Jump to content
Dogomania

ocelot

Members
  • Posts

    26100
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by ocelot

  1. Kraksa dzisiaj wyjdzie ze schronu. Slapcio ją zabierze ok. 17.00
  2. ten On-ek jedzie do Holandii [IMG]http://th.interia.pl/10,g914abc212191298/i763186.jpg[/IMG]
  3. Wiecie co wlos normalnie się jeży na głowie. Zaczynam mieć wrażenie, że co najmniej połowa naszej populacji to tępe półmózgi.
  4. Wiem, że to nie proste, ale spróbuj zaobserwować kto go dokarmia jeszcze oprócz tamtej Pani, może będzie bardziej chętny do pomocy.
  5. Nie są tylko się wstydzą swoich uczuć. ja przy okazji dokarmiania Rudego poznałam parę osób naprawdę o wielkich sercach, tylko, że wstydzili się okazywać słabość. Moja nowa znajoma to każdemu bezdomnemu psu wodę latem dawała. te psiaki przychodziły do niej pod sklep. Śpi w tej pseudo budce?
  6. a ile Twoje najstarsze dziecko ma lat? Ja pracuję, nie ma mnie po 9 godzin, czasami po 12, mam dwoje dzieci. Z psem głównie wychodzę ja. Jak nie mogę to po szkole wychodzi Ola, ma 10 lat, ale już jak miała 7 z psem wychodziła. Pies to przyjemność i obowiązek i ona o tym wie. jak byłam w szpitalu to wiedziała, że Maks ma dostawać jedzenie i woda musi być zawsze w misce. Nie mnie oceniać, tylko co będzie z Zuzią? Jeśli Zuza trafi do schroniska to nigdy z niego nie wyjdzie to taki typ psa.
  7. ja mam dosyć już wiecznych tłumaczeń, nikogo już na dogo nie będę bronić. Po 1. dolores wiedziałaś, że masz troje dzieci 2. że wracasz do pracy 3. Męża, z którego zdaniem musisz się liczyć. to zrób coś dla Zuzi i zacznij jej chociaż szukać domu.
  8. Krzywda to jej się dzieje cały czas, kolejna zmiana domu. A co będzie 30? Jak się DT nie znajdzie?
  9. [quote name='salibinka']A Gosia15? Oferuje DTA.[/quote] Wysłałam numer sms'em Rybbie
  10. Nie wiem dokładnie co się stało. Musimy poczekać na dolores albo Rybbę. Zuzia ma pecha jak nie wiem co:shake:
  11. Jeszcze nie pojechała, ale Rybba nie ma co z nią zrobić
  12. Nikt jeszcze nie zadzwonił, ale taka liczba obserwujących to chyba dobry znak? Maluch ostatnio znowu schudł, może ja przewrażliwiona jestem? Podobno do michy pierwszy biegnie...
  13. za wiele to też nie możemy, ale troszkę kierownik się z nami liczy. na pewno zrobi,y wszystko co możliwe, zresztą zapewnienie weterynarza też mam, tylko wiadomo jej nie buda a cieplutkie posłanie by się przydało i człowiek własny.
  14. Najlepszego.;) W złego ręce go nie oddamy Wiosenko co tam u niego?
  15. Ryba dzisiaj się nie widziała z kierownikiem, ja jutro do schronu nie mogę jechać, ale zadzwonię z prośbą o wydanie małej.
  16. Nie wiem dokładnie, powinna chyba się dolores wypowiedzieć. Zuzia na paluchu sobie nie da rady, nie mówiąc o jej psychice, ten pies ma takiego pecha, że trudno uwierzyć. Tymczas jest bardzo potrzebny.
  17. [B]Niestety Zuzia wraca z adopcji:shake:[/B] Agnieszka zabiera ją jutro o 13.00 Nie mamy co z nią zrobić, wiem że znaleźć tymczas do 13 jest mało realne. [B][COLOR=Red]Zuzia trafi na Paluch niestety[/COLOR][/B] __________________
  18. [B]Niestety Zuzia wraca z adopcji:shake:[/B] Agnieszka zabiera ją jutro o 13.00 Nie mamy co z nią zrobić, wiem że znaleźć tymczas do 13 jest mało realne. [B][COLOR=Red]Zuzia trafi na Paluch niestety[/COLOR][/B]
  19. To wszystko podłość i głupota ludzka:shake: U mnie na osiedlu to samo:shake:
  20. jej reakcja jest chyba naturalna dla ludzi. U mnie to samo, jest parę osób co dokarmia bezdomniaki, ale od wszystkiego się odżegnują.
  21. Nasz schroniskowy weterynarz ma namawiać kierownika na ominięcie przepisów, ale czy to coś da nie wiem. Rybba potrafi sporo wynegocjować, więc w Rybce nadzieja. Nie ma szans na leczenie Kraksy w schonisku
  22. Wiesz może i masz rację, że przeceniłam kierownika. jeśli to taki koszt to nie ma co marzyć.
  23. Informacja od weterynarza: "Z Sunia jednak chyba nie jest tak źle jak myślałem, bo pierwotnie coś mi chrupnęło podczas jej badania w lewym stawie barkowym i myślałem, że zwichnięcie. Ale raczej musi być to uraz tego stawu z jakimś nadwichnięciem, które powraca na swoje miejsce. Za to dziś mnie zmartwiła, bo nie sikała od jakiegoś czasu, a mocz się zbierał (była nawet myśl o ciąży!). Jak ją uśpiłem do badania, to się okazało, że pęcherz jest przepełniony i go opróżniłem. Zobaczymy jutro - jak się okaże to samo - to ma porażenie pęcherza moczowego i będziemy coś kombinować - ale nie w schronisku... Najlepiej, gdyby ktoś zabrał Kraksę do domu i leczył. Ja tu jestem ograniczony niemocą pomocników. Tu do ortopedii używa się Morbitalu (= eutanazja) więc całe leczenie takich przypadków nie jest mile widziane i nikt mi w nim nie pomoże. Jutro się zobaczy ."
  24. dwa na pewno są uśpione, jeden poszedł do adopcji. jest 10, albo 8. Surowice na pewno miały podaną.
×
×
  • Create New...