słuchajcie, a czy ta surowica jest w jakimś termosie z lodem? Pytam, bo jest taka sprawa: [B]W sobotę Evelin wiezie do Warszawy ode mnie Misię do ronji. Rozmawialysmy, ze moze odebrac w Wawie i gdzies na trasie sie spotkamy i mi przekaże a ja szybko do domu i do lodówki. Albo jak nie bedzie mozna umowic sie na godzinę w Wawie, to Evelin spróbuje poprosić którąs z Ciotek o odebranie i Ona jak dojedzie to odbierze. Wszystko do dogadania. Potrzebne rownież kciuki i pozytywne fluidy na sobotę dla dwóch szczylkow z Popław. Evelin nagrywa transport z Warszawy do Łodzi. Tam aga1234 odbierze szczeniaczki, które zgodziła sie wziąć na dt. Jak sie uda z transportem Warszawa-Łódź, to o 2 szczeniaki mniej. Oby tak było, oby.[/B]
×
×
  • Create New...